wtorek, 27 września 2011

Tropologia, czyli co z czym a czego z czym nie:)

Jesteś fanem twarożku z rzodkiewką, jogurtu z owocami albo jajecznicy popijanej kakao? Ten artykuł trochę Cię zmartwi... Nie jestem zwolennikiem ostatecznego rezygnowania z jakiś produktów lub połączeń bez konkretnej potrzeby, ale dobrze jest wiedzieć, że robimy swojemu organizmowi niezłą przykrość łącząc w posiłku pewne produkty. Wszystkie kultury świata wykształciły w toku ewolucji jakieś zasady żywieniowe, których nie wolno było łamać (napisałam licencjat o tabu żywnościowym - jeśli ktoś jest zainteresowany tym co i dlaczego było zabronione wśród różnych pierwotnych, tradycyjnych plemion chętnie podzielę się ciężko zgromadzonymi informacjami:). Te zasady nie były jakimś "wymysłem", lecz bardzo często miały swoje podłoże właśnie w profilaktyce zdrowia. Ludzie zauważyli, że jedząc pewne rzeczy szkodzą swojemu żołądkowi. Coś ich pobolewało, może nawet mieli kłopoty gastryczne. Poświęcali zatem swój czas, a mieli go naprawdę dużo w przeciwieństwie do nas, na poszukiwaniu najbardziej optymalnych z dostępnych im pokarmów. I wierzycie mi lub nie, to co wymyślili (oczywiście w odpowiednim, naturalnym środowisku) zostało przyjęte za normę aż do momentu, kiedy nie zaczęliśmy eksperymentować... mieszać, kombinować, smakować, wszystko ze wszystkim... sama mam czasem ochotę na różne smaki (mój miód z musztardą od samego dzieciństwa wreszcie doczekał się wersji sklepowej), ale należy mieć świadomość tego, że nie wszystko da się zdrowo zmieszać ze wszystkim. Poniżej w tabeli przedstawiłam najbardziej popularne produkty, które na pewno nie raz i nie dwa zjadałeś ze smakiem, dając swojemu organizmowi nie łatwy orzech do zgryzienia:) i jednocześnie produkując sobie cały arsenał gnieżdżących się po organizmie toksyn.

 nie jedz:                          z:

fasola
owoce, ser, jajka, ryby, mleko, mięso, jogurt
jajka
owoce, fasole, ser, ryby, kichadi, mleko*, mięso, jogurt
owoce
powinno się je jeść osobno
zboża
owoce, tapioka
miód
w równej ilości z ghee, podgrzany lub gotowany
ciepłe napoje
ser, ryby, mango, mięso, skrobia, jogurt
cytryny
ogórki, mleko, pomidory, jogurt
melony
nie wolno z niczym łączyć
mleko
banany*, wiśnie, melony, kwaśne owoce; chleb zawierający drożdże, ryby, kichadi, mięso, jogurt
psiankowate**
melon, ogórek, nabiał
rzodkiewka
banany, rodzynki, mleko
jogurt
owoce, ser, jajka, mleko*, ciepłe napoje, mięso, psiankowate

*jedna z najcięższych kombinacji
**pomidory, ziemniaki, bakłażan, papryka.

poniedziałek, 26 września 2011

Masaż marma

Ze słowem marma wiąże się kilka pojęć. Punkty marma, jak możecie przeczytać w „Trochę teorii” obok, są witalnymi punktami naszego ciała. Miejsca, gdzie zlokalizowane są punkty to marmasthala. Im zdrowsze ciało, tym te miejsca są większe i bardziej rozległe, im więcej blokad w ciele tym są mniejsze. Marmaghaty to fizyczne lub emocjonalne traumy, które utkwiły w marmach. Dawniej punktów tych używali wojownicy do paraliżowania lub zabijania przeciwników – ci nazywani są marmani. Mamy jeszcze coś takiego jak marma chikitsa – czyli nauka i leczenie za pomocą punktów marma.
Terapia marma nazywana jest matką wszystkich terapii uciskowych (akupresura, akupunktura, siatsu, chiap, adan kal) Wszystkie wymienione terapie pochodzą z krajów buddyjskich, a buddyzm wywodzi się z Indii – mnisi znali już punkty uciskowe. Wszystkie formy są dobre, ale zależy dla kogo i zależy od choroby. Różnią się one przede wszystkim intensywnością – im bardziej intensywna, a zarazem bolesna marma, tym bardziej lecznicza. Marma jest terapią najbardziej intensywną – wyleczysz się najbardziej, ale za to najbardziej boleśnieJ
Meridiany, na których położone są marma, blokują się przez odpady, toksyny i inne śmieci przemiany materii – ama. Im bardziej czuć nacisk tym większa blokada (czyli jeśli nic nie boli to znaczy, że nie ma blokad i wszystko pracuje prawidłowo – ciekawe, czy jest taka osoba na świecie, która nie zwija się z bólu przy intensywnym masażuJ) Jeśli boli, to znaczy, że trzeba popracować z marmą – przede wszystkim po to, by uwolnić zblokowaną energię i toksyny. Nacisk usuwa też stres i napięcie z ciała i umysłu, powoduje rozluźnienie zablokowanych miejsc, umożliwiając przepływ Prany, energii życiowej, do połączonych z nimi organów lub tkanek przywracając je tym samym do życia.
Ajurwedyjski masaż na punktach Marma jest zabiegiem zapewniającym największe możliwości wzmocnienia i odnowy organizmu spośród wszystkich znanych nam zabiegów ajurwedyjskich. Tego typu zabiegi są najskuteczniejsze w przypadku zmęczenia, osłabienia odporności, nerwicach i stanach depresyjnych, kłopotach z układem trawiennym i układem krążenia oraz przy różnego rodzaju bólach (głowy, pleców itp.)
Masaż i stymulacja punktów Marma powoduje harmonijny przepływ energii w organizmie, usunięcie, odprowadzenie toksyn, poprawienie kondycji układu nerwowego, relaksację, odżywienie i odmłodzenie organizmu, podniesienie poziomu energii i witalność, wzmożenie koncentracji, wzmocnienie odporności organizmu, odblokowanie tłumionych emocji i rozluźnienie napięcia mięśniowego oraz reguluje proces trawienia (zaparcia, powolne trawienie, zgaga).

         Zarówno 2 godziny przed jak i 2 godziny po masażu nie powinno się jeść, należy natomiast pić dużo wody lub zjeść jabłko. Po masażu dobrze jest wziąć kąpiel z solą, która pomaga w usunięciu toksyn z powierzchni ciała. I przygotuj się na dużą dawkę siniakówJ  

Uwaga dla kobiet w ciąży – masaż może zadziałać jak aborcja! Nie wolno wykonywać masażu marma od samego początku do ok. 5 dni przed końcem ciąży – wtedy masaż może pomóc w prawidłowym rozwiązaniu. Masażu nie powinno się również wykonywać dzieciom do 12 roku życia i starcom po 80 -tym r.ż. 

środa, 14 września 2011

Masło nie takie straszne, jak go malują....ghee oczywiście

Wszyscy przeciwnicy tłuszczy zwierzęcych i unikający cholesterolu zgorszą się przeczytawszy ten post:) Będę wychwalać w nim tłuszcz w czystej postaci. 100 % tłuszczu
     Ghee, czyli stopione, klarowane masło jest obok miodu i mleka jedną z naturalnie występujących rasajan, czyli środków odmładzających, których spożywanie jest, według ajurwedy, bazą dla długiego i zdrowego życia. Ghee w ajurwedzie uważane jest za eliksir życia (prawie jak nektar i ambrozja w jednym:) - ma działanie regenerujące i odmładzające, wspiera również tworzenie odżas, czyli subtelnej energii życiowej. Działa stymulująco na przemianę materii, mobilizuje siły obronne organizmu i odtruwa, wiążąc rozpuszczalne w tłuszczu trucizny i pomaga w ich odprowadzeniu z wnętrza tkanek. Co więcej, ghee obniża poziom cholesterolu! Dodaj ghee do przyrządzanych potraw i spróbuj jaki mają smak. Masło klarowane sprawia, że potrawy są lepiej przyswajalne, a podczas duszenia składniki zachowują swoje witaminy i składniki mineralne. Ghee samo w sobie również zawiera witaminy: A, E i niacynę oraz minerały tj. sód, potas, wapń, magnez i żelazo. Na dokładkę masło to jest naturalnym środkiem zwalczającym wolne rodniki, studzi nadmierną ciepłotę ciała i uwaga: poprawia wzrok! Ponadto wzmacnia przemianę materii, ale ilość musi być dopasowana indywidualnie dla każdego z osobna. Zbyt duża ilość ghee w codziennej diecie tłumi ogień trawienny i zwiększa kaphę. 
     Przygotowanie masła ghee jest bardzo proste. Należy przygotować garnek z podwójnym dnem i trzy kostki masła prawdziwego (ja używam takiego "z bańką"). Ważne, żeby masło było masłem a nie czymś masłopodobnym - 82% tłuszczu na opakowaniu wskazuje, że po taki produkt można sięgnąć. Masła należy umieścić w garnku i podgrzewać na małym ogniu aż do stopienia. Potem zmniejszyć maksymalnie płomień i gotować przez około godzinę. Wydobywający się dźwięk, charakterystyczny szum i skwierczenie świadczy, że w maśle ciągle jest woda, która musi wyparować. Jeśli nie wyparuje, ghee nie będzie czyste i po pewnym czasie zjełczeje. By sprawdzić, czy ghee jest już gotowe wlej do gotującego się masła kroplę wody. Jeśli usłyszysz dźwięk podobny do tego, jaki słychać po wylaniu wody na rozgrzaną płytę kuchenki to znaczy, że masło jest gotowe. Poczekaj, aż trochę ostygnie i przecedź je do wyparzonego słoika lub glinianego pojemnika przez czystą ścierkę lub filtr do kawy (jak nie mam nic pod ręką cedzę przez bawełniane płatki kosmetyczne). Osad, który zostanie na dnie garnka to białko i wszystkie konserwanty i inne ulepszacze, które dodawane są do zwykłego masła.
        Ghee nie musi być przechowywane w lodówce.

Masaż jogiczny


Ciało pozbawione napięć i stresu jest świadectwem zdrowia. Jak ma się przesłanie ajurwedy o unikaniu stresu do głębokiego napięcia w różnych miejscach Twojego ciała? Zapomniałeś o ćwiczeniach, a głęboki oddech jest tylko mglistym wspomnieniem relaksu; czujesz, że jesteś spięty i nie możesz się rozluźnić, zamykasz klatkę piersiową, napinasz barki, brak Ci jasności umysłu…. Permanentny brak czasu dla siebie powoduje, że wszystkie stresy, napięcia i niepokoje gromadzą się w zawrotnym tempie, pociągając za sobą dalsze konsekwencje zdrowotne. Masaż jogiczny jest tym, co pozwoli wrócić do równowagi i zregenerować siły.
        Praktyka jogi, wykorzystywana w masażu prowadzi do stanu wyciszenia umysłu i poczucia wewnętrznej stabilności. Celem ajurwedy jest przywrócenie zdrowia, które, według ajurwedy, jest stanem zrównoważonego umysłu i ciała. W masażu używa się technik do rozgrzania ciała, mięśni i poprawy krążenia krwi i limfy. Kombinacja rozciągnięć opartych o jogiczne asany otwiera stawy, wzmacnia mięśnie i redukuje napięcia. Zrównoważenie i usunięcie napięć powoduje nie tylko, że ciało czuje się zdrowe i radośnie lekkie, ale również umysł jest jaśniejszy i odzyskuje pełną sprawność. Dlatego ajurwedyjski masaż jogiczny nie koncentruje się na danym elemencie, lecz obejmuje całe ciało, aby przynieść spokój umysłu przez zrównoważenie części ciała i uwolnienie od napięć w różnych miejscach i na różnych poziomach.
        Masaże jogiczne dążą do uwolnienia napięć i poprawy sylwetki, co polepsza praktykę jogi, czy innej formy ruchu, a przez to życie codzienne. Techniki głębokiego masażu wykonywane są dłońmi i stopami – ich zadaniem jest rozgrzanie ciała i przygotowanie do zaawansowanych technik rozciągających. Głęboki nacisk koncentruje się na strefach napięcia i bólu. Masowane osoby zachęcane są do pracy z oddechem i skupiania uwagi na ciele – nierzadko okazuje się, że jest to pierwsza lekcja obrazująca jak bardzo ciało jest zablokowane i pełne toksyn.
      Nawyki cywilizacyjne blokują przepływ prany – subtelnej energii życiowej, krążącej we wszystkich istotach żywych. Stagnację prany uważa się za przyczynę wielu bólów, dolegliwości i kontuzji. Przez masaż i uwalniającą pracę z oddechem blokady są stopniowo usuwane, pozwalając na swobodniejszy ruch prany w ciele. Powoduje to przede wszystkim napływ energii, uczucie głębokiej relaksacji i regeneracji.

sobota, 10 września 2011

Mmmmmmiodek:)

O cennych właściwościach miodu wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę. Ale nie każdy wie, jak się z nim obchodzić, by te właściwości faktycznie wpłynęły pozytywnie na organizm. Przede wszystkim generalna zasada ajurwedy mówi, żeby nie spożywać miodu podgrzanego powyżej czterdziestu stopni, ponieważ pod wpływem ciepła zawarte w nim fermenty rozkładają się tworząc ciężkostrawne i nierzadko trujące substancje obciążające organizm i blokujące przepływ substancji w kanałach srota. Odpada zatem miód w ciastach i herbatach (swobodnie można zastąpić go cukrem palmowym lub trzcinowym). Miód zawiera wiele cennych witamin, minerałów i pierwiastków, ale powinien być spożywany dopiero pół roku po odlaniu (choć w smaku najlepszy jest świeży miód, jeszcze cieplutki...jeszcze niedawno miałam pszczoły i całą rodziną wirowaliśmy miód z pasieki. Zawsze dostawało mi się najlepsze zajęcie: czyszczenie ociekających miodem ramek:) oczywiście miodek z ramek szedł wprost do mojego żołądka:) W każdym razie miód powinien swoje odstać - uważajcie zatem na świeże miody, które mają zupełnie inne właściwości! Miód, podobnie jak masło ghee, jest świetnym "przewodnikiem" dla ziołowych leków - innymi słowy często ziółka podaje się w towarzystwie masła albo miodu z ciepłą wodą. Warto o tym pamiętać korzystając z jakiś ziołowych preparatów - są lepiej przyswajalne i szybciej zaczynają działać. Miód ponadto rozrzedza śluz i pomaga spalać tkankę tłuszczową, dlatego zaleca się picie wody miodowej (czyli wody z dodatkiem miodu:) przed i po jedzeniu, w szczególności osobom z nadwagą. Byle nie przesadzać oczywiście. Miód równoważy wszystkie trzy dosza, a szczególnie kaphę - ma właściwości rozgrzewające. Jeszcze jedna cenna informacja: miód w połączeniu z masłem ghee w stosunku 2:1 używa się do redukcji tkanki tłuszczowej, natomiast to samo połączenie w odwrotnym stosunku poleca się osobom, które pragną przytyć (a wierzcie mi, że takie też chodzą po świecie...). Nigdy nie spożywa się miodu i ghee w stosunku 1:1 - mieszanka ta, to prabhav - pojęcie, używane w ajurwedzie na określenie między innymi specyficznego, niewyjaśnionego działania, które pojawia się po tym, jak spożyte dwie substancje, o tym samym smaku, energii i efekcie potrawiennym wykazują zupełnie różne właściwości. To pojęcie to prabhav. Ajurweda nie zna wyjaśnienia dlaczego takie działanie ma miejsce – wykracza ono poza wszystkie poznane teorie. Odpowiedzią na pytania dlaczego tak jest, jest prabhav - czyli nie ma na to, z punktu widzenia ajurwedy, żadnego logicznego wytłumaczenia, jest za to ukryte, dynamiczne, specyficzne działanie przynależne danej substancji. Wszystkie kamienie szlachetne, kryształy i mantry uzdrawiają właśnie dzięki swojemu prabhav.

Regularne wypróżnienia

         Jedną z najczęstszych dolegliwości, z którymi przychodzą do mnie pacjenci, są zaparcia. Nic dziwnego - współczesna moda na wszelkiego rodzaju diety, szczególnie białkowe, czynią kolosalne szkody w jelicie grubym. Nowoczesny styl życia, brak ruchu, niewłaściwe oddychanie, zażywane leki, stres, napięcie..... wszystko to powoduje wzmożenie energii wata, a co za tym idzie problemy z jelitem grubym: gazy, wzdęcia, zaparcia lub zaparcia na przemian z biegunkami.
Ajurweda uczy, że aby żyć zdrowo należy pozbywać się codziennie odpadów i toksyn produkowanych w procesie trawienia. Nie powinno być to żadną nowością ani zaskakiwać - powie tak również każda inna medycyna. Tyle, że medycyna alopatyczna włoży nam w ręce leki, regulujące sztucznie pracę jelita i powie: "żyj dalej, tak jak żyjesz, nie łudź się naturą, leki ci pomogą". Ajurweda natomiast powie: "człowieku weź się za siebie. Masz to kilka porad - dopiero jak to, co naturalne nie pomoże, sięgnij po inne preparaty."
         Ważna jest nie tylko ilość oddawanego stolca, ale również jego jakość i czas oddawania. Naturalnie i najlepiej jest wypróżniać się zaraz po wstaniu z łóżka rano i koniecznie jeszcze przed spożyciem posiłku. W Indiach spotkałam się ze zwyczajem, że dzieci od małego uczy się porannego wypróżniania nie dając im śniadania dopóki nie pójdą do toalety. Może to wydawać się brutalne, ale po jakimś czasie organizm tak się koduje, że staje się to najbardziej naturalną rzeczą na świecie. I rzeczywiście jakby zastanowić się logicznie, to najpierw trzeba wyrzucić zapchany kosz, żeby móc wrzucać do niego nowe śmieci... Tak więc poranne wypróżnianie jest bardzo istotne, a każde kolejne w ciągu dnia świadczyć może tylko o dobrej przemianie materii (chyba, że mamy do czynienia z biegunką - wtedy świadczy to o wzroście pitta i należy niezwłocznie przejść na dietę regulującą pitta!). Stolec powinien być dobrze uformowany, koloru jasnobrązowego (wiadomo, że jak się zje szpinak lub buraki kolor może odbiegać od normy;p), wysuwać się bez wysiłku i przede wszystkim nie wydzielać przykrych woni. Jeśli się tak dzieje, mamy do czynienia z zatoksycznionym jelitem i słabą obróbką treści pokarmowych. Coś, co zostało spożyte, ewidentnie nie zostało dobrze strawione. 
      Oczywiście wypróżnianie się czasem co drugi dzień nie stanowi powodu większego niepokoju. Szczególnie gdy prowadzimy bardzo aktywny tryb życia lub często podróżujemy. Kobiety mają tendencję do zaparć w czasie występowania zespołu napięcia przedmiesiączkowego (i chyba nie tylko do zaparć;p). Wprowadzając jednak niewielkie zmiany w sposobie odżywiania i trybie życia można stopniowo uaktywnić jelito grube. Są trzy główne sposoby: poprzez spożywanie składników tzw. balastowych (czyli zawierających dużą ilość niestrawnej celulozy jak błonnik), spożywanie olejów oraz picie ciepłej (lub gorącej) przegotowanej wody. Medycyna alopatyczna preferuje spośród wymienionych trzech sposobów ten pierwszy, czyli spożywanie dużej ilości produktów balastowych, ale należy pamiętać wybierając ten sposób jako zasadniczy, że zbyt duża ilość owych pokarmów prowadzi do podrażnienia jelita i procesów fermentacji. Wyważona ajurwedyjska dieta za świeżymi warzywami i produktami zbożowymi w ilości odpowiedniej dla każdego z osobna, zawiera odpowiednią ilość błonnika i pomaga w regulacji trawienia. Jeśli chodzi o spożycie tłuszczu, jest ono ograniczane i porcjowane. A to tłuszcze właśnie, tyle, że pochodzenia roślinnego (jedyny wyjątek - masło ghee) chronią i wzmacniają jelito grube i naturalnie je oczyszczają, a w przeciwieństwie do używanych zwykle środków przeczyszczających nie podrażniają jelita i nie uzależniają. Kolejny pomysł na regularne wypróżnienia to picie szklanki letniej wody od razu po przebudzeniu rano. Stymuluje to odruch żołądkowo-okrężniczy i umożliwia szybką wycieczkę do toalety. Również podczas całego dnia należy organizmowi dostarczyć odpowiednią ilość płynów, najlepiej czystej przegotowanej ciepłej wody (która w przeciwieństwie do innych płynów absorbowana jest w jelicie grubym). Spróbuj również:

· spożywać codzienną dawkę łagodnego naturalnego środka przeczyszczającego w postaci np. banana, gotowanego jabłka, suszonych śliwek, rodzynek czy brzoskwini.

· Woda (nie herbata, kawa, soki i inne napoje) jest niezbędna do prawidłowej pracy narządów trawiennym i formowania kału –  zadbaj o odpowiednią jej dawkę; woda nie może być zimna

· Dla kobiet ciężarnych polecana jest prosta domowa metoda: szklanka ciepłego mleka z łyżeczką ghee na noc (sposób nie jest zalecany dla osób o konstytucji kapha) alternatywą jest wypicie szklanki gorącej wody zagotowanej z łyżką siemienia lnianego lub sproszkowanego siemienia lnianego.

* zjedz garść rodzynek dziennie - pomoże to w leczeniu zaparć, anemii, przerośniętej wątroby lub śledziony.

· Sok ananasowy przynosi ulgę przy zatwardzeniach.

· Po posiłku, ale nie za często, wypij świeży imbir z sokiem z limonki – połączenie to pobudza narządy trawienne do wydzielania enzymów, pomaga zredukować gazy, zatwardzenie i łagodzi ból brzucha. Połączenie to nie jest jednak dobre dla osób z dominacją pitty.

· alternatywą jest filiżanka wody z łyżeczką soli może poprawić prace jelit i przynieść ulgę w zatwardzeniu.

Co dobrego dla kaphy?

Kapha jest doszą, którą trudno wytrącić z równowagi poprzez pożywienie - jej budulec stanowi przecież ziemia, czyli najgrubsza forma energii. Mimo to, ludzie typu kapha mogą utracić równowagę jedząc zbyt tłusto i za słodko. Niestety zarówno tłuszcz jak i cukier w dostępnych produktach spożywczych stanowi ponad połowę wartości energetycznej, co za tym idzie ludzie typu kapha powinni staranniej przyglądać się temu, po co sięgają na półkę w sklepie... Powinni również ograniczyć spożywanie soli, bowiem to ona przyczynia się do gromadzenia wody w tkankach. Intuicyjnie, by przeciwdziałać przytłaczającemu i uziemiającemu działaniu bioenergii kapha, w diecie powinno się znaleźć dużo lekkich, ciepłych, suchych i stymulujących pokarmów. Osoby o tym typie konstytucyjnym powinny preferować lekkie śniadania i kolacje, potrawy nie za długo gotowane z niewielką ilością płynów olejów i cukrów oraz świeże warzywa i owoce (aczkolwiek są ciężej strawne niż podgotowane). Do posiłków warto dodawać przyprawy i zioła pobudzające trawienie. Zalecane smaki to cierpki, ostry i gorzki - hamują apetyt i ściągają nadmiar wody.
                                                         
   Pokarmy dla regulacji doszy kapha:

opis
najlepsze
dobre
złe
Owoce
jest to grupa wspierająca, ponieważ zawierają dużo cukru i są w większości wychładzające. Cytryna i grapefruit, jedzone bez cukru, pomagają redukować tłuszcz.
kwaśne jabłka, gruszka, cytryna, suszone owoce, żurawna,
limonka, grapefruit, morela, śliwka, papaja, wiśnia, pomarańcza, truskawka, malina, brzoskwinia, granat,
wszystkie słodkie owoce np. banany, mango, winogrona, figi, daktyle, arbuz (zawiera dużo wody)
Warzywa
dużo gotowanych – surowe warzywa są trudniejsze do strawienia; warzywa zawierają dużo wody i wychładzają, dobrze jest zatem przygotowywać je z towarzystwem przypraw, które zredukują te właściwości.
seler (ściąga wodę z organizmu), marchew, kalafior, kapusta (wszystkie odmiany), por, brokuł, grzyby, kiełki, warzywa liściaste, koper, chrzan, rzodkiew, brukiew
szparagi, szpinak, brukselka, kalarepa,
bakłażan, cukinia, słodkie ziemniaki, ogórek, pomidor, dynia, oliwki
Zboża
jako jeden posiłek w porze obiadowej, mniej na śniadanie, w ogóle nie powinno się ich jeść na kolację
kukurydza, proso, jęczmień, gryka, żyto
ryż basmati, quinoa, amarantus
kuskus, pszenica w każdej postaci, owies, ryż brązowy

Pestki i orzechy
grupa wspomagająca
Migdały blanszowane
Pestki z dyni i słonecznika
Brazylijskie, pecan, włoskie, laskowe
Oleje
dodawany w małych ilościach do posiłku
rzepakowy, gorczycowy, z nasion konopii
słonecznikowy, kukurydziany, lniany, z wiesiołk
oleje z orzechów, z avocado, ghee
Warzywa strączkowe
Polecane jako bardzo dobre źródło białka dla kaphy
Tofu, tempeh z soi
Fasole, grochy, soczewice
cieciorka
nabiał
jedna z grup najbardziej wzmagających kaphę; produkuje śluz, obniża metabolizm
Mleko kozie i przetwory
lassi
Mleko krowie i przetwory
Mięso
Nie zalecane
Kurczak, indyk raz w tygodniu
Ryby słodkowodne, krewetki
baranina, jagnięcina, dziczyzna, wieprzowina, wołowina
Słodycze
Należy unikać
Nieogrzewany miód
melasa
Wszystkie inne naturalne cukry
Przyprawy
Kapha powinna używać bardzo dużo stymulujących trawienie przypraw
bazylia, gałka muszkatołowa, pieprz, czosnek, chilli, gorczyca, pieprz cayenne, papryka ostra – nie należy przesadzać z ostrymi przyprawami w czasie ciąży
kmin, mięta, rozmaryn, szafran, cynamon, liść laurowy, kurkuma*, kardamon, kolendra, cynamon, koper włoski, tymianek*
sól
Napoje

Woda, napoje roślinne bez dodatku cukru
Herbaty ziołowe, zielona herbata, napoje zawierające kofeinę, napoje energetyzujące
Soki owocowe, syropy owocowe, słodzone napoje, słodzone napoje roślinne