wtorek, 12 grudnia 2017

ogłoszenie parafialne:)


Może nie powinno się tu znaleźć, bo blog nie do tego służy, ale poprosiła mnie dr Shivani Sood (B.A.M.S., M.D (A.M)), z którą współpracuję. Jest obecnie w Niemczech, do 24 stycznia w Berlinie i służy radą oraz pomocą dla zagubionych:) Osoba tyleż ciepła i pomocna co ceniąca swoją wiedzę i doświadczenie. Myślę, że jeśli ktoś z Was ma poważny problem, z którym nie może sobie poradzić i wystarczającą zasobność portfela to naprawdę warto. Rozwiązania mniej poważnych problemów warto poszukać na miejscu:) Bardzo chętnie podam prywatne namiary jeśli ktoś z Was się zdecyduje.
Kilka informacji o jej osobie poniżej:

PERSONAL ATTITUDE


“Inside each of us is a deep healing power, unfortunately we have been conditioned to look for temporary solutions to problems, rather than learning to connect with it. I have always felt that self-discovery and the effort we put in it is the key to health and happiness. Over the years I have gained a deep understanding of the uniqueness of each person, we need to identify with this core to truly know who we are. Ayurveda is just such a perfect system to understand this. It keeps me going to share what I discovered in the amazing field of Ayurveda.”
COURSE OF CAREER

An inspiring women who trust in the power of being a female and enjoying the different realms which it brings. She loves to be women, mother, wife, daughter, sister, and is able to harmonise it with being full-time Ayurvedic Doctor of her own style, very different from the league. Women empowerment has been a very important topic for her since she lectured in 2009 in Hawaii and was a part of A Women Empowerment Team and the Kauai Wellness Expo. She chose to tell the story of maternity from the beginning, when conception is the twinkle in a couple's eyes. Maternity with Ayurveda is a first book she has written, is ready to reach the English and Polish publishing houses in 2017. 

Dr Shivani Sood completed a doctorate degree Bachelor of Ayurvedic Medicine and Surgery (B.A.M.S.), from a reputed Govt. University in Maharastra . Further she pursued a M.D. (A.M.) to deepen her knowledge about the wisdom of the Alternative Science. She is also registered with the Central Indian medical council in Mumbai, Practitioners Act Maharastra. She is also registered in Himachal Board of Ayurvedic Practitioners Fascinated by the influence of nutrition on our diseases, she also did a Diploma in Food and Nutrition.


INPUT IN SHIVANI AYURVEDA

Dr. Shivani helps others to heal with love, passion and grace. She has this great ability to openly speak to people, to give them a kind word & spreading her love for all human beings, she makes people understand that self-Love, forgiveness & letting go are part of the healing process. She lives to help others achieve their health and wellness goals. She's inspired by the beauty and mystery of nature, the uniqueness of individuals. Dr Shivani Sood also realised with her education and practise that the deep conditioning and impressions from the childhood are imprinted in the body even when erased from the mind. That was the revelation! She integrated psychological approach in the style of the clinic designing a system to alkaline the mind before any attempts to alkaline the body. As an Ayurvedic Doctor, She provides Panchakarma treatments, nutrition guidance & psychology services to her patients as well as , already, she's publishing her first book “Maternity with Ayurveda “and offering training courses to become an Ayurveda Consultant & Therapist, in Health & wellness.

niedziela, 5 listopada 2017

Główne narządy i ich funkcje według ajurwedy

Na dzisiaj coś mądrego.
Według ajurwedy w ludzkim ciele znajdują się dwa typy wewnętrznych organów: stałe (solid) i puste (hollow). Stałe charakteryzują się tym, że są niezbędne do funkcjonowania organizmu w ogóle i nie mogą zostać usunięte chirurgicznie. Puste natomiast nazwane zostały tak z powodu tego, że zawierają w większości pusty obszar (w postaci rurki lub worka), np. jelita czy żołądek. Puste organy są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu, ale ich usunięcie nie grozi śmiercią. Ajurweda opisuje 6 stałych i 6 pustych narządów, które są ze sobą powiązane.
Pierwszym z sześciu stałych narządów jest serce. Serce kontroluje przepływ krwi przez całe ciało i jest siedziskiem Prany, która według Charaki kontroluje mentalną aktywność. Jest też odpowiedzialne za jakość naczyń krwionośnych. Z punktu widzenia ajurwedy, serce wiąże się z kaphą, ponieważ jest zbudowane z tkanki mięśniowej (ziemia), ale energetycznie, poprzez działanie na krew z pittą i elementem ognia. W sercu zaczyna się również nadi nazywane kanałem serca.
Płuca kontrolują przepływ wody i Prany przez całe ciało. Prana i tlen docierają do dwóch płuc i są stąd dystrybuowane na całe ciało. Tylko, gdy Prana może swobodnie przepływać przez nadi, woda może prawidłowo wędrować przez srota, nawadniając cały organizm. Płuca związane są w żywiołem wiatru i bioenergią wata.
Wątroba, kolejny z narządów stałych, kontroluje przepływ Prany i krwi bez przeszkód, odpowiedzialna jest za odtruwanie organizmu i produkowanie żółci niezbędnej w procesie trawienia. Produkuje i przechowuje witaminy, minerały i glukozę. Jej zadanie według ajurwedy polega na „trawieniu” pięciu żywiołów, wyciągniętych z pokarmu i transformację ich w formę, w której mogą być użyte przez organizm. Może odbywać się to dzięki Bhuta-Agnis – pięć ogni wątroby, które „trawią” żywioły. Wątroba  jest narządem pitty, stąd też pojęcie pitta tłumaczy się niekiedy jako żółć.
Śledziona kontroluje proces trawienia i tworzenia się krwi, jest odpowiedzialna również za budowę mięśni. Jednak najważniejszym jej zadaniem jest obrona i ochrona organizmu przed bakteriami, wirusami i innymi organizmami chorobotwórczymi. Poprzez jej związek z krwią, śledziona zaliczana jest do narządów skorelowanych z pittą. Jednakże łączy się także z bioenergią kapha, ponieważ jest związana z ziemią i jej atrybutem wzrostu. Jak mówi ajurweda, różnica między mięśniami i tłuszczem (obydwa zawierają wodę i ziemię) wynika z ciepła, jakie daje krew produkowana przez śledzionę. Ciepło to podgrzewa tłuszcz zamieniając go w mięśnie. Tłuszcz porównywany jest do żelatynowego proszku i wody tworzących razem miękką, niestabilną konstrukcję; mięśnie z drugiej strony porównywane są do mieszaniny ciasta w proszku i wody, która wstawia się do piekarnika i piecze. Rezultatem jest solidna struktura, bardziej stabilna od galaretowatego tłuszczu.
Płyny w organizmie kontrolują nerki. Według ajurwedy, nerki odpowiedzialne są również za kości, szpik kostny i wpływają na narządy rodne (z racji bliskości położenia w obszarze kontrolowanym przez vatę). W nerkach odbywa się proces filtracji – gdy wody pozostaje za dużo, wiąże się to z przewagą bioenergii kapha; gdy natomiast mamy do czynienia z wysuszeniem organizmu i nadmiernym wydalaniem wody – w nerkach panuje wata.
Osierdzie nie jest narządem stricte, ale zostało uznane w ajurwedzie za takowy. Jest to worek, który otacza serce; skorelowany jest z przeponą, naczyniami krwionośnymi  w obrębie serca i klatki piersiowej. Według ajurwedy, osierdzie organizuje przepływ kaphy w organizmie.
Wśród narządów pustych, na pierwszym miejscu znajduje się żołądek, połączony z przełykiem na górze i odźwiernikiem z jelitem cienkim. Głównym zadaniem żołądka jest zmiękczanie pokarmu za pomocą kwasu i soków trawiennych. Miazga, która się tworzy, jest transportowana dalej do dwunastnicy. Żołądek działa w połączeniu ze śledzioną poprzez co oddziałuje na tworzenie się mięśni. Podobnie jak śledziona, żołądek również jest pod dominacją bioenergii kapha.
Jelito grube, zbudowane z czterech sekcji, absorbuje wilgoć i niektóre składniki odżywcze ze strawionego pożywienia; jest również najważniejszym narządem absorpcji Prany z pokarmu. Pod wpływem bakterii, które w nim zamieszkują, wytwarzają się w jelicie niektóre witaminy. W jelicie również produkowany i poprzez nie wydalany jest kał. Jelito grube łączy się z żywiołem wiatru i watą i skorelowane jest z płucami.   
Jelito cienkie to główne miejsce trawienia i wchłaniania substancji odżywczych. Dociera tu żółć, produkowana przez wątrobę oraz wydzielane są enzymy trawienne trzustki i sok jelitowy. W przeciwieństwie do kwaśnego odczynu soku żołądkowego, środowisko jelita cienkiego jest zasadowe. Jelito jest, według ajurwedy, siedzibą Agni, ognia trawiennego oraz żywiołu ognia w postaci bioenergii pitty.
Pęcherzyk żółciowy to dodatkowy narząd trawienny służący za magazyn żółci. Gromadzi produkowaną przez wątrobę żółć, modyfikując ją chemicznie i zagęszczając. Pęcherzyk związany jest z wątrobą, a przez to z bioenergią pitta.
Pęcherz moczowy to narząd gromadzący mocz wydalany przez nerki. Mocz stale spływa do pęcherza moczowego, wydalany jest zaś z niego okresowo przez cewkę moczową. Połączony jest z nerkami moczowodami. Zarówno nerki jak i pęcherz moczowy oddziałują na zdrowie kości, szpiku i narządów rozrodczych, przez co łączone są z bioenergią wata.
Tridosza, podobnie jak osierdzie, nie jest narządem w zachodnim rozumieniu. Według ajurwedy, tridosza, czyli obszar działania trzech bioenergii w korpusie, jest jednym z sześciu pustych narządów. Pusty, bowiem korpus może być uważany za dużą wypełnioną rurę, przez którą przepływają bioenergie.


piątek, 6 października 2017

Jeszcze tylko chwilę i....


Szczerze powiedziawszy nie mogę już patrzeć na tą książkę:):) Tak wiele razy musiałam przetrawić ten materiał poprawiając go i dopieszczając, że mam już go po dziurki w nosie;)
Już niebawem efekt mojej kilkuletniej pracy (z reguły nocnej jak dzieciaki spały, pewnie dlatego tyle poprawek:) ujrzy światło dzienne. I mam nadzieję, że rozświetli drogę ku świadomemu macierzyństwu wielu zabłąkanym mamom...Coming soon:)

poniedziałek, 18 września 2017

Czynniki wprowadzające nierównowagę bioenergii

Witam Was z Siódmego Lasu;) Właściwie zza siódmego lasu i siódmej rzeki i siódmego morza... tu jest naprawdę pięknie i bardzo spokojnie. Tego mi potrzeba. Nie wzięłam ze sobą dzieci - pozdrawiam mojego kochanego męża - więc w zasadzie powinnam się relaksować w tak pięknej okolicy. A ja pracuję i sprawia mi to niesamowitą satysfakcję. Tym bardziej, że rozwiązuję ludzkie problemy i staram się odpowiadać na dręczące ich pytania. Na dzisiejszym kosmicznie długim wykładzie (chyba się trochę rozgadałam:):) padło pytanie o czynniki, które wprowadzają zamęt w naszą równowagę i harmonię. Postanowiłam je wszystkie zebrać i pokazać czarno na białym, bo to jest bardzo istotna wiedza. Zapraszam zatem do lektury...

Czynniki wprowadzające nierównowagę wata:

1.stres – niezadowolenie z otoczenia, brak harmonii

2.niepokój – lęk przed byciem niewystarczająco dobrym, lęk przed osądzeniem

3.tragedia – np. kłótnie rodziców, śmierć bliskiej osoby

4. fazy życia pogłębiające depresję – poczucie bycia niepotrzebnym itd.

5. zimne i suche jedzenie

6.podróżowanie

7.złe odżywianie i fast foody

8.bieda

9.city life – nie dbanie o siebie, szybkie życie

10.nadmierne uprawianie sportu i pracy umysłowej

11. używki, szczególnie narkotyki

12. tłumienie uczuć




Czynniki wprowadzające nierównowagę pitta:

1.ostre jedzenie (np. chilli, surowa cebula)

2. smażone na głębokim tłuszczu jedzenie

3.kawa, herbata i inne stymulanty, alkohol

4.nadmiernie kwaśne i sfermentowane jedzenie, słone jedzenie (pomidory, szpinak, jogurt)

5.późnonocne zabawy i praca

6.złość i gniew

7.frustracja – bycie w sytuacji, kiedy nie można pomóc

8. przerost ambicji

9. uprawianie sportu w najgorętszej porze dnia



Czynniki wprowadzające nierównowagę kapha:

1. jedzenie nadmiernej ilości słodkich, węglowodanowych i tłustych pokarmów

2. spożywanie nadmiernej ilości jedzenia

3. brak umysłowej i fizycznej pracy

4. słone jedzenie powodujące retencję wody

5. spanie podczas dnia

6. zbyt wiele stabilności, brak stymulacji, brak ruchu

7. nowoczesny styl życia

8. brak ćwiczeń fizycznych

9. przebywanie w wilgotnych i gorących pomieszczeniach

10. przywiązanie do luksusu




Czynniki sprzyjające destrukcji ojas:

· prowadzenie trybu życia, który prowadzi do wzrostu energii vata

· spożywanie pokarmów z mikrofali, podgrzewanych, przegotowanych, starych, czerstwych

· latanie samolotem, szybka jazda samochodem, intensywne uprawianie sportu

· komputery, telewizja

· głośna muzyka

· stałe zakłócenia

· poszczenie zbyt często i zbyt długo

· przepracowanie

· emocje takie jak strach, zmartwienie, złość, smutek, zachłanność, niecierpliwość

· brak wiary i zaufania

· nieumiarkowanie w kontaktach płciowych

· przebywanie w nienaturalnym środowisku

· choroby

piątek, 8 września 2017

Ciąża a typ konstytucyjny

Wata. Kobiety o typie konstytucyjnym wata w czasie ciąży często mają tendencję do bólu pachwin i dolnych pleców, bolesnych i ostrych skurczów, niepewności i lęków, utraty wagi (szczególnie w I trymestrze), permanentnego zmęczenia, bezsenności, niestrawności, bladości skóry i słabego krążenia, nadmiernej ilości gazów i wzdęć oraz żylaków. Aby ulżyć tym dolegliwościom, kobieta powinna zadbać o spokój, odpoczynek oraz znaleźć czas na uprawianie ulubionej aktywności w ciągu dnia. Do kuchni należy wprowadzić ciepłe, odżywcze i serwowane regularnie posiłki. Osoby z przewagą konstytucji wata potrzebują też nawilżania i masowania ciała i w czasie ciąży należy szczególnie o to zadbać. Podczas masażu można zastosować olejki z palisandra, rumiankowy, lawendowy, cytrynowy, szałwiowy i ylang ylang. Dodatkowo, aby wyciszyć się i złagodzić powyższe objawy, ajurweda poleca kobietom o przewadze wata spożywanie shatavari z ciepłym mlekiem i ghee.
Pitta. Kobiety z przewagą pitty mają skłonność do częstszych infekcji pęcherza, gorączki, utraty włosów, hemoroidów, irytacji, wybuchów złości i gniewu. Kobiety o tym typie lubią mieć wszystko pod kontrolą, zatem ciąża może stać się dla nich ciężkim przeżyciem, ponieważ zupełnie dezorganizuje dotychczasowe życie. Irytacja powstająca wskutek nagłych wydarzeń związanych ze stanem odmiennym i odbiegających od „planu” wzmaga pittę. Panie o dominacji pitty powinny zatem poluzować swój dokładnie przemyślany, ułożony i napięty harmonogram życia i uświadomić sobie, że podczas ciąży najważniejsze staje się dobro dziecka, a nie ich własne dążenia i sukcesy.
Ajurweda rekomenduje kobietom pitta brahmi (Bacopa monnieri) lub punarnava (Boerhavia diffusa), by opanować dążenie do celu i uczucie pustki bez pracy. Osiągnięcie celu ułatwi dieta zawierająca alkalizujące składniki. Harmonię i dystans pomogą także utrzymać spacery i odpoczynek na łonie natury – natura uspokaja, balansuje pittę i pomaga kobietom odnaleźć ich kobiecą stronę. Olejki z lawendy, róży, rumianku, drzewa sandałowego, szałwii, bodziszka i jaśminu, dodawane do kąpieli lub nawilżacza powietrza, z pewnością nieco rozładują napięcie.
Kapha. Kobiety o dominacji kaphy, będąc w ciąży, zwykle przybierają na wadze i mają zmienny apetyt, najczęściej na pożywienie o słodkim smaku (węglowodany). Mogą także doświadczać opuchlizny, zatrzymania wody w organizmie, zmęczenia i letargu. Z tego względu niezmiernie istotna dla kobiet o typie kapha staje się aktywność fizyczna oraz dieta zawierająca białko pochodzenia roślinnego, pomagające zredukować chęć podjadania i spadki cukru. Spożywanie selera i soku jabłkowego, zmniejszenie ilości soli oraz dostateczne nawodnienie ułatwią pozbycie się nadmiaru wody i puchlin. Olejki z bergamoty, szałwii, bodziszka, pomarańczy, jaśminu i róży również przyniosą ulgę.
Wszystkie kobiety mogą zmierzyć się ze wzmożoną irytacją, porannymi mdłościami oraz bólem piersi.
Kobietę w ciąży obowiązuje lista ajurwedyjskich „zakazów”. Odradza się więc: nadmiernego ulegania popędowi seksualnemu, podnoszenia ciężkich rzeczy, siedzenia lub leżenia w jednym miejscu przez dłuższy czas, przejadania się, picia alkoholu, jedzenia mięsa i ostrych przypraw. Nie wolno też uczestniczyć w sytuacjach pełnych napięcia, stresu, złości i strachu, bo emocje te mogą przenieść się na dziecko. Masaże, których efekt polega na uwolnieniu z toksyn tkanek ciała i skierowaniu ich do krwioobiegu, z przyczyn oczywistych (transmisja toksyn poprzez krew do płodu) są również zakazane. Do takich masaży należą: masaże pobudzające receptory, np. masaż stóp czy dłoni, oraz masaże rozluźniające i oczyszczające oparte na technikach jogi. Zastąpi je z powodzeniem delikatne dotykanie brzucha i odcinka lędźwiowego kręgosłupa, np. przez partnera, które znakomicie umocni więzi miłości między rodzicami a dzieckiem.
Najlepszą pozycją do spania według ajurwedy jest pozycja na lewym boku, która zapewnia dobrą cyrkulację limfy, odciąża wątrobę i wzmaga trawienie. 
 Ajurwedyjska reguła brzmi: im bardziej zrelaksowana kobieta, tym zdrowsze dziecko. Starożytna nauka mówi, że odkąd serce płodu łączy się z sercem matki, należy spełniać jej życzenia, ponieważ satysfakcja matki przenosi się na płód i buduje w nim pozytywne uczucia. Często kobieta ciężarna pragnie nowych, zaskakujących rzeczy i choć może wydawać się to irracjonalne, należy spełniać jej zachcianki.
                  

środa, 16 sierpnia 2017

Być piękną? Wcale nie tak trudno:)

Czy ktoś kiedyś powiedział Ci, że jesteś piękna? Mnie mąż chyba z raz w życiuJ Wtedy, kiedy rzeczywiście mój wygląd i samopoczucie odzwierciedlały stan ducha. Spokój. Rześki, niezmącony umysł, ciało pełne energii, harmonia w każdym calu i wszechogarniająca miłość. Niestety z wiekiem, pojawiającymi się na świecie dziećmi, pracą, problemami moje czoło pomarszczyło się od zmartwień a i twarz straciła dawny promienny blask. Mimo, że zdrowo się odżywiam, uprawiam codziennie dawkę sportu, mój umysł pozostaje daleki od spokoju, co tym samym warunkuje spadek odżas. W ajurwedzie, o czym w swojej kolejnej książce pisze dr Partap Chauhan, fundamentem naszego piękna, zewnętrznej widocznej urody jest piękno wewnętrzne. Dobre zdrowie i spokojny umysł, dbanie o siebie i życie według prawidłowych zasad gwarantują rozwój wewnętrznego piękna. Podoba mi się też szersze wyjaśnienie piękna, dr Chauhan pisze:” piękno człowieka wykracza poza formę fizyczną i zawiera się ostatecznie w sercu w postaci miłości, czystości i szczęścia (…) Prawdziwe piękno jest zewnętrzną manifestacją naszych myśli pozytywnych.”

Ajurweda może stać się swego rodzaju przewodnikiem w poszukiwaniu własnego piękna. Każdy może skorzystać z tego przewodnika, by znaleźć własną drogę do wewnętrznej harmonii, zdrowia a także ich zewnętrznej emanacji w postaci promiennego blasku i piękna. Dr Chauhan w swojej pracy, krok po kroku, zaczynając od wyjaśnienia podstawowych założeń ajurwedy w prosty i logiczny sposób, pokazuje jak za pomocą codziennych czynności przywrócić naturalną równowagę ciała i ducha. Daje też ciekawe wskazówki jak dbać o skórę i ciało. W książce znajdziesz wiele sprawdzonych ajurwedyjskich receptur na kosmetyki przeznaczone do pielęgnacji dla osób o przewadze doszy wata, pitta lub kapha.

Książka zorganizowana jest w trzech działach. Pierwsze dwa to rozdziały wprowadzające w zagadnienie piękna i ajurwedy. Kolejne cztery uczą jak żyć na co dzień w świetle zasad ajurwedy, jak właściwie się odżywiać, czym kierować się w doborze środków pielęgnacyjnych, aktywności fizycznej i wreszcie jak prawidłowo przeprowadzić detoksykację ciała. Ta ostatnia stała się bardzo popularna w dzisiejszych czasach „szaleństwa” i śmiało mogę rzec, niezbędna, warto zatem szczególnie poświęcić dłuższą chwilę  na zapoznanie się z szerokimi wskazówkami, jakich dr Partap udziela. Kolejne rozdziały to samo sedno książki – praktyczne porady dotyczące pielęgnacji skóry, włosów, oczu, dłoni, paznokci, stóp i piersi. Receptury, podpowiedzi, przepisy na naturalne ajurwedyjskie kosmetyki z podziałem na porady kosmetyczne dla określonych typów psychosomatycznych – właśnie to sprawiło, że z miłą chęcią, mimo braku czasu, sięgnęłam po tę pozycję. Byłam również mile zaskoczona kilkoma stronami poświęconymi technikom utrzymującym prawidłowy, spokojny i pozytywny stan umysłu oraz duchowości w kontekście piękna – to takie dopełnienie, bez którego nie mogłaby powstać dobra książka na ten temat.

Kropką nad i jest rozdział kulinarny, nie tylko z przepisami ale także opisujący właściwości lecznicze potraw. Dla wszystkich zainteresowanych ziołolecznictwem jest też krótki słowniczek zielarski z opisem właściwości popularnych ajurwedyjskich ziół.

Teraz zatem zdobądź czas dla siebie, weź książkę do ręki i podążając za radami dr Chauhana przywróć swoje naturalne piękno!


piątek, 11 sierpnia 2017

panchakarma - porady dla szukających

Wczoraj dostałam maila z zapytaniem o polecenie ośrodka panchakarmy w ciepłym rejonie Indii. Niestety, jak juz wielokrotnie wspominałam, ośrodki na północy i południu różnią się tak bardzo od siebie, że mogłyby reprezentować dwa zupełnie inne style medyczne. Południe to gratka dla naciągaczy turystów, północ - mekka szukających siebie i rozwiązań dla swoich problemów zdrowotnych. Byłam tu i tu, mam porównanie. Niemniej jednak nie każdy chce jechać w tą chłodniejszą część Indii, szczególnie zimą, a mając jedyny termin na oczyszczanie do dyspozycji woli wygrzewać się na ciepłym wybrzeżu. Nie dziwię się:) Mając na uwadze takie przypadki, radzę, by przy wyborze ośrodka sprawdzić:

- ile dni minimalnie trwa panchakarma

- czy są w niej przewidziane zabiegi marma

- czy na początku terapii jest konsultacja psychologiczna czy tylko diagnoza doszy

- czy zapewniają wyżywienie zgodne z zaleceniami dla doszy

- czy zapewniają codzienne saunowanie lub parowanie i masaż podczas terapii

- czy dają wskazówki po terapii - wyjście z panchakarmy jest kosmicznie ważne, inaczej cały trud idzie na marne. Trzeba pamiętać o odbudowaniu mikroflory w jelitach!

- czy do dyspozycji będzie terapeuta by odpowiedzieć na wszystkie pytania i kontrolować przebieg zabiegów, np. basti 

- czy podczas biegunek terapeutycznych będzie zapewniona odpowiednia opieka, gdyby poszło coś nie tak (w cieple szybko można się odwodnić!) Ja osobiście musiałam dostać procha na zatrzymanie biegunki, gdyż za dużo i za długo się ze mnie lało:):):)

- no i radzę porównać ceny...:)

wtorek, 11 lipca 2017

"Dorastaj z jogą" - konieczna pozycja w biblioteczce twojej pociechy:)

Wzięłam książkę do ręki. Ale długo się nią nie nacieszyłam, bo od razu, kiedy mój czteroletni syn zobaczył kolorową, piękną okładkę z dziećmi, zabrał mi książkę i zaczął przeglądać. Nie umie jeszcze czytać, ale zupełnie się tym nie zraził – pomijając wstęp i spis treści, następne strony są bardzo bogato ilustrowane. Zachęcił się tym, że dzieci przedstawione na obrazkach coś ćwiczą i z chęcią podążał za ich wskazówkami. Długo przyglądał się obrazkom, po czym ochoczo zabrał się do naśladowania. Maja, mimo że ma niespełna dwa lata próbowała razem z nim – świetnie się przy tym bawili. Krzyś pytał mnie za każdym nowym obrazkiem jakie zwierzątko tym razem naśladuje i prosił, żebym zobaczyła czy robi ćwiczenie poprawnie. Dzięki zawartym w książce prostym instrukcjom, maluch, który potrafi już samodzielnie czytać, na pewno z łatwością sobie poradzi. Przedszkolakom trzeba troszkę pomóc czytając ciekawe komentarze do ćwiczeń oraz opis korzyści jakie dają. Do niektórych ćwiczeń dołączone są cenne uwagi, wśród nich ukazanie przy których asanach należy szczególnie uważać i jak ćwiczyć, by nie zrobić sobie krzywdy. Mnie osobiście bardzo podoba się, że pośród popularnych asan znalazły się też ćwiczenia dla oczu, uszu, szczęki czy dłoni – elementów ciała, o które należy nauczyć się dbać już od małego. Im wcześniej wykonywanie prostych ćwiczeń tych sfer wejdzie w nawyk, tym łatwiej dba się o nie w dorosłym życiu. W książeczce znajdziemy nie tylko klasyczne asany ale również mudry – gesty dłoni skierowane na pomoc w medytacji lub uzdrawianie oraz świetnie opisane praktyki oddechowe, które można rozpocząć już od najmłodszych lat. Uzupełnieniem jest kilka stron poświęconych diecie maluszka i najfajniejsza według mojego syna część książki czyli sprawdzenie zdobytej wiedzy poprzez wykonanie kilkunastu prostych zadań.
Czytanie i praca z książką „Dorastaj z jogą” to nie tylko niezła frajda dla dzieciaków ale bardzo pożyteczne preludium do dorosłego praktykowania jogi. Wstąpienie na ścieżkę jogi w młodym wieku gwarantuje utrzymanie sprawności ciała i pomoże w pokonywaniu rożnych dolegliwości. Wpojenie pozytywnych zasad oraz wyrobienie zdrowych nawyków daje podwaliny do budowy silnego, zdrowego i pełnego szacunku do siebie i innych człowieka.
Książkę polecam wszystkim mamom, które dbają o prawidłowy rozwój swoich pociech! 

wtorek, 13 czerwca 2017

Mój festiwal ajurwedy w Siódmym lesie 16-22.09.2017:)


NOWOŚĆ w Siódmym lesie! Dla rozwoju świadomości, zdrowia i radości z życia polecamy bogaty i różnorodny tydzień na Twój temat w odcieniu mądrości ajurwedyjskiej.
                                 
Festiwal Ajurwedy plus ćwiczenia Pilayu

(a ten festiwal to: praktyczne warsztaty kulinarne,  wykłady, nauka masażu, medytacje i ćwiczenia ogólnorozwojowe bazujące na założeniach hathajogi)
Czyli tydzień zdrowego jedzenia, rozwoju osobistego, ćwiczeń i zdobywania wiedzy: Jak radzi Ci zadbać o Twoje zdrowie starożytny system wiedzy medycznej z Indii? Jak Cię opisuje? Jakim jesteś typem organizmu? Co Ci służy? Jak powrócić do zdrowia? Jak o siebie skutecznie dbać? Co jeść by osiągnąć stan

Harmonii i Równowagi. Czyli podstawę zdrowia.
Zawsze jest dobry czas na zrozumienie siebie i swojego stanu zdrowia. Nikt nie zatroszczy się lepiej o Twój dobrostan i zdrowie, niż Ty sam. Nikt nie ma lepszego interesu od Ciebie samego w tym, by zrozumieć, jak sobie szkodzisz jedząc niewłaściwe potrawy, myśląc osłabiające myśli i robiąc niewłaściwe rzeczy. Słowem: odkryj w jaki sposób działasz przeciwko sobie i co możesz zmienić. Weź sprawy w swoje ręce i dowiedz się o sobie jak najwięcej korzystając z mądrości najstarszej medycyny na Ziemi.
Niech żyje rozwój świadomości.
Rozpoczynamy współpracę ze wspaniałą terapeutką Ajurwedy wykształconą w Indiach panią Moniką Ptak-Korbacz. Chętnie sięgamy po holistyczną mądrość z różnych zakątków Ziemi. Nareszcie pojawia się w Siódmym lesie starożytna widza medyczna z Indii.
Ajurweda – to uniwersalna medycyna traktująca zdrowie i chorobę w sposób całościowy, holistyczny, z uwzględnieniem specyficznych cech osobowościowych i sytuacji społeczno – kulturowej każdego człowieka - może być stosowana wszędzie i w dowolnym czasie.
Biorąc pod uwagę typ konstytucyjny, z jakim rodzi się każdy człowiek z osobna, system Ajurwedy udziela bezcennych wskazówek jak dbać o zdrowie, daje silne terapeutyczne narzędzia i lekarstwa. Wyjaśnia znaczenie dobrego trawienia i daje rady, jak je wzmocnić; pokazuje jakie formy aktywności fizycznej są najodpowiedniejsze dla określonego typu psychosomatycznego, ustala dzienne i sezonowe „reżimy”, metody życia zgodne z naturalnym cyklem przyrody, podaje metody budowania odporności organizmu oraz szeroko opracowane naturalne, bezpieczne sposoby radzenia sobie z powszechnymi chorobami, naucza jak oczyścić i odmłodzić ciało i umysł oraz jak użyć medytacji czy ćwiczeń oddechowych do poradzenia sobie ze stresem, wyjaśnia wreszcie jak zbawienny wpływ może mieć terapia oparta na dźwiękach, kolorach czy aromatach. Uczy komponować posiłki tak, by mogły oddziaływać na wszystkich poziomach funkcjonowania Twojego organizmu, stanowiąc bramę do długiego, zdrowego i szczęśliwego życia. 

Odpowiednia troska o dobór pokarmów zaowocuje świeżością i witalnością, jasnością umysłu i dobrym samopoczuciem.
7-mio dniowy plan warsztatów teoretyczno-praktycznych obejmuje:

Sobota:
14 przyjazd na obiad
Po obiedzie: diagnoza; ułożenie planu pobytowego dla uczestników
sesja pilayu STRES
18:00 - kolacja
19:00 – 21:00 wykład wprowadzający w ajurwedę i medytacja

Niedziela:
7:00 poranny spacer
8:00- 9:30 warsztat kulinarny – śniadania
10:00 – 12:00 wykład: Żywioły i typ psychosomatyczny
13:00 – 14:30 warsztat  kulinarny – obiad ajurwedyjski
16:30 – 17:30 sesja pilayu Wata
18:00 kolacja
20.30 podsumowanie dnia

Poniedziałek:
7.00 spacer
8.00 – 9:30 warsztat kulinarny – ajurwedyjskie przekąski
10.00 – 12:00 wykład: właściwości i odpowiedni dobór pokarmów czyli jedz zgodnie ze swoją doszą
13.00 – 14:30 warsztat kulinarny – kichadi: pełnowartościowy posiłek ajurwedyjski
16.30 – 17:30 sesja pilayu Pitta
18.00 kolacja
20.30 podsumowanie dnia

Wtorek:
6: 45 – 7:45 sesja pilayu ENERGIA
8:00 – 9:30 warsztat kulinarny – soki i napoje
10.00 – 12:00 wykład: Ajurweda i aktywność  życiowa (fizyczna, umysłowa, praca; asany odpowiednie dla danego typu psychosomatycznego, oddychanie)
13.00 – 14:30 warsztat kulinarny – ajurwedyjskie zupy
18.00 kolacja
20.30 podsumowanie dnia

Środa:
7.00 poranny spacer
8:30 – 9:30  warsztat kulinarny – zdrowe słodkości
10:00- 13:00 wykład: Lecz się sam – podstawy samodiagnozy. Warsztat samodiagnozy – obraz języka, paznokci, puls, punkty witalne
16:30 – 17:30 sesja pilayu Kapha
18.00 kolacja
20.30 podsumowanie dnia

Czwartek:
7:00 – 8:00 sesja pilayu SIŁA
9:00 – 12:00 Naturalne lekarstwa w kuchni i wykład odporność – kontroluj twoją wewnętrzną siłę
16.00 – 17:00 stretching
18.00 kolacja
Po kolacji podsumowanie dnia

Piątek
7:00 poranny spacer
8:30 – 10:30 warsztat masażu ajurwedyjskiego
Omówienie pobytu, pożegnanie i wyjazd

Cena noclegów i wyżywienia: 1200 zł
Cena warsztatu: 1400 zł

Rezerwacje: Ola, tel. 517 930 320, lub mailem: siodmylas@wp.pl
www.siodmylas.pl

niedziela, 11 czerwca 2017

Prawdziwa pańczakarma dla zdrowia

Mam takie założenie, że promuję i polecam tylko te rzeczy, z których sama w jakiś sposób skorzystałam i mogę z czystym sumieniem przekazać dalej informacje. Oczywiście subiektywną, dotyczącą moich odczuć:) Niemniej jednak jeśli chodzi o klinikę dr Shivani Sood wygląda to trochę inaczej, gdyż nie tylko uczestniczyłam tam w trzytygodniowej pańczakarmie, miesięcznym kursie terapeutycznym, ale także opisywałam tą właśnie klinikę pod kątem merytorycznym w swoich naukowych pracach. A zatem obiektywizm na pierwszym miejscu. Porównywałam ją z wieloma innymi klinikami pod kątem podejścia do pacjenta, oferowanych usług, wykorzystywanych metod leczenia i innych kategorii i nie tylko z sympatii do doktorów ale także z wyników moich badań okazała się najlepszą kliniką oferującą pańczakarmę MEDYCZNĄ a nie REKREACYJNĄ (czyli nastawioną typowo na turystów, którzy nie mają za grosz pojęcia o co chodzi ale dużo grosza w portfelu). Prowadzący klinikę doktorzy są odpowiednio wykwalifikowani, posiadają szerokie uprawnienia i kompetencje, traktują indywidualnie każdego pacjenta, mają cały zasób sprzętów potrzebnych do przeprowadzenia kuracji i co najważniejsze mają świetne wyniki i referencje. Rokrocznie odwiedzają ze swoim przekazem Europę prowadząc wykłady i warsztaty w wielu europejskich miastach (min. Berlin, Wiedeń, Madryt), wykładają również w USA, uczestniczą w międzynarodowych konwencjach i sympozjach. Dr Sood jest specjalistką od spraw kobiecych - nie tylko od ciała ale chyba przede wszystkim od psyche:) Zaglądając w oczy powie Ci od razu, że Twoja  słaba wątroba to nie przez smażonego kotleta tylko przez to, że bierzesz na siebie zbyt dużo obowiązków. Albo, że masz wrzody przez kiepskie relacje z matką. I powie Ci całą prawdę o tobie zupełnie Cię nie znając. Z kolei dr Mahesh Kumar jest specjalistą od starożytnych, prawie wymarłych już receptur keralskich na różne rodzaje dolegliwości. świetnie zna się na ziołach i w prowadzonej praktyce świetnie dobiera ich właściwości do Twoich potrzeb. Generalnie mogłabym tak opisywać i dodawać im splendoru, bo to, co robią, robią świetnie:) Za to też się cenią, klinika nie należy do najtańszych, ale warto zapłać za naprawdę profesjonalne leczenie według mnie. Mnie wyprowadzili z reumatoidalnego zapalenia stawów, może uleczą i Ciebie jeśli masz jakiś problem, z którym nikt nie może sobie poradzić. 
Jeśli chcesz wybrać się do Shivani i Mahesha służę radą i pomocą jak dotrzeć do nich tanio i bezpiecznie. Pomogę ci też zapowiedzieć się u nich i dam wskazówki odnośnie pobytu, tak, by wykorzystać go wyjątkowo:)

wtorek, 30 maja 2017

Przeżywszy rotawirusa u dzieci....

...mogę śmiało udzielić kilka praktycznych wskazówek...
Zawsze myślałam, że te rotawirusy to takie rozdmuchane. Że moje silne dzieci śmiało sobie z jakimiś rota stworkami poradzą i w ogóle, że tak straszą ludzi bez potrzeby, ot kilka luźniejszych kupek. We czwartek okazało się, że NIE. Że to wszystko, co tak wtłaczają nam rodzicom na temat rotawirusów do głowy, że te wszystkie obrazki, które pokazują mogą być prawdziwe. Zaczęło się niewinnie od pojedynczych wymiotów u Mai we wtorek - dziękuję Bogu, że właśnie wtedy, bo kilka godzin później miała mieć szczepienie, na które siłą rzeczy nie poszłam. Nie wiadomo jak wtedy sytuacja by się skończyła. We środę rano sytuacja się powtórzyła ale przez cały dzień nic jej nie było, tylko nie chciała jeść. Trochę mnie to zmartwiło, bo we czwartek miałam zostawić dzieci u Mamy i pojechać w 'byznesach" do Krakowa. We środę wieczorem dostała gorączki. Położyliśmy się do łóżka i się zaczęło - Maja leżała jak blin a Krzyś wymiotował co 10 minut. Bez przerwy, niczym nie dało się tego uspokoić. Pił wodę z łyżeczki a za każdym razem wylewał z siebie dziesięć razy więcej. W połowie nocy przyszła kolej na mnie. Maja od rana znów wymioty, a mąż nie wiedział, od którego z nas łapać:)
Punkt praktyczny pierwszy: nie czekajcie, aż dziecko będzie wymiotowało po raz dwudziesty... nie widziałam odwodnienia u Krzycha ani u Mai, ale lekarze stwierdzili, że je przegapiłam. Język z białym nalotem to natychmiastowy sygnał do ewakuacji. Przegapiłam też suchy język skupiając się na oglądaniu paznokci i szczypaniu ciała. Obydwoje byli wysuszeni jak ziarenka pieprzu:(

punkt drugi: tu też zawaliłam. Jak dziecko nie sika powyżej 6-8 h - ewakuacja! To też wyraźny sygnał do pakowania się pod kroplówkę. Za to, że moje dziecko sikało jeden raz w ciągu dnia dostałam reprymendę od góry na dół - nerki były bardzo odwodnione, mogły przestać prawidłowo funkcjonować. Na szczęście po nawodnieniu wszystko szybko wróciło do normy.

punkt trzeci: Nie zbijałam temperatury u Mai - doszło do 39 i uważam, że zrobiłam dobrze, bo wszystko przeszła dużo lepiej niż Krzyś. Inna sprawa, że jest ciągle jeszcze na piersi. U Krzysia jak się pojawiła temperatura od razu ją zbijali (już w szpitalu, więc nie miałam na to wpływu). Kontrolowana gorączka na prawdę w takich momentach może zdziałać cuda....

punkt czwarty: masowałam dzieciom brzuch pobudzając pracę jelit - im szybciej miały tą słynną rotawirusową zieloną okropną biegunkę tym szybciej wyszły z choroby. Maja pierwsza, już w sobotę pozbyła się treści, Krzyś dopiero w niedzielę, ale jeszcze minął cały dzień nim wyszło dziadostwo do końca. Masowałam też im całe ciała pobudzając układ limfatyczny oraz uciskałam punkty marma.

punkt piąty: jak nie chcą jeść to niech nie jedzą:):):) jak będą chciały jeść to ryż:)

sobota, 13 maja 2017

łuszczyca (psoriasis)

Jakiś czas temu udzielałam skromnej (z braku czasu jak zwykle....) porady dotyczącej łuszczycy. Ta dolegliwość może mieć różne podłoże, przy stawianiu diagnozy najważniejsze pytanie to to, jakie są korzenie choroby: czy jest to zdecydowanie choroba autoimmunologiczna o nieznanej etiologii - wtedy w diecie należy zastosować tzw. protokół autoimmunologiczny wykluczający nabiał, gluten, część zbóż, warzywa kapustne i strączki ze względu na zawarte w tych produktach substancje antyodżywcze i pobudzające układ immunologiczny, czy też może jest to dolegliwość związana ze stresem o podłożu psychicznym - wtedy zmienia się trochę podejście i w leczeniu na pewno większą rolę niż diecie przypisuje się technikom relaksacyjnym, masażom, nawilżaniu itd. Równie ważne w dopasowaniu odpowiedniego leczenia są informacje na temat objawów: gdzie kumuluje się łuszczyca jakie, jak wygląda skóra, jakich kosmetyków chora osoba używa do pielęgnacji i jaka jest reakcja skóry.

W ajurwedzie zazwyczaj klasyfikuje się łuszczycę jako zaburzenie vata-kapha (często o podłożu psychicznym, ale duży udział ma genetyka oraz układ hormonalny). Oczywiście głównym "odbiorcą" skutków zaburzeń jest skóra (skorelowana z pittą) z charakterystycznymi dla tej choroby "łuskami" i stanem zapalnym skóry, szczególnie w okolicy stawów, na plecach, na głowie pod włosami.

W leczeniu proponuję:
1. dieta:
włączyć do diety dużą ilość kurkumy w różnej postaci: przede wszystkim pić gorącą wodę z kurkumą rano i kilka razy w ciągu dnia, dodawać ją też do potraw. Można też robić pastę z kurkumy (rozpaćkać z wodą) i smarować ją na skórę. Dobrze byłoby gdyby była z indyjskiego źródła, tak, by nie była zwietrzała. 
- duża ilość choliny w diecie. Łuszczyca często wiąże się z jej niedoborem. Źródła choliny to min: wątróbka, brązowy ryż, pełne zboże, jajka, ryby, orzechy, warzywa strączkowe, kalafior.
- wyeliminować cukier i ograniczyć spożywanie węglowodanów.
- wykluczyć gluten i nabiał. Przynajmniej na jakiś czas i zobaczyć rezultaty.
- włączyć do diety dużo tłuszczów nienasyconych, szczególnie olej z czarnuszki, z sacha inchi, z wiesiołka i konopny.
- włączyć do diety migdały ziemne poprawiające pracę jelit.

2. zioła:
- Proponuję zaopatrzyć się w raktaprash  - dżemik wzmacniający tkanki skórne o bardzo silnym działaniu.
- bhringraj - w różnej postaci na pewno będzie pomocny. Używany przede wszystki na porost włosów ale też przy swędzącej skórze
- warto pić również sok z aloesu lub nakładać żel z aloesu na skórę w zmienionych chorobowo miejscach.

3. oleje:
- smarowanie wysięków i zmian skórnych olejem z neem wymieszanym z olejem jojoba na pewno lepiej nawilży skórę niż innym olejem. dodatkowo neem ma właściwości antyseptyczne i łagodzące swędzenie.
- olej arganowy i olej z czarnuszki również nadają się do smarowania ran

4. inne zabiegi:
- pranajama
- relaksacja
- joga z naciskiem na pracę z głównymi ośrodkami kumulacji stresu - ramiona, lędźwia
- shirodhara

piątek, 5 maja 2017

Masaż antykolkowy

Najczęściej przytaczane czynniki przyczyniające się do powstania kolki niemowlęcej to:
- niedojrzałość układu pokarmowego i związana z tym nieprawidłowa praca jelit; typowa przypadłość dzieci z konstytucją wata
- niedojrzałość układu nerwowego (kolka może być wynikiem odreagowywania przez dziecko na przytłaczające go bodźce)
- szybkie i łapczywe jedzenie, podczas którego dziecko łyka za dużo powietrza
- nietolerancja lub alergia na produkty spożywane przez mamę karmiącą
- zbyt duża porcja spożywanego na raz mleka, z której strawieniem organizm sobie nie radzi.

Zastanawiając się zatem jak pomóc dziecku, które cierpi na kolkę należy przeanalizować powyższe czynniki i zminimalizować ich skutki. Poniżej kilka wskazówek masażu, który można wykonywać przy problemach układu trawiennego, przy kolce i zaparciach u dzieci od 3 tygodnia (po odpadnięciu pępowiny!)
1. Bardzo delikatnymi, krótkimi ruchami masuj brzuszek dziecka przesuwając dłonie (ustawione zewnętrznymi kantami) od dolnej granicy żeber po spojenie łonowe. 
2. Nie podnosząc pupy malucha, unieś zgięte nóżki dziecka złączone razem i naciśnij nimi na powłoki brzuszne (nie za mocno i nie po karmieniu). Przytrzymaj kilka sekund po czym rozluźnij.
3. Masuj brzuszek dziecka okrężnymi ruchami zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Ustaw jedną dłoń na drugiej. Co trzeci, czwarty ruch wykonuj tylko połowę ruchu - od godziny 12 do 6. 
4. Trzymaj łydki malucha, podnieś nóżki do góry i delikatnie "strzepnij".

Całość powtórz 3-4 razy szczególnie dociskanie kolanek do brzucha.

sobota, 22 kwietnia 2017

alergie a sport w wielkim skrócie:)

Miałam ostatnio tą wątpliwą przyjemność mówić coś poważniejszego do ludzi, czyli prowadzić wykład;) Tym razem mówiłam o alergiach i sporcie, pomyślałam, że przedstawię Wam pokrótce streszczenie, może kogoś zainspiruje do głębszej analizy. 
Objawy alergii ostrej:
  • wysypka
  • pokrzywka
  • rumień
  • wodnisty katar
  • napady kichania
  • kaszel alergiczny
  • skurcz oskrzeli – duszność, świszczący oddech
  • wstrząs anafilaktyczny
Objawy reakcji opóźnionej występują np. w przypadku nietolerancji pokarmowej. Mogą być to:
  • Bóle głowy, bóle zatok, migreny, zasłabnięcia, zawroty głowy
  • Bóle brzucha, niestrawność, zgaga, skurcze, mdłości, nabrzmiały brzuch po posiłku, wzdęcia , biegunka, zaparcia, nieprzyjemny zapach z ust
  • Ciemne kręgi pod oczami, opuchnięte oczy, wilgotne oczy, zapchany nos, katar, szum w uszach, chroniczny kaszel, nawracające zapalenie zatok
  • Palpitacje serca, spowolniony puls, za niskie lub za wysokie ciśnienie, tachykardia, astma -przekrwienie płuc 
  • swędzenie skóry, zrogowacenia, nadmierne pocenie się
  • Problemy psychiczne – niepokój, stany lękowe, skłonność do płaczu, rozdrażnienie, problemy z koncentracją
  • Nadwaga, obrzęk i w różnych częściach ciała
Jak ma się to do sportu?
  •  nieżyt nosa, astma, zapalenie spojówek, pokrzywka – osoba z takimi objawami może być osłabiona, odznaczać się brakiem motywacji i zmniejszonym refleksem 
  • Właściwie dobrany sport nie jest przeciwwskazaniem - to nadmierne stężenie zanieczyszczeń w miejscu uprawiania sportu jest niebezpieczne! 
  • Uczulenie na pleśnie – uwaga na klimatyzację; uczulenie na pyłki – lepiej nie uprawiać sportu na świeżym powietrzu 
  • konieczność poinformowania trenera o uczuleniach i postępowaniu w razie wstrząsu lub ataku astmy lub użądlenia

Główne grzechy uprawiających sport alergików:
  •  niewiedza o tym, co uczula,
  • nieświadomość wartości stężenia pyłków (najwięcej w powietrzu między 6 a 9 oraz wieczorem)
  • brak ochronnej maseczki filtrującej pyłki
  • niezwracanie uwagi na czynniki atmosferyczne
  • nieodpowiednio dobrana aktywność – jednostajne ruchy obniżają dyskomfort

Sposoby na astmę:
  • ·         Haritaki, bibhitaki i  amla to w ajurwedzie najsilniejsze środki w zapobieganiu i leczeniu tej dolegliwości, ponieważ działają bezpośrednio na przyczynę – usprawniają pracę żołądka i jelit, pomagają pozbyć się nadmiaru śluzu a przede wszystkim wykazują silne działanie antyalergiczne. Połączenie tych trzech roślin możemy znaleźć w słynnej formule triphala.
  • ·         Zapobiegawczo należy jeść tylko lekkie, świeżo przygotowane, łatwostrawne pożywienie, a unikać pokarmów  produkujących nadmierną ilość śluzu, takich jak zsiadłe mleko, banany, lody; również słodyczy, rafinowanego cukru, orzeszków ziemnych, tłustych i smażonych potraw, ziemniaków i pomidorów. Przyprawy, takie jak czosnek, imbir, cebula, kolendra, czarny pieprz i gorczyca redukują śluz dlatego powinny być dodawane do gotowania w większej ilości.
  • ·         Herbatka z lukrecji ma zbawienne działanie, bowiem zapobiega i uspokaja ataki astmy. Raz ugotowana (łyżka korzenia lukrecji gotowana w wodzie przez 5 minut), nie traci swoich właściwości przez 72 godziny – można zatem trzymać ją w razie potrzeby w termosie lub używać codziennie jako środek prewencyjny. Na herbatkę muszą uważać osoby z nadciśnieniem, bowiem regularne jej popijanie może podnieść poziom sody w organizmie.
  • ·         mikstura zrobiona z ¼ kubka soku z cebuli, łyżeczki miodu i 1/8 łyżeczki czarnego pieprzu jest doskonałym długoterminowym środkiem zapobiegającym atakom.
  • ·         Nacieranie klatki piersiowej dojrzałym olejem sezamowym rozrzedza i pozwala odkrztusić śluzową wydzielinę.
  • ·         Gorąca woda z mieloną kurkumą i miodem hamuje produkcję śluzu przy katarze siennym, redukuje bioenergię kapha i przeciwdziała uczuleniom. Można ją pić nawet kilka razy dziennie.



piątek, 7 kwietnia 2017

Mały człowiek, duże problemy

Niedawno znajoma urodziła córeczkę. Przeszczęśliwa. I wyczerpana, zbłąkana, zagubiona w gąszczu informacji... Dzwoni z płączem, że nie wie, co jeść, bo mała gazuje, boli brzuszek, ma kolkę... Właśnie dla takich zabłąkanych duszyczek napisałam książkę, która ukaże się wreszcie we wrześniu tego roku. Ale dziś chcę podpowiedzieć kobietom, które właśnie zostały mamami, szczególnie po raz pierwszy, co mogą spokojnie jeść podczas pierwszych chwil z Maleństwem. Sprawdzone na mojej dwójce z alergiami:)

Pierwsze po porodzie pokarmy dla karmiącej kobiety z przewagą doszy wata:

Owoce: banan, daktyle, figi, suszona śliwka, winogrona, rodzynki, jagody, morele, brzoskwinie, avocado 

Warzywa: słodki ziemniak, marchew, burak, pietruszka korzeń i nać, dynia, szczypiorek, por, koper, zielone liściaste, cukinia

Zboża: pszenica (gluten!), brązowy ryż, owies, semolina, quinoa, ryż basmati, amarantus, proso (kasza jaglana)

Pestki i orzechy: sezam i migdały (uwaga – oby dwa rodzaje uczulają, trzeba bardzo uważnie obserwować!)

Oleje: sezamowy, migdałowy, oliwa z oliwek, ghee, avocado, słonecznikowy, lniany, wiesiołkowy

Warzywa strączkowe po 3 miesiącu: fasola mung, czerwona soczewica, 

Nabiał: mleko, kefir, maślanka, ser biały, jogurt (w postaci lassi lub rozcieńczony), mleko kozie i jego przetwory (laktoza uczula, więc obserwujemy)

Mięso: indyk, ryby morskie i skorupiaki oraz jajka (też warto obserwować). 

Słodycze: daktyle, morele, syrop ryżowy

Przyprawy: ostrożnie, by nie przedawkować; najlepsze: kmin, imbir, pieprz, bazylia, liść laurowy, kardamon, kminek, cynamon, kolendra, oregano



Pierwsze po porodzie pokarmy dla karmiącej kobiety z przewagą doszy pitta:

Owoce: słodkie jabłko, daktyle, winogrona, gruszka, śliwka, figa, kokos

Warzywa: brokuł, koper, por, sałata, dynia, cukinia, kolendra liście, zielone warzywa liściaste, pietruszka nać, oliwki, gotowana cebula, 

Zboża: ryż basmati, kus kus, owies, jęczmień, proso, quinoa

Oleje: ghee, kokosowy, słonecznikowy, sojowy, wiesiołkowy, lniany

Orzechy i pestki: migdały (namoczone i bez skórki), pestki z dyni i słonecznika, kokos,

Warzywa strączkowe: na początek fasola mung

Nabiał: świeże mleko, masło, ghee, mleko kozie, ser kozi i owczy (miękki, niesolony) (jak musi w ogóle nabiał)

Mięso: indyk, ryby słodkowodne (np. pstrąg), królik

Słodycze: syrop daktylowy

Przyprawy: świeża kolendra, pietruszka, kmin, mięta, rozmaryn, szafran, cynamon, liść laurowy, kurkuma, kardamon, kolendra, cynamon, koper włoski



Pierwsze po porodzie pokarmy dla karmiącej kobiety z przewagą doszy kapha:

Owoce: kwaśne jabłka, gruszka, żurawina, morela

Warzywa: seler (ściąga wodę z organizmu, ale uczula!), marchew, por, brokuł, warzywa liściaste, szparagi, szpinak, kalarepa, koper

Zboża: kukurydza (bez GMO), kasza jaglana, jęczmień, gryka (gazuje), amarantus

Nabiał: mleko kozie, lassi (uwaga na laktozę)

Orzechy i pestki: pestki z dyni i słonecznika, 4-5 migdałów dziennie 

Oleje: rzepakowy, słonecznikowy, kukurydziany, lniany

Warzywa strączkowe: tofu (najlepsze źródło białka dla kaphy, soja bez GMO); 

Mięso: kurczak i indyk raz w tygodniu; ryby słodkowodne

Słodycze: tylko nieogrzewany miód, jeśli dziecko nie ma alergii

Przyprawy: imbir, kolendra, pietruszka, kmin, rozmaryn, szafran, cynamon, liść laurowy, kurkuma, kardamon, cynamon, koper włoski, tymianek, pieprz czarny, bazylia.





czwartek, 30 marca 2017

z natury bez cellulitu:)

Chyba każdy zna wszechobecne w cywilizowanych krajach pojęcie „cellulit”, czyli określenie nierównomiernie rozłożonej podskórnej warstwy tkanki tłuszczowej. Warstwa ta może tworzyć zgrubienia, grudki, szczególnie widoczne pod wpływem nacisku, jest podobna do skórki owoców cytrusowych, stąd popularnie cellulit nazywa się "skórką pomarańczową”.
W dzisiejszych czasach cellulit nie jest tylko problemem osób otyłych. Niestety. Zauważam go też u siebie, mimo, że jak wspominam wielokrotnie niektórzy mawiają, że zdrowiej żyć to już się nie da:) Z racji siedzącego tryby życia, niezdrowych nawyków żywieniowych i zanieczyszczeń, przypadłości tej doświadczają też osoby młode i szczupłe; to nie wiek czy obwód pasa grają tu zasadniczą rolę, a raczej sposób życia. Walkę z cellulitem należy przeprowadzić na wielu płaszczyznach: dobra pielęgnacja, właściwa dieta, odpowiednie nawodnienie i codzienna spora dawka ruchu powinny pomóc na nowo ujędrnić skórę. 
W diecie należy przede wszystkim ograniczyć słone, słodkie, tłuste, pszeniczne i nabiałowe produkty, które obniżają ogień trawienny i zwalniają metabolizm, a zwiększyć udział pokarmów o gorzkim, cierpkim i ostrym smaku. Warto zadbać o dodatek produktów bogatych w naturalny błonnik oraz złożone cukry - produktów z ziaren pełnego przemiału, warzyw strączkowych oraz warzyw, szczególnie zielonych. Spośród tłuszczy należy unikać oliwy, która w ajurwedzie uważana jest za tłuszcz przyczyniający się do nieprawidłowego odkładania tkanki tłuszczowej. Zarówno tuż po przebudzeniu jak i między posiłkami należy pić ciepłą wodę z sokiem z cytryny, grapefruita lub sokiem z imbiru i miodem, gdyż taka mikstura sprawia, że tłuszcz zgromadzony pod skórą zamienia się w energię. Ja dodaję do tego pieprz i kurkumę, a dzień zaczynam właśnie z taką czteroskładnikową miksturą, która znakomicie poprawiają funkcjonowanie i wygląd skóry. Dodatkowo proponuję raz na dwa tygodnie robić jednodniowy post pijąc cały dzień miksturę z imbirem i miodem, herbatę miętową lub soki warzywne z dużą ilością czarnego pieprzu. 
Można spróbować naturalnego ajurwedyjskiego sposobu na cellulit jakim jest zioło Gotu Kola (Centella asiatica) wzmagające niewiarygodnie cyrkulację krwi. Innym ziołem, stosowanym również w terapiach odchudzających jest guggulu (Commiphora wightii).
Masaże pobudzające krążenie w miejscach występowania cellulitu są najlepszą metodą na rozprowadzenie podskórnych grudek tłuszczu. Mogą to być suche masaże wykonywane za pomocą specjalnej ostrej rękawicy (np. masaż garshan) lub masaże olejem sezamowym i gorczycowym w równej ilości. W sklepach dostępne są również specjalne olejki na poprawę krążenia np. z orientany.
Ćwiczenia fizyczne stymulują cyrkulacje krwi – nie jest to żadna nowość ani tajemna wiedza, ale mimo to społeczeństwo nadal pozostaje bierne. Spacer, pływanie, jogging czy inna forma aktywności dostosowana do typu konstytucyjnego wystarczy, by podnieść metabolizm i spalanie podskórnego tłuszczu, szczególnie w rejonach jego koncentracji, na udach i pośladkach.


wtorek, 14 marca 2017

codziennie niecodzienny dżem:)


Od jakiegoś czasu moje dzieci cichaczem podjadają całymi garściami chyawanprash. To ajurwedyjska wzmacniająca pasta, sporządzona według tradycyjnej receptury na bazie amli. Mimo, że ma słodko-cierpki smak, dzieci ją lubią. Ja jem z miodem:):) Chyawanprash w Indiach jedzą wszyscy, w Polsce staje się coraz bardziej popularny. Dżem, w zależności od składu, zalecany jest jako produkt wspomagający leczenie wielu schorzeń. Pasta wspaniale odmładza, odżywia i wzmacnia ciało, dostarcza energii i witalności. We wtorki, z racji małego detoksu po zimie, spożywam wyłącznie dżem i piję wodę i czuję się z tym rewelacyjnie! Pasta ma znaczące właściwości przeciwutleniające, dodaje energii, odmładza, poprawia odporność i korzystnie wpływa na cerę i włosy (dziś klientka powiedziała mi, że warkoczem mogłabym zrobić niezłego siniaka przy uderzeniu, taki mocny:). Łagodzi skutki stresu i poprawia nastrój... szczególnie w baaaardzo ciężkie wtorki...
Ta owocowo-ziołowa mieszanka jest źródłem wielu cennych składników, w tym witaminy C i przeciwutleniaczy. 
Działanie:
- zapobiega infekcjom układu oddechowego, łagodzi kaszel i objawy astmy, działa wykrztuśnie
- reguluje prace układu trawiennego dzięki zawartości amli, która jest przecież składnikiem triphali
- poprawia pamięć i spowalnia procesy starzenia
- oczyszcza organizm z toksyn i obniża poziom cholesterolu - bardzo polecam na wiosenne odtrucie
- wzmacnia kości i zęby (zwiększa wchłanianie wapnia) 
- korzystnie wpływa na gospodarkę hormonalną, sprawność seksualną i płodność 
- stymuluje wzrost włosów
- poprawia krążenie, reguluje ciśnienie i wzmacnia mięsień sercowy
- wspomaga pracę nerek, wątroby i trzustki

- i jeszcze pomaga w walce z cellulitem, który ostatnio zauważyłam na swoich nogach, co jest ewidentną oznaką tego, że się starzeję i mimo tego, że jestem weganką i dużo ćwiczę, nie mam czasu o siebie zadbać....

środa, 22 lutego 2017

Z serii zioła Azji - bhringraj (Eclipta alba)

Zaczęło się od tego, że dostałam niedawno maila od pani, która zmaga się z bardzo silnym wypadaniem włosów. Przyczyn tego stanu rzeczy można upatrywać wiele, począwszy od braku witamin i minerałów na nieprawidłowym działaniu hormonów skończywszy. My znalazłyśmy prawdopodobną przyczynę w nieprawidłowo funkcjonującej tarczycy. W kolejnym kroku starałam się znaleźć coś, co pomoże w odrośnięciu i zahamuje wypadanie włosów. Coś mi świtało w głowie z zajęć z dr Maheshem, że w Indiach używają naparu lub nalewki z takich białych kwiatków, ale dopiero w mojej ulubionej medycznej pozycji "Cure by ayurveda" znalazłam opis tejże cudownie tonizującej włosy i skórę głowy rośliny. To przecież bhringraj. I dopiero zahuczało w internetach jak wpisałam bhringraj w okno przeglądarki, naprawdę jest tego duuuużo. Przekierowuję na stronę ze świetnym opisem: 

Spróbuję wypróbować skuteczność oleju bhringraj na chłopcu z łysieniem plackowatym i dam Wam znać jak rezultaty...

sobota, 11 lutego 2017

topinambur - uciekinier z Ameryki

Topinambur już dawno rośnie w moim ogródku i tak się rozrósł, że nie ma miejsca na noc innego:) musiałam zrobić nowy ogródek. Ale topinambur ma niesamowite właściwości, więc szanuję to, że się rozrósł i zostawiam go w spokoju. Do wykopków:) Już kilka razy poratował mi obiad tej zimy, mimo, że w smaku jest nudny jak mydło... 
To jednak doskonałe inuliny, która stanowi pożywkę dla flory bakteryjnej jelit. Przyśpiesza trawienie, ma działanie przeciwzapalne i obniżające cholesterol. Słonecznik bulwiasty, pod taką nazwą figuruje bowiem w botanice, ma niski indeks glikemiczny i jest polecany dla diabetyków. Zawiera dwa razy więcej witaminy B1 i C, niż ziemniak, ma też sporą ilość krzemionki, dzięki czemu doskonale wpływa na wygląd i kondycję skóry, włosów i paznokci. W teorii używany do łagodzenia napadów suchego kaszlu, ale szczerze powiedziawszy nie słyszałam o kimś, kto spróbowałby tego w praktyce:) Bulwy są bogate również w potas, który stoi na straży równowagi gospodarki elektrolitowej oraz to nieszczęsne żelazo, które jest potrzebne przy produkcji czerwonych krwinek. A nieszczęsne, bo nam kobietom, a w szczególności kobietom wegankom, wymykające się spod kontroli. Już kilka sztuk zaspokaja dzienne zapotrzebowanie na żelazo. W skład topinamburu wchodzą także witaminy z grupy B, witamina A i witamina E, miedź, magnez oraz cukry proste. I wszystko byłoby super, gdyby nie smakował mydłem... ale oceńcie sami!:)

wtorek, 31 stycznia 2017

symptomy nierównowagi dosz

Każdy spośród pięciu żywiołów może pojawić się w nadmiarze albo może go brakować. Jak rozpoznać taką sytuację? Przedstawiam najważniejsze symptomy zaburzeń: 
- nierównowaga ognia przejawia się zazwyczaj w postaci zbyt wielkiej jego siły, rozprzestrzeniającej się po całym ciele. Pojawiają się wtedy symptomy takie jak nadkwaśność, wysokie ciśnienie krwi, czerwone wysypki na skórze całego ciała, zapalenia, nadmierna potliwość, gorączka, drażliwość, ciemnożółty mocz oraz ciągłe pragnienie. Brak ognia w organizmie demonstruje się bladością, słabym krążeniem i zimnem. Przygaszony jest również agni – powoduje to złą absorpcję składników odżywczych oraz akumulację toksyn w tkankach całego ciała. Symptomy te są identyczne jak symptomy zaburzenia pitty w organizmie.
- nadmiar elementu ziemi przejawia się w postaci zimna, przeciążenia, ciężkości i braku energii. Symptomy zawierają także letarg, brak apetytu, sztywność stawów, obrzmiałe kończyny, bladość skóry, nudności oraz nadmierną potrzebę snu i są takie same jak przejawy nadmiernego wzrostu kaphy w organizmie. Brak elementu ziemi powoduje generalne osłabienie struktury kości i osłabienie napięcia mięśni – całe ciało staje się wiotkie i słabe. Te symptomy są podobne do wzrostu bioenergii wata.
- suchość skóry, artretyzm, bóle kości i stawów, sztywność stawów, wszechogarniające zimno, nadwrażliwość na wiatr,  słaba cyrkulacja skutkująca zimnymi kończynami, zatwardzenia, gazy, ból dolnej części pleców i suchy kaszel wskazują na zaburzenia w funkcjonowaniu żywiołu wiatru. Zbyt wiele tego elementu w organizmie może przejawiać się również pod postacią lęku, bezsenności i ciągłego braku siły. Niedobór tego żywiołu skutkuje brakiem Prany, przeciążeniem, przekrwieniem i przybieraniem wody. Te ostatnie symptomy są podobne do oznak wzrostu kaphy w organizmie.
- nadmierny wzrost żywiołu wody w organizmie prowadzi do pogłębiania się retencji wody, ciężkości i nabrzmienia kończyn, opuchlizny, nasilenia ślinienia, zaflegmienia, mokrego kaszlu oraz swędzenia.
- wzrost żywiołu eteru w organizmie ma podobne objawy jak wzrost pitty – przede wszystkim oddziałuje na wątrobę i tworzy gorzki smak w ustach, powoduje zapalenie spojówek, wymioty żółcią, wybuchy złości oraz piekącą biegunkę. Niedobór eteru objawia się słabym funkcjonowaniem wątroby, problemami z trawieniem.


sobota, 14 stycznia 2017

a mentalnie jesteś....?


Skąd masz tyle energii? Pytają ludzie i pytam czasem samą siebie:) Pomyślałam, że warto przedstawić Wam tabelę jaką kiedyś stworzyłam po którymś z wykładów dr Sood na czubku jakiegoś himalajskiego wzgórza:) A energia? chyba z sattvy... :) Życzę wszystkim światłości! Niech króluje sattva:)



MENTALNA KONSTYTUCJA

sattva
rajas
tamas
dieta
wegetariańska
trochę mięsa
mięsna
używki (alkohol, narkotyki itp)
nigdy
okazjonalnie, w lekkiej formie
często
potrzeba snu
6-7 h, poranek pełen energii
8 h, wysiłek, by wstać
9-10 h, brak energii do wstania
mowa
spokojna, miękka, powolna, słodka
szybka, wzburzona
ciężka, ekstremalnie powolna
miłość
do całego świata, uniwersalna
personalna
brak miłości
kreatywność
wysoka
umiarkowana
niska
czystość
wysoka, we wszystkich aspektach
umiarkowana, w niektórych aspektach
niska
praca
bezinteresowna
dla celów osobistych
lenistwo
przywiązanie do pieniędzy
niskie, minimum do przeżycia
średnie
wysokie, potrzeba wielu pieniędzy
wybaczenie
szybkie, łatwo zapomina
z wysiłkiem i pod pewnymi warunkami
nie może zapomnieć
koncentracja
dobra
startuje z koncentracją, ale potem ją traci
nie może się skoncentrować w ogóle
strach
brak
w niektórych aspektach
pełen obaw
depresja
nigdy
czasem
cały czas, bez konkretnego powodu
aktywność seksualna
niska, ze świadomością i miłością
umiarkowana, zależy od wieku i okazji
wysoka, bez miłości i świadomości
kontrola zmysłów
dobra
zależy od chwili
słaba
wrażenia zmysłowe
spokojne, czyste
różne
niezrównoważone
złość
rzadko
czasem
często
pragnienia
mało
średnio
dużo
duma
skromna
trochę ego
próżna
użycie przemocy
nigdy
czasem
często
zadowolenie
zwykle, zadowolony ze wszystkiego
czasem, zawsze może być lepiej
nigdy, zawsze jest coś  źle
pamięć
dobra
średnia
słaba
szczerość
prawdomówność
dyplomatyczność
brak szczerości
siła woli
silna
przychodzi z wysiłkiem
brak
spokój umysłu
generalnie
częściowo
rzadko
główny cel w życiu
pokój i miłość
pieniądze, rozwój
nie wie, czego chce
praktyka duchowa
regularna
okazjonalna
nigdy