niedziela, 13 stycznia 2013

Makaron ze szpinakiem

W sobotę lubię ugotować coś innego niż zapiekanka warzywna...:D Zrobiłam wczoraj makaron ze szpinakiem - niby nic specjalnego, ale wyszedł jakoś za bardzo dobry i zastanawiałam się potem przez pół dnia co ja takiego zrobiłam, że tak smakował:) Doszłam do wniosku, że to prażone nerkowce nadały temu daniu specyficzny smak. Całość banalnie prosta: makaron razowy ugotowałam osobno. Na rozgrzaną patelnię rzuciłam trochę oleju kokosowego - na nim najpierw podsmażyłam nerkowce, potem dodałam pokrojony czosnek i cebulkę. Potem standardowo przyprawy: GAŁKA MUSZKATOŁOWA! (nie dość, że wydobywa aromat szpinaku, to jeszcze zmniejsza jego kwasotwórcze działanie), subji masala i pieprz pippali - oczywiście wszystko w rozsądnych ilościach. Potem wsypałam rozdrobniony szpinak i poddusiłam (pod koniec duszenia soląc). A potem dodałam do tego dwa jajka i ugotowany makaron i mieszałam trzymając na ogniu aż jajka się zetną. Do tego sos czosnkowy na bazie jogurtu i wody (trochę takie lassi wyszło:) z kminem i palce lizać:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz