środa, 28 grudnia 2011

gdy się nie udało... - zgaga i niestrawność

Nie udało się opanować przy stole oczywiście:) Przejadanie się, niewłaściwe kombinacje pożywienia oraz spożywanie posiłków pod wpływem emocji prowadzą do zgagi i niestrawności. Osłabiony ogień trawienny, który jest wynikiem owych przyzwyczajeń, nie jest w stanie poradzić sobie z pokarmem, który zalega w żołądku i fermentuje.
·         dieta balansująca wzburzoną pittę jest w przypadku takich dolegliwości konieczna
·         nie wolno się przejadać
·         natychmiastową ulgę przyniesie szczypta sody oczyszczonej dodana do dwóch łyżek soku z aloesu
·         alternatywą jest musująca mikstura z połowy łyżeczki sody, kropli soku z cytryny i pół łyżeczki organicznego cukru
Gazy i wzdęcia są objawem akumulacji bioenergii vata w jej siedlisku - jelicie grubym. Aby im zapobiec, należy przede wszystkim przestrzegać diety pacyfikującej vata. Codziennym, prostym sposobem na pozbycie się wzdęć jest spożywanie zaraz po posiłku łyżeczki posiekanego imbiru z łyżeczką soku z limonki lub picie mieszanki z ½ łyżeczki sody do pieczenia, łyżeczki soku z cytryny i szklanki wody.


środa, 21 grudnia 2011

Jak się nie przejeść w Święta?:)

Same pyszności. Dużo pyszności. Zdecydowanie za dużo - w Święta zawsze jest przesyt; musi być przecież dostatnio i wystawnie. Nikt się nie przejmuje, je do woli a potem słychać taki wewnętrzny upierdliwy głosik: "po co tyle zjadłaś?" albo "tyle zjadłaś to teraz ruszaj się i cierp"... Ten problem ma chyba większość. Ale są na to sposoby:) Oczywiście pierwszym bezwzględnym jest umiar - tyle, że tu potrzeba duuuuużo silnej woli (na pewno osobom o konstytucji pitta jest łatwiej - upór i siłę woli mają wrodzoną; współczuję natomiast kaphie o nikłej silnej woli za to wzmożonym apetycie na świąteczne smakołyki:). Według ajurwedy żołądek należy napełnić tylko w jednej trzeciej jego objętości – resztę zajmuje płyn i kwasy trawienne. To tyle co objętość dwóch złączonych dłoni... Na pewno zjemy trochę więcej:) Więc:
· - kubek gorącej wody lub naparu ze świeżego imbiru po posiłku rozbudzi zaspany ogień trawienny
· - plaster świeżego imbiru, skropiony sokiem z cytryny i posypany solą, pozostawiony na godzinę i spożyty na 5 do 10 minut przed posiłkiem jest doskonałą metodą na produkcję wzmożonej ilości enzymów trawiennych
· - picie ciepłej wody godzinę po posiłku pomaga w absorpcji składników odżywczych. Nie wolno pić zimnej wody – gasi ogień trawienny i spowalnia trawienie. Alternatywą jest szklanka naparu z przypraw, wypijana dwa razy dziennie (pół łyżeczki kminu, pół łyżeczki sproszkowanego imbiru, szczypta asafetydy i trochę soli – parzone w gorącej wodzie kilka minut)
· - pokarm należy żuć powoli, dobrze mieszając go ze śliną
· - filiżanka lassi (1/4 jogurtu z wodą i mieszanką imbiru oraz kminu) na zakończenie posiłku wzmacnia trawienie
· Oczywiście dobrze byłoby praktykować jakieś ćwiczenia fizyczne oraz rozgrzewające ćwiczenia oddechowe pomagające zredukować kaphę i podwyższyć ogień trawienny no i nie wolno spać w ciągu dnia, a już w szczególności po posiłku – lepiej wybrać się na krótki intensywny spacer, który doda energii i pomoże uporać się z posiłkiem.

sobota, 10 grudnia 2011

W jak wigilijnie, warsztatowo:)

Oczywiście znowu nie wzięłam na warsztaty aparatu. Ale wzięłam za to trzy ogromne kosze różnych rzeczy, z których przez dwie godziny powstawały smakowitości. Zrobiłyśmy barszczyk na zakwasie (wyszedł ciut za mdły - pamiętajcie o dużej ilości buraków!), gołąbki z sosem pomidorowym, krokiety z pastą jajeczną, kapustę z grochem, czatni rodzynkowo-żurawinowe, ciasteczka owsiane i wreszcie kompot z suszu... (niekoniecznie w tej kolejności). Zachęcam do przejrzenia przepisów:)
Barszcz czerwony
Buraki, marchew, seler, pietruszka, zakwas buraczany, ziele angielskie, pieprz czarny ziarnisty, liście laurowe, sól, kmin, oliwa z oliwek
Warzywa zetrzeć na tarce, zalać wodą i zagotować, dodać ziela, pieprzu i liście laurowe. Pod koniec gotowania posolić, dodać podrumieniony na rozgrzanej oliwie kmin i dolać kwasu buraczanego. Barszcz można podawać solo, z fasolką lub krokietami. Pamiętajcie: duuużo buraków.
Gołąbki z sosem pomidorowym
Nadzienie: kasza gryczana, czerwona soczewica, oliwa, sól, curry, kmin, subji masala
W garnku rozgrzać oliwę, dodać do niej po rozgrzaniu kmin, curry i masalę, po chwili dodać przepłukaną kaszę i soczewicę i dokładnie wymieszać. Dodać wodę, sól i gotować pod przykryciem na małym ogniu. Farszem nadziewać liście kapusty (wcześniej ugotowane). A potem poddusić gołąbki na małym ogniu.
Sos: przecier pomidorowy, przegotowana woda, imbir, śmietana, oliwa, bazylia, sól, cukier trzcinowy, sok z cytryny. Składniki zmiksować razem i chwilę pogotować.
Krokiety z pastą jajeczną
Dosza: ryż basmati, fasola urd dal (ja osobiście nie za bardzo za nią przepadam) lub brązowa soczewica, nasiona kozieradki, sól, ghee do smażenia
Ryż i soczewicę (z nasionami kozieradki) namoczyć osobno na noc, potem zmiksować je dodając wody i soli, tak, by powstało ciasto o konsystencji ciasta naleśnikowego. Naleśniki smażyć na ghee z obydwu stron. Powinny wyglądać lepiej niż na zdjęciu:)
Jajka ugotować na twardo, obrać, drobno posiekać, dodać soli, śmietany, musztardy i posiekaną pietruszkę. Wymieszać na pastę, posmarować nią doszę i zawinąć. Namoczyć w jajku i obtoczyć w otrębach i podsmażyć na ghee.
Kapusta z grochem
Kapusta kiszona, groch łuskany, ziemniaki, kmin, kurkuma, oliwa, sól, pieprz
Osobno zagotować kapustę ze szczyptą kurkumy, ziemniaki w mundurkach oraz groch (wcześniej namoczony). Ziemniaki obrać po ugotowaniu i ubić; połączyć razem kapustę, groch i ziemniaki i wymieszać. Na patelni rozgrzać oliwę, podrumienić na niej kmin i dodać go do całości. Doprawić solą i pieprzem do smaku.
Czatni z rodzynek i żurawiny
Rodzynki, żurawina (może być kandyzowana lub ze słoika), imbir świeży, chilli suszona lub zielona, koper włoski, szczypta soli, sok z cytryny, cukier brązowy
Rodzynki namoczyć w wodzie, dodać do nich  koper, chilli, imbir, żurawinę, cukier i sól – całość chwilkę gotować a potem zmiksować i podawać jako sos.
Ciastka owsiane
Płatki owsiane, mąka razowa, cynamon, cukier trzcinowy roztopiony w tłuszczu, pestki słonecznika, rodzynki, tłuszcz (olej słonecznikowy, oliwa lub ghee), woda
Wyrobić ciasto z podanych składników, wycisnąć okrągłą foremkę i piec 20 min w temp. 200 st.
Kompot z suszu
Suszone owoce (jabłka, śliwki, gruszki, morele, daktyle) zagotować. Pod koniec gotowania dodać skórkę z pomarańczy i cukier trzcinowy (opcjonalnie). Kompot podawać z plasterkiem świeżej pomarańczy i listkiem melisy.

czwartek, 8 grudnia 2011

Gotujemy warzywa:)

 gotowane warzywa czas gotowania w minutach vata pitta kapha
karczochy, całe 60         -        - neutralne
szparagi, całe 8 do 15         -        -       -
buraki w plasterkach 15 do 20         -        +       -
boćwinka, pokrojona 5 do 10 lekko + neutralna        -
brokuł, łodyga 5 do 12 lekko +        -       -
brokuł, różyczki 10 do 20         +        -       -
łopian, korzeń 20 do 30         +        -       -
kapusta, poszatkowana 10 do 15         +        -       -
marchew w plasterkach 10 do 15         -        +       -
kalafior, różyczki 10 do 20         +        -       -
seler w plasterkach 5         +        -       -
kapusta włoska, pokrojona 5 do 8  lekko+        -       -
biała rzodkiew, pokrojona 7 do 15         -        +       -
koper 3 do 8         -        - lekko +
kozieradka, liście 1 do 3         -        +       -
czosnek, zmielony 3 do 5 lekko -        +       -
groszek zielony 7 do 12 lekko +        -       -
chrzan, tarty 5 do 10 neutralny        +       -
kalarepa, w plasterkach 5 do 10         + neutralna        -
por, w krążkach 5 do 10 neutralny lekko +       -
grzyby, całe 10 do 20        +        - neutralne
okra, w krążkach 5 do 8        - neutralna       -
cebula, posiekana 3 do 5 neutralna         +       -
pietruszka, w plasterkach 7 do 10        -         - lekko +
słodkie ziemniaki, plastry 10 do 15        -         -        +
ziemniaki białe, plastry 12 do 17        + neutralne lekko -
dynia, kawałki 20 do 30        - lekko +        +
brukiew, plasterki 5 do 7        - neutralna        +
szpinak, siekany 3 do 5 lekko + lekko +        -
kabaczek, w plasterkach 5 do 10        -         - neutralny
pomidor, cały 5 do 10        +         +        +
rzepa, w plasterkach 5 do 7 lekko +         +        -
rzepa, liście 5 do 12         +         +        -
cukinia, w plasterkach 5 do 10         -         - neutralna

środa, 30 listopada 2011

Kolory w ajurwedzie - chromoterapia


Z punktu widzenia ajurwedy każdy kolor posiada właściwą mu energię i właściwości, którymi emanuje. Właściwości te wykorzystuje się w leczeniu stanów chorobowych ciała i umysłu. Z punktu widzenia zachodniej nauki nie ma żadnych dowodów na to, że jest jakiekolwiek wpływ barw na organizm ludzki; sami jednak dostrzegamy reakcję naszego ciała na konkretne kolory. Każdy kolor oddziałując na psychikę może wywołać silniejsze lub słabsze reakcje fizyczne, przyczynić się do złagodzenia objawów lub usunięcia dolegliwości.
Nasze ciało i umysł nie tylko przyswajają ale i wytwarzają kolory. Siły witalne organizmu produkują barwy odpowiadające ich częstotliwościom, tak zwane kolory aury ciała. Każda barwa emituje bowiem określoną częstotliwość drgań, podobnie jak komórki ludzkiego ciała. Jeśli organizm jest zdrowy, ta częstotliwość jest stała. Kolory aury odzwierciedlają aktualnie występujące stany umysłowe, fizyczne i stany świadomości. Podczas choroby energia organizmu ulega zakłóceniom i odpowiednia dawka właściwych kolorów pomaga wrócić do normalnego stanu. Leczenie kolorami to przywracanie i utrwalanie właściwych proporcji pomiędzy wszystkimi kolorami, jakie powinny być zachowane w organizmie. Dostarczanie organizmowi wszystkich kolorów widma może przyczynić się do poprawy ogólnego samopoczucia; natomiast odpowiednie ukierunkowanie energii konkretnych kolorów na zmiany chorobowe powstałe w ciele, może z powodzeniem leczyć choroby układu pokarmowego, oddechowego, nerwobóli, migren, schorzeń kręgosłupa i nerek, dolegliwości kobiecych, nerwicy i depresji psychicznej. Nieodpowiednie kolory mogą, wprost przeciwnie, spowodować zaburzenie pracy umysłu i stanu emocjonalnego.
Gdy w ciele pojawia się jakieś zaburzenie i zachwianie równowagi, daje ono znać na wiele sposobów. Wśród nich również za pomocą koloru. Otóż szczególna sympatia bądź antypatia wobec jakiegoś koloru świadczyć może o zaistniałej nierównowadze i pojawieniu się stanu przedchorobowego. Osoba zdrowa i psychicznie zrównoważona powinna cieszyć się każdą barwą i lubić wszystkie kolory jednakowo. Dostrzegając skłonność do jakiejś choroby lub zaburzeń równowagi, instynktownie ciało zaczyna ciągnąć w stronę do koloru, który będzie pomocny w leczeniu danego schorzenia. Najbardziej widoczne są kolory ubrań, po które odruchowo ręka sięga do szafy. Nie wolno jednak zbyt długo ubierać się w rzeczy danej barwy, by nie popaść w przeciwną skrajność. Najlepiej zatem, dla utrzymania równowagi, ubierać się w rzeczy wszystkich barw tęczy. Dobrze jest też często zmieniać kolor pościeli i przyozdabiać pożywienie różnymi kolorami.
Aby zachować szczególnie dobre samopoczucie powinno się używać dużo jasnych barw, mających kojący wpływ: białego, złotego, niebieskiego. Przyjemne kolory mogą podnosić na duchu i oddziaływać na zmysły w delikatny sposób.
Innego rodzaju jasnych, krzykliwych, intensywnych barw można użyć do stymulacji i pobudzenia organizmu - takie ostre kolory jak żółty, czerwony, pomarańczowy i fioletowy pobudzają zmysły i umysł.
Właściwości poszczególnych kolorów:
Biały – jest chłodny, ożywczy; ma lekko oczyszczające działanie, uspokaja umysł i emocje, daje witalność, usuwa ciemność, przygnębienie i depresję. Harmonizuje i tonizuje cały organizm, zapewniając mu równowagę, dobry dla wszystkich doszy. Największym źródłem koloru białego jest słońce; należy używać tego koloru czerpiąc go ze słońca w pogodny, jasny dzień. Nadużywanie bieli może jednak obniżyć poziom energii i spowodować, że człowiek stanie się zbyt pasywny i zbyt pewny siebie.
Niebieski – kolor, który uspokaja i pozwala uzyskać dystans; leczy z bólu i koi, łagodzi wszelkie cierpienie. Barwa ta uspokaja wzburzone myśli i uczucia, sprowadza spokojny i głęboki sen, działa ochładzająco. Usuwa też nieczyste myśli, neutralizuje gorące stany umysłu i emocje. Pomaga pozostać w skupieniu podczas samotności i medytacji. Używany w nadmiarze przyczynia się do nadmiernej introspekcji i umysłowego otępienia, wzmaga również vatę i kaphę. Kolor niebieski jest polecany dla osób o konstytucji pitta.
Fioletowy – kolor, który rodzi czyste i pobożne uczucia, wzmaga religijność, daje autentyczną nabożną i wzniosłą ekstazę. Przynosi spokój umysłu i wewnętrzny balans. Używany w nadmiarze potęguje nadwrażliwość i zaburza funkcjonowanie zmysłów. Kolor ten wzmaga bioenergię vata, polecany jest dla osób o konstytucji pitta i kapha. 
Złoty – kolor harmonizujący działalność umysłową, wzmacniający serce, układ krążenia i odpornościowy. Pobudza również aspiracje duchowe.
Zielony – jest obojętny, uspokajający, nawilżający, odprężający; to barwa natury. Ma bardzo duże znaczenie dla układu nerwowego. Bardzo silnie działa na psychikę, ośrodki nerwowe, powoduje wzmożenie koncentracji, ułatwia percepcję zmysłom. Neutralizuje nadmierne pobudzenie psychiczne i emocjonalne oraz równoważy procesy metaboliczne. Kolor zielony dodaje witalności, żywotności, energii i wigoru. Używany w nadmiarze powoduje nadmierną produkcję żółci, frustrację, niezdecydowanie i zazdrość oraz zwiększa energię pitta. Polecany dla osób o konstytucji vata i kapha.
Żółty – ciepły i energetyzujący, wzmaga szczęście i kreatywność, oczyszcza mózg działając korzystnie na jego pracę. Poprawia przez to procesy logicznego myślenia, pamięć i wzbogaca intelektualnie, działa inspirująco i pobudzająco; ogólnie to kolor poznania, wiedzy i inteligencji. Żółty chroni przed „złym okiem” i urokami, odstrasza wszelkie złe i ciemne energie, które powodują osłabienie i choroby organizmu. Używany w nadmiarze może stymulować pittę; powoduje irytację i niezdecydowanie. Użyteczny przy balansowaniu vaty i kaphy.
Pomarańczowy – również ciepły i energetyzujący, pobudza inteligencję i świadomość duchową. To kolor witalności, sprzyja rozwojowi procesów życiowych, podtrzymuje przy życiu; nastraja optymistycznie i mobilizująco. Dodaje odwagi, ale wykorzystywany w nadmiarze może spowodować wzrost siły egoizmu i indywidualizmu (zaburzenia pitty). Pomarańczowy balansuje siły vaty i kaphy.
Czerwony – działa zdecydowanie pobudzająco i energetyzująco. Uważany jest za barwę miłości; wzmacnia organizm, siłę woli i odwagę, pomaga pokonać poczucie bezsilności w obliczu trudności, depresję i melancholię. Rozgrzewa organizm, ożywia, wzmacnia  i podnosi wydolność seksualną i siły witalne, podnosi temperaturę ciała. Nadmiar tego koloru wywołuje gniew i skłonność do gwałtowności; niedobór natomiast osłabia aktywność psychiczną wytwarzając stany apatii, bierności, i pustki psychicznej. Osoby o konstytucji vata i kapha świetnie się w nim czują, natomiast te, u których dominuje pitta powinny zrezygnować z ognistej czerwieni.
Czarny – ma wpływ tłumiący, ale odpowiednio skomponowany z innymi barwami może pomóc człowiekowi odkryć własne poczucie godności i zademonstrować oryginalność. Fascynacja ponurymi, ciemnymi kolorami może powodować markotność, gnuśność, depresję i psychiczną niestabilność. Nie jest to sprzyjający kolor dla żadnej z dosz.
Mroczne i mętne ciemne kolory pozbawiają energii, otępiają umysł i zmysły. Do nich należy granatowy, czarny, ciemny brązowy. Należy ich unikać, gdyż powodują wiele chorób dając uczucie przygnębienia i opóźniając proces wyzdrowienia.

Zatem odpowiednimi kolorami dla osób o konstytucji vata będą: czerwień, pomarańcz, żółć i biel, o ile nie są zbyt intensywne, ponieważ są to barwy energetyzujące, rozgrzewają i oczyszczają umysł. Najlepsze są pastelowe i stłumione odcienie tych kolorów. Osoba z przewagą vaty powinna unikać czarnego, brązowego i odcieni szarości.
Osoby o konstytucji pitta doskonale czuć się będą w białych, zielonych i niebieskich barwach, balansujących energię pitta. Powinny natomiast unikać intensywnych kolorów i czarnego.
Czarny, brązowy i szary od czasu do czasu nie są złym pomysłem dla osób o konstytucji kapha, aczkolwiek zdecydowanie lepiej osoby te będą czuły się w ciepłych i bogatych odcieniach czerwieni, złota, fioletu i żółci. Niebieski, zielony i wszystkie pastelowe kolory są dla nich zbyt spokojne.