wtorek, 26 lipca 2016

kuracja napotna w upalne dni. gorąco polecam:):):)

Brzmi dosyć abstrakcyjnie – nie dość, że w gorące dni cali ociekamy potem, to jakby tego było mało mamy dobrowolnie poddawać się kuracji napotnej.  W ajurwedzie jednak wszystko jest dogłębnie przemyślane. Oczywiście zbyt duży wzrost energii pitta jest szkodliwy, ale z drugiej strony w upalne dni ciało jest naturalnie najlepiej przygotowane na „dodatkowe ciepło”. Skóra, podobnie jak narządy wewnętrzne, również dostosowuje się niejako do panujących na zewnątrz warunków – w lecie pory skóry są szerzej otwarte, tak, by z większą wydajnością usuwać pot z organizmu. Pot (sweda), w ajurwedzie uważany jest za organiczny produkt odpadowy tkanki tłuszczowej (meda): zarówno tłuszcz jak i jego produkt uboczny w postaci potu, pomaga organizmowi utrzymać wewnętrzną temperaturę – tłuszcz zatrzymuje ciepło wewnątrz a pot wydala je na zewnątrz.  Jeśli pot nie zostanie całkowicie usunięty z organizmu, może spowodować różnorakie schorzenie, nie tylko skóry, ale również krwi i narządów, w których substancje i różne toksyny zgromadzone w pocie a nie wydalone się osadzą. Dlatego tak istotne jest przeprowadzanie kuracji napotnych, które można podzielić na dwie grupy. Pierwsza z nich to kuracje z udziałem żywiołu ognia, którym towarzyszą napary z ziół wzmagających energię pitta. Druga grupa to pocenie osiągane poprzez aktywność fizyczną, kąpiele słoneczne, noszenie odzieży wzmagającej pocenie lub oczyszczającą głodówkę.
Z najłatwiejszych do przeprowadzenia jest kąpiel napotna w saunie – każda z jej rodzajów, czy to sucha czy wilgotna znajduje swoje zastosowanie, z tym, że saunę suchą bardziej poleca się osobom z przewagą doszy pitta i kapha w konstytucji a saunę „mokrą” osobom z przewagą waty. Innym zabiegiem jest tapasweda – czyli nakładanie na określone miejsca na ciele pacjenta ogrzanych różnych materiałowych przedmiotów typu koce, gazy, ręczniki itd. Inne okłady, z gazy wewnątrz której znajduje się gorąca substancja lecznicza stosuje się w leczeniu bolących i opuchniętych miejsc na ciele. Jeszcze inną metodą na ogrzanie miejscowe różnych części ciała ze wskazaniem na przeważającą doszę jest uszmasweda, czyli zabieg polegający na przykładaniu na nie woreczków z zawartością różnych suchych lub ciepłych substancji np. ryżu, strączków, piasku, soli, obornika, borowin, glinki itd. W kolejnej metodzie polewa się całe ciało różnymi ciepłymi cieczami np. różnego rodzaju olejami, mlekiem lub odwarami z leczniczych ziół. Gorąca kąpiel w wannie z dodatkiem napotnych olejków eterycznych znajduje świetne zastosowanie w terapiach domowych.
Przeciwwskazaniami w terapiach napotnych są: biegunka, zatrucie pokarmowe, cukrzyca, żółtaczka i inne schorzenia towarzyszące ostremu wzrostowi aktywności doszy pitta oraz ciąża i okres karmienia piersią. Kurację należy przerwać, gdy tylko wystąpi drżenie mięśni, ciemne zabarwienie skóry, pieczenie.

Podczas wszelkich zabiegów napotnych należy dbać o odpowiednie nawodnienie organizmu wypijając co najmniej 3 litry wody na dobę.

czwartek, 14 lipca 2016

moja mała Maja fruwa tu i tam....:) czyli rozwój motoryczny bobasa

Ma pół roku, swobodne raczkuje i staje na nogach. Jest wszędzie i w ciągłym ruchu. wszyscy pytają jak ona to robi. A ja odpowiadam, że rośnie na fasoli:):)

Motoryczny rozwój osobniczy dziecka zależny jest od wielu czynników, a wśród nich na pierwszy plan wysuwa się determinacja genetyczna. Każda jednostka ma już zaprogramowany rozwój od zapłodnienia aż do śmierci (możemy tu mówić naukowo o genach lub w kontekście ajurwedy o prakriti). Rozwój motoryczny determinuje też działanie i prawidłowa integracja zmysłów. Człowiek jest istotą dwunożną, więc już jako dziecko musi nauczyć się kontroli posturalnej, czyli automatycznego sterowania postawą oraz przeciwdziałania sile grawitacji, co jest widoczne w pierwszym roku życia.
Motoryka jest uzewnętrznieniem funkcjonowania ośrodkowego układu nerwowego. Dziecko zatem powinno reagować ruchem na stymulujące bodźce takie jak odgłosy, barwy itd.
Rozwój dziecka w pierwszych miesiącach życia można ocenić dzięki obserwacji motoryki spontanicznej dziecka, do której zalicza się nie tylko jakość i ilość ruchu ale także rozwój mowy, komunikacji społecznej itd. Każde dziecko rozwija się w indywidualnym tempie, ale wyznaczone zostały pewne normy, które dziecko powinno spełniać do określonego miesiąca życia.

Podstawowe objawy zaburzeń w funkcjonowaniu, które powinny cię zaniepokoić to:

- stała asymetria ustawienia tułowia (objawem mogą być również „ośki rybne” na plecach zwiastujące skoliozę w przyszłości); ułożenie dziecka na brzuchu w 3-cim miesiącu życia podpowiada czy wszystko jest w porządku – jeśli leży prosto, to znaczy, że będzie prosto chodzić; jeśli krzywo, oznacza, że ustawienie jest nieprawidłowe

- stałe asymetryczne ustawienie głowy; głowa po 3-cim miesiącu powinna być na linii z kręgosłupem, prosto. Kręcz szyi, krzywa głowa, po tym okresie czasu wymaga konsultacji z terapeutą.

- częste wyprosty kończyn z rotacją wewnętrzną

- dziecko ma problemy z jedzeniem, nie zgłasza też potrzeby jedzenia

- duże kolki i stałe bóle brzucha, a co za tym idzie stały płacz i niepokój dziecka

- stale zaciśnięte pieści po 2 miesiącu (po 3-cim miesiącu kciuki muszą być na zewnątrz dłoni)

- wyraźna silna niechęć do leżenia na brzuchu i brak rozwinięcia funkcji podporowych w leżeniu na brzuchu (czyli nie podpiera się na nadgarstkach czy przedramionach)

- brak raczkowania – raczkowanie jest ważne dla kształtowania prawidłowej postawy w dalszym życiu.

Najczęstsze błędy jakie popełniają rodzice:

- nie pozwalają dziecku swobodnie leżeć na dywanie – jest dostatecznie miękki, żeby na niego upaść a jednocześnie dosyć twardy, by leżeć na brzuchu i go masować.

- biernie sadzają dziecko np. obłożone poduszkami. Dziecko samo siądzie kiedy będzie na to dostatecznie posturalnie gotowe, nie powinno się sadzać go wcześniej

- bierne stawianie dziecka np. przy meblach. Na tej samej zasadzie, co siadanie – dziecko wie, kiedy może sobie pozwolić na samodzielne stanie

- nie kładzenie na brzuchu – rodzice boją się często kłaść dziecko na brzuchu, bo nie umieją go łagodnie z powrotem przerzucić na plecy i myślą, że dziecku jest na brzuchu niewygodnie, a tymczasem to na brzuchu właśnie dziecko najwięcej się rozwija motorycznie a w dodatku masuje sobie jelita

- częste usadzanie dziecka w foteliku samochodowym, nierzadko ciasnym – fotelik służy do przewożenia dziecka w podróży a nie do kładzenia dziecka w nim w domu. Jego kształt nie służy dobrze układowi szkieletowemu malucha.

- stawianie w chodziku

- kupowanie twardego i nieodpowiednio dobranego pierwszego obuwia.