niedziela, 23 października 2011

placki z fasoli mung

Warsztatowe. I jak zwykle za mało słone:) Mam tendencję do nie-do-salania... Wszyscy byli ciekawi co to też będzie. I wyszło:

Do zrobienia tego diabołka potrzebne są: fasola mung, pełnoziarnista mąka pszenna lub orkiszowa, kmin (nasiona), anyżek, mielony imbir (opcjonalnie), sól (i tu postawię !!!), woda
 Fasolę umyć i namoczyć w wodzie na 2-3 godziny. Następnie odlać wodę wraz z osadem na dnie, fasolę zmiksować i zagęścić mąką (można dolać wody). Dodać przyprawy i wymieszać na ciasto plackowo - naleśnikowe. Czyli nie takie luźne jak naleśnikowe, ale też nie takie gęste jak na placki. Posmarować patelnię ghee i piec naleśniki na złoty kolor. 
Wariacje sosowe wszelakie mile widziane:)

3 komentarze:

  1. Witam , jestem zafascynowana ajurwedą i 5 przemianami , bardzo się cieszę ,że znalazłam Pani blog , będę tu częstym gościem
    W internecie są takie rożne testy na typy konstytucyjne ,ale nie wiem które są dobre , doradziłaby mi Pani?

    OdpowiedzUsuń
  2. przepraszam, że tak późno, ale jestem strasznie zapracowana:) szczerze powiedziawszy nigdy nie korzystałam z internetowych testów, bowiem nie dają one absolutnie rzeczywistych wyników. Aby zbadać prawidłowo konstytucję trzeba jeszcze zmierzyć puls, zajrzeć w oczy i popytać o to i owo:) Niemniej jednak jeśli poda mi Pani maila postaram się przesłać Pani taki najbardziej "prawdziwy" z dostępnych w wersji papierowej testów. Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pani Moniko, to bardzo proszę na
    margot11@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń