poniedziałek, 17 września 2018

Miej głowę do sportu! Thoughtfully with sport!

Biegam dzisiaj rano a tu taka sytuacja: spotykam biegnącego z naprzeciwka znajomego, który od jakiegoś czasu wkręcił się w ten rodzaj aktywności aż za nadto. Rozmowa przebiegała mniej więcej tak:
- Cześć, co Ty tu robisz? - pyta znajomy zdyszany
- relaksuję się - odpowiadam bo przecież widzi, że biegnę, więc co innego mogę robić?
- czemu tak powoli? - próbuje żartować
- bo jestem długodystansowcem, wystarczy, że biegnę 12 km/h - odpowiadam spokojnie, choć już wiem, że ta rozmowa do niczego nie prowadzi
- taaaak? A długo już tak biegasz? - kontynuuje znajomy
- jakieś 19 lat 
- taaaak? To czemu nie bierzesz udziału w zawodach? 
- po co? - pytam najgrzeczniej jak potrafię
- żeby się pokazać, żeby wszyscy wiedzieli, że biegasz, żeby się sprawdzić, żeby mieć motywację! - wylicza z entuzjazmem
- po co? - pytam dalej
- no jak to po co? Dołączysz do naszej paczki, będziesz zbierać punkty na aplikacji...
- Stary ja biegam dla zdrowia, nie dla aplikacji - przerywam mu to bezsensowne wyliczanie - jestem sama dla siebie motywatorem i najsurowszym sędzią. Nagrody też sobie funduję. Biegnijmy dalej!

Nic dodać nic ująć - pitta. Pitta przemawiająca za tymi argumentami aż mnie poraziła. Pitta niezbalansowana, hołubiąca, oczekująca wiecznego poklasku. Duma ze zbierania punktów na aplikacji, medali i najdroższych butów oasics...po to, by podziwiali to inni ludzie. Taka postawa nie prowadzi do niczego dobrego, raczej do ciągłej żądzy więcej, więcej, więcej! Lepiej, szybciej, za wszelką cenę. Wygram, będę najlepszy, pokonam siebie! Tyle, że pokarmię moją pittę agresją, chciwością, żądzą, nienawiścią i innymi cechami, które właśnie w ten sposób rozbudowuję... Pitta nie umie powiedzieć sobie dość, gdy wejdzie na tą ścieżkę, zawsze jest jej mało, zawsze jest kolejny szczebelek do pokazania innym, że jestem lepszy.
Czy na tym to wszystko polega? Na zmaganiu się z możliwościami ludzkiej natury i swojego organizmu kosztem swojego zdrowia, psychiki, kosztem rodziny, często przyjaciół czy pracy?

Współzawodnictwo jest ok ale do pewnego stopnia i nie dla wszystkich. Dla kaphy, kahpy-pitty czy waty-pitty jest to świetna forma mobilizacji i budowania swojej własnej wartości. Daje pozytywne rezultaty i tworzy dobrą atmosferę. Każde zwycięstwo i każda porażka to nowe doświadczenie, z którego te typy wyciągną wnioski. Wata jest za wrażliwa na różnego rodzaju porównania, zawody. Łatwo się zniechęca i przeżywa każdą porażkę. Może nawet być agresywna w stosunku do siebie! Z kolei pitta każdą porażkę wobec założeń jakie sobie postawiła, przeżywa silną agresją, zdenerwowaniem czy gniewem, który wyładowuje na innych. Pitta nie potrzebuje zewnętrznej motywacji - jest motywatorem sama dla siebie, ma bardzo silną wolę. Stawia sobie wysoko poprzeczkę, często dążąc do niej ponad możliwości własnego organizmu. Dlatego pitta nie powinna uczestniczyć w zawodach, a pracować więcej nad ujarzmianiem swojej pitty!

Drogi użytkowniku sportu: sport jest lekarstwem. A zatem jak z lekarstwem przed użyciem powinnaś/eś skontaktować się z trenerem lub terapeutą, gdyż każdy sport niewłaściwie stosowany zagraża twojemu życiu lub zdrowiu. 
Każde uprawianie sportu powinno być skonsultowane ze specjalistą, aby ocenić właściwą postawę podczas treningu, właściwe parametry do wykonywania ćwiczeń, właściwe obciążenia do możliwości, właściwy oddech itd. Bez tego możesz sobie zrobić więcej szkody niż pożytku!

Jako instruktor widzę błędy jakie popełniają nieświadomi ludzie i jakie mają tego konsekwencje. Nie mam tu na myśli tylko dysfunkcji stawów biodrowych, problemów z kręgosłupem, obciążonych stawów kolanowych czy napiętych mięśni. Sprawa sięga bardzo głęboko, wnętrza niedotlenionych tkanek, gdzie zachodzą beztlenowe rakotwórcze procesy! 
Aby bezpiecznie ćwiczyć, trzeba dobrze oddychać (czyli nie doprowadzać do zachodzenia procesów beztlenowych), ustawić odpowiednią, bezpieczną pozycję podczas ćwiczeń i współpracować ze swoim ciałem, odbierać znaki, jakie ono daje, być świadomym użytkownikiem własnego ciała - to są podstawy, od których mamy zaczynać. Nie od kupienia wypasionego stroju sportowego, butów za tysiaka i zainstalowania apki...

I run this morning and this is the situation here: I meet a friend running from the opposite direction, who has become involved in this kind of activity too much. The conversation was more or less like this:

- Hi, what are you doing here? - a friend asks

- I relax - I answer 

- why so slowly? - he is trying to joke

- because I am a long-distance runner, it's enough that I run 12 km / h - I answer calmly, although I already know that this conversation does not lead to anything

- Yeah? Are you running for long time? - continues a friend

- about 19 years.

- Yeah? So why do not you take part in the competition?

- for what? - I ask you as politely as I can

- to show yourself, let everyone know that you are running, to check, to have motivation! - he enumerates enthusiastically

- for what? - I'm asking further

- what for? You will join our package, you will collect points on the application ...

- I run for health, not for the application - I stop him by this senseless enumeration - I am the motivator and the strictest referee for me. Let's run!

Nothing more to add - pitta. Pitta arguing for these arguments has upset me. Pitta unbalanced, cherishing, waiting for eternal applause. The pride in collecting points on the app, medals and the most expensive shoes oasics ... to be admired by other people. Such an attitude does not lead to anything good, more to continuous desire more, more, more! Better, faster, at all costs. I will win, I will be the best, I will defeat myself! It's just that I feed my pita with aggression, greed, lust, hatred and other traits that I am developing in this way ... Pitta can not say enough when she enters this path, there is always her little, there is always another rung to show other that I'm better.

Is this all about it? On the struggle with the possibilities of human nature and your body at the expense of your health, your psyche, at the expense of family, often friends or work?

The competition is ok but to some extent and not for everyone. For kapha, kahpa-pitta or Vatta -pitta, this is a great form of mobilization and building your own worth. It gives positive results and creates a good atmosphere. Every victory and every defeat is a new experience, from which these types will draw conclusions. Vatta is sensitive to all kinds of comparisons and professions. It is easily discouraged and survives any failure. It can even be aggressive towards yourself! In turn, pitta every failure experiences strong aggression, nervousness or anger, which she unloads on others. Pitta does not need external motivation - she is the motivator for herself, she has a very strong will. She sets the bar high, often striving for it beyond the capabilities of his own body. Therefore, pitta should not participate in competitions, and work more on taming your pitta!

Dear sport user: sport is a medicine. So you should contact your trainer or therapist before the treatment, because every sport that is not properly used jeopardizes your life or health.

Every sport should be consulted with a specialist to assess the correct posture during training, the right parameters to perform the exercises, the right loads to the ability, proper breathing, etc. Without this you can do more harm than good!

As an instructor, I see many mistakes made by unconscious people and what are consequences. I do not mean only the dysfunctions of the hip joints, back problems, weighted knee joints or strained muscles. The case reaches very deeply, the interior of hypoxic tissues where anaerobic carcinogenic processes occur!

To safely exercise, you need to breathe well (that is, do not lead to anaerobic processes), set an appropriate, safe position during exercise and cooperate with your body, receive the signs it gives, be a conscious user of your own body - these are the basics from which we have begin. Not from buying a sports outfit, shoes for a thousand and installing the app ...


sobota, 8 września 2018

Wątroba - główny odtruwacz organizmu. Liver - the main body detox.

Miałam dziś konsultację z panią, u której zobaczyłam całe mnóstwo plamek wątrobowych rozsianych po całej tęczówce i języku. Długo rozmawiałyśmy na tematy wątrobowe:) 

W wielkim skrócie postanowiłam streścić, co najważniejsze:

Wątroba kontroluje niezakłócony przepływ prany i krwi, odpowiedzialna jest za odtruwanie organizmu i produkowanie żółci niezbędnej w procesie trawienia. Produkuje i przechowuje witaminy, minerały i glukozę. Jej zadanie według ajurwedy polega na „trawieniu” pięciu żywiołów, wyciągniętych z pokarmu i transformację ich w formę, w której mogą być użyte przez organizm. Może odbywać się to dzięki Bhuta-Agnis – pięć ogni wątroby, które „trawią” żywioły. Wątroba jest narządem pitty, stąd też pojęcie pitta tłumaczy się niekiedy jako żółć. Wątroba, poprzez pittę, jest na stałe związana z wyglądem skóry oraz pracą jelita cienkiego, oczami, budową składu i jakością krwi. W niej znajduje się siedziba randżakapitty, poddoszy pitty wytwarzającej komórki krwi i równoważącą składniki krwi. Symptomy nierównowagi randżakapitty są: złość, wrogość, zapalenia skóry, dysfunkcje wątroby, żółtaczka, choroby krwi, anemia, niskie ciśnienie krwi.
Wątroba jest bardzo wrażliwa na stan emocjonalny - podrażnia ją gniew, zazdrość, nienawiść i branie na siebie zbyt dużej odpowiedzialności. Te emocje mogą przyczyniać się do zaburzeń w jej pracy!

Substancje przywracające harmonię w pracy wątroby to: róża, drzewo sandałowe, rumianek, mirt, lawenda, kolendra, neem, krwawnik, chryzantema, kurkuma, szafran, wiciokrzew.

Smak gorzki powinien zagościć w diecie, gdyż oczyszcza i wysusza organizm, ściąga nadmiar wody i płynów, balansuje wszystkie trzy dosze, czyści wątrobę, wzmaga apetyt i powstrzymuje zakażenia skóry. A zatem dobre będą np. zioła, sałaty, neem, jarmuż, skórka cytrynowa, botwinka, dandelion, liście warzyw podziemnych, kakao, boćwina, asafetyda. 

Polecam zupę z fasoli mung: jest ona bogata w białko i naturalnie detoksyfikująca – czyści wątrobę, woreczek żółciowy i system naczyniowy ze wszelkich złogów. Alternatywą dla zupy jest mung dal kichidi lub zupa warzywna robiona na podobnej zasadzie jak z fasoli. Zarówno zupę jak i kichidi można jeść w momencie głodu, ale nie wcześniej niż 3-4 godziny od ostatniej porcji (tak, by wszystko zostało dokładnie strawione). 

Z innych ajurwedyjskich zaleceń dotyczących wątroby: 

* 2 gruszki spożywane rano czyszczą wątrobę i pomagają w usuwaniu kamieni żółciowych i kamieni w nerkach. Nie wolno pić i jeść co najmniej 2 godziny po ich skonsumowaniu. 
* Rzodkiewki pomagają zredukować gazy, czyszczą wątrobę i pomagają uporać się z pasożytami w obrębie jelit. 
* Garść rodzynek dziennie pomoże w leczeniu anemii, przerośniętej wątroby lub śledziony i w zaparciach. 
* Na dysfunkcję wątroby można spróbować pić 2 łyżeczki soku z rzodkiewki ze szczyptą sproszkowanej kolendry. 
* Ostry czarny pieprz czyści przewód pokarmowy z niestrawionych resztek i toksyn i stymuluje do pracy, przede wszystkim wątrobę. Jest doskonałym remedium na brak apetytu oraz użyteczny w walce ze zbędnym tłuszczem ponieważ poprzez swoje silnie rozgrzewające właściwości przyspiesza metabolizm. Warto jeść pieprz w postaci odżywczego połączenia z miodem – siedem ziarenek pieprzu należy dobrze zmielić, dodać do nich łyżeczkę miodu i ssać na języku. Ta sama mikstura pozwala zwalczyć pierwsze objawy grypy i przeziębienia. 
* Cynamon również oczyszcza wątrobę i poprawia jej funkcjonowanie. 
* spanie na lewej stronie odciąża wątrobę i sprzyja dobremu trawieniu. 
* Olej z awokado jest słodki i rozgrzewający, nawilża, odżywia skórę i poprawia kondycję osłabionych tkanek. Doskonały dla wątroby choć stymuluje pittę.
* no i generalnie próbować aż tak bardzo się nie wczuwać jak to mawia mój mąż... Zostaw to wszystko, nie angażuj się zbytnio w to, co się nie może udać a wyjdzie ci to na zdrowie. Świata nie uratujesz... a jak już musisz to kup sobie worek treningowy i wyładuj tą całą złość na świat i wszystkich dookoła na nim, a nie kumuluj jej w wątrobie:)


I had a consultation today with a lady with whom I saw a whole host of liver spots spread throughout the iris and tongue. We talked about liver for a long time.

 I decided to summarize what is most important:

The liver controls undisturbed flow of the prana and blood, is responsible for detoxifying the body and producing bile necessary for the digestive process. It produces and stores vitamins, minerals and glucose. The liver task according to Ayurveda is to "digest" the five elements extracted from food and transform them into a form in which they can be used by the body. It can be done thanks to Bhuta-Agnis - five fires of the liver that "digest" the elements. The liver is a pitty organ, hence the term pitta sometimes translates as a bile. The liver, through pitta, is permanently associated with the appearance of the skin and the work of the small intestine, eyes, composition and blood quality. In it there is the residence of a ranjakapitta, a part of pitta that produces blood cells and balances blood components. There is a few symphtoms of ranjakapitta imbalances: anger, hostility, dermatitis, liver dysfunction, jaundice, blood disorders, anemia, low blood pressure.
The liver is very sensitive to the emotional state - it irritates anger, jealousy, hatred and taking on too much responsibility. These emotions can contribute to disturbances in its work!

The substances that restore harmony in the work of the liver are: rose, sandalwood, chamomile, myrtle, lavender, coriander, neem, yarrow, chrysanthemum, turmeric, saffron, honeysuckle.

Bitter taste should come into the diet, as it cleanses and dries the body, pulls off excess water and fluids, balances all three of the doshas, cleans the liver, increases appetite and prevents skin infections. So, for example, herbs, lettuces, neem, kale, lemon peel, beetroot, dandelion, underground vegetable leaves, cocoa, chard, and asafoetida will be good.

I recommend mung bean soup: it is rich in protein and naturally detoxifying - it cleans the liver, gallbladder and vascular system from all deposits. An alternative to the soup is mung dal kichidi or vegetable soup made on a similar principle to beans. Both soup and kichidi can be eaten at the moment of starvation, but not earlier than 3-4 hours from the last portion (so that everything is digested).

From other Ayurvedic recommendations for the liver:

* 2 pears eaten in the morning clean the liver and help in removing gallstones and stones in the kidneys. Do not drink and eat at least 2 hours after consuming them.
* Radishes help to reduce gas, clean the liver and help to deal with parasites in the intestines.
* A handful of raisins a day will help to treat anemia, overgrown liver or spleen and constipation.
* For liver dysfunction, you can try to drink 2 teaspoons of radish juice with a pinch of powdered coriander.
* Sharp black pepper cleans the digestive tract from undigested debris and toxins and stimulates to work, primarily the liver. It is a great remedy for the lack of appetite and useful in the fight against unnecessary fat because through its strongly warming properties accelerates metabolism. It is worth eating pepper in the form of a nutritious combination with honey - seven grains of pepper should be well ground, add a teaspoon of honey and suck on the tongue. The same mixture helps fight the first symptoms of flu and cold.
* Cinnamon also cleanses the liver and improves its functioning.
* sleeping on the left side relieves the liver and promotes good digestion.
* Avocado oil is sweet and warming, moisturizes, nourishes the skin and improves the condition of weakened tissues. Perfect for the liver, although it stimulates the pitta.
* and generally try not to fight with whole world as my husband says ... Leave it all, do not get too involved in what can not be done. You will not save the world ... or you have to buy a punching bag and take out all the anger on the world we have instead of accumulating it in the liver :)

czwartek, 30 sierpnia 2018

Problemowe zęby. Problematic teeth.

Razem z dzieciakami pijemy codziennie rano zielone soki. Oprócz niewątpliwie wspaniałych zalet naszych ogródkowych zielonych koktajli, jedna ich wada kończy się dla mnie rok w rok bolesnym czyszczeniem zębów:( Nie wszyscy tak mają, ale ja akurat tak: pod wpływem żelaza, które znajduje się w zielonych sokach na szkliwie tworzy się brzydki czarno siny osad. Dodatkowo kwaśne soki, które mi czasem wychodzą powodują ubytki szkliwa. Dodać do tego przebyte ciąże i karmienie piersią, weganizm i ciągłą walkę o prawidłową podaż wapnia i paradontoza gwarantowana:) Z jednej strony ubytki szkliwa są u mnie duże, a piaskowanie zębów je pogłębia, z drugiej strony jedzenie i picie (nawet przez słomkę) produktów zawierających żelazo powoduje u mnie silne gromadzenie osadu... między młotem i kowadłem. Biorąc pod uwagę moją pracę i stały kontakt z ludźmi, czarne zęby nie są najlepszą reklamą zatem wybieram mękę przez katusze i czyszczenie tego diabelstwa. Niemniej jednak postanowiłam dziś przedstawić ajurwedyjskie podejście do sprawy pielęgnacji zębów, które u mnie niestety nie za bardzo się sprawdza:(
Generalnie słabe uzębienie i duże problemy ze zgryzem mają osoby typu wata. To one zazwyczaj mają krzywe i kruche zęby, wymagające aparatu.
Problemy z przebarwieniami zębów i słabe szkliwo to domena gorących pitt. Niestety powinny się przyzwyczaić do żółtego zabarwienia zębów mimo stosowania wybielających past i czyścideł.
Mocne i białe zęby cechują osoby o konstytucji kapha. Kapha nie mają zasadniczych problemów z uzębieniem a ich uśmiechy są piękne jak z obrazka. Tylko pozazdrościć...
Zaczynając od najprostszych ajurweda zaleca:
- spożywanie w godzinę po posiłku jabłka. Ma to za zadanie wyczyścić zęby i przestrzenie międzyzębowe z resztek jedzenia. Nie poleca się osobom, które już mają zdarte szkliwo, bowiem kwasy dodatkowo je uszkadzają,
- żucie nasion kminku lub zielonego kardamonu, które czyszczą całą jamę ustną 
- żucie fig suszonych na wzmocnienie dziąseł 
- żucie wysuszonych pestek winogron zmiksowanych z jadalną kamforą do czyszczenia zębów i odbudowy szkliwa 
- mycie zębów pastą z dodatkiem kardamonu lub cynamonu przy bólach zębów lub krwawieniu dziąseł
- spożywanie płatków owsianych lub kaszy jaglanej z kardamonem w celu zapobiegania powstawania ubytków w zębach
- stosowanie pasty do zębów z neem lub cynamonem działających antybakteryjnie i czyszcząco
- stosowanie olejku goździkowego w stanach zapalnych jamy ustnej i chorobach w jej obrębie

Moje ostatnie odkrycie to pasty lavera. Pasty do zębów dabura ( szczególnie z neem) są również dobre, ale miętowa pasta lavera daje radę:) 

We drink green juices every morning with my kids. Undoubtedly there is a lot of great advantages of our garden green cocktails, but one of their disadvantages ends for me year after year with painful cleaning teeth :( Not everyone has it, but for me it is a never ending problem: under the influence of iron, which is in green juices creates, on my teeth there is an ugly black coating. In addition, sour juices, which sometimes come out, cause enamel losses. Add to this past pregnancies and breastfeeding, veganism and constant struggle for the correct supply of calcium = paradontosis guaranteed :) I have strong enamel defects, and the sandblasting of teeth deepens them. On the other hand, eating and drinking (even through a straw) products containing iron causes strong sediment accumulation ... between the hammer and the anvil. Given my work and constant contact with people, black teeth are not the best advertisement, so I choose the torment of torture and cleaning this devilish thing. Nevertheless, today I decided to present an ayurvedic approach to the matter of teeth care, which unfortunately does not work very well for me :(

Generally, the weak teeth and big bite problems have the type of vata. They usually have curves and brittle teeth requiring the cure.

Problems with discolored teeth and weak enamel are the domain of "hot" pittas. Unfortunately, they should get used to the yellow color of the teeth despite the use of bleaching pastes and cleaners.

Strong and white teeth are characteristic of people with the constitution kapha. Kapha do not have any major problems with teeth and their smiles are beautiful as in the picture. oh..

What ayurveda recommends:

- eating apples an hour after meal to clean the teeth and interdental spaces of food leftovers. It is not recommended for people who have already had a decayed enamel, because acids also damage them,

- chewing cumin seeds or green cardamom that clean the entire mouth

- chewing dried figs to strengthen the gums

- chewing dried grape seeds mixed with edible camphor for cleaning teeth and restoring enamel

- brushing with toothpaste with cardamom or cinnamon for toothaches or bleeding gums

- eating oatmeal or millet cereals with cardamom to prevent cavities

- the use of toothpaste with neem or cinnamon acting antibacterial and cleaning

- the use of clove oil in inflammation of the mouth and diseases within it



My last discovery is the Lavera (name of company) paste. Toothpastes from Dabur (especially with neem) are also good, but the mint lavera paste is sooooo goood :)


piątek, 13 lipca 2018

dlaczego trening powinien odbywać się na świeżym powietrzu a nie w klimatyzowanym pomieszczeniu? Why we should train outdoors instead of in an air-conditioned rooms?

Dziś byłam wściekła na wszystko. Najlepszą metodą na rozładowanie emocji pitty jest zmęczenie fizyczne, a bieg świetnie spełnia tę rolę. Ponieważ padał deszcz, a trochę kaszle, zdecydowałam się pobiec na bieżni zamiast na świeżym powietrzu. I z każdym kilometrem żałowałam tej decyzji. Żeby pobiec zaplanowane kilometry pogrążyłam się w myślach o wadach i zaletach treningu na siłowni. Wróciłam myślami do moich dywagacji warsztatowych/ wykładowych, podczas których dziewczyny pytały mnie czy lepiej podczas smogu i w czasie silnych zanieczyszczeń w mieście ćwiczyć na powietrzu czy w klimatyzowanej salce z oczyszczaczem powietrza. Zatem przedstawiam moje dzisiejsze przemyślenia w wersji punktowej:
1) osobiście w pomieszczeniu "duszę się", brakuje mi tlenu. Myślę, że wiele osób tak ma. W zamkniętym pomieszczeniu wydajność treningu jest o wiele mniejsza ze względu na małą ilość tlenu. Zrób test i przebiegnij tą samą odległość w takim samym tempie na powietrzu i w zamkniętym pomieszczeniu. Kiedy zmęczysz się szybciej? 
2) Z kolei podczas upalnej pogody lub na zanieczyszczonej spalinami/dymami trasie zmęczysz się szybciej lub porównywanie do klimatyzowanego pomieszczenia. Wniosek: biegaj w lesie lub parku o poranku lub wieczorem, chyba, że jesteś alergikiem...
3) Alergicy na pyłki i roztocza powinni unikać nadmiernej aktywności na powietrzu w czasie pylenia, z drugiej strony alergicy na pleśnie powinni stronić od klimatyzowanych sal.

Główne grzechy alergików podczas uprawiania sportu:
  • niewiedza o tym, co uczula,
  • nieświadomość wartości stężenia pyłków (najwięcej w powietrzu między 6 a 9 oraz wieczorem)
  • brak ochronnej maseczki filtrującej pyłki
  • niezwracanie uwagi na czynniki atmosferyczne
  • nieodpowiednio dobrana aktywność – jednostajne ruchy obniżają dyskomfort
4) Z potem wydalamy toksyny, lepiej, żeby zostały w powietrzu niż na skórze ćwiczącego obok kolegi. W klimatyzowanym pomieszczeniu, rzadko wietrzonym, kumulacja lotnych toksyn jest ogromna! Nie chciałabym pochłaniać obcych odpadków, wystarczająco dużo mam swoich do wyrzucenia:) Pomyślałeś o tym, że po przyjściu z siłowni głowa może boleć cię nie tylko z braku tlenu ale też z zanieczyszczenia ciała obcymi toksynami?
5) Skupienie, koncentracja to klucz do sukcesu. Czy jesteś w stanie skoncentrować się gdy naokoło jest wiele ludzi, gra głośna muzyka, oglądasz film. Wprowadzasz za dużo waty do treningu - to nie służy niczemu dobremu. Każdy trening, prócz swoich oczywistych walorów prozdrowotnych i kondycyjnych, ma służyć też uspokojeniu umysłu. Łatwiej zrobić to w lesie czy w parku biegając nawet w kółko niż na siłowni.
6) Poziom endorfin wydzielanych podczas wysiłku będzie większy gdy będziesz rozkoszował się piękną okolicą, widokami zapierającymi dech w piersiach lub po prostu gdy pobiegniesz polną drogą zamiast patrzeć w tą samą ścianę.
7) Jeśli musisz wyznaczaj sobie cele - nacieszysz swoją pittę. Na siłowni masz możliwość dorzucania sobie ciężarów, zmiany urządzeń itd. Ale na powietrzu masz ogromne możliwości jakie daje praca z własnymi kilogramami. Kalistenika daje proporcjonalny przyrost masy mięśniowej do elastyczności i możliwości aparatu szkieletowego. To najlepszy możliwy trening siłowy, który swobodnie możesz wykonywać w parku na macie. Biegając czy jeżdżąc na rowerze masz teraz mnóstwo możliwości do obserwowania swoich wyników (np. endomondo) nie musisz więc kurczowo trzymać się rączek bieżni, żeby sprawdzać puls, tempo czy liczbę spalonych kalorii:) Organizm sam przyzwyczaja się do podnoszenia sobie poprzeczki, nie martw się, to mądra bestia:)
8) Co z tą nawierzchnią? Nikt chyba mi nie powie, że bieganie na bieżni jest lepsze niż po ziemi. Owszem, pasy bieżni są coraz lepiej dostosowane do stopy a największą rolę odgrywają buty, ale nadal leśna ścieżka wygrywa ten pojedynek. Bieżnia może wygrać jedynie z asfaltem. 
9) Nawet najlepiej dobrany program na bieżni nie odzwierciedli rzeczywistych układów wzniesień i spadków. Inaczej biegniesz pod rzeczywistą górkę a inaczej pod inklinację nr 5. To nawet inny układ stawów.
10) z bieżni możesz spaść jak się zagapisz:):):)  


Today I was mad at everything. The best method to relieve the emotions of pitta is physical fatigue, and the run perfectly fulfills this role. Because it was raining today, I decided to run on the treadmill instead of in the open air. And I regretted this decision with more and more kilometers... To run the planned kilometers, I became absorbed in the thoughts about the pros and cons of training at the gym. I returned my thoughts to my workshop / lecture discussions, during which the girls asked me if it was better exercise outdoors or in an air-conditioned room with an air purifier during smog. Therefore, I present my present thoughts in the point version below:

1) personally in the room I lack oxygen. I think many people have it. In a closed room, the training performance is less effective due to the small amount of oxygen. Would you like to test? Run the same distance at the same rate in the air and in a closed room. When will you get tired faster?

2) In hot weather or on a polluted route, you will get tired faster than into an air-conditioned room. Conclusion: run in the forest or park in the morning or evening, unless you are allergic ...

3) Pollen allergens and dust mites should avoid excessive activity in the air during pollination, on the other hand molds allergy sufferers should avoid the air-conditioned rooms.

The main sins of allergy sufferers during sports:

- ignorance of what they are sensitizing,

- unawareness of pollen concentration (the highest in the air between 6 and 9 and in the evening)

 - lack of protective mask filtering pollen

- indifference to whether

- incorrectly selected activity - monotonous movements reduce discomfort

4) With sweat, we expel toxins. It's better that they spread in the air than on the skin of friend practicing next to us. In an air-conditioned room, rarely ventilated, the accumulation of volatile toxins is enormous! I do not want to "consume" foreign debris, I have enough to throw away :) Did you think about the fact that after coming from the gym, you may have headache not only from lack of oxygen but also from foreign body toxins?
5) Focus, concentration is the key to success. Are you able to concentrate when there are many people around, play loud music, watch a movie? You put too much vata into training - it does not do anything good. Each workout, apart from its obvious pro-health and fitness values, is also to calm the mind. It's easier to do it in the woods or in the park, running even in circles, than at the gym.
6) The level of endorphins during exercise will be greater when you enjoy the beautiful surroundings, breathtaking views or just when you run a field road instead of looking at the same wall.
7) If you have to set goals - do it and enjoy your pitta. At the gym, you have the opportunity to add loads, change equipments, etc. But in the air you have the great opportunities that work with your own kilos. Kalistenika gives a proportional gain in muscle mass to the flexibility and capabilities of the skeletal apparatus. This is the best possible strength training that you can freely do in the park on the mat. When running or riding a bike, you now have plenty of possibilities to observe your results (eg endomondo) so you do not have to hang onto your treadmill to check your pulse, rate or calories burned :) 
8) Nobody will tell me that running on the treadmill is better than on the ground. Yes, the treadmills are more and more adapted to the foot and shoes play the most important role, but still the forest path wins the duel. The treadmill can only win with asphalt.
9) Even the best-chosen program on the treadmill will not reflect the actual layout of hills and slopes. in another way you run to the actual hill, and differently to the inclination No. 5. It's even a different arrangement of joints.
10) from the treadmill you can fall :) :) :)



sobota, 16 czerwca 2018

choroby wieku dziecięcego - co na to ajurweda. Childhood diseases in ayurveda.


Większość chorób wieku dziecięcego, takie jak ospa, odra, świnka, koklusz są w ajurwedzie uważane za niezwykle istotne w budowaniu silnego układu odpornościowego. Należą one do chorób „oczyszczających” ciało poprzez towarzyszące im symptomy: biegunkę, wymioty, katar, gorączkę, zapalenia, swędzenie czy przekrwienie. Jest to niezwykle istotne, bowiem organizm w ten sposób samoistnie oczyszcza się ze skumulowanych zanieczyszczeń i złogów (należy pamiętać, że małe dzieci jedzą dużo śluzotwórczych pokarmów i nie mają jeszcze niektórych enzymów potrzebnych do prawidłowego trawienia). W ajurwedzie przejście chorób wieku dziecięcego uważa się za pewnego rodzaju krok w stronę dorosłości poprzez „oderwanie się” od bariery ochronnej stworzonej przez matkę i jej system immunologiczny. Teraz organizm musi nauczyć się sam walczyć z drobnoustrojami i budować własny system obrony. Oczywiście to wszystko jest pewnym uproszczeniem, bowiem wszystko zależy jak dziecko przejdzie taką infekcję i jak jest silne. Przesłanie jest jednak jasne, a wynika z niego, że choroby przebiegające gwałtownie z wysoką gorączką, biegunką, wymiotami czy silnym katarem działają jak naturalna panczakarma! To, co mnie utwierdza w tym przekonaniu to fakt, że po praktycznym wyeliminowaniu poprzez szczepionki niektórych chorób np. ospy czy odry, tworzą się zmutowane wersje innych wirusówek, jeszcze gwałtowniejsze w przebiegu np. rumień zakaźny. Nie unikniemy tego typu chorób zakaźnych, choćby nie wiem co. Obecnie szerzą się rotawirusy, adenowirusy i różne inne szmatławce, które zawsze w takiej czy innej formie będą atakować nas i nasze dzieci. To prawo natury. Zamiast podawać dziecku kolejną szczepionkę (poza tymi obowiązkowymi) na to czy owo radziłabym się raczej skupić na wzmacnianiu systemu odpornościowego, tak by przejść taką chorobę jak najbardziej łagodnie. Efekt taki sam a mniej problemów:)

Most childhood diseases such as smallpox, measles, mumps and whooping-cough are considered as a way to build a strong immune system. Those diseases clean the body through accompanying symptoms: diarrhea, vomiting, runny nose, fever, inflammation, itching and congestion. This is extremely important, because in this way the body spontaneously cleans itself of accumulated impurities and toxins (it should be remembered that small children eat a lot of mucus-producing foods and do not have some enzymes needed for proper digestion). In Ayurveda, the passage of childhood diseases is considered a kind of step towards adulthood through "detachment" from the protective barrier created by the mother and her immune system. Now the body has to learn how to fight for microbes and build its own defense system. Of course, is a kind of simplification, because everything depends how a child will go through such an infection and how strong it is. The message, however, is clear: diseases that go violently with high fever, diarrhea, vomiting or severe runny nose are like a natural panchakarma! What strengthens me in this belief is the fact, that after eliminating some diseases, for example smallpox or measles, by vaccines, mutated versions of other viruses are created, even more violent eg. erythema infectious. We will not avoid such infectious diseases. Currently rotavirus, adenovirus and various other rags are spreading, which will always attack us and our children in one form or another. It's the law of nature. Instead of giving the child another vaccine (apart from the obligatory ones), I would rather focus on strengthening my immune system to pass the disease as gently as possible. The effect is the same and fewer problems :)


niedziela, 3 czerwca 2018

oczy odbiciem zdrowia

Jestem zafascynowana od jakiegoś czasu możliwościami jakie daje analiza oka. Zrobiłam kurs irydologiczny i mogę zaprezentować dyplom, ale przede mną jeszcze kilka tysięcy oczu do obejrzenia, żebym nabrała wprawy. Niemniej jednak tego właśnie brakowało mi w moim wydaniu ajurwedy - kompletnej analizy, szczegółowej. Teraz, dzięki możliwościom jakie daje mi znajomość zmian na tęczówce jestem o wiele dokładniejsza w analizie i tzw. "badaniu przesiewowym". Co ciekawe, jest BARDZO DUŻO podobieństw między irydologią a ajurwedą:
1) obydwie te dziedziny uznają indywidualną konstytucję jako podstawę do diagnostyki
2) obydwie dzielą typy konstytucyjne na trzy (w ajurwedzie vata pitta kapha, w irydologii typ limfatyczny, mieszany i hematogenny) o niezwykle podobnych cechach!
3) operują na tych samych podobieństwach, cechach
4) tak samo dążą do podejścia holistycznego
5) nadrzędnym celem jest profilaktyka:)
6) mimo, że nigdzie nie jest to powiedziane wprost uważam, że podstawy współczesnej irydologii wywodzą się z założeń....ajurwedy!
A więc zapraszam do mnie na analizę wszystkich, którzy poszukują dla swoich problemów alternatywnego rozwiązania:) A szczególnie mile widziane dzieci:)