czwartek, 27 czerwca 2013

wpis E

Może zacznę od tego, że to niesamowite, iż Monika mimo, że dopiero co urodziła maluszka, znalazła siłę, ochotę i chwile wolnego, aby spotkać się ze mną na skypie i porozmawiać o diecie. Duże pokłony ;-)
No i co tu dużo mówić, chwila rozmowy i posypało się wiele cennych rad i wskazówek, które dopiero co ogarniam i próbuje wdrożyć swoje życie. Ajurweda to ogromy kawał wiedzy, który Monika zdecydowanie posiada. A do tego wskazówki przygotowanej przez nią w formie elektronicznej, często pomagają mi rozwiać wątpliwości, które zawsze na początku się pojawiają.
Zatem dzięki Monika za wszystko ;-)

czwartek, 6 czerwca 2013

Nowa etykieta - możecie do mnie przypiąć etykietkę:):)

Kilka osób zapytywało mnie o to gdzie można o mnie coś napisać z perspektywy osoby, która się ze mną w jakikolwiek sposób styka. Wychodząc wreszcie na przeciw prośbom o taką możliwość założyłam nową etykietę - co WY, Drodzy Czytelnicy i Słuchacze sądzicie o mnie i mojej pracy. Wszystkich zainteresowanych i chętnych do wpisu proszę o przesyłanie elaboratów na mojego maila a ja wrzucę na bloga. Liczą się i pozytywne i negatywne wypowiedzi, za żadne dwójek nie będzie:)

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Z pierwszych doświadczeń...

Takie urządzenie jak małe dziecko jest niezwykle skomplikowane...pewnie wcześniej już nie raz mi to ktoś mówił, ale dopiero teraz mogę się o tym rzeczywiście przekonać. Po pierwsze w ogóle nie odstępuje mnie na krok - właściwie mojego cyca, po drugie drze się niemiłosiernie i zgaduj zgadula o co mu chodzi, po trzecie kupa w minutę po zmianie pieluchy niezwykle nadweręża moją i tak już zachwianą cierpliwość... ale jest git, nie tracimy z mężem dobrego humoru (jeszcze:)) 
Z przemyśleń i doświadczenia z dwutygodniowym Maluchem:
- uwielbia kąpiel w siemieniu lnianym - w dodatku siemię super koi wrażliwą na odparzenia pieluchowe skórkę
- zmieniając pieluchę pupę przemywam bambusową myjką z ciepłą wodą - dużo lepszy efekt niż nawilżające chusteczki dla niemowląt, nie mówiąc już o ekonomiczności przedsięwzięcia
- do nawilżania powietrza dodaje trochę olejku lawendowego - miły zapach, a na Małego działa uspokajająco
- raz na czas wypijam herbatkę z kopru włoskiego - da się odczuć bombardowania Małego, ale przynajmniej nie boli Go brzuszek
- pupę smaruje kremem z nagietkiem (weleda) - na razie odparzeń i zaczerwienień brak!
- masaż wykonuję olejem sezamowym - okrężne ruchy, szczególnie na brzuszku - w zamian dostaję piękny grymas twarzy:)