sobota, 15 sierpnia 2015

Wodolecznictwo – jedna z najstarszych form terapii

Termy, banie, sauny, łaźnie parowe czy inne formy zamkniętych obiektów, w których panowało gorące i wilgotne bądź suche powietrze doprowadzające do pocenia się skóry, znane były już w dalekiej starożytności. Szczególne znaczenie zyskały w czasie trwania Imperium Rzymskiego ale nie mniejszy jest ich udział w kulturze Słowian, Rusów, Ugrofinów, Indian Ameryki Północnej i szamańskich ludów Syberii. Początkowa używano ich w celach higienicznych lub spirytualnych, później odkryto ich działania lecznicze, polegające na znacznym podniesieniu odporności organizmu człowieka oraz zdecydowanym jego oczyszczeniu.
W ajurwedzie od tysiącleci wykonuje się wiele zabiegów z użyciem różnych cieczy:
-  kąpiel napotna w saunie ( saunę suchą bardziej poleca się osobom z przewagą doszy pitta i kapha w konstytucji a saunę „mokrą” osobom z przewagą waty)
- tapasweda - nakładanie na określone miejsca na ciele pacjenta ogrzanych różnych materiałowych przedmiotów typu koce, gazy, ręczniki  lub gazy wewnątrz której znajduje się gorąca substancja lecznicza -  stosuje się w leczeniu bolących i opuchniętych miejsc na ciele
- zabieg polewania całego ciała różnymi ciepłymi cieczami np. różnego rodzaju olejami, mlekiem lub odwarami z leczniczych ziół.
-gorąca kąpiel w wannie z dodatkiem napotnych olejków eterycznych znajduje świetne zastosowanie w terapiach domowych po dzisiejsze czasy.
Dziś wykorzystujemy nieporównywalną dostępność wód leczniczych i różnorodność zabiegów związanych z użyciem wody.
Najczęściej stosowane są kuracje pitne – krenoterapia, podczas których chory udaje się do specjalnego sanatorium/uzdrowiska utworzonego na bazie występującego rodzaju wody uzdrowiskowej; kompresy/okłady, termofory, płukanki, lewatywy, kąpiele, nasiadówki, nacierania gorące lub zimne. Są też kąpiele z minerałami, np. kąpiele torfowe stosowane głównie w schorzeniach stawów; kąpiele błotne, mułowe, piaskowe czy w glinie a nawet z udziałem produktów pochodzenia wulkanicznego. Przeciwwskazaniem w każdej z tych terapii są ostre stany zapalne, nowotwór. W porozumieniu lekarza i pod jego kontrolą można korzystać z wodolecznictwa w przypadku chemioterapii, radioterapii, nowotworów nerki, białaczki lub czerniaków.
W kuracjach pitnych najczęściej wykorzystuje się:
·         Wody chlorkowo-sodowe, czyli solanki, zwiększające ilość kwasu solnego, wydzielanej żółci i soku trzustkowego. Stężona solanka działa pobudzająco i moczopędnie; rozcieńczona odwrotnie. Solankom często towarzyszy brom i jod.
·         Szczawy lub szczawiany, czyli wody wodorowęglanowe. Mają działanie żółciopędne,  żółciotwórcze i zobojętniające; pobudzają apetyt i trawienie. Szczawom często towarzyszy jon żelazawy, który wspomaga walkę z niedokrwistością oraz biokatalizatory takie jak miedź, cynk czy mangan.
·         Wody siarczkowe, inaczej glauberskie- regulują pracę wątroby oraz zwiększają wydzielanie kwasu moczowego. Nie stosuje się ich dłużej tylko doraźnie, mogą mieć przeczyszczający jelita.
·         Wody wapniowe, w rzeczywistości wody siarczanowo-wapniowe tonizują nadkwaśność żołądka stając się tym samym remedium na zgagę i odbijanie. Działają też silnie odczulająco i uszczelniają naczynia krwionośne.
·         Wody siarkowodorowe to wody stosowane w chorobach reumatycznych. Mają właściwości bakteriobójcze i uśmierzają ból; wywołują również przekrwienie a przez co i regenerację błon śluzowych.
·         Wody radonowe, które pije się ze specjalnych naczyń uniemożliwiających „ucieczkę emanacji radonowej”. Wody pobudzają wydzielanie hormonów z kory nadnerczy, zwiększają metabolizm i poprawiają oddychanie komórkowe.


1 komentarz:

  1. Taka tendencja Pitty. A jak pozbyć się uczucia ciężkich nóg w te upały?

    OdpowiedzUsuń