czwartek, 16 stycznia 2020

Jak to jest z tą gorączką? Let's know about fever


Dyskusja na temat imbiru jako środka przeciwgorączkowego skłoniła mnie do pokazania wam jak to z tą gorączką według ajurwedy jest:)
Gorączka sama w sobie nie zawsze jest niebezpieczna, przecież to forma obrony organizmu przed drobnoustrojami. Jest to logiczna reakcja ludzkiego organizmu, który w ten sposób nie tylko niszczy drobnoustroje chorobotwórcze, ale wydala z potem trucizny i ama, które towarzyszą infekcjom. 
A zatem nie powinnaś od razu podawać farmakologicznych środków przeciwgorączkowych, tylko obserwować i reagować w razie potrzeby. 

Przeziębienia, infekcje czy zakażenia mają różny przebieg zależny od organizmu chorego. Oczywiście dotyczy to też stanu, w którym towarzyszy dolegliwościom gorączka. Infekcję z gorączką, w świetle medycyny ajurwedyjskiej, można podzielić na trzy fazy.

1) Etap pierwszy - suche rozpalenie organizmu, czyli tzw. stan podgorączkowy
nieskutkujący uszkodzeniem błon śluzowych czy zaburzeniem pracy organów wewnętrznych. Organizm jest wtedy osłabiony, jedyne, czego potrzebuje na tym etapie to sen. Często w czasie snu stery przejmuje wata, która roznieca ogień agni a on dostaje się przez kanały ciała na zewnątrz, do skóry.

2) Etap drugi - pojawienie się gorączki - poty
Gdy pojawia się gorączka z potem z pomocą przychodzi kapha. Poprzez wzmożone wydzielanie potu ma ona za zadanie wspomóc organizm w wydalaniu trucizn, złogów, drobnoustrojów oraz wychłodzić organizm poprzez odprowadzenie nadmiaru ciepła. Wtedy podawaj środki napotne wspomagające proces samoistnego oczyszczania. W tym stadium pij herbatę z tulsi ( bazylia indyjska, możesz do niej dodać miodu lub pieprzu) oraz napój z gotowanych 10 minut w szklance wody: łyżeczki kminu, łyżeczki kolendry i łyżeczki kopru włoskiego działający napotnie. Możesz również pić odwar z korzenia lukrecji, herbatę z liści malin, gorącą wodę z kurkumą czy sok imbirowy – takie zestawienie wspomaga organizm w walce z drobnoustrojami a także przyśpiesza odprowadzanie potu. Inne zestawienia to także: wywar z łyżki rozgniecionego czosnku, filiżanki wody i ¼ fil. posiekanej bazylii gotowanych do zmniejszenia objętości o połowę, popijany po pół łyżeczki dwa razy dziennie lub mikstura z dwóch filiżanek wody, 3 goździków, szczypty kardamonu, 2 łyżek anyżu, 7 liści bazylii i łyżki cynamonu i gotowana aż zmniejszy swoją objętość o połowę i przecedzona może być spożywana raz dziennie. Naturalnym sposobem na wzmożenie potliwości jest napar z kwiatu lipy (łyżeczkę kwiatów lipy zalej gorącą wodą i pij drobnymi łykami). Słowem - sposobów jest wiele:)

3) Etap trzeci - wychłodzenie organizmu
Gdy temperatura, mimo używania środków napotnych, ciągle zwiększa się i nie ustępuje należy skupić się na wychłodzeniu organizmu. To pitta przejęła już kontrolę, działamy zatem lekami i ziołami, które ją balansują. Pomocny będzie sok ze świeżej kolendry, sok z aloesu, gorąca woda z olejkiem miętowym lub chodzenie po listkach mięty. Na wysoką gorączkę pomaga filiżanka soku z brzoskwini z połową łyżeczki sproszkowanego kminu i łyżeczką cukru palmowego, pij też wodę kokosową. Wychładzaj organizm od zewnątrz: włóż w wilgotną bawełnianą szmatkę pulpę z gotowanej cebuli i połóż na czole lub w rejonie pępka; smaruj podeszwy stóp lub czoło masłem ghee, które silnie wychładza w tej sytuacji. Chłodne kompresy na czoło, łydki czy brzuch możesz uzupełnić o kilka kropel olejku miętowego. Substancjami przeciwgorączkowymi, redukującymi gorąco pitty są kocanka, jaśmin, neem, pomarańcza, lawenda – możesz użyć olejków w nawilżaczu. 
Odstaw wtedy ziołowe herbaty napotne, w tym imbir do momentu, w którym gorączka nie ustąpi. Jeśli wysoka temperatura utrzymuje się możesz spróbować również chłodnej, absolutnie nie zimnej, kąpieli. 

W trzecim stadium infekcji następuje koncentracja zapalenia w którymś z rejonów ciała np. na oskrzelach, na migdałkach czy w uchu – mamy wtedy do czynienia ze stanem zapalnym wymagającym często leczenia farmakologicznego, które jednak nadal można wspomagać naturalnymi metodami czy homeopatią.


Discussion about ginger as an antipyretic led me to write abt fever in Ayurveda.
The fever is not always dangerous in itself, after all, it is a form of defense of the body against microorganisms. It is a logical reaction of the human body, which in this way not only destroys pathogenic microorganisms, but also excludes the poisons and ama that accompany infections.
Therefore, you should not immediately take antipyretic pharmacological medicines, but observe and react if necessary.

Colds, infections are different depending on the patient's body. Also when there is a fever. According Ayurvedic medicine, infection with fever can be divided into three phases.

1) Stage one - dry lighting up the body, i.e. subfebrile condition
not resulting in damage to mucous membranes or disruption of internal organs. The body is weakened then, all it needs at this stage is sleep. Often during sleep, the vatta energy kindles agni fire and it gets through the body's channels outside, into the skin.

2) Stage two - the appearance of fever - sweating
When a fever appears with sweat, kapha comes to the rescue. By increasing sweat, it is designed to help the body expel poisons, deposits, microbes and cool the body by removing excess heat. Then give diaphoretic agents supporting the process of spontaneous cleaning. At this stage, drink tea with tulsi (Indian basil, you can add honey or pepper to it) and a drink from boiled 10 minutes in a glass of water: a teaspoon of cumin, a teaspoon of coriander and a teaspoon of fennel. You can also drink liquorice root decoction, raspberry leaf tea, hot water with turmeric or ginger juice - this combination helps the body fight microbes and also accelerates perspiration. Other combinations are also: a decoction of a tablespoon of crushed garlic, a cup of water and ¼ fil. chopped basil cooked to reduce its volume by half, washed down with half a teaspoon twice a day or a mixture of two cups of water, 3 cloves, a pinch of cardamom, 2 tablespoons of anise, 7 basil leaves and a tablespoon of cinnamon and cooked until reduced by half and strained be consumed once a day. A natural way to increase sweating is infusion of linden blossom (pour a teaspoon of linden flowers with hot water and drink in small sips). There are many ways :)

3) Stage three - cooling the body
When the temperature, despite the use of diaphoretic remedies, constantly increases and persists, you should focus on cooling the body. This pitta has already taken control, so we operate with drugs and herbs that balance it. Fresh coriander juice, aloe juice, hot water with peppermint oil or walking on mint leaves will be helpful. A cup of peach juice with half a teaspoon of cumin powder and a teaspoon of palm sugar helps with a high fever, drink also coconut water. Cool the body from the outside: put the pulp of boiled onion in a damp cotton cloth and put it on your forehead or around the navel; lubricate the soles of the feet or forehead with ghee butter, which strongly cools in this situation. You can add a few drops of peppermint oil to the cool compresses on your forehead, calves or stomach. Antipyretics, reducing hot pitta are kitty, jasmine, neem, orange, lavender - you can use oils in a humidifier.
Set aside herbal teas, including ginger, until the fever persists. If the high temperature persists you can also try a cool (absolutely not cold) bath.


In the third stage of infection, there is a concentration of inflammation in one of the body regions, e.g. on bronchi, tonsils or in the ear - then we are dealing with inflammation often requiring pharmacological treatment, which, however, can still be supported by natural methods or homeopathy.

piątek, 10 stycznia 2020

Zimna woda zdrowia doda, czyli o morsowaniu:)

                                                                                     
Jest styczeń, a za oknem listopad. Trochę zazdroszczę tej pani śniegu i zimna:) Lubię zimno, uwielbiam śnieg i mróz - na pewno miałam jakiś przodków wikingów:) 
Ale do rzeczy - dziś o morsowaniu i generalnie zimnych prysznicach gdyż wiele osób pyta mnie co na to ajurweda. Ostatecznym bodźcem było dzisiejsze pytanie na forum, więc odłożywszy dzieci spać, piszę:)

Znane polskie przysłowie wychwala zimną wodę jako środek zapobiegający chorobom. Oczywiście nie do picia tylko do kąpieli. Dla niektórych brzmi absurdalnie:) Należy jednak wziąć pod uwagę nasze społeczne "zapiecuszenie" (czy u kogoś w domu jest codziennie poniżej 18 st?), rozwój infrastruktury hydraulicznej, dostęp do ciepłej lub gorącej wody i znaczne ocieplenie w stosunku do zim sprzed kilkunastu lub kilkudziesięciu lat wstecz. Jeszcze po wojnie, jak opowiadała moja babcia, normą było chodzenie na boso i kąpanie się w zimnych "lachach", czyli rozlewiskach rzek tworzących się na wiosnę z topniejącego śniegu. Pozostałością po tych czasach jest krioterapia stosowana w sanatoriach i zabiegi z zimnymi okładami w SPA:) Czyli każdy wie, że zimna woda jest zdrowa, ale nie każdy jest gotowy na jej użycie do celów profilaktyki zdrowotnej. I właściwie to racja - bo zimna woda nie dla każdego jest dobra!

 Jakie korzyści płyną z zimnych kąpieli?
- regularny prysznic zimną wodą może wyleczyć wiele dolegliwości poprzez przyśpieszenie krążenia krwi.  Organizm skupia się na dostarczeniu dużej ilości krwi na zawnątrz, do warstwy podskórnej skóry - dzięki lepszemu dokrwieniu skóra pozbywa się toksyn, jest dotleniona i czysta.
 - zimny prysznic stymuluje niebieską plamę mózgu, która jest głównym źródłem noadrenaliny. Noadrenalina jest substancją chemiczną, która w wielkim skrócie pomaga w walce z depresją. A zatem zimny prysznic na poprawę humoru:)
 - zimne kąpiele zwiększają odporność - badania dowodzą, że regularna hydroterapia zimną wodą wzmacnia układ odpornościowy poprzez zwiększenie tempa metabolizmu, co z kolei prowadzi do zwiększonej produkcji białych ciałek krwi. 
- zimna woda zamyka pory skóry, dzięki czemu nie gromadzą się w nich zanieczyszczenia, a skóra wygląda zdrowo, świeżo i czysto. Pozbywasz się również cellulitu! Podobnie ze skórą głowy - dzięki temu, że zamykają się łuski w skórze głowy włosy nie wypadają tak szybko, nie ma także łojotoku ani łupieżu. 
- regularny prysznic z zimną wodą pomaga w regulacji układu hormonalnego i wspomaga wydzielanie hormonów. Używając systematycznie tylko gorącej wody może dojść u mężczyzn do przegrzania jąder i zmniejszenia liczy plemników; przeciwnie zimna woda  - wspomaga płodność.
-  zimne kąpiele są receptą na długowieczność i młodość - ciekawy artykuł o Ishnaan - sikhijskiej metodzie hydroterapii znajdziesz tutaj
- zimne okłady i zimna woda działa również punktowo uśmierzając ból i łągodząc różnego rodzaju dolegliwości jak np. egzema czy opuchlizna
- zimny prysznic to taki ego boost :)
- no i najważniejsze: systematyczne zimne prysznice stymulują metabolizm, a tym samym pozbywasz się niechcianych toksyn oraz spalasz tkankę tłuszczową

Ajurweda a joga w kontekście zimnych kąpieli                             

A zatem widać już na pierwszy rzut oka, że z hydroterapii zimną wodą płyną oczywiste dobroczynne korzyści. W dinacharyi ajurwedyjskiej, czyli zaleceniach na każdy dzień, regularny prysznic znajuje poczesne miejsce na samym początku dnia. I o ile jeśli chodzi o adeptów jogi ten prysznic powienien być ZIMNY, o tyle ajurweda sugeruje dostosowywanie temperatury wody do konstytucji psychosomatycznej oraz możliwości kondycyjnych danego osobnika. Pamiętam na studiach uczyliśmy się o praktyce tumo - ogrzewania własnym ciałem prześcieradeł wyciągniętych z lodowatego strumienia. Generalnie chodziło o to, że jogin powienien dążyć poprzez swoją praktykę do rozpalenia wewnętrznego ognia, który może być na tyle silny, że podoła nawet tak trudnym zadaniom jak ogrzanie całego prześcieradła. Jogini powinni zatem być odporni na zimno i umieć przekształcać je w energię. Ale nie każdy z nas jest joginem z taką możliwością jaką daje regularna silna praktyka. W przytłaczającej większości jesteśmy "piecuchami":) Jeśli jesteś konstytucyjną watą, szczególnie z zaburzeniami, chociaż twój zapał na pewno będzie większy do tego typu eksperymentów niż zapał kaphy, zdecydowanie podaruj sobie taką formę poprawy krażenia. Zwłasza w zimie:) Jeśli jesteś konstytucyjnie z domieszką pitty lub kaphy możesz spróbować stopniowego zmniejszania temperatury wody do momentu, kiedy będzie jeszcze dla ciebie przyjemna i nie spowoduje dyskomfortu lub uczucia "zaciśnięcia" mięśni, takiego bezruchu po którym nagle całe ciało zaczyna dygotać, żeby się rozgrzać. 
A zatem podsumowując ten wątek: morsowanie lub regularny, rzeczywiście zimny prysznic jak najbardziej dla osoby o konstytucji pitta lub pitta-kapha. Chłodniejszy prysznic z intensywnym masażem mięśni dla osób o konstytucji kapha, kapha-pitta czy kapha-wata, wata-kapha (o ile nie ma wata wikriti). Podobnie ze stopniowym, krótkim morsowaniem - ważne, żeby się porządnie natrzeć przed wejściem do wody. Osoby o dominującej energii wata raczej powinny darować sobie morsowanie oraz zimne kąpiele.

Jak to zrobić dobrze?
Jest wiele technik morsowania: jedni wchodzą powoli, nacierając się dokładnie, inni wprost rzucają się do wody, żeby szybciej pokonać ten najbardziej nieprzyjemny moment. Jednak robiąc to po ajurwedyjsku warto zacząć od automasażu. Poświęć kilkanaście minut na rozgrzanie i rozmasowanie mięśni, wetrzyj w skórę olej, postaraj się pod koniec zwiekszyć intensywność ruchów. Jeśli nie masz ochoty na masaż, koniecznie znajdź 20 minut na porządną, intensywną rozgrzewkę! Możesz też na sucho wyszczotkować całe ciało około 5 minut aby zastymulować układ krążenia. Czas na zimną wodę - wchodź powoli. Kiedy nogi przyzwyczają się, zamocz uda, narządy płciowe a na końcu głowę (choć w większości morsowanie raczej odbywa się bez zamaczania głowy, wręcz z czapką chroniącą przed nadmierną utratą ciepła). Morsi podnoszą ręce, by zapobiec niepotrzebnemu obkurczaniu naczyń w odcinku szyjnym, które biorą udział w regulacji oddechu i tętna. W zimnej wodzie przebywaj na tyle krótko, by nie dopuścić do drgawek, szczękania zębami i mimowalnych odruvhów mięśniowych świadczących o nadmiernym wychłodzeniu. Z początku kilkanaście sekund potem nawet do kilku minut. Pamiętaj, że praktyka czyni mistrza, ale nie chodzi o to, żeby popisać się kto dłużej wytrzyma w wodzie tylko zwracać uwagę na wszystkie sygnały, które daje ciało! Szczególnie ta uwaga dotyczy osób o konstytucji pitta, które mają tendencję do "przeginania" żeby tylko zostać zauważonym, wychwalonym. Morsowanie, prócz wielu korzyści jakie ze sobą niesie, może też być bardzo niebezpieczne, więc głowa na karku to podstawa dorosłego podejścia do sprawy. 
Po wyjściu z wody koniecznie ciepło się ubierz, zaczynając od góry i najlepiej napij się gorącej rozgrzewającej herbaty lub zupy. Możesz dodatkowo rozgrzać się jakąś aktywnością fizyczną. 

Przeciwwskazania
Jak wszystko, to, co dobre dla ciebie dla innych może być niewskazane. O zaburzeniach energii wata juz wspominałam, ale nie powinnaś korzystać z zimnych kąpieli/morsowania jeśli:
- masz problemy z sercem (może dojść do zawału)
- masz nadciśnienie tętnicze
- cierpisz na padaczkę
- jesteś w zaawansowanej ciąży
- karmisz piersią (może dojść do zapalenia piersi)
- chorujesz na boreliozę 
- chorujesz na różnego rodzaju zaburzenia w pracy nerek oraz układu nerwowego czy endokrynnego (w tym niedoczynność tarczycy!)
- masz żylaki
- jesteś wychudzona

Wiek nie jest ograniczeniem. Morsują nawet dzieci od 3 roku życia ale wszystko zależy od budowy i kondycji. Podobnie z osobami w podeszłym wieku, choć należy uwzględnić dominującą w tym okresie życia energię wata. 

Naprzemienne ciepło-zimno
Dla mnie osobiście najlepsza forma korzystania z dobrodziejstw zimnej wody. Po odpowiednim nagrzaniu się w saunie lub po biegu wejście pod lodowaty strumień wody jest nawet przyjemne. Udowodniono korzystny wpływ naprzemiennych kąpieli na rozluźnienie mięśni i zdecydowanie to potwierdzam:) Jeśli z powyższych powodów nie możesz skorzystać z morsowania lub po prostu jest to dla ciebie terapia szokowa, łagodne naprzemienne chłodno - ciepłe prysznice o małej amplitudzie dają również korzystne prozdrowotne efekty. Pamiętaj tylko, żeby rozpocząć od ciepłej wody a skończyć na chłodnej wody w okolicy kostek. 

środa, 1 stycznia 2020

Kiedy dzień po boli głowa... przegoń kaca!

Witam serdecznie w 2020 roku! To będzie dla mnie szczególny czas - dziesiąty rok pisania bloga, wypełniony niezwykłymi ajurwedyjskimi planami:) Życzę sobie, żeby się udało:) Wam życzę spokoju, pogody ducha, miłości i ofiarności - oby się darzyło!
Mam nadzieję, że sylwestra świętowaliście długo i hucznie:) Jeśli tak i właśnie teraz dogania was KAC poniżej kilka porad:


Oczywiście ajurweda i alkohol stoją na dwóch opozycyjnych biegunach: alkohol należy do tzw. jedzenia tamasowego, czyli powodującego ciężkość, inercję, bezwład, niepokój, uziemienie (tamas to trzecia i ostatnia z gun. Tych produktów nie powinienieś spożywać w ogóle, a jeśli już to bardzo sporadycznie i w bardzo małych ilościach. Niemniej jednak zapewne zdarza ci się wypić alkohol, co nie jest powodem do paniki – okazjonalna lampka wina nie zatruje organizmu. Może być problemem jeśli w twojej konstytucji dominuje pitta- z natury gorąca. Wraz ze wzrostem pitty w powietrzu, co ma miejsce na przykład latem ale też w czasie imprez, wzrasta również nietolerancja na kolejne jest przejawy – naturalnie powinieneś wychładzać organizm gorzkim i cierpkim smakiem, instynktownie odrzucając kwaśny. Pijąc dodatkowo alkohol, który jest kwaśny i gorący, musisz liczyć się z jego gorszą tolerancją przez organizm. Odwodnienie, nudności, bóle i zawroty głowy to wynik wzrostu pitty spowodowany spożyciem alkoholu.
Abyy złagodzić te dolegliwości i zbalansować system nie pozostaje ci nic innego jak dobre nawodnienie (kac to ni mniej ni więcej jak połączenie odwodnienia, utraty soli i rezerwowych węglowodanów z zatruciem substancjami zawartymi w alkoholu i ogromnym wzrostem energii pitta) i skorzystanie z kilku ajurwedyjskich porad SOS:
- spróbuj mieszanki z łyżeczki soku cytrynowego, pół łyżeczki cukru trzcinowego, pół łyżeczki sody, szczypty soli i szklanki wody
-  szklanką soku pomarańczowego z łyżeczką soku z cytryny i szczyptą sproszkowanego kminu też doda powera 
- posil się bananem, miodem (alkohol atakuje zmagazynowany w ciele glikogen i rozkłada go w glukozę, która jest wydalana z organizmu podczas częstych wizyt w toalecie, dlatego następnego dnia po spożyciu alkoholu możesz obudzić się wyjątkowo zmęczony) 
- wypij 2 szklanki lekko osolonej wody, tak, by zachować odpowiednią ilość elektrolitów. 
- może to nie brzmi za apetycznie w taki ciężki poranek, ale jak wypijesz sok z kiszonej kapusty albo zakwas buraczany w mig staniesz na nogi - to zaleta kwasu, bakterii probiotycznych i witaminy C
- sok z pomidorów - mimo, że podnosi pittę jest znanym remerium na kaca, szczególnie w połączeniu z kminem
- wychładzająca mięta lub rumianek jeśli czujesz uderzenia gorąca jest zbawienna. Możesz też chodzić po listkach mięty:)
- zadbaj o odpowiednią dużą dawkę witaminy C
- rusz się na świeże powietrze!
- zastosuj dietę redukującą pittę

środa, 18 grudnia 2019

Dbaj o swoje oczy:) Take care of your eyes

Jak na pittę przystało jestem krótkowidzem. Byłoby może trochę lepiej gdybym nie była od małego książkowym molem. Odkąd pamiętam, czy to w dzień czy w nocy przerzucałam stosy książek zupełnie nie zwracając uwagi na to, że coraz słabiej widzę... Skończyło się na -3,5 na obydwoje oczu i codzienne funkcjonowanie w pracy i w domu tylko dzięki soczewkom:)

Dziś o oczach wiem trochę więcej i zdecydowanie bardziej staram się o nie dbać. Mimo odpowiedniego odżywiania, wykonywania ćwiczeń i jogi dla oczu a nawet chodzenia w okularach ajurwedyjskich nigdy nie udało mi się cofnąć wady nawet o pół dioptrii. Udało mi się natomiast złagodzić nadwrażliwość na światło i częste łzawienie a także pojawiające się od czasu do czasu zapalenia spojówek. 
Aby nie dopuścić do miopii u moich dzieci, szczególnie u Krzysia u którego przeważa pitta, stosuję kilka "tipów":
1. Dbam o dietę bogatą w antocyjany, czyli naturalne barwniki powszechnie występujące w świecie roślin. To dzięki nim borówki są niebieskie a wiśnie czerwone:) Antocyjany poprawiają mikrokrążenie w gałce ocznej dzieki czemu naczynia włosowate, które się w nij znajdują są lepiej dożywione i dotlenione. Owoce bogate w te związki to przede wszystkim czarne jagody (zawsze mam ich pod dostatkiem robiąc kilkudziesięciolitrowe zapasy na zimę), aronia, wiśnie, truskawki, żurawina, czarny bez czy nawet czerwona kapusta.

2. Co łaczy marchew, zielone warzywa, migdały i masło? Tak, witamina A, która występuje jako retinol w produktach pochodzenia zwierzęcego i jako prowitamina A, czyli beta-karoten, w produktach pochodzenia roślinnego. Witamina A jest niezbędna w procesie prawidłowego widzenia, w szczególności akomodacji. O ile retinol u dzieci w dużych dawkach (np. z wątróbki) nie jest zbyt pożądany o tyle bata karotenu mogą jeść do woli, bo wątroba i tak przerobi go tylko na tyle, ile potrzebuje.

3. Od czasu do czasu ćwiczymy oczy. Kierując się poradami ze świetnej książki Meira Schneidera "Joga dla twoich oczu" robimy krótki 15 minutowy zestaw ćwiczeń. Staram się, żebyśmy wykonywali ćwiczenia wszyscy razem - wtedy jest największa frajda ale i mobilizacja dla dzieci:)
4. Daję dzieciom do picia herbatkę z lukrecji - więcej o lukrecji tutaj

5. Czasem wieczorem, szczególnie gdy jest ciemno, bawimy się w ciuciubabkę. Ale taką specjalną:oczy zakrywamy bawełnianymi wacikami nasączonymi ciepłym roztopionym ghee lub, w opcji dla Mai (przecież to księżniczka nie będzie używać masła;p), wodą różaną. Przewiązujemy opaskę na oczy i w ten sposób jestem w stanie "przemycić" chociaż przez chwilę ghee na powieki:)
6. Masujemy wewnętrzne kąciki oczu i punkty marma na łuku brwiowym. Świetnie rozrysowała je Ewa Szydłowska na swoim blogu, zajrzyj!

7. Limit na korzystanie z telewizora. To moja zmora. Odkąd rok temu nabyliśmy to pudło mój świat kręci się wokół organizowania czasu dzieciom. Jak tylko w nic się nie wkręcą zaczyna się miałczenie: "mamo bajkę..." Jestem absulutnym przeciwnikiem bajek nic nie wnoszących w życie więc dostają "magiczny szkolny autobus" i dawkujemy czas. Utrzymujemy też odpowiednią odległość od telewizora - dyby mogli weszliby nosami w ekran:)

8. Na szczęście żarówki mamy lepsze niż te 100 Wat sprzed 20 lat jak byłam wieczornym molem książkowym. Czytamy, rysujemy i piszemy przy mocnym świetle.

9. Oczy potrzebują odpoczynku. Sen to najlepsze lekarstwo - również dla oczu. Każda minuta snu jest ważna, szczególnie jeśli jest to sen między 22 a 6 rano. Moje dzieci są jeszcze na tyle małe, że śpią w tych godzinach, ale jeśli twoje pociechy mają zadatki na sowy, staraj się kierować je na dobre tory już za młodu:)

I am short-sighted. My eyes would be maybe a little better if I wasn't a bookworm. Ever since I remember whether it was day or night I read books without paying attention to the fact that I can see less and less ... I ended up with -3.5 on both eyes and everyday functioning at work and at home thanks to lenses :)

Today, I know a little more about my eyes and I definitely try to care for them more. Despite proper nutrition, doing exercises and yoga for the eyes and even walking in ayurvedic glasses I have never managed to undo my defect. However, I managed to relieve photosensitivity and frequent tearing as well as occasional conjunctivitis.

To avoid myopia in case of my children, especially Krzyś, who is predominantly pitta is exposed to it, I use a few "tips":

1. I care about a diet rich in anthocyanins, i.e. natural dyes commonly found in the plant world. Thanks to them blueberries are blue and cherries are red :) Anthocyanins improve microcirculation in the eyeball thanks to which the capillaries that are in it are better fed and oxygenated. Fruits rich in these compounds are primarily blueberries, chokeberry, cherries, strawberries, cranberries, black elderberries and even red cabbage.

2. What connects carrots, green vegetables, almonds and butter? Yes, vitamin A, which occurs as retinol in animal products and as provitamin A, or beta-carotene, in plant products. Vitamin A is necessary in the process of proper vision, in particular eyes accommodation. While retinol in children in high doses (e.g. from the liver) is not too desirable, the beta-carotene can be eaten at will, because the liver will process it only as much as it is needed.

3. We exercise eyes from time to time. Following the tips from the great book of Meir Schneider "Yoga for your eyes" we do a short 15-minute set of exercises. I try to make us do exercises together - then it is the greatest fun but also mobilization for children :)

4. I give children liquorice tea to drink - more about licorice here

5. Sometimes in the evening, especially when it is dark, we play a "ciuciubabka". But such a special one: we cover our eyes with cotton swabs soaked in warm melted ghee or, in the option for Maja (after all, the princess will not use butter; p) with rose water. We tie a blindfold and in this way I can "smuggle" at least for a moment ghee on the eyelids :)

6. Massage the inner eye corners and marma points on the eyebrow arch. Ewa Szydłowska drew them great on her blog, check it out!

7. Limit to use the TV. This is my bane. Since we bought this box a year ago, my world revolves around organizing time for children. As soon as they get into it, the mumbling begins: "mom... fairy tale please please..." I am an strong opponent of fairy tales that bring nothing to life so they get a "magic school bus" and we give time. We also keep the right distance from the TV - if they could enter the screen with their noses :)

8. Fortunately, we have better light bulbs than those 100 Watt from 20 years ago when I was an evening bookworm. We read, draw and write in strong light.

9. Eyes need rest. Sleep is the best medicine - also for the eyes. Every minute of sleep is important, especially if it is a dream between 22 and 6 am. My children are still small enough to sleep during these hours, but if your kids have owls, try to get them on track for when they are young :)

poniedziałek, 9 grudnia 2019

Żylaki - zaburzona wata i pitta

Starałam się, żeby zdjęcie było bardziej apetyczne niż to ostatnie z hemoroidami. Choć i to i to żylaki i obydwa rodzaje nieestetyczne, to żylaki na stopach starszej osoby aż tak źle nie wyglądają:) Jeśli weźmiemy pod uwagę dominację waty w starczym wieku, żylaki wydają się być czymś zupełnie naturalnym, ba..czymś, co wskazuje na bogactwo zgromadzonego doświadczenia i wiedzy... Co innego, gdy problem ten dotyka osobę w młodym wieku - wskazuje bowiem na zaburzenia doszy wata i pitta a tym samym na zaburzenia w pracy całego systemu krążenia.
Przyczyny:
1. Zaburzenie doszy wata, a w szczególności poddoszy vyana wata
Zwiększone ciśnienie krwi wytworzone wskutek zaburzeń vyanu waty wpływa na zastawki oraz ściany naczyń krwionośnych. Vyana wata, jedna z poddoszy waty, odpowiada za transport krwi bogatej w tlen z serca do komórek organizmu przez tętnice. Reguluje również przepływ krwi ubogiej w tlen z komórek organizmu z powrotem do serca przez żyły.
Jak to działa? 
Mechanizm przepychania krwi z powrotem do serca opiera się na działaniu jednokierunkowych zastawek, które zapobiegają cofaniu się krwi w dół. Jeśli poddosza vyana wata jest niezrównoważona, nadmierna suchość powoduje stwardnienie i utratę elastyczności zastawek oraz ścian żył. Jednocześnie wzrost ciśnienia krwi rozszerza żyłę, a zastawki nie działają prawidłowo, a krew, zamiast przepływać z jednej zastawki do drugiej gromadzi się między nimi uwidaczniając w powierzchownych żyłach nóg (te położone głębiej mają większe "wsparcie" ze strony "asekurujących "mięśni). W rezultacie otrzymujemy podskórne zastoiny krwi w postaci popularnie znanych żylaków.

2. Nierównowaga doszy pitta - zwłaszcza ranjaka pitta
Gorąca i ostra z natury pitta reguluje metaboliczne i hormonalne funkcjonowanie organizmu. Jedna z jej subdosz, Ranjaka Pitta, utrzymuje czystość krwi. Ranjaka Pitta ma swoją siedzibę w wątrobie i śledzionie a jej zadanie jest niezwykle istotne dla funkcjonowania całego organizmu! Odpowiada bowiem za skład krwi oraz dystrybucję składników odżywczych do komórek i tkanek przez krew. Jeśli Ranjaka Pitta nie jest w równowadze, krew może zostać zanieczyszczona ama, czyli toksycznymi substancjami z przemany materii. W rezultacie dochodzi do powstania owrzodzeń i zanieczyszczenia krwi, która gromadzi się w zastoinie.


3. Niewłaściwa pozycja
Każda pozycja oraz stan, w którym wywierany jest nadmierny nacisk na nogi lub dół brzucha może powodować żylaki. Mam tu na myśli:
-  stanie przez długi czas w jednym miejscu, 
-  ciąża oraz menopauza, podczas której następują duże wahania hormonów
- otyłość, 
- siedzący tryb życia, 
- podnoszenie ciężarów i nadmierny wysiłek fizyczny
- przewlekłe zaparcia, 
- niedobory żywieniowe
- zażywanie leków hormonalnych
- palenie papierosów
- noszenie za ciasnych ubrań, szczególnie sztucznych materiałów wzmagających potliwość
- utrata elastyczności skóry pod wpływem starzenie się organizmu i dominacji doszy wata

Środki zaradcze raz, dwa, trzy:)
1. Dieta
Stosuj dietę równoważącą energię wata i pitta. W ziemie kieruj się zaleceniami dla waty, w ciepłe pory roku korzystać ze wskazówek dla doszy pitta.
Swoje posiłki bazuj na słodkim - to smak, który równoważy zarówno watę jak i pittę, ale nie unikaj  umiarkowanych ilości gorzkiego i cierpkiego smaku (np. z warzyw strączkowych, ziół, sałat, kakao) - pacyfikującego pittę. Uważaj z kolei na smak słony - wata go potrzebuje, ale słone potrawy sprzyjają zatrzymywaniu płynów i opuchlinom, co pogłębia i tak już nieciekawą postać żylaków.
W twojej diecie powinny zatem znaleźć się:
- jagody, jeżyny, wiśnie, owoce głogu (Angiologica, 1972; 9: 355-74; Plant Med. Phytothera, 1977; 11: 143-51)
- marchew, dynia, bataty, czerwone warzywa, jagody, zielone liście - produkty bogate w beta karoten pomagający w gojeniu nabłonka
- warzywa strączkowe, warzywa kapustne, pełnoziarniste zboża, owoce i zielone warzywa - główne źródła witamin z grupy B pomagających utrzymać silne naczynia krwionośne
- witamina C i bioflawonoidy, które wspomagają krążenie, pomagają w gojeniu się ran i wzmacniają ściany żył; znajdują się w owocach cytrusowych, czerwonych i żółtych warzywach jak papryka
-  owoce cytrusowe (szczególnie w tym białym obszarze skórki), morele, jagody, jeżyny, wiśnie, róża - źródła rutyny, jedego z bioflawonoidów pomocnych w uszczelnianiu żył
- oleje i tłuszcz, zawierające naturalną witaminę E
- czosnek - naturalne źródło lecytyny, która pomaga zemulgować tłuszcze i poprawić krążenie

- nasiona dyni, które zawierają cynk pomocny w gojeniu się ran
Szczegółowy wykaz witamin i produktów, w których się znajdują znajdziesz tutaj

- migdały, pistacje, soczewice, ziemniaki, banany - produkty bogate w potas, który pomaga z walce z retencją wody w organizmie

- produkty bogate w błonnik, który zapobiega zatwardzeniom

- ekstrakt z pestek winogron - może pomóc zmniejszyć obrzęk łydek i inne objawy przewlekłej niewydolności żylnej, choć obecnie dostępnych jest niewiele dowodów na jego skuteczność.

- spośród ziół w ajurwedzie na żylaki znajdziesz moc formuł i mieszanek, ale najważniejszą rolę odgrywają w nich:  Arjuna, Manjishta, Punarnava, Guggulu, Sariva, Triphla, Amalaki i Ashwagandha.

2. Ruch
Ameryki nie odkrywam - ruch to zdrowie:) Codzienne ćwiczenia są niezbędne do poprawy krążenia w całym organizmie a tym samym do zmniejszenia żylaków. Nawet pół godzinny regularny spacer pomoże w "rozbujaniu" układu krwionośnego i dotlenieniu organizmu
- korzystaj z dobrodziejstw pozycji odwróconych, dzięki którym usprawnisz odpływ krwi z dolnych partii ciała do górnej. Wybieraj odpowiednie pozycje odwrócone do własnej doszy i kondycji. Szczególnie polecam: sirsasana i viparita karani.
-  podnoś nogi podczas długiego siedzenia i rób częste przerwy. Wstań, przeskakuj z nogi na nogę, zegnij i wyprostuj kolana, a nawet rób popularne pajacyki - wszystko po to, by usprawnić krążenie. Jeśli musisz stać przez długi czas, co kilka minut przesuwaj ciężar ciała z jednej nogi na drugą. Jeśli musisz siedzieć przez dłuższy czas, pamiętaj, by nie siedzieć "noga na nodze", czyli jak do kawy, aby zapobiec gromadzeniu się krwi i obciążeniu jednej kończyny.

3. Codzienny masaż
Mój dziadek każdej wiosny zbiera u mnie kwiaty kasztanowca. Zalewa je spirytusem i robi z nich taką "nacierkę" jak to nazywa. Tą nacierkę wciera w swoje osiemdziesięciokilkuletnie obolałe łydki pełne żylaków. "Tak robiło się od zawsze" - powiada kiedy pytam go o źródła tej czynności. Tak, od dawna wiadomo, że wyciąg z kasztanowca może pomóc zmniejszyć ból nóg, ciężkość i swędzenie u osób z przewlekłą niewydolnością żylną, która jest główną przyczyną żylaków, ale dopiero badania z 2006 roku udowadniają tą mądrość ludową.
Delikatny masaż nóg pomoże w utrzymaniu prawidłowego przepływu krwi w żyłach. Możesz użyć prócz oleju bazowego specjalnych olejków leczniczych jak  pinda taila, balaguluchyadi taila or madhuyashtyadi taila, które zmniejszają ból. Pamiętaj żeby nie naciskać bezpośrednio na żylaki!
Możesz też zrobić pastę triphala churna, mieszając triphala z dowolnym olejem do masażu (rozgrzanym). Paste nakładaj na dotknięte dolegliwością miejsca, aby złagodzić ból i poprawić krążenie w tym rejonie.



I tried to choose the photo more "appetizing" than the last one with hemorrhoids:) Although both are unsingly, varicose veins on the feet of an elderly person do not look so bad:) If we consider the dominance of vatta in old age, varicose veins seem to be something completely natural, which lightly indicates accumulated experience and knowledge ... It is different when this problem affects a person at a young age - because it indicates disturbances in vatta and pitta doshas and thus defects in the work of the entire circulatory system. 

Causes:
1. A disorder of vatta dosha, particulary vyanu vatta 
Increased blood pressure created as a result of vyanu vatta disorder, affects the valves and walls of blood vessels. Vyana vatta, one of the vattas subdosha, is responsible for transporting blood rich in oxygen from the heart to the cells of the body through the arteries. It also regulates oxygen-poor blood flow from the body's cells back to the heart through the veins.

How it is working?
  
The mechanism of pushing blood back to the heart is based on the action of one-way valves that prevent the blood from going back down. If the vyana vatta is unbalanced, excessive dryness causes hardening and loss of elasticity of the valves and walls of the veins. At the same time, the increase in blood pressure dilates the vein and the valves do not work properly. Instead of flowing from one valve to another, blood accumulates between them, showing in the superficial veins of the legs. As a result, we get subcutaneous blood stasis in the form of popularly known varicose veins.

2. Imbalance of pitta dosha - especially ranjaka pitta
Hot and sharp in nature, pitta regulates the metabolic and hormonal functioning of the body. One of its subdosha, ranjaka pitta, keeps blood clean. Ranjaka pitta is located in the liver and spleen and is extremely important for the functioning of the whole organism! It is responsible for blood composition and distribution of nutrients to cells and tissues by the blood. If ranjaka pitta is out of balance, blood may be contaminated with ama, which is toxic substances from the metabolism. As a result, ulceration and blood contamination occur, which accumulates in varicose veins.

3. Incorrect position
Any position or condition in which there is excessive pressure on the legs or lower abdomen can cause varicose veins. I mean:
- standing in one place for a long time,
- pregnancy and menopause, during which there are large fluctuations in hormones, 
- obesity,
- sedentary lifestyle,
- weight lifting and excessive physical exertion, 
- chronic constipation,
- nutritional deficiencies,
- taking hormonal medicines,
- smoking,
- wearing too tight clothes, especially artificial sweat-enhancing materials,
- loss of skin elasticity due to aging and the dominance of vatta

What can you do 1, 2, 3 :)

1. Diet
Follow a diet that balances vatta and pitta energy. In the winter, follow the recommendations for vatta, in warm seasons use the tips for pitta dosha.

Your meals should be based on sweet rasa - it is a taste that balances both vatta and pitta, but do not avoid moderate amounts of bitter and tart taste (e.g. from leguminous vegetables, herbs, lettuces, cocoa) - pacifying pitta. Watch out for the salty taste - vatta needs it, but salty foods are conducive to fluid retention and swelling, which worsens varicose veins.
Your diet should therefore include:
- berries, blackberries, cherries, hawthorn fruits (Angiologica, 1972; 9: 355-74; Plant Med. Phytothera, 1977; 11: 143-51) 
- carrots, pumpkins, sweet potatoes, red vegetables, berries, green leaves - products rich in beta carotene helping to heal the epithelium
- legumes, vegetables, whole grains, fruits and green vegetables - the main sources of B vitamins to help maintain strong blood vessels
- vitamin C and bioflavonoids, which support circulation, help healing wound and strengthen the walls of the veins; you can find in citrus fruits, red and yellow vegetables like peppers
- citrus fruits (especially in this white area of ​​the skin), apricots, berries, blackberries, cherries, rose - sources of rutine, one of the bioflavonoids, helpful in sealing the veins
- oils and fat, containing natural vitamin E
- garlic - a natural source of lecithin, which helps to emulsify fats and improve circulation 
- pumpkin seeds that contain zinc to aid in wound healing

A detailed list of vitamins and products in which they are found can be found here

- almonds, pistachios, lentils, potatoes, bananas - products rich in potassium, which helps fight water retention in the body
- fiber-rich foods that prevent constipation
- grape seed extract - can help reduce calf edema and other symptoms of chronic venous insufficiency, although currently little is available for its effectiveness.
- among the herbs in Ayurveda for varicose veins you will find the power of formulas and mixtures, but the most important role is played by: Arjuna, Manjishta, Punarnava, Guggulu, Sariva, Triphl, Amalaki and Ashwagandha.

2. Movement
I do not discover America - movement is health :) Daily exercise is necessary to improve circulation throughout the body and thus to reduce varicose veins. Even a half-hour regular walk will help "swing" the circulatory system and oxygenate the body 
- use the benefits of inverted positions, thanks to which you will improve the outflow of blood from the lower body to the upper. Choose the right positions inverted to your own dosha and condition. I especially recommend: sirsasana and viparita karani.
- raise your legs during a long sitting and take frequent breaks. Stand up, jump from leg to leg, bend and straighten your knees, and even do popular rompers - all to improve circulation. If you have to stand for a long time, move the weight from one leg to another every few minutes. If you have to sit for a long time, remember not to sit "leg on leg", or like coffee, to prevent blood accumulation and strain on one limb.

3. Daily massage
My grandfather gathers chestnut flowers every spring. He floods them with spirit. He rubs this rubbing into his eighty-year-old sore calves full of varicose veins. "It has always been like this," he says when I ask him about the source of this activity. Yes, it has long been known that horse chestnut extract can help reduce leg pain, heaviness and itching in people with chronic venous insufficiency, which is the main cause of varicose veins, but only research from 2006 proves this folk wisdom.

A gentle leg massage will help maintain normal blood flow in your veins. In addition to the base oil, you can use special medicinal oils such as pinda tail, balaguluchyadi taila or madhuyashtyadi tail, which reduce pain. Remember not to press directly on varicose veins!

You can also make triphala churna paste by mixing triphala with any massage oil (warmed up). Apply paste to affected areas to relieve pain and improve circulation in this area.

piątek, 29 listopada 2019

Zamiast kawy... naturalne stymulanty; natural stimulants

Nie możesz żyć bez kawy? Mam 32 lata i jeszcze nigdy w życiu jej nie spróbowałam. Ale z okazji urodzin męża, który bardzo chce się ze mną napić kawy, jak mąż z żoną w każdym normalnym małżeństwie, mam zamiar to zrobić:)
I w zasadzie tylko dlatego, stymulantów innych niż krzyczące dzieci mi nie potrzeba...
Nie dość, że hamują wydzielanie melatoniny to jeszcze rozregulowują naturalny rytm serca...

Z drugiej strony, naturalne stymulanty podnoszą poziom energii, poprawiają samopoczucie oraz zwiększają zdolności wysiłkowe; wspierają również funkcje umysłowe, zwiększają możliwość koncentracji. Jeśli potrzebujesz stymulantów sięgnij po inne niż kawa, kakao, alkohol i tytoń naturalne produkty energetyzujące:

· Kawę postaraj się zastąpić na przykład wysokobłonnikową kawą zbożową z dodatkiem napoju roślinnego (np. mleka kokosowego z zawartością tłuszczu 17%) zamiast mleka krowiego czy śmietanki. 

· Możesz również spróbować pobudzającej guarany, bogatej jest w naturalne stymulanty, takie jak kofeina, teobromina czy teofilina 

· Napij się herbatki z dziurawca – to naturalny antydepresant i zioło pomagające zyskać wigor 

· Herbaty, zawierające teinę mają również działanie stymulujące – staraj się jednak unikać czarnej herbaty i zastąp ją białą lub zieloną, łagodniejszą. Z kolei czerwona herbata ma właściwości zwiększające metabolizm, zatem też nie jest odpowiednia w diecie anabolicznej. 

· Kardamon – kolejny z naturalnych stymulantów, nie tylko pobudza trawienie od samego zapachu, ale wzmacnia i stymuluje pracę serca. Uchodzi za jeden z najlepszych środków tonizujących mózg, usprawniających myślenie i koncentrację oraz poprawiających pamięć. 

· Używaj w kuchni przypraw, takiech jak wanilia, goździki, kolendra, anyżek, gałka muszkatołowa czy imbir – mają działanie pobudzające. 

· Damiana (Turnera aphrodisiaca; Turnera diffusa), ziele, które, jak sama łacińska nazwa wskazuje, w medycynie ludowej było stosowane w celu zwiększania witalności i popędu płciowego - z suszu damiany robi się po dziś dzień pobudzającą i wzmacniającą herbatę. 

· Może łyżeczka miodku? Miód jest po prostu świetnym źródłem energii łatwiej do spożytkowania natychmiast! 

· Żeńszeń koreański oraz korzeń maca w drugiej części świata (Ameryka Południowa) mają podobne właściwości: zwiększające wydolność ciała, dodające wigoru oraz podnoszące libido – herbatka z żeń-szenia to świetny naturalny łagodny stymulant. 

· I wreszcie brahmi – bacopa drobnolistna, której koniecznie musisz spróbować jeśli potrzebujesz stymulacji. To zioło, które poprawia pamięć, koncentrację, wzmacnia inteligencję i świadomość ciała oraz umysłu. jego prabhav to medhya - dobry dla mózgu. Zwiększa wydajność poznawczą, poprawia pamięć, jest pomocne w leczeniu depresji i lęków.

 Mój osobisty małżonek - nałogowy pijacz kawy, powoli rezygnuje z takiej dużej ilości kawy jaką wypija na rzecz niedzielnego relaksu z kawą i dobrą książką. Jeśli podoba ci się taka koncepcja - dołącz:)  Pamiętaj, żeby dodać do kawy sproszkowaną gałkę muszkatołową oraz kardamon. Jeśli lubisz czarną herbatę dodaj do niej plasterek imbiru; do czekolady sproszkowany imbir, kardamon lub kminek a szkodliwe właściwości alkoholu zneutralizujesz żując 1/2 łyżeczki nasion kminku lub 1,2 nasiona kardamonu.


You can't live without coffee? I'm 32 years old and I've never tried it in my life. But for the birthday of my husband, who wants to drink coffee with me, like a husband and wife in any normal marriage, I'm going to do it :)
 I don't need stimulants other than screaming children ...
Not only that they inhibit melatonin secretion, they also deregulate the natural heart rhythm ...

On the other hand, natural stimulants increase energy levels, improve well-being and increase exercise capacity; they also support mental functions, increase the ability to concentrate. If you need stimulants, reach for other energy products other than coffee, cocoa, alcohol and tobacco:

- Try to replace coffee with, for example, high-fiber cereal coffee with the addition of a vegetable drink (e.g. coconut milk with 17% fat content) instead of cow's milk or cream.

- You can also try stimulating guarana, rich in natural stimulants such as caffeine, theobromine and theophylline

- Drink tea with St. John's wort - a natural antidepressant and herb that helps you gain vigor

- Teas containing teins also have a stimulating effect - however, try to avoid black tea and replace it with white or green, milder. In turn, red tea has metabolism-increasing properties, so it is also not suitable in an anabolic diet.

- Cardamom - another of the natural stimulants, not only stimulates digestion from the smell itself, but strengthens and provoke the work of the heart. It is considered to be one of the best brain tonics, to improve thinking and concentration, and to improve memory.

- Use spices, such as vanilla, cloves, coriander, anise, nutmeg and ginger - they have a stimulating effect.

- Damiana (Turnera aphrodisiac; Turnera diffusa), a herb that was used in folk medicine to increase vitality and sex drive - dried damiana is still used to stimulate and strengthen tea today.

- Maybe a teaspoon of honey? Honey is simply a great source of energy that is easier to use immediately!

- Korean ginseng and maca root in the second part of the world (South America) have similar properties: increasing body efficiency, adding vigor and raising libido - ginseng tea is a great natural mild stimulant.

- And finally brahmi - which you must try if you need stimulation. It is an herb that improves memory, concentration, strengthens intelligence and awareness of the body and mind. his prabhav is medhya - good for the brain. It increases cognitive performance, improves memory, and is helpful in treating depression and anxiety.

 My personal spouse - a compulsive coffee drinker, slowly gives up the amount of coffee he drinks for a Sunday relaxation with coffee and a good book. If you like this concept - join :) Remember to add powdered nutmeg and cardamom to your coffee. If you like black tea, add a slice of ginger to it; for chocolate powdered ginger, cardamom or cumin and you will neutralize the harmful properties of alcohol by chewing 1/2 teaspoon of cumin seeds or 1.2 cardamom seeds.

środa, 27 listopada 2019

Ssanie oleju - remedium na choroby ogólnoustrojowe

Ssanie oleju w ajurwedzie jest określane jako Gandhūsa - zabieg ten nie tylko oczyszcza jamę ustną, ale również wpływa na kondycję całego naszego ciała, szczególnie jelita grubego. Olej, który przemieszcza się po ściankach jamy ustnej doskonale pochłania toksyny, zapobiegając tworzeniu się ama i usprawniając pracę narządów trawiennych.

Płukanie ust olejem - sezamowym (przeważnie dla waty lub kaphy), kokosowym (przeważnie dla pitty) lub słonecznikowym ma wielowiekową tradycję jako terapia lecznicza ale przede wszystkim profilaktyka różnych stanów. Głównym zadaniem płukania ust olejem według ajurwedy to wyciąganie z języka i jamy ustnej bakterii i toksyn. O olejowych płukankach i ich zaletach wspominał już Czaraka a potem weszły w kanon czynności codzienej rutyny obok mycia zębów czy czyszczenia języka. To właśnie pokazuje jak istotny z perspektywy ajurwedy jest wpływ zdrowia jamy ustnej na zdrowie całego organizmu. 

Jestem z tym bardzo na bieżąco:) Mojemu synkowi właśnie wychodzą kolejne zęby. I jak myślicie co się dzieje? Oczywiście ma katar, zatkane uszy i bolące gardło. Przy pierwszych zębach było identycznie - ogólne osłabienie z towarzyszącym mu przeziębieniem. Odpowiedzialność spoczywa nie tylko na wychodzących zębach, które muszą przebić dziąsła co oczywiście powoduje ból, dyskomfort i złe samopoczucie, ale też (a może przede wszystkim) na wkładaniu wszystkiego, co możliwe do buzi. W efekcie przez tą "bramę" do jamy ustnej dostaje się niezliczona ilość patogenów: bakterii, wirusów i innych mikroorganizmów chorobotwórczych. Przy dobrej pracy systemu odpornościowego cały ten majdan zostaje przechwycony i zniwelowany; jednak przy ogólnym osłabieniu dochodzi do rozwoju infekcji. Przekładając tą zależność na starszy organizm można śmiało wysnąć teorię, że bakterie i mikroorganizmy (np. grzyby, pleśnie) bytujące w jamie ustnej i te, które się do niej dostały mogą przedostać się do układu krwionośnego i doprowadzić - przy słabej pracy układu odpornościowego - do różnorakich schorzeń. Zalicza się do nich te powszechne jak zapalenie zatok czy zwykły katar ale i bardziej poważne, na przykład schorzenia nerek czy wątroby. 

Nam Europejczykom ten starożytny sposób profilaktyki zdrowotnej przybliżył ukraiński onkolog dr Karach. Głosił, że płukanie i ssanie oleju wspomaga układ odpornościowy człowieka stymulując organizm do samoregeneracji. Olej niejako „wyciąga” z organizmu wszelakie toksyny i bakterie - tą samą drogą, którą się do niego dostały czyli przez silnie ukrwioną jamę ustną. Na bazie wniosków Karacha powstało wiele prac, ale niewiele ściśle naukowych. Jedną z krótszych a ciekawszych książek, napisaną przez dr Bruce'a Fifa znajdziecie pod tym linkiem. Dr Fife skupia się przede wszystkim na związku między zdrowiem jamy ustnej a kondycją całego ustroju i przedstawia swój wariant terapii płukania ust olejem. 

Jak to się robi?
Nic prostszego! A jednak tak niewiele ludzi decyduje się na taką systematyczną pracę. Zapewne dlatego, że jej efekty przychodzą dopiero po długotrwałej praktyce. O tak, płukanie olejem raz czy dwa nic nie da. Dopiero po kilku tygodniach odczujesz wyraźną poprawę w stanie uzębienia, kondycji dziąseł - zauważysz wzmocnienie szkliwa, zahamowanie rozwoju próchnicy, wyczyszczenie osadu, wzmocnienie płytki nazębnej. Po kolejnych kilku miesiącach, w wyniku stopniowego oczyszczania organizmu odczujesz dużo głębsze zmiany - złagodzenie stanów zapalnych np. w stawach, poprawę funkcjonowania systemu trawiennego, złagodzenie nawracających bólów głowy czy pozbycie się przewlekłych stanów zapalnych skóry. Korzyści zdrowotnych jest bardzo wiele - wszystko zależy od tego, co w tobie siedzi:) ale warunek jest jeden - systematyka!

Kilka ważnych rad:
- Do płukania wybierz koniecznie olej nierafinowany, tłoczony na zimno, co umożliwia zachowanie jego prozdrowotnych właściwości
- Możesz zmieniać gatunek oleju, ale pamiętaj, że w naszej strefie klimatycznej najbardziej odpowiednim i naturalnym będzie olej słonecznikowy, oliwa lub olej rzepakowy; z kolei kierując się zaleceniami ajurwedy, jeśli przeważa u ciebie dosza wata wybierz sezamowy, jeśli pitta - kokosowy znany ze swoich przeciwbakteryjnych i przeciwgrzybiczych właściwości, a jeśli masz w sobie dużo kaphy sięgnij po olej gorczycowy.
- Płukaj usta rano, na pusty żołądek - wtedy ilość bakterii jest największa z racji małej ilości śliny po przespanej nocy.
- Zasysaj olej między zębami - technikę można porównać bardziej do powolnego żucia gumy niż do szybkiej płukanki:) Zdecydowanie nie schodź z olejem poza jamę ustną - ie płukaj gardła czy nosa, gdyż mogą się tam przedostać wyssane wcześniej drobnoustroje.
- Potrzebujesz mniej więcej łyżkę oleju a cała procedura powinna trwać około 15-20 minut. Na początku sukcesem będzie jeśli uda ci się wytrzymać nawet 10 minut. Mnie osobiście po 10 minutach zaczyna już mdlić. Oleju musi być tyle, żeby mógł swobodnie wymieszać się ze śliną. 
- Ssając olej możesz robić inne rzeczy przygotowując się do codziennych obowiązków, pamiętaj jednak, żeby w żadnym wypadku nie połknąć oleju!
- Olej, który wypluwasz powinien być biały - wymieszany ze śliną. Taką ślicznotkę wypluj raczej do kosza lub toalety żeby nie zatkać rur. 
- Jeśli czujesz się jak u dentysty z pełną buzią i nagłą potrzebą przełknięcia śliny, wypluj olej, przepłucz usta i weź jeszcze jedną łyżkę. 
- Po wypluciu oleju, dokładnie wypłucz jamę ustną,umyj zęby, wyszczotkuj język i dopiero napij się świeże, ciepłej wody.