niedziela, 5 listopada 2017

Główne narządy i ich funkcje według ajurwedy

Na dzisiaj coś mądrego.
Według ajurwedy w ludzkim ciele znajdują się dwa typy wewnętrznych organów: stałe (solid) i puste (hollow). Stałe charakteryzują się tym, że są niezbędne do funkcjonowania organizmu w ogóle i nie mogą zostać usunięte chirurgicznie. Puste natomiast nazwane zostały tak z powodu tego, że zawierają w większości pusty obszar (w postaci rurki lub worka), np. jelita czy żołądek. Puste organy są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu, ale ich usunięcie nie grozi śmiercią. Ajurweda opisuje 6 stałych i 6 pustych narządów, które są ze sobą powiązane.
Pierwszym z sześciu stałych narządów jest serce. Serce kontroluje przepływ krwi przez całe ciało i jest siedziskiem Prany, która według Charaki kontroluje mentalną aktywność. Jest też odpowiedzialne za jakość naczyń krwionośnych. Z punktu widzenia ajurwedy, serce wiąże się z kaphą, ponieważ jest zbudowane z tkanki mięśniowej (ziemia), ale energetycznie, poprzez działanie na krew z pittą i elementem ognia. W sercu zaczyna się również nadi nazywane kanałem serca.
Płuca kontrolują przepływ wody i Prany przez całe ciało. Prana i tlen docierają do dwóch płuc i są stąd dystrybuowane na całe ciało. Tylko, gdy Prana może swobodnie przepływać przez nadi, woda może prawidłowo wędrować przez srota, nawadniając cały organizm. Płuca związane są w żywiołem wiatru i bioenergią wata.
Wątroba, kolejny z narządów stałych, kontroluje przepływ Prany i krwi bez przeszkód, odpowiedzialna jest za odtruwanie organizmu i produkowanie żółci niezbędnej w procesie trawienia. Produkuje i przechowuje witaminy, minerały i glukozę. Jej zadanie według ajurwedy polega na „trawieniu” pięciu żywiołów, wyciągniętych z pokarmu i transformację ich w formę, w której mogą być użyte przez organizm. Może odbywać się to dzięki Bhuta-Agnis – pięć ogni wątroby, które „trawią” żywioły. Wątroba  jest narządem pitty, stąd też pojęcie pitta tłumaczy się niekiedy jako żółć.
Śledziona kontroluje proces trawienia i tworzenia się krwi, jest odpowiedzialna również za budowę mięśni. Jednak najważniejszym jej zadaniem jest obrona i ochrona organizmu przed bakteriami, wirusami i innymi organizmami chorobotwórczymi. Poprzez jej związek z krwią, śledziona zaliczana jest do narządów skorelowanych z pittą. Jednakże łączy się także z bioenergią kapha, ponieważ jest związana z ziemią i jej atrybutem wzrostu. Jak mówi ajurweda, różnica między mięśniami i tłuszczem (obydwa zawierają wodę i ziemię) wynika z ciepła, jakie daje krew produkowana przez śledzionę. Ciepło to podgrzewa tłuszcz zamieniając go w mięśnie. Tłuszcz porównywany jest do żelatynowego proszku i wody tworzących razem miękką, niestabilną konstrukcję; mięśnie z drugiej strony porównywane są do mieszaniny ciasta w proszku i wody, która wstawia się do piekarnika i piecze. Rezultatem jest solidna struktura, bardziej stabilna od galaretowatego tłuszczu.
Płyny w organizmie kontrolują nerki. Według ajurwedy, nerki odpowiedzialne są również za kości, szpik kostny i wpływają na narządy rodne (z racji bliskości położenia w obszarze kontrolowanym przez vatę). W nerkach odbywa się proces filtracji – gdy wody pozostaje za dużo, wiąże się to z przewagą bioenergii kapha; gdy natomiast mamy do czynienia z wysuszeniem organizmu i nadmiernym wydalaniem wody – w nerkach panuje wata.
Osierdzie nie jest narządem stricte, ale zostało uznane w ajurwedzie za takowy. Jest to worek, który otacza serce; skorelowany jest z przeponą, naczyniami krwionośnymi  w obrębie serca i klatki piersiowej. Według ajurwedy, osierdzie organizuje przepływ kaphy w organizmie.
Wśród narządów pustych, na pierwszym miejscu znajduje się żołądek, połączony z przełykiem na górze i odźwiernikiem z jelitem cienkim. Głównym zadaniem żołądka jest zmiękczanie pokarmu za pomocą kwasu i soków trawiennych. Miazga, która się tworzy, jest transportowana dalej do dwunastnicy. Żołądek działa w połączeniu ze śledzioną poprzez co oddziałuje na tworzenie się mięśni. Podobnie jak śledziona, żołądek również jest pod dominacją bioenergii kapha.
Jelito grube, zbudowane z czterech sekcji, absorbuje wilgoć i niektóre składniki odżywcze ze strawionego pożywienia; jest również najważniejszym narządem absorpcji Prany z pokarmu. Pod wpływem bakterii, które w nim zamieszkują, wytwarzają się w jelicie niektóre witaminy. W jelicie również produkowany i poprzez nie wydalany jest kał. Jelito grube łączy się z żywiołem wiatru i watą i skorelowane jest z płucami.   
Jelito cienkie to główne miejsce trawienia i wchłaniania substancji odżywczych. Dociera tu żółć, produkowana przez wątrobę oraz wydzielane są enzymy trawienne trzustki i sok jelitowy. W przeciwieństwie do kwaśnego odczynu soku żołądkowego, środowisko jelita cienkiego jest zasadowe. Jelito jest, według ajurwedy, siedzibą Agni, ognia trawiennego oraz żywiołu ognia w postaci bioenergii pitty.
Pęcherzyk żółciowy to dodatkowy narząd trawienny służący za magazyn żółci. Gromadzi produkowaną przez wątrobę żółć, modyfikując ją chemicznie i zagęszczając. Pęcherzyk związany jest z wątrobą, a przez to z bioenergią pitta.
Pęcherz moczowy to narząd gromadzący mocz wydalany przez nerki. Mocz stale spływa do pęcherza moczowego, wydalany jest zaś z niego okresowo przez cewkę moczową. Połączony jest z nerkami moczowodami. Zarówno nerki jak i pęcherz moczowy oddziałują na zdrowie kości, szpiku i narządów rozrodczych, przez co łączone są z bioenergią wata.
Tridosza, podobnie jak osierdzie, nie jest narządem w zachodnim rozumieniu. Według ajurwedy, tridosza, czyli obszar działania trzech bioenergii w korpusie, jest jednym z sześciu pustych narządów. Pusty, bowiem korpus może być uważany za dużą wypełnioną rurę, przez którą przepływają bioenergie.


piątek, 6 października 2017

Jeszcze tylko chwilę i....


Szczerze powiedziawszy nie mogę już patrzeć na tą książkę:):) Tak wiele razy musiałam przetrawić ten materiał poprawiając go i dopieszczając, że mam już go po dziurki w nosie;)
Już niebawem efekt mojej kilkuletniej pracy (z reguły nocnej jak dzieciaki spały, pewnie dlatego tyle poprawek:) ujrzy światło dzienne. I mam nadzieję, że rozświetli drogę ku świadomemu macierzyństwu wielu zabłąkanym mamom...Coming soon:)

poniedziałek, 18 września 2017

Czynniki wprowadzające nierównowagę bioenergii

Witam Was z Siódmego Lasu;) Właściwie zza siódmego lasu i siódmej rzeki i siódmego morza... tu jest naprawdę pięknie i bardzo spokojnie. Tego mi potrzeba. Nie wzięłam ze sobą dzieci - pozdrawiam mojego kochanego męża - więc w zasadzie powinnam się relaksować w tak pięknej okolicy. A ja pracuję i sprawia mi to niesamowitą satysfakcję. Tym bardziej, że rozwiązuję ludzkie problemy i staram się odpowiadać na dręczące ich pytania. Na dzisiejszym kosmicznie długim wykładzie (chyba się trochę rozgadałam:):) padło pytanie o czynniki, które wprowadzają zamęt w naszą równowagę i harmonię. Postanowiłam je wszystkie zebrać i pokazać czarno na białym, bo to jest bardzo istotna wiedza. Zapraszam zatem do lektury...

Czynniki wprowadzające nierównowagę wata:

1.stres – niezadowolenie z otoczenia, brak harmonii

2.niepokój – lęk przed byciem niewystarczająco dobrym, lęk przed osądzeniem

3.tragedia – np. kłótnie rodziców, śmierć bliskiej osoby

4. fazy życia pogłębiające depresję – poczucie bycia niepotrzebnym itd.

5. zimne i suche jedzenie

6.podróżowanie

7.złe odżywianie i fast foody

8.bieda

9.city life – nie dbanie o siebie, szybkie życie

10.nadmierne uprawianie sportu i pracy umysłowej

11. używki, szczególnie narkotyki

12. tłumienie uczuć




Czynniki wprowadzające nierównowagę pitta:

1.ostre jedzenie (np. chilli, surowa cebula)

2. smażone na głębokim tłuszczu jedzenie

3.kawa, herbata i inne stymulanty, alkohol

4.nadmiernie kwaśne i sfermentowane jedzenie, słone jedzenie (pomidory, szpinak, jogurt)

5.późnonocne zabawy i praca

6.złość i gniew

7.frustracja – bycie w sytuacji, kiedy nie można pomóc

8. przerost ambicji

9. uprawianie sportu w najgorętszej porze dnia



Czynniki wprowadzające nierównowagę kapha:

1. jedzenie nadmiernej ilości słodkich, węglowodanowych i tłustych pokarmów

2. spożywanie nadmiernej ilości jedzenia

3. brak umysłowej i fizycznej pracy

4. słone jedzenie powodujące retencję wody

5. spanie podczas dnia

6. zbyt wiele stabilności, brak stymulacji, brak ruchu

7. nowoczesny styl życia

8. brak ćwiczeń fizycznych

9. przebywanie w wilgotnych i gorących pomieszczeniach

10. przywiązanie do luksusu




Czynniki sprzyjające destrukcji ojas:

· prowadzenie trybu życia, który prowadzi do wzrostu energii vata

· spożywanie pokarmów z mikrofali, podgrzewanych, przegotowanych, starych, czerstwych

· latanie samolotem, szybka jazda samochodem, intensywne uprawianie sportu

· komputery, telewizja

· głośna muzyka

· stałe zakłócenia

· poszczenie zbyt często i zbyt długo

· przepracowanie

· emocje takie jak strach, zmartwienie, złość, smutek, zachłanność, niecierpliwość

· brak wiary i zaufania

· nieumiarkowanie w kontaktach płciowych

· przebywanie w nienaturalnym środowisku

· choroby

piątek, 8 września 2017

Ciąża a typ konstytucyjny

Wata. Kobiety o typie konstytucyjnym wata w czasie ciąży często mają tendencję do bólu pachwin i dolnych pleców, bolesnych i ostrych skurczów, niepewności i lęków, utraty wagi (szczególnie w I trymestrze), permanentnego zmęczenia, bezsenności, niestrawności, bladości skóry i słabego krążenia, nadmiernej ilości gazów i wzdęć oraz żylaków. Aby ulżyć tym dolegliwościom, kobieta powinna zadbać o spokój, odpoczynek oraz znaleźć czas na uprawianie ulubionej aktywności w ciągu dnia. Do kuchni należy wprowadzić ciepłe, odżywcze i serwowane regularnie posiłki. Osoby z przewagą konstytucji wata potrzebują też nawilżania i masowania ciała i w czasie ciąży należy szczególnie o to zadbać. Podczas masażu można zastosować olejki z palisandra, rumiankowy, lawendowy, cytrynowy, szałwiowy i ylang ylang. Dodatkowo, aby wyciszyć się i złagodzić powyższe objawy, ajurweda poleca kobietom o przewadze wata spożywanie shatavari z ciepłym mlekiem i ghee.
Pitta. Kobiety z przewagą pitty mają skłonność do częstszych infekcji pęcherza, gorączki, utraty włosów, hemoroidów, irytacji, wybuchów złości i gniewu. Kobiety o tym typie lubią mieć wszystko pod kontrolą, zatem ciąża może stać się dla nich ciężkim przeżyciem, ponieważ zupełnie dezorganizuje dotychczasowe życie. Irytacja powstająca wskutek nagłych wydarzeń związanych ze stanem odmiennym i odbiegających od „planu” wzmaga pittę. Panie o dominacji pitty powinny zatem poluzować swój dokładnie przemyślany, ułożony i napięty harmonogram życia i uświadomić sobie, że podczas ciąży najważniejsze staje się dobro dziecka, a nie ich własne dążenia i sukcesy.
Ajurweda rekomenduje kobietom pitta brahmi (Bacopa monnieri) lub punarnava (Boerhavia diffusa), by opanować dążenie do celu i uczucie pustki bez pracy. Osiągnięcie celu ułatwi dieta zawierająca alkalizujące składniki. Harmonię i dystans pomogą także utrzymać spacery i odpoczynek na łonie natury – natura uspokaja, balansuje pittę i pomaga kobietom odnaleźć ich kobiecą stronę. Olejki z lawendy, róży, rumianku, drzewa sandałowego, szałwii, bodziszka i jaśminu, dodawane do kąpieli lub nawilżacza powietrza, z pewnością nieco rozładują napięcie.
Kapha. Kobiety o dominacji kaphy, będąc w ciąży, zwykle przybierają na wadze i mają zmienny apetyt, najczęściej na pożywienie o słodkim smaku (węglowodany). Mogą także doświadczać opuchlizny, zatrzymania wody w organizmie, zmęczenia i letargu. Z tego względu niezmiernie istotna dla kobiet o typie kapha staje się aktywność fizyczna oraz dieta zawierająca białko pochodzenia roślinnego, pomagające zredukować chęć podjadania i spadki cukru. Spożywanie selera i soku jabłkowego, zmniejszenie ilości soli oraz dostateczne nawodnienie ułatwią pozbycie się nadmiaru wody i puchlin. Olejki z bergamoty, szałwii, bodziszka, pomarańczy, jaśminu i róży również przyniosą ulgę.
Wszystkie kobiety mogą zmierzyć się ze wzmożoną irytacją, porannymi mdłościami oraz bólem piersi.
Kobietę w ciąży obowiązuje lista ajurwedyjskich „zakazów”. Odradza się więc: nadmiernego ulegania popędowi seksualnemu, podnoszenia ciężkich rzeczy, siedzenia lub leżenia w jednym miejscu przez dłuższy czas, przejadania się, picia alkoholu, jedzenia mięsa i ostrych przypraw. Nie wolno też uczestniczyć w sytuacjach pełnych napięcia, stresu, złości i strachu, bo emocje te mogą przenieść się na dziecko. Masaże, których efekt polega na uwolnieniu z toksyn tkanek ciała i skierowaniu ich do krwioobiegu, z przyczyn oczywistych (transmisja toksyn poprzez krew do płodu) są również zakazane. Do takich masaży należą: masaże pobudzające receptory, np. masaż stóp czy dłoni, oraz masaże rozluźniające i oczyszczające oparte na technikach jogi. Zastąpi je z powodzeniem delikatne dotykanie brzucha i odcinka lędźwiowego kręgosłupa, np. przez partnera, które znakomicie umocni więzi miłości między rodzicami a dzieckiem.
Najlepszą pozycją do spania według ajurwedy jest pozycja na lewym boku, która zapewnia dobrą cyrkulację limfy, odciąża wątrobę i wzmaga trawienie. 
 Ajurwedyjska reguła brzmi: im bardziej zrelaksowana kobieta, tym zdrowsze dziecko. Starożytna nauka mówi, że odkąd serce płodu łączy się z sercem matki, należy spełniać jej życzenia, ponieważ satysfakcja matki przenosi się na płód i buduje w nim pozytywne uczucia. Często kobieta ciężarna pragnie nowych, zaskakujących rzeczy i choć może wydawać się to irracjonalne, należy spełniać jej zachcianki.
                  

środa, 16 sierpnia 2017

Być piękną? Wcale nie tak trudno:)

Czy ktoś kiedyś powiedział Ci, że jesteś piękna? Mnie mąż chyba z raz w życiuJ Wtedy, kiedy rzeczywiście mój wygląd i samopoczucie odzwierciedlały stan ducha. Spokój. Rześki, niezmącony umysł, ciało pełne energii, harmonia w każdym calu i wszechogarniająca miłość. Niestety z wiekiem, pojawiającymi się na świecie dziećmi, pracą, problemami moje czoło pomarszczyło się od zmartwień a i twarz straciła dawny promienny blask. Mimo, że zdrowo się odżywiam, uprawiam codziennie dawkę sportu, mój umysł pozostaje daleki od spokoju, co tym samym warunkuje spadek odżas. W ajurwedzie, o czym w swojej kolejnej książce pisze dr Partap Chauhan, fundamentem naszego piękna, zewnętrznej widocznej urody jest piękno wewnętrzne. Dobre zdrowie i spokojny umysł, dbanie o siebie i życie według prawidłowych zasad gwarantują rozwój wewnętrznego piękna. Podoba mi się też szersze wyjaśnienie piękna, dr Chauhan pisze:” piękno człowieka wykracza poza formę fizyczną i zawiera się ostatecznie w sercu w postaci miłości, czystości i szczęścia (…) Prawdziwe piękno jest zewnętrzną manifestacją naszych myśli pozytywnych.”

Ajurweda może stać się swego rodzaju przewodnikiem w poszukiwaniu własnego piękna. Każdy może skorzystać z tego przewodnika, by znaleźć własną drogę do wewnętrznej harmonii, zdrowia a także ich zewnętrznej emanacji w postaci promiennego blasku i piękna. Dr Chauhan w swojej pracy, krok po kroku, zaczynając od wyjaśnienia podstawowych założeń ajurwedy w prosty i logiczny sposób, pokazuje jak za pomocą codziennych czynności przywrócić naturalną równowagę ciała i ducha. Daje też ciekawe wskazówki jak dbać o skórę i ciało. W książce znajdziesz wiele sprawdzonych ajurwedyjskich receptur na kosmetyki przeznaczone do pielęgnacji dla osób o przewadze doszy wata, pitta lub kapha.

Książka zorganizowana jest w trzech działach. Pierwsze dwa to rozdziały wprowadzające w zagadnienie piękna i ajurwedy. Kolejne cztery uczą jak żyć na co dzień w świetle zasad ajurwedy, jak właściwie się odżywiać, czym kierować się w doborze środków pielęgnacyjnych, aktywności fizycznej i wreszcie jak prawidłowo przeprowadzić detoksykację ciała. Ta ostatnia stała się bardzo popularna w dzisiejszych czasach „szaleństwa” i śmiało mogę rzec, niezbędna, warto zatem szczególnie poświęcić dłuższą chwilę  na zapoznanie się z szerokimi wskazówkami, jakich dr Partap udziela. Kolejne rozdziały to samo sedno książki – praktyczne porady dotyczące pielęgnacji skóry, włosów, oczu, dłoni, paznokci, stóp i piersi. Receptury, podpowiedzi, przepisy na naturalne ajurwedyjskie kosmetyki z podziałem na porady kosmetyczne dla określonych typów psychosomatycznych – właśnie to sprawiło, że z miłą chęcią, mimo braku czasu, sięgnęłam po tę pozycję. Byłam również mile zaskoczona kilkoma stronami poświęconymi technikom utrzymującym prawidłowy, spokojny i pozytywny stan umysłu oraz duchowości w kontekście piękna – to takie dopełnienie, bez którego nie mogłaby powstać dobra książka na ten temat.

Kropką nad i jest rozdział kulinarny, nie tylko z przepisami ale także opisujący właściwości lecznicze potraw. Dla wszystkich zainteresowanych ziołolecznictwem jest też krótki słowniczek zielarski z opisem właściwości popularnych ajurwedyjskich ziół.

Teraz zatem zdobądź czas dla siebie, weź książkę do ręki i podążając za radami dr Chauhana przywróć swoje naturalne piękno!


piątek, 11 sierpnia 2017

panchakarma - porady dla szukających

Wczoraj dostałam maila z zapytaniem o polecenie ośrodka panchakarmy w ciepłym rejonie Indii. Niestety, jak juz wielokrotnie wspominałam, ośrodki na północy i południu różnią się tak bardzo od siebie, że mogłyby reprezentować dwa zupełnie inne style medyczne. Południe to gratka dla naciągaczy turystów, północ - mekka szukających siebie i rozwiązań dla swoich problemów zdrowotnych. Byłam tu i tu, mam porównanie. Niemniej jednak nie każdy chce jechać w tą chłodniejszą część Indii, szczególnie zimą, a mając jedyny termin na oczyszczanie do dyspozycji woli wygrzewać się na ciepłym wybrzeżu. Nie dziwię się:) Mając na uwadze takie przypadki, radzę, by przy wyborze ośrodka sprawdzić:

- ile dni minimalnie trwa panchakarma

- czy są w niej przewidziane zabiegi marma

- czy na początku terapii jest konsultacja psychologiczna czy tylko diagnoza doszy

- czy zapewniają wyżywienie zgodne z zaleceniami dla doszy

- czy zapewniają codzienne saunowanie lub parowanie i masaż podczas terapii

- czy dają wskazówki po terapii - wyjście z panchakarmy jest kosmicznie ważne, inaczej cały trud idzie na marne. Trzeba pamiętać o odbudowaniu mikroflory w jelitach!

- czy do dyspozycji będzie terapeuta by odpowiedzieć na wszystkie pytania i kontrolować przebieg zabiegów, np. basti 

- czy podczas biegunek terapeutycznych będzie zapewniona odpowiednia opieka, gdyby poszło coś nie tak (w cieple szybko można się odwodnić!) Ja osobiście musiałam dostać procha na zatrzymanie biegunki, gdyż za dużo i za długo się ze mnie lało:):):)

- no i radzę porównać ceny...:)

wtorek, 11 lipca 2017

"Dorastaj z jogą" - konieczna pozycja w biblioteczce twojej pociechy:)

Wzięłam książkę do ręki. Ale długo się nią nie nacieszyłam, bo od razu, kiedy mój czteroletni syn zobaczył kolorową, piękną okładkę z dziećmi, zabrał mi książkę i zaczął przeglądać. Nie umie jeszcze czytać, ale zupełnie się tym nie zraził – pomijając wstęp i spis treści, następne strony są bardzo bogato ilustrowane. Zachęcił się tym, że dzieci przedstawione na obrazkach coś ćwiczą i z chęcią podążał za ich wskazówkami. Długo przyglądał się obrazkom, po czym ochoczo zabrał się do naśladowania. Maja, mimo że ma niespełna dwa lata próbowała razem z nim – świetnie się przy tym bawili. Krzyś pytał mnie za każdym nowym obrazkiem jakie zwierzątko tym razem naśladuje i prosił, żebym zobaczyła czy robi ćwiczenie poprawnie. Dzięki zawartym w książce prostym instrukcjom, maluch, który potrafi już samodzielnie czytać, na pewno z łatwością sobie poradzi. Przedszkolakom trzeba troszkę pomóc czytając ciekawe komentarze do ćwiczeń oraz opis korzyści jakie dają. Do niektórych ćwiczeń dołączone są cenne uwagi, wśród nich ukazanie przy których asanach należy szczególnie uważać i jak ćwiczyć, by nie zrobić sobie krzywdy. Mnie osobiście bardzo podoba się, że pośród popularnych asan znalazły się też ćwiczenia dla oczu, uszu, szczęki czy dłoni – elementów ciała, o które należy nauczyć się dbać już od małego. Im wcześniej wykonywanie prostych ćwiczeń tych sfer wejdzie w nawyk, tym łatwiej dba się o nie w dorosłym życiu. W książeczce znajdziemy nie tylko klasyczne asany ale również mudry – gesty dłoni skierowane na pomoc w medytacji lub uzdrawianie oraz świetnie opisane praktyki oddechowe, które można rozpocząć już od najmłodszych lat. Uzupełnieniem jest kilka stron poświęconych diecie maluszka i najfajniejsza według mojego syna część książki czyli sprawdzenie zdobytej wiedzy poprzez wykonanie kilkunastu prostych zadań.
Czytanie i praca z książką „Dorastaj z jogą” to nie tylko niezła frajda dla dzieciaków ale bardzo pożyteczne preludium do dorosłego praktykowania jogi. Wstąpienie na ścieżkę jogi w młodym wieku gwarantuje utrzymanie sprawności ciała i pomoże w pokonywaniu rożnych dolegliwości. Wpojenie pozytywnych zasad oraz wyrobienie zdrowych nawyków daje podwaliny do budowy silnego, zdrowego i pełnego szacunku do siebie i innych człowieka.
Książkę polecam wszystkim mamom, które dbają o prawidłowy rozwój swoich pociech!