piątek, 6 września 2013

Placki z cieciorki

W lodówce pustki... jak zwykle; nie mam czasu pojechać na zakupy. Co zrobić zatem na obiad? Chodzę i szperam po szafkach. Cieciorka! Jesteśmy uratowani, coś już się zmajstruje:) Są też ziemniaki, dobrze jest:)
Z ziemniaków,ugotowanej cieciorki i pora zmajstrowałam placki, podobne do ziemniaczanych. Dałam mniej więcej dwa razy więcej cieciorki (wcześniej namoczonej i ugotowanej w wodzie z asafetydą i kminem) niż ziemniaków, całego pora, 2 jajka, sól i przyprawy rozgrzane w oleju: kminek, subji masalę i zmielony anyżek. Całość zmiksowałam i smażyłam na oleju kokosowym na rumiany kolor. Ja oczywiście, z racji karmienia, nie uraczyłam się nimi zbytnio,ale po skosztowaniu stwierdziłam, że kiedyś jeszcze takie na pewno zrobię:) Mąż zjadł. Czyli nie były takie złe;p
Ostrożnie tylko z nimi dla osób o konstytucji kapha! Trzeba byłoby dodać więcej rozgrzewających przypraw.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz