środa, 30 listopada 2011

Kolory w ajurwedzie - chromoterapia


Z punktu widzenia ajurwedy każdy kolor posiada właściwą mu energię i właściwości, którymi emanuje. Właściwości te wykorzystuje się w leczeniu stanów chorobowych ciała i umysłu. Z punktu widzenia zachodniej nauki nie ma żadnych dowodów na to, że jest jakiekolwiek wpływ barw na organizm ludzki; sami jednak dostrzegamy reakcję naszego ciała na konkretne kolory. Każdy kolor oddziałując na psychikę może wywołać silniejsze lub słabsze reakcje fizyczne, przyczynić się do złagodzenia objawów lub usunięcia dolegliwości.
Nasze ciało i umysł nie tylko przyswajają ale i wytwarzają kolory. Siły witalne organizmu produkują barwy odpowiadające ich częstotliwościom, tak zwane kolory aury ciała. Każda barwa emituje bowiem określoną częstotliwość drgań, podobnie jak komórki ludzkiego ciała. Jeśli organizm jest zdrowy, ta częstotliwość jest stała. Kolory aury odzwierciedlają aktualnie występujące stany umysłowe, fizyczne i stany świadomości. Podczas choroby energia organizmu ulega zakłóceniom i odpowiednia dawka właściwych kolorów pomaga wrócić do normalnego stanu. Leczenie kolorami to przywracanie i utrwalanie właściwych proporcji pomiędzy wszystkimi kolorami, jakie powinny być zachowane w organizmie. Dostarczanie organizmowi wszystkich kolorów widma może przyczynić się do poprawy ogólnego samopoczucia; natomiast odpowiednie ukierunkowanie energii konkretnych kolorów na zmiany chorobowe powstałe w ciele, może z powodzeniem leczyć choroby układu pokarmowego, oddechowego, nerwobóli, migren, schorzeń kręgosłupa i nerek, dolegliwości kobiecych, nerwicy i depresji psychicznej. Nieodpowiednie kolory mogą, wprost przeciwnie, spowodować zaburzenie pracy umysłu i stanu emocjonalnego.
Gdy w ciele pojawia się jakieś zaburzenie i zachwianie równowagi, daje ono znać na wiele sposobów. Wśród nich również za pomocą koloru. Otóż szczególna sympatia bądź antypatia wobec jakiegoś koloru świadczyć może o zaistniałej nierównowadze i pojawieniu się stanu przedchorobowego. Osoba zdrowa i psychicznie zrównoważona powinna cieszyć się każdą barwą i lubić wszystkie kolory jednakowo. Dostrzegając skłonność do jakiejś choroby lub zaburzeń równowagi, instynktownie ciało zaczyna ciągnąć w stronę do koloru, który będzie pomocny w leczeniu danego schorzenia. Najbardziej widoczne są kolory ubrań, po które odruchowo ręka sięga do szafy. Nie wolno jednak zbyt długo ubierać się w rzeczy danej barwy, by nie popaść w przeciwną skrajność. Najlepiej zatem, dla utrzymania równowagi, ubierać się w rzeczy wszystkich barw tęczy. Dobrze jest też często zmieniać kolor pościeli i przyozdabiać pożywienie różnymi kolorami.
Aby zachować szczególnie dobre samopoczucie powinno się używać dużo jasnych barw, mających kojący wpływ: białego, złotego, niebieskiego. Przyjemne kolory mogą podnosić na duchu i oddziaływać na zmysły w delikatny sposób.
Innego rodzaju jasnych, krzykliwych, intensywnych barw można użyć do stymulacji i pobudzenia organizmu - takie ostre kolory jak żółty, czerwony, pomarańczowy i fioletowy pobudzają zmysły i umysł.
Właściwości poszczególnych kolorów:
Biały – jest chłodny, ożywczy; ma lekko oczyszczające działanie, uspokaja umysł i emocje, daje witalność, usuwa ciemność, przygnębienie i depresję. Harmonizuje i tonizuje cały organizm, zapewniając mu równowagę, dobry dla wszystkich doszy. Największym źródłem koloru białego jest słońce; należy używać tego koloru czerpiąc go ze słońca w pogodny, jasny dzień. Nadużywanie bieli może jednak obniżyć poziom energii i spowodować, że człowiek stanie się zbyt pasywny i zbyt pewny siebie.
Niebieski – kolor, który uspokaja i pozwala uzyskać dystans; leczy z bólu i koi, łagodzi wszelkie cierpienie. Barwa ta uspokaja wzburzone myśli i uczucia, sprowadza spokojny i głęboki sen, działa ochładzająco. Usuwa też nieczyste myśli, neutralizuje gorące stany umysłu i emocje. Pomaga pozostać w skupieniu podczas samotności i medytacji. Używany w nadmiarze przyczynia się do nadmiernej introspekcji i umysłowego otępienia, wzmaga również vatę i kaphę. Kolor niebieski jest polecany dla osób o konstytucji pitta.
Fioletowy – kolor, który rodzi czyste i pobożne uczucia, wzmaga religijność, daje autentyczną nabożną i wzniosłą ekstazę. Przynosi spokój umysłu i wewnętrzny balans. Używany w nadmiarze potęguje nadwrażliwość i zaburza funkcjonowanie zmysłów. Kolor ten wzmaga bioenergię vata, polecany jest dla osób o konstytucji pitta i kapha. 
Złoty – kolor harmonizujący działalność umysłową, wzmacniający serce, układ krążenia i odpornościowy. Pobudza również aspiracje duchowe.
Zielony – jest obojętny, uspokajający, nawilżający, odprężający; to barwa natury. Ma bardzo duże znaczenie dla układu nerwowego. Bardzo silnie działa na psychikę, ośrodki nerwowe, powoduje wzmożenie koncentracji, ułatwia percepcję zmysłom. Neutralizuje nadmierne pobudzenie psychiczne i emocjonalne oraz równoważy procesy metaboliczne. Kolor zielony dodaje witalności, żywotności, energii i wigoru. Używany w nadmiarze powoduje nadmierną produkcję żółci, frustrację, niezdecydowanie i zazdrość oraz zwiększa energię pitta. Polecany dla osób o konstytucji vata i kapha.
Żółty – ciepły i energetyzujący, wzmaga szczęście i kreatywność, oczyszcza mózg działając korzystnie na jego pracę. Poprawia przez to procesy logicznego myślenia, pamięć i wzbogaca intelektualnie, działa inspirująco i pobudzająco; ogólnie to kolor poznania, wiedzy i inteligencji. Żółty chroni przed „złym okiem” i urokami, odstrasza wszelkie złe i ciemne energie, które powodują osłabienie i choroby organizmu. Używany w nadmiarze może stymulować pittę; powoduje irytację i niezdecydowanie. Użyteczny przy balansowaniu vaty i kaphy.
Pomarańczowy – również ciepły i energetyzujący, pobudza inteligencję i świadomość duchową. To kolor witalności, sprzyja rozwojowi procesów życiowych, podtrzymuje przy życiu; nastraja optymistycznie i mobilizująco. Dodaje odwagi, ale wykorzystywany w nadmiarze może spowodować wzrost siły egoizmu i indywidualizmu (zaburzenia pitty). Pomarańczowy balansuje siły vaty i kaphy.
Czerwony – działa zdecydowanie pobudzająco i energetyzująco. Uważany jest za barwę miłości; wzmacnia organizm, siłę woli i odwagę, pomaga pokonać poczucie bezsilności w obliczu trudności, depresję i melancholię. Rozgrzewa organizm, ożywia, wzmacnia  i podnosi wydolność seksualną i siły witalne, podnosi temperaturę ciała. Nadmiar tego koloru wywołuje gniew i skłonność do gwałtowności; niedobór natomiast osłabia aktywność psychiczną wytwarzając stany apatii, bierności, i pustki psychicznej. Osoby o konstytucji vata i kapha świetnie się w nim czują, natomiast te, u których dominuje pitta powinny zrezygnować z ognistej czerwieni.
Czarny – ma wpływ tłumiący, ale odpowiednio skomponowany z innymi barwami może pomóc człowiekowi odkryć własne poczucie godności i zademonstrować oryginalność. Fascynacja ponurymi, ciemnymi kolorami może powodować markotność, gnuśność, depresję i psychiczną niestabilność. Nie jest to sprzyjający kolor dla żadnej z dosz.
Mroczne i mętne ciemne kolory pozbawiają energii, otępiają umysł i zmysły. Do nich należy granatowy, czarny, ciemny brązowy. Należy ich unikać, gdyż powodują wiele chorób dając uczucie przygnębienia i opóźniając proces wyzdrowienia.

Zatem odpowiednimi kolorami dla osób o konstytucji vata będą: czerwień, pomarańcz, żółć i biel, o ile nie są zbyt intensywne, ponieważ są to barwy energetyzujące, rozgrzewają i oczyszczają umysł. Najlepsze są pastelowe i stłumione odcienie tych kolorów. Osoba z przewagą vaty powinna unikać czarnego, brązowego i odcieni szarości.
Osoby o konstytucji pitta doskonale czuć się będą w białych, zielonych i niebieskich barwach, balansujących energię pitta. Powinny natomiast unikać intensywnych kolorów i czarnego.
Czarny, brązowy i szary od czasu do czasu nie są złym pomysłem dla osób o konstytucji kapha, aczkolwiek zdecydowanie lepiej osoby te będą czuły się w ciepłych i bogatych odcieniach czerwieni, złota, fioletu i żółci. Niebieski, zielony i wszystkie pastelowe kolory są dla nich zbyt spokojne.

sobota, 26 listopada 2011

Nabiał


     Mleko i jego przetwory oraz jajka mają właściwości budujące, są niestety ciężkie do strawienia. Najcięższym dla przetworzenia przez organizm jest ser żółty. Smaczny, ale zbyt słony i tłusty zarówno dla osób o konstytucji kapha jak i pitta; nawet osoby z dominacją vaty mogą sobie nie poradzić z serem. Ser żółty należy zdecydowanie spożywać w obecności rozgrzewających i stymulujących trawienie przypraw. Po twardy ser mogą od czasu do czasu sięgnąć rosnące dzieci, aktywne nastolatki czy potrzebujące szybkiego ugruntowania osoby o konstytucji vata. Maślanka jest lekka, słodka i kwaśna w smaku – jej regularne popijanie tonizuje jelito cienkie i zapobiega hemoroidom. Uspokaja i gruntuje energię vata, osoby o konstytucji pitta powinny spożywać ja rozrzedzoną i posłodzoną, osoby o dominacji kapha natomiast od czasu do czasu mogą popijać maślankę rozrzedzoną z wodą. Maślanki nie można podgrzewać, bowiem traci swe lecznicze właściwości. Jogurt jest szczególnie pomocny przy łagodzeniu stanu zapalnego w obrębie przewodu pokarmowego. Pomocny przy biegunce i zatwardzeniu. Regularne spożywanie jogurtu może uleczyć wewnętrzne krwawienia i odnowić florę bakteryjną w jelicie grubym. Jest wychładzający, ale z dodatkiem przypraw rozgrzewa ciało. Uspokaja energię vata, ale podnosi pittę i kaphę – stąd też powinien być spożywany rozrzedzony z dodatkiem odpowiednich dla typu konstytucyjnego przypraw lub miodu.

czwartek, 24 listopada 2011

O mleku i nietolerancji na nie


Teksty ajurwedyjskie wychwalają mleko jako jedną z naturalnie występujących rasayan. Przypisują mleku te same właściwości, które przypisywane są ojas: słodkość, łagodność, chłodność, oleistość, śliskość, gęstość, elastyczność, ciężkość, powolność i wyraźność. Stąd ten mleko, o ile prawidłowo trawione, wspomaga powstawanie ojas. Mleko krowie uchodzi za eliksir życia bowiem wzmacnia serce, siły życiowe i intelekt  oraz odmładza poprzez redukcję pitta. Mleko odtruwa, przeczyszcza, pobudza apetyt, uspokaja system nerwowy. Ze względu na swój słodki smak polecane jest szczególnie dzieciom, osobom starszym oraz rekonwalescentom. Natłuszczające  i naoliwiające cechy mleka nadają elastyczność skórze. Mleko zawiera również wiele cennych witamin i minerałów, wśród których najważniejsze są  wapń i magnez. Niestety, aby w pełni korzystać z dobrodziejstw, jakie daje mleko, trzeba odznaczać się silnym ogniem trawiennym. W dzisiejszych czasach coraz więcej osób cierpi na nietolerancję mleka. Choć znane są objawy tej przypadłości (min. kwaśne odbijanie się, choroby stawów, pogorszenie się stanu skóry), to jednak trudno jest ją w jednoznaczny sposób rozpoznać. Ajurweda jako główne przyczyny nietolerancji wymienia: słaby lub zaburzony system trawienny, obniżoną jakość mleka oraz niewłaściwie połączenie mleka z innymi produktami (min. z kwaśnymi potrawami lub solą). W wyniku współczesnego trybu życia i niezdrowych nawyków żywieniowych, wielu ludzi utraciło możliwość prawidłowego trawienia. Ich agni jest słaby i nie może sobie poradzić z tak skoncentrowanym produktem jakim jest mleko. Podobnie współczesne procesy przetwórstwa mleka tworzą z tego naturalnego produktu substancję o zupełnie innych właściwościach. Szczególnie procesy pasteryzacji i homogenizacji wzmagają tworzenie się szkodliwych toksyn podczas trawienia. Nie należy jeszcze zapominać o często nienaturalnej hodowli krów, które zamiast paść się na łące, żywione są paszami. Często nawet i krowy, które pasą się swobodnie na łące, narażone są na zanieczyszczone przez metale ciężkie i toksyczne związki pożywienie – nic więc dziwnego, że jakość krowiego mleka od czasów spisania ajurwedyjskich tekstów znacznie spadła. Ostatnim, acz równie ważnym powodem nietolerancji jest niewłaściwe zestawienie mleka z innymi produktami. Najczęściej popełnianym błędem jest picie kakao do posiłków słonych i kwaśnych (np. do chleba z masłem lub serem) oraz łączenie w jednym posiłku mleka z mięsem i produktami pochodnymi. Podobnie nie wolno łączyć mleka z rybami, chlebem na drożdżach, jogurtem, roślinami strączkowymi i wreszcie z bananami.
Aby lepiej przyswoić mleko należy je zagotować. Tolerancję na mleko podnoszą również niektóre przyprawy stymulujące agni i wzmagające przemianę materii. Należą do nich między innymi pieprz, imbir, kardamon, kurkuma, cynamon i wanilia.

wtorek, 15 listopada 2011

Mąka odpowiednia dla doszy

mąka vata pitta kapha
amarantusowa neutralna neutralna        -
gryczana        +         +        -
jęczmienna        +         -        -
kukurydziana        +         +        -
orkiszowa        +         -        +
owsiana neutralna neutralna neutralna
owsiana, otręby         + neutralna         -
pszeniczna, biała          -         -        ++
pszeniczna, otręby         +         -         +
pszeniczna, pełnoziarnista          -         -         +
ryżowa (biała)          -         -         +
ryżowa (brązowa)          - lekko +         +
sojowa          +          - lekko+
z cieciorki          +          - lekko+
z prosa          +          +          -
ziemniaczana          + neutralna         +
żytnia          +          +          -

sobota, 12 listopada 2011

Resztki po warsztatach:)

Aż musiałam zasiąść przed monitor z wrażenia. Dziś odbyły się warsztaty, ale właściwie nie o tym... Zostało nam z gotowania trochę kapusty poszatkowanej, posiekanego imbiru, zielonej i czerwonej chilli, natki pietruszki i brokuły w różyczki. Stwierdziłam, że szkoda zmarnować - wrzuciłam do garnka, dodałam pokrojoną dynię, sól i zagotowałam. Eeee, ciapraga wyszła. A jakby tak to zmiksować? Odlałam wodę i wrzuciłam do termomixa. Dodałam trochę mąki z cieciorki i zagotowałam. Zielona papa. Pyyyyyszna zielona papa!! Spróbujcie. I nie bójcie się eksperymentować:)

piątek, 4 listopada 2011

Brokuły (u)duszone:)

Zdjęcia nie będzie, bo wszystko zjadłam:)
Wczoraj robiłam oczywiście zapiekankę (tak dla odmiany...) i w porywie zajęć różnych zapomniałam dodać do niej brokuły, po które specjalnie pojechałam rowerem (!) do sklepu. Zimno bardzo co prawda nie było, ale po kilku godzinach pilatesu każdy kolejny zbędny wysiłek pod górkę zdecydowanie nie wpływa dobrze na moje mięśnie:) W każdym razie brokuły zostały na dziś. Dziś nie było zapiekanki - stwierdziłam, że za karę, że o sobie wczoraj nie przypomniały, uduszę te brokuły. No i wyszło co następuje:
brokuły pocięłam na małe różyczki. Nie wiedziałam do końca co z nich zrobię, więc były takie nie za małe, nie za duże, żeby pasowały do wszystkiego, co mi na myśl przyjdzie. Na patelni rozgrzałam ghee, dodałam do niego ziarna czarnej gorczycy (w ilości dużej:), ziarna kminu, szczyptę asafetydy i szczyptę kurkumy. Poczekałam, aż wszystko się ładnie podrumieni po czym wsypałam na patelnię brokuły i całość wymieszałam. Coś było mi mało, więc dodałam sproszkowaną kolendrę, posoliłam i na końcu polałam to wszystko jeszcze sokiem z cytryny... mieszanka wybuchowa? Niekoniecznie:) Brokuły dusiły się około 15 minut, ale zniknęły w ciągu sekundy. Aaaa i jeszcze pod koniec duszenia dodałam pestek ze słonecznika. Chrupiące i dobrze przyprawione, po prostu pycha.
Brokuły są generalnie neutralne, ale mogą być gazotwórcze przez co wzmagają vatę. Pitta i kapha mogą spożywać ich dowolne ilości. Kapha powinna zredukować ilość pestek słonecznika.

Sport a dosze

Zawsze powtarzam, że dzień bez sportu to dzień stracony... Może dlatego, że jestem pittą, a pitty wprost uwielbiają coraz więcej i więcej ćwiczyć. Tylko, żeby znowu nie przesadzić:)
Co na to ajurweda?
Sport i rekreacja powinny nie tylko wzmacniać fizyczne i duchowe samopoczucie, ale również sprawiać przyjemność. Nie trzeba nikogo przekonywać do zdrowotnych walorów systematycznych ćwiczeń, ale jak ze wszystkim, należy pamiętać, że dyscypliny sportu powinny być dobierane indywidualnie i odpowiednio dla typu konstytucyjnego. Również intensywność ćwiczeń powinna być dobierana do możliwości danego organizmu, tak, by sport i trening był regeneracją a nie działaniem katabolicznym. Przy zachowaniu zdrowego rozsądku, siły witalne organizmu powstają w naturalny sposób, wystarczy tylko wsłuchać się w to, co mówi organizm i nie wykonywać niczego ponad „martwy punkt”, po którym następuje zmęczenie, spadek formy, bezsenność i przeciążenie układu kostnego. Człowiek uprawiając sport, nie powinien, w rozumieniu ajurwedy, wyznaczać sobie celu. Sama droga do celu jest celem i na niej należy się skupić, należy cieszyć się nią i pielęgnować ją. Wówczas ciało, umysł i dusza są w harmonii i równowadze. Warto więc uzmysłowić sobie ta prawdę i podczas treningów nie starać się „przekraczać” samego siebie, nadmiernie się wysilać, zyskując często nic więcej jak zakwasy i niechęć do kolejnych ćwiczeń. Trening, jeśli wykonywany jest na świeżym powietrzu, powinien być również dostosowany do pogody oraz w ogóle do pory dnia, tak, by wyjść naprzeciw zapotrzebowaniom danej bioenergii. I tak osoby z dominacją konstytucji vata powinny uprawiać różne formy aktywności sportowej w cieple, najlepiej od 6 do 10 rano, kiedy panuje biologiczny czas kapha. W tej fazie ciało zyskuje największą wytrzymałość, a korzyści wyciągane z ćwiczeń są największe. Zimą osoby o tej konstytucji powinny uprawiać sporty halowe. Podobnie osoby z przewagą bioenergii kapha, w zimie powinny stronić od zimna natomiast w pełni korzystać z uroków letniej pogody. Dla osób o konstytucji z przewagą kaphy najlepszą porą dnia na uprawianie sportów jest czas między 14 a 18 0 rano jest im się ciężko rozruszać, a wieczorem są zbyt leniwe. Osoby z przewagą pitty powinny ćwiczyć z największą intensywnością w chłodne pory dnia i roku. Najgorszym czasem na ćwiczenia dla pitty jest południe, gdyż pitta i tak jest mocno pobudzona.
Osoby z przewagą bioenergii vata mają tendencję do nagłych przypływów energii, ale do równie szybkiego ich spadków. Często zaczynają ćwiczenia z dużym zasobem sił, które w zapale eksploatują do końca. Typ vata powinien zwracać uwagę szczególnie na ten moment, kiedy ma już dosyć. Umiar jest tym, czego typ vata powinien przestrzegać najbardziej ze wszystkich innych typów – wymaga najmniej i najkrótszego wysiłku, aczkolwiek pełnego w niego zaangażowania. Osoby o dominacji vata mają tendencję do bycia w ciągłym ruchu, nie potrafią wyciszyć swojego ciała i umysłu. Łagodne ćwiczenia dla tego typu konstytucyjnego powinny angażować świadomość; wykonywane z asekuracją spokojnego oddechu mają za cel powściągnąć wędrujące myśli. Zajęcia powinny zaczynać się i kończyć relaksem. Za najlepsze dla vaty uznane zostały ćwiczenia nie męczące i nadwerężające naturalnie słaby układ kostny i mięśniowy, a budujące, poprawiające równowagę i rozciągające takie jak joga, stretching, pilates czy gimnastyka. Równie dobre są zwykłe spacery, szczególnie na świeżym powietrzu, niezbyt forsowne górskie wędrówki i krótkie piesze wędrówki. Dzięki swojemu zapałowi, osoby o przewadze tej bioenergii w swojej konstytucji będą wyśmienitymi tancerzami (taniec towarzyski czy balet). Mniej niż inne typy będą lubiły pływanie, ale za to w zimie z chęcią oddadzą się aerobikowi czy aqua- aerobikowi (oczywiście z niewielką intensywnością). Typ ten wreszcie świetnie odnajdzie się w ćwiczeniach z oddechem takich jak tai-chi czy quigong, które dla innych typów mogłyby być potwornie nudne.
Ci, którzy w swej konstytucji mają przewagę energii pitta dysponują dużo większą wytrzymałością i duchem walki. Wyznaczają sobie cele i często podnoszą poprzeczkę – brną do nich ze wszystkich sił, łatwo się nie poddając. Rzec można, że w ogóle się nie poddając. I nie przegrywając. Typ pitta nie lubi przegrywać, często mobilizując wszystkie siły swojego organizmu aż do wycieńczenia. Właśnie z tego powodu ten typ nie nadaje się do sportów na poziomie zawodniczym; nad miarę intensywny wysiłek zdecydowanie nie sprzyja ich organizmowi, a przegrana wyzwala negatywne emocje i niszczy system nerwowy. Osoby o typ typie lubią widzieć efekty swojej pracy, chcą nie tylko czuć wysiłek w swoich kościach, ale także móc spojrzeć w tył i zobaczyć rezultaty, jakie udało się osiągnąć. Lubią też ryzyko, więc dobre będą dla nich sporty wyczynowe (wśród nich jazda na nartach czy wspinaczka górska). Najlepsze, z racji chłodu, będą dla nich jednak sporty wodne, zwłaszcza pływanie, które ochłodzi gorący temperament. Dobre będzie również żeglarstwo czy surfing. Ludzi o tym typie pociągają również sporty zimowe; dobrze znoszą zimno i chętnie oddają się narciarstwu i łyżwiarstwu. Uwielbiają współzawodnictwo, ale dobre są dla nich sporty drużynowe, w których mogą współdziałać i dzielić się swoimi umiejętnościami z innymi. Ćwiczenia w parach lub grupach, wykonywane bez rywalizacji i lojalnie w stosunku do innych są remedium na wygórowane ambicje pitty. Szybki chód, jogging, długie spacery i wędrówki górskie będą również odpowiednie dla tego typu.
 Osoby, u których dominującą energią jest kapha, powinny przywiązywać większą uwagę do ćwiczeń fizycznych niż inne typy. Wiąże się to ze słabym metabolizmem i tendencją do odkładania tkanki tłuszczowej w organizmie. Poprzez ćwiczenia wzrasta ogień trawienny, pomagając tym samym uporać się osobie z przewagą kaphy z jej przemianą materii. Kapha potrzebują regularnych ćwiczeń, ale nie mogą one zamienić się w rutynę – dla takich osób potrzebne są różne formy aktywności ale w stałym wymiarze czasowym. Typ kapha odznacza się dużą siłą fizyczną i wytrzymałością – podczas ćwiczeń wykonuje pozycje dłuższej i z większym poświęceniem niż osoby z konstytucją vata czy pitta. Wytrwanie dłużej w pozycji zwiększa nie tylko fizyczną wytrzymałość i przyczynia się do wzrostu odporności immunologicznej, ale przyczynia się także do rozpalenia wewnętrznego ognia, pomagającego w oczyszczeniu organizmu. Osobom o przewadze kaphy, mimo tego, że mają wyrównany, wysoki poziom energii, często nie są entuzjastami sportów. Skłonnym do gnuśności i lenistwa  brakuje motywacji i chęci na aktywne trenowanie. Idealna dla tego typu będzie praca na siłowni – podnoszenie ciężarów i trening siłowy wyciśnie z osób o tej konstytucji siódme poty, sprawiając, że krew zacznie szybciej krążyć w żyłach. Wytrwałość i wytrzymałość jest niewątpliwie ich atutem, dlatego z przyjemnością, jeśli już, będą oddawać się długodystansowym biegom, tenisowi, wioślarstwu. Gry zespołowe będą dla tego typu o tyle dobre, że niejako wciągają kapha w grę, nie pozwalając pozostać z tyłu. Zimą, z racji wilgoci i zimna, kapha powinni trenować na hali i w cieple.