sobota, 10 grudnia 2016

cukier w żywieniu dzieci

Wszyscy wiemy, że cukru nie należy spożywać, a jednak niewielu potrafi go świadomie odrzucić. Niestety nie ogranicza się to tylko do nie słodzenia herbaty… Cukier lub jego zamienniki naturalne (syrop z agawy, glukoza, laktoza, melasa) albo w postaci chemicznie syntetyzowanych syropów, np. glukozowy, glukozowo-fruktozowego lub dekstrozy, jest naprawdę w przerażającej większości produktów! Ukrywa się pod wieloma postaciami, a czasem w ogóle nie ma informacji, że jest dodany do produktu, który kupujemy zupełnie tego nie przypuszczając. Cukier jest w nawet w ketchupie, nie mówiąc o całej gamie płatków śniadaniowych, owoców w puszce, gotowych sosów, soków owocowych lub warzywnych, jogurtach i masie innych produktów przemysłu spożywczego. W rezultacie, w diecie średniego Polaka dziennie znajduje się około 25 łyżeczek cukru, podczas gdy powinien zjeść ich maksimum 2-3. Cukier dodawany do wielu produktów ma nie tylko poprawić ich smak, ale również utrzymać dłuższy termin przydatności do spożycia. Paradoksalnie, jest bardzo często podmieniany zamiast tłuszczu w produktach typu „light”, co całkowicie mija się z celem takiego produktu (zamiast kalorii z tłuszczu zjadamy kalorie z cukrów prostych). Cukier jest też w batonikach typu „zdrowa przekąska”, teoretycznie zawierających same dobre węglowodany oraz w chlebie i innych produktach przemysłu piekarniczego. Jest wreszcie głównym składnikiem wszystkich słodyczy: batoników, ciasteczek, cukierków, czekolad, ciast i innych słodkości, które kuszą, szczególnie dzieci…
                                   
Nie każdy cukier jest zły. Zależy co mamy na myśli mówiąc o cukrze. Węglowodany, czyli cukry, występują pod wieloma postaciami, zależnymi od liczby jednostek cukrowych w cząsteczce. Mogą to być cukry proste, monosacharydy, np. glukoza, galaktoza, fruktoza; dwucukry, np. sacharoza, laktoza lub maltoza lub polisacharydy, wielocukry wśród których znajdziemy np. skrobię, glikogen, celulozę i pektynę. Nazwy brzmią znajomo, prawda?
Warto zwrócić teraz uwagę na to, że cukry proste są dobrze rozpuszczalne w wodzie i nie ulegają już dalej rozkładowi do prostszej postaci – są zatem budulcem cukrów złożonych. Dla człowieka najważniejszym ze wszystkich cukrów jest glukoza, stanowiąca podstawową substancję wykorzystywaną w procesie utleniania komórkowego do produkcji energii. Glukoza jest niezbędna do utrzymywania prawidłowej temperatury ciała, do pracy organów wewnętrznych i mięśni oraz do pracy mózgu, bowiem komórki mózgu i czerwone krwinki traktują ją jako jedyne źródło energii (inne tkanki swoje potrzeby energetyczne mogą zaspokajać np. związkami lipidowymi). Mechanizm utrzymywania stałego stężenia glukozy we krwi zachodzi przy użyciu hormonów wydzielanych przez trzustkę: insuliny i przeciwnie do niej działającego glukagonu (informacje o tym mechanizmie powinny przeczytać wszystkie mamy, które mają cukrzycę ciężarnych). W momencie silnego przegłodzenia lub dużego wysiłku fizycznego a niedostatecznej podaży glukozy organizm wykorzystuje cukier zgromadzony w wątrobie w postaci wielocukru - glikogenu, a gdy i ten ulegnie wyczerpaniu rozpoczyna się proces glukoneogenezy - wytwarzania glukozy z innych dostępnych związków (aminokwasów), tak, by nie dopuścić do „niedożywienia” mózgu. Dzieciom, które są szczególnie ruchliwe i ich mózg pracuje bardzo dużo, ponieważ poznają świat wszystkimi zmysłami, glukoza jest niezwykle potrzebna. Jednak z drugiej strony, zbyt duże spożycie glukozy, skutkuje nie tylko odkładaniem tego cukru w tkanki mięśniowe i wątrobowe (gdzie jest kumulowana w postaci glikogenu i stanowi rezerwę do spalenia na bieżąco) ale także w komórkach tkanki tłuszczowej, gdzie przekształcony do lipidów buduje podskórny tłuszcz. Po drugie, zbyt dużo glukozy we krwi powoduje, że dziecko jest niespokojne, nie może się skoncentrować na jednej czynności, nie potrafi usiąść w jednym miejscu dłużej niż na kilka minut, ogólnie reakcją obronną jego organizmu jest ciągły ruch, tak, by spalić glukozę i rozładować jej stężenie we krwi. Da się zauważyć, że dziecko od pewnego wieku (zazwyczaj od pory wprowadzania pierwszych posiłków stałych) jest najbardziej aktywne  tuż przed snem. Biega, krzyczy, wygłupia się, skacze, tańczy, rzuca przedmiotami, czasem nawet bije (kogoś lub swoją głową o ściany), tak, jakby za wszelką cenę intuicyjnie chciało wykorzystać energię ze spożytych w ciągu dnia posiłków i spokojnie zasnąć. Im większa podaż cukrów w ciągu dnia, tym więcej takich „szalonych” momentów może się zdarzyć. W najgorszym wypadku, o dziecku, które jest cały czas stymulowane jest poprzez dostarczaną do komórek glukozę (np. słodzone soczki owocowe, chrupki, przekąski itd.) i nawet chwili nie usiądzie w miejscu, popularnie mówi się, że ma ADHD - choć prawdziwe ADHD, czyli zespół nadpobudliwości psychoruchowej, jest poważną i bardziej złożoną chorobą (niewątpliwie odżywianie dziecka też ma na jej pojawienie się i przebieg duży wpływ).
Glukoza w stanie wolnym występuje w miodzie, owocach (np. winogrona) i sokach z tych owoców, podobnie jak fruktoza, czyli cukier owocowy.
Kolejnym z ważnych cukrów, ale w okresie niemowlęcym i wczesno dziecięcym jest laktoza – dwucukier występujący w mleku ssaków, w tym człowieka. W organizmie ludzkim rozkłada się za pomocą enzymu laktazy, na glukozę i galaktozę. Najwyższa aktywność laktazy występuje u noworodków i niemowląt w okresie karmienia piersią – wtedy jest to cukier niezbędny do przeżycia, by później stopniowo zmniejszyć się z wraz z wiekiem osiągając u dorosłego człowieka zaledwie 10% aktywności pierwotnej. Stąd wynika popularna nietolerancja laktozy wśród osób dorosłych.

Innym dwucukrem, chyba najczęściej goszczącym w całym przemyśle spożywczym jest sacharoza – dwucukier będący głównym składnikiem cukru trzcinowego i buraczanego. Końcowy produkt przeróbki tych roślin jest czystym węglowodanem, pozbawionym wszelkich składników odżywczych – podlega procesowi rafinacji i innym procesom uzdatniania do spożycia. Sacharoza świetnie rozpuszcza się w wodzie, a podczas jej hydrolizy w lekko kwaśnym środowisku powstaje substancja nazywana cukrem inwertowanym, która jest głównym składnikiem miodów sztucznych, a w konfiturach, sokach, dżemach stanowi około połowy cukrów. Sacharoza rozkłada się na glukozę i fruktozę w naszym organizmie, ale niestety podwyższa bardzo szybko poziom trójglicerydów a niewykorzystana bardzo szybko odkłada się w tkance tłuszczowej.
Powyższe cukry są łatwo przyswajalne i zbyt duża ich ilość w diecie może doprowadzić do wielu poważnych chorób. Wśród nich są: próchnica zębów, cukrzyca typu 2, otyłość, nadmierny rozwój tkanki tłuszczowej, rozwój pasożytów, obrzęki, obstrukcje, niestrawność, gazy u dzieci, co później może skutkuje miażdżycą naczyń krwionośnych, zbyt dużym stężeniem trójglicerydów we krwi, zaburzeniem pracy jelit, chorobami serca, zaburzeniami oddechowymi itd. Dzieciom nie należy zatem podawać: żadnych kaszek z cukrem w składzie (które są dostępne dla dzieci już od 4-go miesiąca!!!) słodyczy, słodzonych napojów, soków owocowych sztucznie słodzonych, cukierków, ciasteczek, deserków, jogurtów smakowych, deserów dla niemowląt w słoiczku, chrupek, chipsów, galaretek, kisieli, budyniu, płatków śniadaniowych, owoców w puszce, gotowych sosów i tych wszystkich produktów, które zawierają go w formie cukru prostego lub sacharozy.
Skrobia jest najważniejszym wielocukrem zapasowym u roślin. Rośliny magazynują go w owocach, nasionach, korzeniach, bulwach, rdzeniu łodygi i kłączach a także w ziarnach ukrytych w liściach. Ziarna zbóż, bulwy ziemniaka, batatów oraz  kolby kukurydzy stanowią największy rezerwuar skrobi. Polisacharyd ten, u człowieka jest rozkładany w układzie pokarmowym dwuetapowo, finalnym produktem rozkładu jest glukoza. Skrobia pokrywa głównie zapotrzebowanie na energię, z niej też w przeważającej większości powinniśmy ją czerpać. Część skrobi nie zostaje rozłożona, jest to tzw. skrobia oporna i zaliczana do grupy błonnika pokarmowego (stanowi wtedy pożywkę dla flory układu pokarmowego). Aby skrobia została prawidłowo przez nasz układ pokarmowy przetworzona, jej źródło musi zostać ugotowane w dużej ilości wody. 

Dzieci mogą spożywać tylko naturalnie występujące w miodzie (po pierwszym roku życia, bez nietolerancji) lub owocach cukry proste i dwucukry ale oczywiście w umiarkowanych ilościach. Więcej mogą natomiast spożywać produktów zawierających naturalne polisacharydy, co jest dla nich źródłem dobrej energii. Należy pamiętać, że smak słodki złożony jest z wody i ziemi a przez ich właściwości jest wychładzający, ciężki i oleisty.   Słodki nawilża i odżywia ciało oraz rozwesela umysł, jest skorelowany z miłością, zapewnia wzrost i rozbudowę wszystkich tkanek. Smak ten może być użyty jako balansujący inne smaki – zaspokaja uczucie głodu po spożyciu pożywienia słonego, kwaśnego i ostrego, a będąc bezpośrednio opozycyjny wobec gorzkiego, eliminuje frustrację i niezadowolenie. Po spożyciu słodkiego, ciało i umysł wracają do równowagi i czują się zadowolone. Słodki jest najlepszym smakiem dla osób o konstytucji pitta, średnio dobry dla osób z dominacją doszy vaty, najgorszy dla osób o konstytucji kapha.
Z innych produktów zawierających cukry dla dzieci z przewagą doszy wata nadają się: wszystkie naturalne cukry poza syropem klonowym i karobem. Może to być syrop a agawy, daktylowy, ryżowy, orkiszowy, różne melasy, ksylitol, stewia i inne.
Dzieci z przewagą pitty chętnie zjedzą wszystkie naturalnie występujące cukry poza miodem i melasą, a przeciwnie dzieci z przewagą kapha (miód i melasa mają rozgrzewające właściwości).
Ważna uwaga: miodu nigdy nie należy podgrzewać a co gorsza na nim piec! W wyniku podniesienia temperatury miodu powyżej 48-50°C następuje w nim wzrost zawartości HMF- substancji teoretycznie bezpiecznej, ale może ona być przekształcona przez enzymy w substancję szkodliwą dla organizmu. Miód traci też na wartościach biologicznych na skutek inaktywacji zawartych w nim enzymów. Miód należy spożywać wyłącznie na zimno i jeśli towarzyszy mu masło ghee nigdy nie powinno być ich po równo.
Droga mamo jeśli przeczytasz na etykiecie nawet najzdrowszych ciastek czy pierniczków, że do ich wypieku użyto miodu odłóż je z powrotem na półkę.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz