środa, 13 grudnia 2017

Z serii zioła Azji - kadzidłowiec indyjski (Boswelia serrata)

Zapach kadzidłowca kojarzy mi się z pobytem w północnych Indiach. Pamiętam też, że z okna miałam widok na rozłożyste drzewo po którym wspinały się dzieciaki. Jakiś staruszek krzyczał do nich coś, czego zupełnie nie rozumiałam, ale wnioskuję, że chodziło o to, żeby zeszły z drzewa, bo jest ważne. Wtedy zapytałam gospodarza, co to za drzewo. Odpowiedział mi tylko, że nic nie rozumiem i że jeszcze bardzo dużo muszę się nauczyć. Że tu, w Indiach, wszystko jest do czegoś potrzebne i wszystko ma swoje zastosowanie. I że powinnam zacząć przytulać się do tego drzewa to mi wyleczy palce (miałam rematoidalne zapalenie stawów). 
Nie przytulałam się, bo się wstydziłam. A powinnam, bo żywica z tego drzewa, czyli kadzidłowca indyjskiego, zawiera substancje aktywne w postaci kwasów boswelinowych, wykazujące działanie silnie przeciwzapalne i przeciwnowotworowe. W medycynie ajurwedyjskiej to właśnie kadzidłowiec jest uznawany za remedium na stany zapalne kości i stawów oraz na dolegliwości związane z bardzo bolesnym rematoidalnym zapaleniem stawów (w teorii jest to choroba nieuleczalna, jednak jak widać na moim przykładzie można ją zwalczyć). Olejki dodaje się do olejów używanych do masaży uśmierzających ból kręgosłupa oraz masaży stawów. Dodatkowo, kadzidłowiec wspomaga procesy regenaracji potreningowej w mięśniach i zapobiega niepożądanym stanom zapalnym czy zwyrodnieniowym - to wszystko sprawia, że boswelia jest jednym z najlepszych naturalnych sprzymierzeńców aparatu ruchowego człowieka.
Ja jednak wróciłam myślami do kadzidłowca w innym kontekście. Ostatnio mam do czynienia z wieloma przypadkami chorób autoimmunologicznych związanych z układem trawienia, w tym z achalazją przełyku, chorobą Leśniowskiego - Crohna, zespołem jelita drażliwego itd. Poszukując pomocy dla ludzi dotkniętych tymi przypadłościami znalazłam badania dotyczące wpływu boswelii na tego rodzaju przypadłości. W badaniach (Gerhardt H. Seifert F. Buvari P. Vogelsang H. Repges R. Therapy of active Crohn disease with Boswellia serrata extract H 15; Z Gastroenterol. 2001 Jan;39(1):11-7) dowiedziono skuteczność w leczeniu owrzodzeń i stanów zapalnych jelita grubego porównywalną do niesteroidowych leków przeciwzapalnych medycyny konwencjonalnej, ale bez szkodliwych skutków ubocznych! 
Co więcej, czytając opracowania natknęłam się na informacje o antynowotworowym i wspomagającym leczenie astmy działaniu kwasów boswelinowych. Zainteresowanych odsyłam do literatury dostępnej min. na stronach https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed po wpisaniu nazwy łacińskiej.
W sprzedaży dostępne są wyciągi z żywicy  w postaci kapsułek.  

wtorek, 12 grudnia 2017

ogłoszenie parafialne:)


Może nie powinno się tu znaleźć, bo blog nie do tego służy, ale poprosiła mnie dr Shivani Sood (B.A.M.S., M.D (A.M)), z którą współpracuję. Jest obecnie w Niemczech, do 24 stycznia w Berlinie i służy radą oraz pomocą dla zagubionych:) Osoba tyleż ciepła i pomocna co ceniąca swoją wiedzę i doświadczenie. Myślę, że jeśli ktoś z Was ma poważny problem, z którym nie może sobie poradzić i wystarczającą zasobność portfela to naprawdę warto. Rozwiązania mniej poważnych problemów warto poszukać na miejscu:) Bardzo chętnie podam prywatne namiary jeśli ktoś z Was się zdecyduje.
Kilka informacji o jej osobie poniżej:

PERSONAL ATTITUDE


“Inside each of us is a deep healing power, unfortunately we have been conditioned to look for temporary solutions to problems, rather than learning to connect with it. I have always felt that self-discovery and the effort we put in it is the key to health and happiness. Over the years I have gained a deep understanding of the uniqueness of each person, we need to identify with this core to truly know who we are. Ayurveda is just such a perfect system to understand this. It keeps me going to share what I discovered in the amazing field of Ayurveda.”
COURSE OF CAREER

An inspiring women who trust in the power of being a female and enjoying the different realms which it brings. She loves to be women, mother, wife, daughter, sister, and is able to harmonise it with being full-time Ayurvedic Doctor of her own style, very different from the league. Women empowerment has been a very important topic for her since she lectured in 2009 in Hawaii and was a part of A Women Empowerment Team and the Kauai Wellness Expo. She chose to tell the story of maternity from the beginning, when conception is the twinkle in a couple's eyes. Maternity with Ayurveda is a first book she has written, is ready to reach the English and Polish publishing houses in 2017. 

Dr Shivani Sood completed a doctorate degree Bachelor of Ayurvedic Medicine and Surgery (B.A.M.S.), from a reputed Govt. University in Maharastra . Further she pursued a M.D. (A.M.) to deepen her knowledge about the wisdom of the Alternative Science. She is also registered with the Central Indian medical council in Mumbai, Practitioners Act Maharastra. She is also registered in Himachal Board of Ayurvedic Practitioners Fascinated by the influence of nutrition on our diseases, she also did a Diploma in Food and Nutrition.


INPUT IN SHIVANI AYURVEDA

Dr. Shivani helps others to heal with love, passion and grace. She has this great ability to openly speak to people, to give them a kind word & spreading her love for all human beings, she makes people understand that self-Love, forgiveness & letting go are part of the healing process. She lives to help others achieve their health and wellness goals. She's inspired by the beauty and mystery of nature, the uniqueness of individuals. Dr Shivani Sood also realised with her education and practise that the deep conditioning and impressions from the childhood are imprinted in the body even when erased from the mind. That was the revelation! She integrated psychological approach in the style of the clinic designing a system to alkaline the mind before any attempts to alkaline the body. As an Ayurvedic Doctor, She provides Panchakarma treatments, nutrition guidance & psychology services to her patients as well as , already, she's publishing her first book “Maternity with Ayurveda “and offering training courses to become an Ayurveda Consultant & Therapist, in Health & wellness.

niedziela, 5 listopada 2017

Główne narządy i ich funkcje według ajurwedy

Na dzisiaj coś mądrego.
Według ajurwedy w ludzkim ciele znajdują się dwa typy wewnętrznych organów: stałe (solid) i puste (hollow). Stałe charakteryzują się tym, że są niezbędne do funkcjonowania organizmu w ogóle i nie mogą zostać usunięte chirurgicznie. Puste natomiast nazwane zostały tak z powodu tego, że zawierają w większości pusty obszar (w postaci rurki lub worka), np. jelita czy żołądek. Puste organy są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu, ale ich usunięcie nie grozi śmiercią. Ajurweda opisuje 6 stałych i 6 pustych narządów, które są ze sobą powiązane.
Pierwszym z sześciu stałych narządów jest serce. Serce kontroluje przepływ krwi przez całe ciało i jest siedziskiem Prany, która według Charaki kontroluje mentalną aktywność. Jest też odpowiedzialne za jakość naczyń krwionośnych. Z punktu widzenia ajurwedy, serce wiąże się z kaphą, ponieważ jest zbudowane z tkanki mięśniowej (ziemia), ale energetycznie, poprzez działanie na krew z pittą i elementem ognia. W sercu zaczyna się również nadi nazywane kanałem serca.
Płuca kontrolują przepływ wody i Prany przez całe ciało. Prana i tlen docierają do dwóch płuc i są stąd dystrybuowane na całe ciało. Tylko, gdy Prana może swobodnie przepływać przez nadi, woda może prawidłowo wędrować przez srota, nawadniając cały organizm. Płuca związane są w żywiołem wiatru i bioenergią wata.
Wątroba, kolejny z narządów stałych, kontroluje przepływ Prany i krwi bez przeszkód, odpowiedzialna jest za odtruwanie organizmu i produkowanie żółci niezbędnej w procesie trawienia. Produkuje i przechowuje witaminy, minerały i glukozę. Jej zadanie według ajurwedy polega na „trawieniu” pięciu żywiołów, wyciągniętych z pokarmu i transformację ich w formę, w której mogą być użyte przez organizm. Może odbywać się to dzięki Bhuta-Agnis – pięć ogni wątroby, które „trawią” żywioły. Wątroba  jest narządem pitty, stąd też pojęcie pitta tłumaczy się niekiedy jako żółć.
Śledziona kontroluje proces trawienia i tworzenia się krwi, jest odpowiedzialna również za budowę mięśni. Jednak najważniejszym jej zadaniem jest obrona i ochrona organizmu przed bakteriami, wirusami i innymi organizmami chorobotwórczymi. Poprzez jej związek z krwią, śledziona zaliczana jest do narządów skorelowanych z pittą. Jednakże łączy się także z bioenergią kapha, ponieważ jest związana z ziemią i jej atrybutem wzrostu. Jak mówi ajurweda, różnica między mięśniami i tłuszczem (obydwa zawierają wodę i ziemię) wynika z ciepła, jakie daje krew produkowana przez śledzionę. Ciepło to podgrzewa tłuszcz zamieniając go w mięśnie. Tłuszcz porównywany jest do żelatynowego proszku i wody tworzących razem miękką, niestabilną konstrukcję; mięśnie z drugiej strony porównywane są do mieszaniny ciasta w proszku i wody, która wstawia się do piekarnika i piecze. Rezultatem jest solidna struktura, bardziej stabilna od galaretowatego tłuszczu.
Płyny w organizmie kontrolują nerki. Według ajurwedy, nerki odpowiedzialne są również za kości, szpik kostny i wpływają na narządy rodne (z racji bliskości położenia w obszarze kontrolowanym przez vatę). W nerkach odbywa się proces filtracji – gdy wody pozostaje za dużo, wiąże się to z przewagą bioenergii kapha; gdy natomiast mamy do czynienia z wysuszeniem organizmu i nadmiernym wydalaniem wody – w nerkach panuje wata.
Osierdzie nie jest narządem stricte, ale zostało uznane w ajurwedzie za takowy. Jest to worek, który otacza serce; skorelowany jest z przeponą, naczyniami krwionośnymi  w obrębie serca i klatki piersiowej. Według ajurwedy, osierdzie organizuje przepływ kaphy w organizmie.
Wśród narządów pustych, na pierwszym miejscu znajduje się żołądek, połączony z przełykiem na górze i odźwiernikiem z jelitem cienkim. Głównym zadaniem żołądka jest zmiękczanie pokarmu za pomocą kwasu i soków trawiennych. Miazga, która się tworzy, jest transportowana dalej do dwunastnicy. Żołądek działa w połączeniu ze śledzioną poprzez co oddziałuje na tworzenie się mięśni. Podobnie jak śledziona, żołądek również jest pod dominacją bioenergii kapha.
Jelito grube, zbudowane z czterech sekcji, absorbuje wilgoć i niektóre składniki odżywcze ze strawionego pożywienia; jest również najważniejszym narządem absorpcji Prany z pokarmu. Pod wpływem bakterii, które w nim zamieszkują, wytwarzają się w jelicie niektóre witaminy. W jelicie również produkowany i poprzez nie wydalany jest kał. Jelito grube łączy się z żywiołem wiatru i watą i skorelowane jest z płucami.   
Jelito cienkie to główne miejsce trawienia i wchłaniania substancji odżywczych. Dociera tu żółć, produkowana przez wątrobę oraz wydzielane są enzymy trawienne trzustki i sok jelitowy. W przeciwieństwie do kwaśnego odczynu soku żołądkowego, środowisko jelita cienkiego jest zasadowe. Jelito jest, według ajurwedy, siedzibą Agni, ognia trawiennego oraz żywiołu ognia w postaci bioenergii pitty.
Pęcherzyk żółciowy to dodatkowy narząd trawienny służący za magazyn żółci. Gromadzi produkowaną przez wątrobę żółć, modyfikując ją chemicznie i zagęszczając. Pęcherzyk związany jest z wątrobą, a przez to z bioenergią pitta.
Pęcherz moczowy to narząd gromadzący mocz wydalany przez nerki. Mocz stale spływa do pęcherza moczowego, wydalany jest zaś z niego okresowo przez cewkę moczową. Połączony jest z nerkami moczowodami. Zarówno nerki jak i pęcherz moczowy oddziałują na zdrowie kości, szpiku i narządów rozrodczych, przez co łączone są z bioenergią wata.
Tridosza, podobnie jak osierdzie, nie jest narządem w zachodnim rozumieniu. Według ajurwedy, tridosza, czyli obszar działania trzech bioenergii w korpusie, jest jednym z sześciu pustych narządów. Pusty, bowiem korpus może być uważany za dużą wypełnioną rurę, przez którą przepływają bioenergie.


piątek, 6 października 2017

Jeszcze tylko chwilę i....


Szczerze powiedziawszy nie mogę już patrzeć na tą książkę:):) Tak wiele razy musiałam przetrawić ten materiał poprawiając go i dopieszczając, że mam już go po dziurki w nosie;)
Już niebawem efekt mojej kilkuletniej pracy (z reguły nocnej jak dzieciaki spały, pewnie dlatego tyle poprawek:) ujrzy światło dzienne. I mam nadzieję, że rozświetli drogę ku świadomemu macierzyństwu wielu zabłąkanym mamom...Coming soon:)

poniedziałek, 18 września 2017

Czynniki wprowadzające nierównowagę bioenergii

Witam Was z Siódmego Lasu;) Właściwie zza siódmego lasu i siódmej rzeki i siódmego morza... tu jest naprawdę pięknie i bardzo spokojnie. Tego mi potrzeba. Nie wzięłam ze sobą dzieci - pozdrawiam mojego kochanego męża - więc w zasadzie powinnam się relaksować w tak pięknej okolicy. A ja pracuję i sprawia mi to niesamowitą satysfakcję. Tym bardziej, że rozwiązuję ludzkie problemy i staram się odpowiadać na dręczące ich pytania. Na dzisiejszym kosmicznie długim wykładzie (chyba się trochę rozgadałam:):) padło pytanie o czynniki, które wprowadzają zamęt w naszą równowagę i harmonię. Postanowiłam je wszystkie zebrać i pokazać czarno na białym, bo to jest bardzo istotna wiedza. Zapraszam zatem do lektury...

Czynniki wprowadzające nierównowagę wata:

1.stres – niezadowolenie z otoczenia, brak harmonii

2.niepokój – lęk przed byciem niewystarczająco dobrym, lęk przed osądzeniem

3.tragedia – np. kłótnie rodziców, śmierć bliskiej osoby

4. fazy życia pogłębiające depresję – poczucie bycia niepotrzebnym itd.

5. zimne i suche jedzenie

6.podróżowanie

7.złe odżywianie i fast foody

8.bieda

9.city life – nie dbanie o siebie, szybkie życie

10.nadmierne uprawianie sportu i pracy umysłowej

11. używki, szczególnie narkotyki

12. tłumienie uczuć




Czynniki wprowadzające nierównowagę pitta:

1.ostre jedzenie (np. chilli, surowa cebula)

2. smażone na głębokim tłuszczu jedzenie

3.kawa, herbata i inne stymulanty, alkohol

4.nadmiernie kwaśne i sfermentowane jedzenie, słone jedzenie (pomidory, szpinak, jogurt)

5.późnonocne zabawy i praca

6.złość i gniew

7.frustracja – bycie w sytuacji, kiedy nie można pomóc

8. przerost ambicji

9. uprawianie sportu w najgorętszej porze dnia



Czynniki wprowadzające nierównowagę kapha:

1. jedzenie nadmiernej ilości słodkich, węglowodanowych i tłustych pokarmów

2. spożywanie nadmiernej ilości jedzenia

3. brak umysłowej i fizycznej pracy

4. słone jedzenie powodujące retencję wody

5. spanie podczas dnia

6. zbyt wiele stabilności, brak stymulacji, brak ruchu

7. nowoczesny styl życia

8. brak ćwiczeń fizycznych

9. przebywanie w wilgotnych i gorących pomieszczeniach

10. przywiązanie do luksusu




Czynniki sprzyjające destrukcji ojas:

· prowadzenie trybu życia, który prowadzi do wzrostu energii vata

· spożywanie pokarmów z mikrofali, podgrzewanych, przegotowanych, starych, czerstwych

· latanie samolotem, szybka jazda samochodem, intensywne uprawianie sportu

· komputery, telewizja

· głośna muzyka

· stałe zakłócenia

· poszczenie zbyt często i zbyt długo

· przepracowanie

· emocje takie jak strach, zmartwienie, złość, smutek, zachłanność, niecierpliwość

· brak wiary i zaufania

· nieumiarkowanie w kontaktach płciowych

· przebywanie w nienaturalnym środowisku

· choroby

piątek, 8 września 2017

Ciąża a typ konstytucyjny

Wata. Kobiety o typie konstytucyjnym wata w czasie ciąży często mają tendencję do bólu pachwin i dolnych pleców, bolesnych i ostrych skurczów, niepewności i lęków, utraty wagi (szczególnie w I trymestrze), permanentnego zmęczenia, bezsenności, niestrawności, bladości skóry i słabego krążenia, nadmiernej ilości gazów i wzdęć oraz żylaków. Aby ulżyć tym dolegliwościom, kobieta powinna zadbać o spokój, odpoczynek oraz znaleźć czas na uprawianie ulubionej aktywności w ciągu dnia. Do kuchni należy wprowadzić ciepłe, odżywcze i serwowane regularnie posiłki. Osoby z przewagą konstytucji wata potrzebują też nawilżania i masowania ciała i w czasie ciąży należy szczególnie o to zadbać. Podczas masażu można zastosować olejki z palisandra, rumiankowy, lawendowy, cytrynowy, szałwiowy i ylang ylang. Dodatkowo, aby wyciszyć się i złagodzić powyższe objawy, ajurweda poleca kobietom o przewadze wata spożywanie shatavari z ciepłym mlekiem i ghee.
Pitta. Kobiety z przewagą pitty mają skłonność do częstszych infekcji pęcherza, gorączki, utraty włosów, hemoroidów, irytacji, wybuchów złości i gniewu. Kobiety o tym typie lubią mieć wszystko pod kontrolą, zatem ciąża może stać się dla nich ciężkim przeżyciem, ponieważ zupełnie dezorganizuje dotychczasowe życie. Irytacja powstająca wskutek nagłych wydarzeń związanych ze stanem odmiennym i odbiegających od „planu” wzmaga pittę. Panie o dominacji pitty powinny zatem poluzować swój dokładnie przemyślany, ułożony i napięty harmonogram życia i uświadomić sobie, że podczas ciąży najważniejsze staje się dobro dziecka, a nie ich własne dążenia i sukcesy.
Ajurweda rekomenduje kobietom pitta brahmi (Bacopa monnieri) lub punarnava (Boerhavia diffusa), by opanować dążenie do celu i uczucie pustki bez pracy. Osiągnięcie celu ułatwi dieta zawierająca alkalizujące składniki. Harmonię i dystans pomogą także utrzymać spacery i odpoczynek na łonie natury – natura uspokaja, balansuje pittę i pomaga kobietom odnaleźć ich kobiecą stronę. Olejki z lawendy, róży, rumianku, drzewa sandałowego, szałwii, bodziszka i jaśminu, dodawane do kąpieli lub nawilżacza powietrza, z pewnością nieco rozładują napięcie.
Kapha. Kobiety o dominacji kaphy, będąc w ciąży, zwykle przybierają na wadze i mają zmienny apetyt, najczęściej na pożywienie o słodkim smaku (węglowodany). Mogą także doświadczać opuchlizny, zatrzymania wody w organizmie, zmęczenia i letargu. Z tego względu niezmiernie istotna dla kobiet o typie kapha staje się aktywność fizyczna oraz dieta zawierająca białko pochodzenia roślinnego, pomagające zredukować chęć podjadania i spadki cukru. Spożywanie selera i soku jabłkowego, zmniejszenie ilości soli oraz dostateczne nawodnienie ułatwią pozbycie się nadmiaru wody i puchlin. Olejki z bergamoty, szałwii, bodziszka, pomarańczy, jaśminu i róży również przyniosą ulgę.
Wszystkie kobiety mogą zmierzyć się ze wzmożoną irytacją, porannymi mdłościami oraz bólem piersi.
Kobietę w ciąży obowiązuje lista ajurwedyjskich „zakazów”. Odradza się więc: nadmiernego ulegania popędowi seksualnemu, podnoszenia ciężkich rzeczy, siedzenia lub leżenia w jednym miejscu przez dłuższy czas, przejadania się, picia alkoholu, jedzenia mięsa i ostrych przypraw. Nie wolno też uczestniczyć w sytuacjach pełnych napięcia, stresu, złości i strachu, bo emocje te mogą przenieść się na dziecko. Masaże, których efekt polega na uwolnieniu z toksyn tkanek ciała i skierowaniu ich do krwioobiegu, z przyczyn oczywistych (transmisja toksyn poprzez krew do płodu) są również zakazane. Do takich masaży należą: masaże pobudzające receptory, np. masaż stóp czy dłoni, oraz masaże rozluźniające i oczyszczające oparte na technikach jogi. Zastąpi je z powodzeniem delikatne dotykanie brzucha i odcinka lędźwiowego kręgosłupa, np. przez partnera, które znakomicie umocni więzi miłości między rodzicami a dzieckiem.
Najlepszą pozycją do spania według ajurwedy jest pozycja na lewym boku, która zapewnia dobrą cyrkulację limfy, odciąża wątrobę i wzmaga trawienie. 
 Ajurwedyjska reguła brzmi: im bardziej zrelaksowana kobieta, tym zdrowsze dziecko. Starożytna nauka mówi, że odkąd serce płodu łączy się z sercem matki, należy spełniać jej życzenia, ponieważ satysfakcja matki przenosi się na płód i buduje w nim pozytywne uczucia. Często kobieta ciężarna pragnie nowych, zaskakujących rzeczy i choć może wydawać się to irracjonalne, należy spełniać jej zachcianki.
                  

środa, 16 sierpnia 2017

Być piękną? Wcale nie tak trudno:)

Czy ktoś kiedyś powiedział Ci, że jesteś piękna? Mnie mąż chyba z raz w życiuJ Wtedy, kiedy rzeczywiście mój wygląd i samopoczucie odzwierciedlały stan ducha. Spokój. Rześki, niezmącony umysł, ciało pełne energii, harmonia w każdym calu i wszechogarniająca miłość. Niestety z wiekiem, pojawiającymi się na świecie dziećmi, pracą, problemami moje czoło pomarszczyło się od zmartwień a i twarz straciła dawny promienny blask. Mimo, że zdrowo się odżywiam, uprawiam codziennie dawkę sportu, mój umysł pozostaje daleki od spokoju, co tym samym warunkuje spadek odżas. W ajurwedzie, o czym w swojej kolejnej książce pisze dr Partap Chauhan, fundamentem naszego piękna, zewnętrznej widocznej urody jest piękno wewnętrzne. Dobre zdrowie i spokojny umysł, dbanie o siebie i życie według prawidłowych zasad gwarantują rozwój wewnętrznego piękna. Podoba mi się też szersze wyjaśnienie piękna, dr Chauhan pisze:” piękno człowieka wykracza poza formę fizyczną i zawiera się ostatecznie w sercu w postaci miłości, czystości i szczęścia (…) Prawdziwe piękno jest zewnętrzną manifestacją naszych myśli pozytywnych.”

Ajurweda może stać się swego rodzaju przewodnikiem w poszukiwaniu własnego piękna. Każdy może skorzystać z tego przewodnika, by znaleźć własną drogę do wewnętrznej harmonii, zdrowia a także ich zewnętrznej emanacji w postaci promiennego blasku i piękna. Dr Chauhan w swojej pracy, krok po kroku, zaczynając od wyjaśnienia podstawowych założeń ajurwedy w prosty i logiczny sposób, pokazuje jak za pomocą codziennych czynności przywrócić naturalną równowagę ciała i ducha. Daje też ciekawe wskazówki jak dbać o skórę i ciało. W książce znajdziesz wiele sprawdzonych ajurwedyjskich receptur na kosmetyki przeznaczone do pielęgnacji dla osób o przewadze doszy wata, pitta lub kapha.

Książka zorganizowana jest w trzech działach. Pierwsze dwa to rozdziały wprowadzające w zagadnienie piękna i ajurwedy. Kolejne cztery uczą jak żyć na co dzień w świetle zasad ajurwedy, jak właściwie się odżywiać, czym kierować się w doborze środków pielęgnacyjnych, aktywności fizycznej i wreszcie jak prawidłowo przeprowadzić detoksykację ciała. Ta ostatnia stała się bardzo popularna w dzisiejszych czasach „szaleństwa” i śmiało mogę rzec, niezbędna, warto zatem szczególnie poświęcić dłuższą chwilę  na zapoznanie się z szerokimi wskazówkami, jakich dr Partap udziela. Kolejne rozdziały to samo sedno książki – praktyczne porady dotyczące pielęgnacji skóry, włosów, oczu, dłoni, paznokci, stóp i piersi. Receptury, podpowiedzi, przepisy na naturalne ajurwedyjskie kosmetyki z podziałem na porady kosmetyczne dla określonych typów psychosomatycznych – właśnie to sprawiło, że z miłą chęcią, mimo braku czasu, sięgnęłam po tę pozycję. Byłam również mile zaskoczona kilkoma stronami poświęconymi technikom utrzymującym prawidłowy, spokojny i pozytywny stan umysłu oraz duchowości w kontekście piękna – to takie dopełnienie, bez którego nie mogłaby powstać dobra książka na ten temat.

Kropką nad i jest rozdział kulinarny, nie tylko z przepisami ale także opisujący właściwości lecznicze potraw. Dla wszystkich zainteresowanych ziołolecznictwem jest też krótki słowniczek zielarski z opisem właściwości popularnych ajurwedyjskich ziół.

Teraz zatem zdobądź czas dla siebie, weź książkę do ręki i podążając za radami dr Chauhana przywróć swoje naturalne piękno!