środa, 22 kwietnia 2015

Uszy więdną:)

Ajurweda w ogóle nie posługuje się pojęciami czysto naukowymi pojęciami typu energia pochodząca z kalorii, nie jest też w żaden sposób związana z matematycznym wyliczaniem gramatury poszczególnych składników odżywczych. I chwała jej za to – mam wrażenie, że dziś ludzie nie zrobią nic bez podania konkretnej wartości liczbowej! Nie umieją ułożyć sobie odpowiedniego sposobu odżywiania bez zerkania do tabelek informujących o zawartości w produkcie jakiś substancji; nie umieją zrobić placka bez przepisu ze skrupulatnie odmierzonymi gramami dodawanych po kolei produktów; nie umieją wreszcie poruszać się po świecie pożywienia bez magicznego słowa „kaloria”(i chyba tu w większości chodzi o kobiety). Apel z mojej strony: przestańcie tak matematycznie układać sobie życie, martwiąc się o dostarczenie odpowiedniej ilości każdego ze składników pokarmowych, witaminy, pierwiastka czy innej substancji a równocześnie redukując ilość przeliczanych ze wszystkiego kalorii. Po pierwsze, należy sobie uzmysłowić, że wszystkie rekomendowane ilości spożywanych substancji są sztucznie narzucone przez WHO i wielokrotnie się zmieniają. Po drugie, niektóre wartości są specjalnie podwyższane, by przemysł farmaceutyczny zarobił na sprzedawanych suplementach. Po trzecie kaloria to tylko fizyczna jednostka!

sobota, 18 kwietnia 2015

coś a'la pasztet warzywny z quinoą:)

W przypływie nagłej inspiracji zrobiłam dziś coś, czym chcę się z Wami od razu podzielić. Wygląda to jak pasztet, a smakuje jak zapieczona pulpa warzywna:) W każdym razie wrzucałam do termomixa co następuje: 2 szklanki dobrze wypłukanej quinoi, 5 jajek przepiórczych, 2 marchewki, 2 ziemniaki, 3 pasternaki (które odkryłam przypadkiem po przeoraniu mojego ogródka na wiosnę), kawałek pora, 2 cebule średnie, kilka ząbków czosnku, kawałek brukwi i doprawiłam to wszystko suto majerankiem, pieprzem, szczyptą soli i średnio ostrym curry. Wszystko konkretnie zmiksowałam i przelałam do blachy pasztetówki wyłożonej papierem. Piekłam w 190 stopniach przez ok. 35 min. Rano dam do wypróbowania synowi (a propos na całe szczęście pozbyliśmy się już uczulenia na jaja przepiórcze, choć w zasadzie nadal dobrze nam z tym wybiórczym weganizmem:)

środa, 15 kwietnia 2015

astma i alergie wziewne u dzieci

W większości przypadków, za powstanie kataru siennego, alergii wziewnych i astmy o podłożu alergicznym uważa się w ajurwedzie złe trawienie, wynikające ze spożywania nadmiernej ilości ciężkiego, niestrawnego, śluzo twórczego jedzenia lub niewłaściwych połączeń żywieniowych. Korzeni astmy ajurweda upatruje w nieżycie żołądka i wynikających z tego nieprawidłowościach w produkcji śluzu, który rozprzestrzenia się po całym ciele, a ostatecznie kumuluje się w płucach oblepiając ich pęcherzyki. Wdychane zanieczyszczenia, pyłek kwiatowy i kurz w połączeniu ze śluzem skutecznie utrudniają złapanie oddechu, szczelnie powlekając całą powierzchnię oddechową. U dzieci „uczuleniowych”, alergie mogą doprowadzić do astmy – system jest prosty. Wszystko rozpoczyna się od podaży w dużej ilości produktów zawierających antygeny, których organizm dziecka nie jest w stanie zidentyfikować jako poprawne i właściwie strawić posiłku. System odpornościowy dziecka reaguje obroną, starając się wyrzucić toksynę (antygen jest właśnie tak traktowany) a układ pokarmowy w tym celu produkuje zwiększoną ilość śluzu. Śluz ten krąży po całym organizmie i osiada w płucach, o czym mowa powyżej. 
Są różne typy astmy, ale ich cechą charakterystyczną są duszności, ucisk w klatce piersiowej i świszczący, płytki oddech. Astma o podłożu alergicznym uaktywnia się szczególnie wczesną wiosną, kiedy przeważa bioenergia kapha, a stężenie pylących roślin jest największe. Dlatego też warto stosować środki prewencyjne już od pierwszych wiosennych dni, podążając za wskazówkami udzielonymi przez znawców ajurwedy.
•           Haritaki, bibhitaki i  amla to w ajurwedzie najsilniejsze środki w zapobieganiu i leczeniu tej dolegliwości, ponieważ działają bezpośrednio na przyczynę – usprawniają pracę żołądka i jelit, pomagają pozbyć się nadmiaru śluzu a przede wszystkim wykazują silne działanie antyalergiczne. Połączenie tych trzech roślin możemy znaleźć w słynnej formule triphala, z tym, że triphala nie jest zalecana małym dzieciom.
•           Zapobiegawczo należy jeść tylko lekkie, świeżo przygotowane, łatwostrawne pożywienie, a unikać pokarmów  produkujących nadmierną ilość śluzu, takich jak zsiadłe mleko, banany, lody; również słodyczy, rafinowanego cukru, orzeszków ziemnych, tłustych i smażonych potraw, ziemniaków i pomidorów. Przyprawy, takie jak czosnek, imbir, cebula, kolendra, czarny pieprz i gorczyca redukują śluz dlatego powinny być dodawane do gotowania w większej ilości.
•           Herbatka z lukrecji ma zbawienne działanie, bowiem zapobiega i uspokaja ataki astmy. Raz ugotowana (łyżka korzenia lukrecji gotowana w wodzie przez 5 minut), nie traci swoich właściwości przez 72 godziny – można zatem trzymać ją w razie potrzeby w termosie lub używać codziennie jako środek prewencyjny. Herbatka podnosi jednak poziom sodu w organizmie, więc nie może być zbyt często spożywana przez dzieci.
•           Mikstura zrobiona z ¼ kubka soku z cebuli, łyżeczki miodu i 1/8 łyżeczki czarnego pieprzu jest doskonałym długoterminowym środkiem zapobiegającym atakom, a dzieci chętnie ją piją.
•           Nacieranie klatki piersiowej dojrzałym olejem sezamowym rozrzedza i pozwala odkrztusić śluzową wydzielinę. Można też zastosować „sklepywanie” – dziecko z opuszczonych tułowiem w dół należy delikatnie poklepywać po plecach ruchem ku dołowi, tak, by spowodować „odlepianie” wydzieliny z pęcherzyków i jej odpływ w stronę gardła.
•           Dziecko powinno jeść odpowiednie do zneutralizowania działania energii kapha rośliny, takie jak rzeżucha, pokrzywa, szczypior, rzodkiew.
•           Gorąca woda ze szczyptą dobrej mielonej kurkumy i miodem hamuje produkcję śluzu przy katarze siennym, redukuje bioenergię kapha i przeciwdziała uczuleniom. Dzieciom można ją podawać nawet kilka razy dziennie.

•           Techniki oddechowe są prostym sposobem na złagodzenie ataków astmy, ponieważ zwiększają objętość płuc, pozwalają zredukować uczucie ścisku w klatce piersiowej i zadyszkę. Maluch już od najmłodszych lat powinien uczyć się długich i głębokich oddechów.