wtorek, 11 lipca 2017

"Dorastaj z jogą" - konieczna pozycja w biblioteczce twojej pociechy:)

Wzięłam książkę do ręki. Ale długo się nią nie nacieszyłam, bo od razu, kiedy mój czteroletni syn zobaczył kolorową, piękną okładkę z dziećmi, zabrał mi książkę i zaczął przeglądać. Nie umie jeszcze czytać, ale zupełnie się tym nie zraził – pomijając wstęp i spis treści, następne strony są bardzo bogato ilustrowane. Zachęcił się tym, że dzieci przedstawione na obrazkach coś ćwiczą i z chęcią podążał za ich wskazówkami. Długo przyglądał się obrazkom, po czym ochoczo zabrał się do naśladowania. Maja, mimo że ma niespełna dwa lata próbowała razem z nim – świetnie się przy tym bawili. Krzyś pytał mnie za każdym nowym obrazkiem jakie zwierzątko tym razem naśladuje i prosił, żebym zobaczyła czy robi ćwiczenie poprawnie. Dzięki zawartym w książce prostym instrukcjom, maluch, który potrafi już samodzielnie czytać, na pewno z łatwością sobie poradzi. Przedszkolakom trzeba troszkę pomóc czytając ciekawe komentarze do ćwiczeń oraz opis korzyści jakie dają. Do niektórych ćwiczeń dołączone są cenne uwagi, wśród nich ukazanie przy których asanach należy szczególnie uważać i jak ćwiczyć, by nie zrobić sobie krzywdy. Mnie osobiście bardzo podoba się, że pośród popularnych asan znalazły się też ćwiczenia dla oczu, uszu, szczęki czy dłoni – elementów ciała, o które należy nauczyć się dbać już od małego. Im wcześniej wykonywanie prostych ćwiczeń tych sfer wejdzie w nawyk, tym łatwiej dba się o nie w dorosłym życiu. W książeczce znajdziemy nie tylko klasyczne asany ale również mudry – gesty dłoni skierowane na pomoc w medytacji lub uzdrawianie oraz świetnie opisane praktyki oddechowe, które można rozpocząć już od najmłodszych lat. Uzupełnieniem jest kilka stron poświęconych diecie maluszka i najfajniejsza według mojego syna część książki czyli sprawdzenie zdobytej wiedzy poprzez wykonanie kilkunastu prostych zadań.
Czytanie i praca z książką „Dorastaj z jogą” to nie tylko niezła frajda dla dzieciaków ale bardzo pożyteczne preludium do dorosłego praktykowania jogi. Wstąpienie na ścieżkę jogi w młodym wieku gwarantuje utrzymanie sprawności ciała i pomoże w pokonywaniu rożnych dolegliwości. Wpojenie pozytywnych zasad oraz wyrobienie zdrowych nawyków daje podwaliny do budowy silnego, zdrowego i pełnego szacunku do siebie i innych człowieka.
Książkę polecam wszystkim mamom, które dbają o prawidłowy rozwój swoich pociech! 

wtorek, 13 czerwca 2017

Mój festiwal ajurwedy w Siódmym lesie 16-22.09.2017:)


NOWOŚĆ w Siódmym lesie! Dla rozwoju świadomości, zdrowia i radości z życia polecamy bogaty i różnorodny tydzień na Twój temat w odcieniu mądrości ajurwedyjskiej.
                                 
Festiwal Ajurwedy plus ćwiczenia Pilayu

(a ten festiwal to: praktyczne warsztaty kulinarne,  wykłady, nauka masażu, medytacje i ćwiczenia ogólnorozwojowe bazujące na założeniach hathajogi)
Czyli tydzień zdrowego jedzenia, rozwoju osobistego, ćwiczeń i zdobywania wiedzy: Jak radzi Ci zadbać o Twoje zdrowie starożytny system wiedzy medycznej z Indii? Jak Cię opisuje? Jakim jesteś typem organizmu? Co Ci służy? Jak powrócić do zdrowia? Jak o siebie skutecznie dbać? Co jeść by osiągnąć stan

Harmonii i Równowagi. Czyli podstawę zdrowia.
Zawsze jest dobry czas na zrozumienie siebie i swojego stanu zdrowia. Nikt nie zatroszczy się lepiej o Twój dobrostan i zdrowie, niż Ty sam. Nikt nie ma lepszego interesu od Ciebie samego w tym, by zrozumieć, jak sobie szkodzisz jedząc niewłaściwe potrawy, myśląc osłabiające myśli i robiąc niewłaściwe rzeczy. Słowem: odkryj w jaki sposób działasz przeciwko sobie i co możesz zmienić. Weź sprawy w swoje ręce i dowiedz się o sobie jak najwięcej korzystając z mądrości najstarszej medycyny na Ziemi.
Niech żyje rozwój świadomości.
Rozpoczynamy współpracę ze wspaniałą terapeutką Ajurwedy wykształconą w Indiach panią Moniką Ptak-Korbacz. Chętnie sięgamy po holistyczną mądrość z różnych zakątków Ziemi. Nareszcie pojawia się w Siódmym lesie starożytna widza medyczna z Indii.
Ajurweda – to uniwersalna medycyna traktująca zdrowie i chorobę w sposób całościowy, holistyczny, z uwzględnieniem specyficznych cech osobowościowych i sytuacji społeczno – kulturowej każdego człowieka - może być stosowana wszędzie i w dowolnym czasie.
Biorąc pod uwagę typ konstytucyjny, z jakim rodzi się każdy człowiek z osobna, system Ajurwedy udziela bezcennych wskazówek jak dbać o zdrowie, daje silne terapeutyczne narzędzia i lekarstwa. Wyjaśnia znaczenie dobrego trawienia i daje rady, jak je wzmocnić; pokazuje jakie formy aktywności fizycznej są najodpowiedniejsze dla określonego typu psychosomatycznego, ustala dzienne i sezonowe „reżimy”, metody życia zgodne z naturalnym cyklem przyrody, podaje metody budowania odporności organizmu oraz szeroko opracowane naturalne, bezpieczne sposoby radzenia sobie z powszechnymi chorobami, naucza jak oczyścić i odmłodzić ciało i umysł oraz jak użyć medytacji czy ćwiczeń oddechowych do poradzenia sobie ze stresem, wyjaśnia wreszcie jak zbawienny wpływ może mieć terapia oparta na dźwiękach, kolorach czy aromatach. Uczy komponować posiłki tak, by mogły oddziaływać na wszystkich poziomach funkcjonowania Twojego organizmu, stanowiąc bramę do długiego, zdrowego i szczęśliwego życia. 

Odpowiednia troska o dobór pokarmów zaowocuje świeżością i witalnością, jasnością umysłu i dobrym samopoczuciem.
7-mio dniowy plan warsztatów teoretyczno-praktycznych obejmuje:

Sobota:
14 przyjazd na obiad
Po obiedzie: diagnoza; ułożenie planu pobytowego dla uczestników
sesja pilayu STRES
18:00 - kolacja
19:00 – 21:00 wykład wprowadzający w ajurwedę i medytacja

Niedziela:
7:00 poranny spacer
8:00- 9:30 warsztat kulinarny – śniadania
10:00 – 12:00 wykład: Żywioły i typ psychosomatyczny
13:00 – 14:30 warsztat  kulinarny – obiad ajurwedyjski
16:30 – 17:30 sesja pilayu Wata
18:00 kolacja
20.30 podsumowanie dnia

Poniedziałek:
7.00 spacer
8.00 – 9:30 warsztat kulinarny – ajurwedyjskie przekąski
10.00 – 12:00 wykład: właściwości i odpowiedni dobór pokarmów czyli jedz zgodnie ze swoją doszą
13.00 – 14:30 warsztat kulinarny – kichadi: pełnowartościowy posiłek ajurwedyjski
16.30 – 17:30 sesja pilayu Pitta
18.00 kolacja
20.30 podsumowanie dnia

Wtorek:
6: 45 – 7:45 sesja pilayu ENERGIA
8:00 – 9:30 warsztat kulinarny – soki i napoje
10.00 – 12:00 wykład: Ajurweda i aktywność  życiowa (fizyczna, umysłowa, praca; asany odpowiednie dla danego typu psychosomatycznego, oddychanie)
13.00 – 14:30 warsztat kulinarny – ajurwedyjskie zupy
18.00 kolacja
20.30 podsumowanie dnia

Środa:
7.00 poranny spacer
8:30 – 9:30  warsztat kulinarny – zdrowe słodkości
10:00- 13:00 wykład: Lecz się sam – podstawy samodiagnozy. Warsztat samodiagnozy – obraz języka, paznokci, puls, punkty witalne
16:30 – 17:30 sesja pilayu Kapha
18.00 kolacja
20.30 podsumowanie dnia

Czwartek:
7:00 – 8:00 sesja pilayu SIŁA
9:00 – 12:00 Naturalne lekarstwa w kuchni i wykład odporność – kontroluj twoją wewnętrzną siłę
16.00 – 17:00 stretching
18.00 kolacja
Po kolacji podsumowanie dnia

Piątek
7:00 poranny spacer
8:30 – 10:30 warsztat masażu ajurwedyjskiego
Omówienie pobytu, pożegnanie i wyjazd

Cena noclegów i wyżywienia: 1200 zł
Cena warsztatu: 1400 zł

Rezerwacje: Ola, tel. 517 930 320, lub mailem: siodmylas@wp.pl
www.siodmylas.pl

niedziela, 11 czerwca 2017

Prawdziwa pańczakarma dla zdrowia

Mam takie założenie, że promuję i polecam tylko te rzeczy, z których sama w jakiś sposób skorzystałam i mogę z czystym sumieniem przekazać dalej informacje. Oczywiście subiektywną, dotyczącą moich odczuć:) Niemniej jednak jeśli chodzi o klinikę dr Shivani Sood wygląda to trochę inaczej, gdyż nie tylko uczestniczyłam tam w trzytygodniowej pańczakarmie, miesięcznym kursie terapeutycznym, ale także opisywałam tą właśnie klinikę pod kątem merytorycznym w swoich naukowych pracach. A zatem obiektywizm na pierwszym miejscu. Porównywałam ją z wieloma innymi klinikami pod kątem podejścia do pacjenta, oferowanych usług, wykorzystywanych metod leczenia i innych kategorii i nie tylko z sympatii do doktorów ale także z wyników moich badań okazała się najlepszą kliniką oferującą pańczakarmę MEDYCZNĄ a nie REKREACYJNĄ (czyli nastawioną typowo na turystów, którzy nie mają za grosz pojęcia o co chodzi ale dużo grosza w portfelu). Prowadzący klinikę doktorzy są odpowiednio wykwalifikowani, posiadają szerokie uprawnienia i kompetencje, traktują indywidualnie każdego pacjenta, mają cały zasób sprzętów potrzebnych do przeprowadzenia kuracji i co najważniejsze mają świetne wyniki i referencje. Rokrocznie odwiedzają ze swoim przekazem Europę prowadząc wykłady i warsztaty w wielu europejskich miastach (min. Berlin, Wiedeń, Madryt), wykładają również w USA, uczestniczą w międzynarodowych konwencjach i sympozjach. Dr Sood jest specjalistką od spraw kobiecych - nie tylko od ciała ale chyba przede wszystkim od psyche:) Zaglądając w oczy powie Ci od razu, że Twoja  słaba wątroba to nie przez smażonego kotleta tylko przez to, że bierzesz na siebie zbyt dużo obowiązków. Albo, że masz wrzody przez kiepskie relacje z matką. I powie Ci całą prawdę o tobie zupełnie Cię nie znając. Z kolei dr Mahesh Kumar jest specjalistą od starożytnych, prawie wymarłych już receptur keralskich na różne rodzaje dolegliwości. świetnie zna się na ziołach i w prowadzonej praktyce świetnie dobiera ich właściwości do Twoich potrzeb. Generalnie mogłabym tak opisywać i dodawać im splendoru, bo to, co robią, robią świetnie:) Za to też się cenią, klinika nie należy do najtańszych, ale warto zapłać za naprawdę profesjonalne leczenie według mnie. Mnie wyprowadzili z reumatoidalnego zapalenia stawów, może uleczą i Ciebie jeśli masz jakiś problem, z którym nikt nie może sobie poradzić. 
Jeśli chcesz wybrać się do Shivani i Mahesha służę radą i pomocą jak dotrzeć do nich tanio i bezpiecznie. Pomogę ci też zapowiedzieć się u nich i dam wskazówki odnośnie pobytu, tak, by wykorzystać go wyjątkowo:)

wtorek, 30 maja 2017

Przeżywszy rotawirusa u dzieci....

...mogę śmiało udzielić kilka praktycznych wskazówek...
Zawsze myślałam, że te rotawirusy to takie rozdmuchane. Że moje silne dzieci śmiało sobie z jakimiś rota stworkami poradzą i w ogóle, że tak straszą ludzi bez potrzeby, ot kilka luźniejszych kupek. We czwartek okazało się, że NIE. Że to wszystko, co tak wtłaczają nam rodzicom na temat rotawirusów do głowy, że te wszystkie obrazki, które pokazują mogą być prawdziwe. Zaczęło się niewinnie od pojedynczych wymiotów u Mai we wtorek - dziękuję Bogu, że właśnie wtedy, bo kilka godzin później miała mieć szczepienie, na które siłą rzeczy nie poszłam. Nie wiadomo jak wtedy sytuacja by się skończyła. We środę rano sytuacja się powtórzyła ale przez cały dzień nic jej nie było, tylko nie chciała jeść. Trochę mnie to zmartwiło, bo we czwartek miałam zostawić dzieci u Mamy i pojechać w 'byznesach" do Krakowa. We środę wieczorem dostała gorączki. Położyliśmy się do łóżka i się zaczęło - Maja leżała jak blin a Krzyś wymiotował co 10 minut. Bez przerwy, niczym nie dało się tego uspokoić. Pił wodę z łyżeczki a za każdym razem wylewał z siebie dziesięć razy więcej. W połowie nocy przyszła kolej na mnie. Maja od rana znów wymioty, a mąż nie wiedział, od którego z nas łapać:)
Punkt praktyczny pierwszy: nie czekajcie, aż dziecko będzie wymiotowało po raz dwudziesty... nie widziałam odwodnienia u Krzycha ani u Mai, ale lekarze stwierdzili, że je przegapiłam. Język z białym nalotem to natychmiastowy sygnał do ewakuacji. Przegapiłam też suchy język skupiając się na oglądaniu paznokci i szczypaniu ciała. Obydwoje byli wysuszeni jak ziarenka pieprzu:(

punkt drugi: tu też zawaliłam. Jak dziecko nie sika powyżej 6-8 h - ewakuacja! To też wyraźny sygnał do pakowania się pod kroplówkę. Za to, że moje dziecko sikało jeden raz w ciągu dnia dostałam reprymendę od góry na dół - nerki były bardzo odwodnione, mogły przestać prawidłowo funkcjonować. Na szczęście po nawodnieniu wszystko szybko wróciło do normy.

punkt trzeci: Nie zbijałam temperatury u Mai - doszło do 39 i uważam, że zrobiłam dobrze, bo wszystko przeszła dużo lepiej niż Krzyś. Inna sprawa, że jest ciągle jeszcze na piersi. U Krzysia jak się pojawiła temperatura od razu ją zbijali (już w szpitalu, więc nie miałam na to wpływu). Kontrolowana gorączka na prawdę w takich momentach może zdziałać cuda....

punkt czwarty: masowałam dzieciom brzuch pobudzając pracę jelit - im szybciej miały tą słynną rotawirusową zieloną okropną biegunkę tym szybciej wyszły z choroby. Maja pierwsza, już w sobotę pozbyła się treści, Krzyś dopiero w niedzielę, ale jeszcze minął cały dzień nim wyszło dziadostwo do końca. Masowałam też im całe ciała pobudzając układ limfatyczny oraz uciskałam punkty marma.

punkt piąty: jak nie chcą jeść to niech nie jedzą:):):) jak będą chciały jeść to ryż:)

sobota, 13 maja 2017

łuszczyca (psoriasis)

Jakiś czas temu udzielałam skromnej (z braku czasu jak zwykle....) porady dotyczącej łuszczycy. Ta dolegliwość może mieć różne podłoże, przy stawianiu diagnozy najważniejsze pytanie to to, jakie są korzenie choroby: czy jest to zdecydowanie choroba autoimmunologiczna o nieznanej etiologii - wtedy w diecie należy zastosować tzw. protokół autoimmunologiczny wykluczający nabiał, gluten, część zbóż, warzywa kapustne i strączki ze względu na zawarte w tych produktach substancje antyodżywcze i pobudzające układ immunologiczny, czy też może jest to dolegliwość związana ze stresem o podłożu psychicznym - wtedy zmienia się trochę podejście i w leczeniu na pewno większą rolę niż diecie przypisuje się technikom relaksacyjnym, masażom, nawilżaniu itd. Równie ważne w dopasowaniu odpowiedniego leczenia są informacje na temat objawów: gdzie kumuluje się łuszczyca jakie, jak wygląda skóra, jakich kosmetyków chora osoba używa do pielęgnacji i jaka jest reakcja skóry.

W ajurwedzie zazwyczaj klasyfikuje się łuszczycę jako zaburzenie vata-kapha (często o podłożu psychicznym, ale duży udział ma genetyka oraz układ hormonalny). Oczywiście głównym "odbiorcą" skutków zaburzeń jest skóra (skorelowana z pittą) z charakterystycznymi dla tej choroby "łuskami" i stanem zapalnym skóry, szczególnie w okolicy stawów, na plecach, na głowie pod włosami.

W leczeniu proponuję:
1. dieta:
włączyć do diety dużą ilość kurkumy w różnej postaci: przede wszystkim pić gorącą wodę z kurkumą rano i kilka razy w ciągu dnia, dodawać ją też do potraw. Można też robić pastę z kurkumy (rozpaćkać z wodą) i smarować ją na skórę. Dobrze byłoby gdyby była z indyjskiego źródła, tak, by nie była zwietrzała. 
- duża ilość choliny w diecie. Łuszczyca często wiąże się z jej niedoborem. Źródła choliny to min: wątróbka, brązowy ryż, pełne zboże, jajka, ryby, orzechy, warzywa strączkowe, kalafior.
- wyeliminować cukier i ograniczyć spożywanie węglowodanów.
- wykluczyć gluten i nabiał. Przynajmniej na jakiś czas i zobaczyć rezultaty.
- włączyć do diety dużo tłuszczów nienasyconych, szczególnie olej z czarnuszki, z sacha inchi, z wiesiołka i konopny.
- włączyć do diety migdały ziemne poprawiające pracę jelit.

2. zioła:
- Proponuję zaopatrzyć się w raktaprash  - dżemik wzmacniający tkanki skórne o bardzo silnym działaniu.
- bhringraj - w różnej postaci na pewno będzie pomocny. Używany przede wszystki na porost włosów ale też przy swędzącej skórze
- warto pić również sok z aloesu lub nakładać żel z aloesu na skórę w zmienionych chorobowo miejscach.

3. oleje:
- smarowanie wysięków i zmian skórnych olejem z neem wymieszanym z olejem jojoba na pewno lepiej nawilży skórę niż innym olejem. dodatkowo neem ma właściwości antyseptyczne i łagodzące swędzenie.
- olej arganowy i olej z czarnuszki również nadają się do smarowania ran

4. inne zabiegi:
- pranajama
- relaksacja
- joga z naciskiem na pracę z głównymi ośrodkami kumulacji stresu - ramiona, lędźwia
- shirodhara

piątek, 5 maja 2017

Masaż antykolkowy

Najczęściej przytaczane czynniki przyczyniające się do powstania kolki niemowlęcej to:
- niedojrzałość układu pokarmowego i związana z tym nieprawidłowa praca jelit; typowa przypadłość dzieci z konstytucją wata
- niedojrzałość układu nerwowego (kolka może być wynikiem odreagowywania przez dziecko na przytłaczające go bodźce)
- szybkie i łapczywe jedzenie, podczas którego dziecko łyka za dużo powietrza
- nietolerancja lub alergia na produkty spożywane przez mamę karmiącą
- zbyt duża porcja spożywanego na raz mleka, z której strawieniem organizm sobie nie radzi.

Zastanawiając się zatem jak pomóc dziecku, które cierpi na kolkę należy przeanalizować powyższe czynniki i zminimalizować ich skutki. Poniżej kilka wskazówek masażu, który można wykonywać przy problemach układu trawiennego, przy kolce i zaparciach u dzieci od 3 tygodnia (po odpadnięciu pępowiny!)
1. Bardzo delikatnymi, krótkimi ruchami masuj brzuszek dziecka przesuwając dłonie (ustawione zewnętrznymi kantami) od dolnej granicy żeber po spojenie łonowe. 
2. Nie podnosząc pupy malucha, unieś zgięte nóżki dziecka złączone razem i naciśnij nimi na powłoki brzuszne (nie za mocno i nie po karmieniu). Przytrzymaj kilka sekund po czym rozluźnij.
3. Masuj brzuszek dziecka okrężnymi ruchami zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Ustaw jedną dłoń na drugiej. Co trzeci, czwarty ruch wykonuj tylko połowę ruchu - od godziny 12 do 6. 
4. Trzymaj łydki malucha, podnieś nóżki do góry i delikatnie "strzepnij".

Całość powtórz 3-4 razy szczególnie dociskanie kolanek do brzucha.

sobota, 22 kwietnia 2017

alergie a sport w wielkim skrócie:)

Miałam ostatnio tą wątpliwą przyjemność mówić coś poważniejszego do ludzi, czyli prowadzić wykład;) Tym razem mówiłam o alergiach i sporcie, pomyślałam, że przedstawię Wam pokrótce streszczenie, może kogoś zainspiruje do głębszej analizy. 
Objawy alergii ostrej:
  • wysypka
  • pokrzywka
  • rumień
  • wodnisty katar
  • napady kichania
  • kaszel alergiczny
  • skurcz oskrzeli – duszność, świszczący oddech
  • wstrząs anafilaktyczny
Objawy reakcji opóźnionej występują np. w przypadku nietolerancji pokarmowej. Mogą być to:
  • Bóle głowy, bóle zatok, migreny, zasłabnięcia, zawroty głowy
  • Bóle brzucha, niestrawność, zgaga, skurcze, mdłości, nabrzmiały brzuch po posiłku, wzdęcia , biegunka, zaparcia, nieprzyjemny zapach z ust
  • Ciemne kręgi pod oczami, opuchnięte oczy, wilgotne oczy, zapchany nos, katar, szum w uszach, chroniczny kaszel, nawracające zapalenie zatok
  • Palpitacje serca, spowolniony puls, za niskie lub za wysokie ciśnienie, tachykardia, astma -przekrwienie płuc 
  • swędzenie skóry, zrogowacenia, nadmierne pocenie się
  • Problemy psychiczne – niepokój, stany lękowe, skłonność do płaczu, rozdrażnienie, problemy z koncentracją
  • Nadwaga, obrzęk i w różnych częściach ciała
Jak ma się to do sportu?
  •  nieżyt nosa, astma, zapalenie spojówek, pokrzywka – osoba z takimi objawami może być osłabiona, odznaczać się brakiem motywacji i zmniejszonym refleksem 
  • Właściwie dobrany sport nie jest przeciwwskazaniem - to nadmierne stężenie zanieczyszczeń w miejscu uprawiania sportu jest niebezpieczne! 
  • Uczulenie na pleśnie – uwaga na klimatyzację; uczulenie na pyłki – lepiej nie uprawiać sportu na świeżym powietrzu 
  • konieczność poinformowania trenera o uczuleniach i postępowaniu w razie wstrząsu lub ataku astmy lub użądlenia

Główne grzechy uprawiających sport alergików:
  •  niewiedza o tym, co uczula,
  • nieświadomość wartości stężenia pyłków (najwięcej w powietrzu między 6 a 9 oraz wieczorem)
  • brak ochronnej maseczki filtrującej pyłki
  • niezwracanie uwagi na czynniki atmosferyczne
  • nieodpowiednio dobrana aktywność – jednostajne ruchy obniżają dyskomfort

Sposoby na astmę:
  • ·         Haritaki, bibhitaki i  amla to w ajurwedzie najsilniejsze środki w zapobieganiu i leczeniu tej dolegliwości, ponieważ działają bezpośrednio na przyczynę – usprawniają pracę żołądka i jelit, pomagają pozbyć się nadmiaru śluzu a przede wszystkim wykazują silne działanie antyalergiczne. Połączenie tych trzech roślin możemy znaleźć w słynnej formule triphala.
  • ·         Zapobiegawczo należy jeść tylko lekkie, świeżo przygotowane, łatwostrawne pożywienie, a unikać pokarmów  produkujących nadmierną ilość śluzu, takich jak zsiadłe mleko, banany, lody; również słodyczy, rafinowanego cukru, orzeszków ziemnych, tłustych i smażonych potraw, ziemniaków i pomidorów. Przyprawy, takie jak czosnek, imbir, cebula, kolendra, czarny pieprz i gorczyca redukują śluz dlatego powinny być dodawane do gotowania w większej ilości.
  • ·         Herbatka z lukrecji ma zbawienne działanie, bowiem zapobiega i uspokaja ataki astmy. Raz ugotowana (łyżka korzenia lukrecji gotowana w wodzie przez 5 minut), nie traci swoich właściwości przez 72 godziny – można zatem trzymać ją w razie potrzeby w termosie lub używać codziennie jako środek prewencyjny. Na herbatkę muszą uważać osoby z nadciśnieniem, bowiem regularne jej popijanie może podnieść poziom sody w organizmie.
  • ·         mikstura zrobiona z ¼ kubka soku z cebuli, łyżeczki miodu i 1/8 łyżeczki czarnego pieprzu jest doskonałym długoterminowym środkiem zapobiegającym atakom.
  • ·         Nacieranie klatki piersiowej dojrzałym olejem sezamowym rozrzedza i pozwala odkrztusić śluzową wydzielinę.
  • ·         Gorąca woda z mieloną kurkumą i miodem hamuje produkcję śluzu przy katarze siennym, redukuje bioenergię kapha i przeciwdziała uczuleniom. Można ją pić nawet kilka razy dziennie.