wtorek, 13 czerwca 2017

Mój festiwal ajurwedy w Siódmym lesie 16-22.09.2017:)


NOWOŚĆ w Siódmym lesie! Dla rozwoju świadomości, zdrowia i radości z życia polecamy bogaty i różnorodny tydzień na Twój temat w odcieniu mądrości ajurwedyjskiej.
                                 
Festiwal Ajurwedy plus ćwiczenia Pilayu

(a ten festiwal to: praktyczne warsztaty kulinarne,  wykłady, nauka masażu, medytacje i ćwiczenia ogólnorozwojowe bazujące na założeniach hathajogi)
Czyli tydzień zdrowego jedzenia, rozwoju osobistego, ćwiczeń i zdobywania wiedzy: Jak radzi Ci zadbać o Twoje zdrowie starożytny system wiedzy medycznej z Indii? Jak Cię opisuje? Jakim jesteś typem organizmu? Co Ci służy? Jak powrócić do zdrowia? Jak o siebie skutecznie dbać? Co jeść by osiągnąć stan

Harmonii i Równowagi. Czyli podstawę zdrowia.
Zawsze jest dobry czas na zrozumienie siebie i swojego stanu zdrowia. Nikt nie zatroszczy się lepiej o Twój dobrostan i zdrowie, niż Ty sam. Nikt nie ma lepszego interesu od Ciebie samego w tym, by zrozumieć, jak sobie szkodzisz jedząc niewłaściwe potrawy, myśląc osłabiające myśli i robiąc niewłaściwe rzeczy. Słowem: odkryj w jaki sposób działasz przeciwko sobie i co możesz zmienić. Weź sprawy w swoje ręce i dowiedz się o sobie jak najwięcej korzystając z mądrości najstarszej medycyny na Ziemi.
Niech żyje rozwój świadomości.
Rozpoczynamy współpracę ze wspaniałą terapeutką Ajurwedy wykształconą w Indiach panią Moniką Ptak-Korbacz. Chętnie sięgamy po holistyczną mądrość z różnych zakątków Ziemi. Nareszcie pojawia się w Siódmym lesie starożytna widza medyczna z Indii.
Ajurweda – to uniwersalna medycyna traktująca zdrowie i chorobę w sposób całościowy, holistyczny, z uwzględnieniem specyficznych cech osobowościowych i sytuacji społeczno – kulturowej każdego człowieka - może być stosowana wszędzie i w dowolnym czasie.
Biorąc pod uwagę typ konstytucyjny, z jakim rodzi się każdy człowiek z osobna, system Ajurwedy udziela bezcennych wskazówek jak dbać o zdrowie, daje silne terapeutyczne narzędzia i lekarstwa. Wyjaśnia znaczenie dobrego trawienia i daje rady, jak je wzmocnić; pokazuje jakie formy aktywności fizycznej są najodpowiedniejsze dla określonego typu psychosomatycznego, ustala dzienne i sezonowe „reżimy”, metody życia zgodne z naturalnym cyklem przyrody, podaje metody budowania odporności organizmu oraz szeroko opracowane naturalne, bezpieczne sposoby radzenia sobie z powszechnymi chorobami, naucza jak oczyścić i odmłodzić ciało i umysł oraz jak użyć medytacji czy ćwiczeń oddechowych do poradzenia sobie ze stresem, wyjaśnia wreszcie jak zbawienny wpływ może mieć terapia oparta na dźwiękach, kolorach czy aromatach. Uczy komponować posiłki tak, by mogły oddziaływać na wszystkich poziomach funkcjonowania Twojego organizmu, stanowiąc bramę do długiego, zdrowego i szczęśliwego życia. 

Odpowiednia troska o dobór pokarmów zaowocuje świeżością i witalnością, jasnością umysłu i dobrym samopoczuciem.
7-mio dniowy plan warsztatów teoretyczno-praktycznych obejmuje:

Sobota:
14 przyjazd na obiad
Po obiedzie: diagnoza; ułożenie planu pobytowego dla uczestników
sesja pilayu STRES
18:00 - kolacja
19:00 – 21:00 wykład wprowadzający w ajurwedę i medytacja

Niedziela:
7:00 poranny spacer
8:00- 9:30 warsztat kulinarny – śniadania
10:00 – 12:00 wykład: Żywioły i typ psychosomatyczny
13:00 – 14:30 warsztat  kulinarny – obiad ajurwedyjski
16:30 – 17:30 sesja pilayu Wata
18:00 kolacja
20.30 podsumowanie dnia

Poniedziałek:
7.00 spacer
8.00 – 9:30 warsztat kulinarny – ajurwedyjskie przekąski
10.00 – 12:00 wykład: właściwości i odpowiedni dobór pokarmów czyli jedz zgodnie ze swoją doszą
13.00 – 14:30 warsztat kulinarny – kichadi: pełnowartościowy posiłek ajurwedyjski
16.30 – 17:30 sesja pilayu Pitta
18.00 kolacja
20.30 podsumowanie dnia

Wtorek:
6: 45 – 7:45 sesja pilayu ENERGIA
8:00 – 9:30 warsztat kulinarny – soki i napoje
10.00 – 12:00 wykład: Ajurweda i aktywność  życiowa (fizyczna, umysłowa, praca; asany odpowiednie dla danego typu psychosomatycznego, oddychanie)
13.00 – 14:30 warsztat kulinarny – ajurwedyjskie zupy
18.00 kolacja
20.30 podsumowanie dnia

Środa:
7.00 poranny spacer
8:30 – 9:30  warsztat kulinarny – zdrowe słodkości
10:00- 13:00 wykład: Lecz się sam – podstawy samodiagnozy. Warsztat samodiagnozy – obraz języka, paznokci, puls, punkty witalne
16:30 – 17:30 sesja pilayu Kapha
18.00 kolacja
20.30 podsumowanie dnia

Czwartek:
7:00 – 8:00 sesja pilayu SIŁA
9:00 – 12:00 Naturalne lekarstwa w kuchni i wykład odporność – kontroluj twoją wewnętrzną siłę
16.00 – 17:00 stretching
18.00 kolacja
Po kolacji podsumowanie dnia

Piątek
7:00 poranny spacer
8:30 – 10:30 warsztat masażu ajurwedyjskiego
Omówienie pobytu, pożegnanie i wyjazd

Cena noclegów i wyżywienia: 1200 zł
Cena warsztatu: 1400 zł

Rezerwacje: Ola, tel. 517 930 320, lub mailem: siodmylas@wp.pl
www.siodmylas.pl

niedziela, 11 czerwca 2017

Prawdziwa pańczakarma dla zdrowia

Mam takie założenie, że promuję i polecam tylko te rzeczy, z których sama w jakiś sposób skorzystałam i mogę z czystym sumieniem przekazać dalej informacje. Oczywiście subiektywną, dotyczącą moich odczuć:) Niemniej jednak jeśli chodzi o klinikę dr Shivani Sood wygląda to trochę inaczej, gdyż nie tylko uczestniczyłam tam w trzytygodniowej pańczakarmie, miesięcznym kursie terapeutycznym, ale także opisywałam tą właśnie klinikę pod kątem merytorycznym w swoich naukowych pracach. A zatem obiektywizm na pierwszym miejscu. Porównywałam ją z wieloma innymi klinikami pod kątem podejścia do pacjenta, oferowanych usług, wykorzystywanych metod leczenia i innych kategorii i nie tylko z sympatii do doktorów ale także z wyników moich badań okazała się najlepszą kliniką oferującą pańczakarmę MEDYCZNĄ a nie REKREACYJNĄ (czyli nastawioną typowo na turystów, którzy nie mają za grosz pojęcia o co chodzi ale dużo grosza w portfelu). Prowadzący klinikę doktorzy są odpowiednio wykwalifikowani, posiadają szerokie uprawnienia i kompetencje, traktują indywidualnie każdego pacjenta, mają cały zasób sprzętów potrzebnych do przeprowadzenia kuracji i co najważniejsze mają świetne wyniki i referencje. Rokrocznie odwiedzają ze swoim przekazem Europę prowadząc wykłady i warsztaty w wielu europejskich miastach (min. Berlin, Wiedeń, Madryt), wykładają również w USA, uczestniczą w międzynarodowych konwencjach i sympozjach. Dr Sood jest specjalistką od spraw kobiecych - nie tylko od ciała ale chyba przede wszystkim od psyche:) Zaglądając w oczy powie Ci od razu, że Twoja  słaba wątroba to nie przez smażonego kotleta tylko przez to, że bierzesz na siebie zbyt dużo obowiązków. Albo, że masz wrzody przez kiepskie relacje z matką. I powie Ci całą prawdę o tobie zupełnie Cię nie znając. Z kolei dr Mahesh Kumar jest specjalistą od starożytnych, prawie wymarłych już receptur keralskich na różne rodzaje dolegliwości. świetnie zna się na ziołach i w prowadzonej praktyce świetnie dobiera ich właściwości do Twoich potrzeb. Generalnie mogłabym tak opisywać i dodawać im splendoru, bo to, co robią, robią świetnie:) Za to też się cenią, klinika nie należy do najtańszych, ale warto zapłać za naprawdę profesjonalne leczenie według mnie. Mnie wyprowadzili z reumatoidalnego zapalenia stawów, może uleczą i Ciebie jeśli masz jakiś problem, z którym nikt nie może sobie poradzić. 
Jeśli chcesz wybrać się do Shivani i Mahesha służę radą i pomocą jak dotrzeć do nich tanio i bezpiecznie. Pomogę ci też zapowiedzieć się u nich i dam wskazówki odnośnie pobytu, tak, by wykorzystać go wyjątkowo:)

wtorek, 30 maja 2017

Przeżywszy rotawirusa u dzieci....

...mogę śmiało udzielić kilka praktycznych wskazówek...
Zawsze myślałam, że te rotawirusy to takie rozdmuchane. Że moje silne dzieci śmiało sobie z jakimiś rota stworkami poradzą i w ogóle, że tak straszą ludzi bez potrzeby, ot kilka luźniejszych kupek. We czwartek okazało się, że NIE. Że to wszystko, co tak wtłaczają nam rodzicom na temat rotawirusów do głowy, że te wszystkie obrazki, które pokazują mogą być prawdziwe. Zaczęło się niewinnie od pojedynczych wymiotów u Mai we wtorek - dziękuję Bogu, że właśnie wtedy, bo kilka godzin później miała mieć szczepienie, na które siłą rzeczy nie poszłam. Nie wiadomo jak wtedy sytuacja by się skończyła. We środę rano sytuacja się powtórzyła ale przez cały dzień nic jej nie było, tylko nie chciała jeść. Trochę mnie to zmartwiło, bo we czwartek miałam zostawić dzieci u Mamy i pojechać w 'byznesach" do Krakowa. We środę wieczorem dostała gorączki. Położyliśmy się do łóżka i się zaczęło - Maja leżała jak blin a Krzyś wymiotował co 10 minut. Bez przerwy, niczym nie dało się tego uspokoić. Pił wodę z łyżeczki a za każdym razem wylewał z siebie dziesięć razy więcej. W połowie nocy przyszła kolej na mnie. Maja od rana znów wymioty, a mąż nie wiedział, od którego z nas łapać:)
Punkt praktyczny pierwszy: nie czekajcie, aż dziecko będzie wymiotowało po raz dwudziesty... nie widziałam odwodnienia u Krzycha ani u Mai, ale lekarze stwierdzili, że je przegapiłam. Język z białym nalotem to natychmiastowy sygnał do ewakuacji. Przegapiłam też suchy język skupiając się na oglądaniu paznokci i szczypaniu ciała. Obydwoje byli wysuszeni jak ziarenka pieprzu:(

punkt drugi: tu też zawaliłam. Jak dziecko nie sika powyżej 6-8 h - ewakuacja! To też wyraźny sygnał do pakowania się pod kroplówkę. Za to, że moje dziecko sikało jeden raz w ciągu dnia dostałam reprymendę od góry na dół - nerki były bardzo odwodnione, mogły przestać prawidłowo funkcjonować. Na szczęście po nawodnieniu wszystko szybko wróciło do normy.

punkt trzeci: Nie zbijałam temperatury u Mai - doszło do 39 i uważam, że zrobiłam dobrze, bo wszystko przeszła dużo lepiej niż Krzyś. Inna sprawa, że jest ciągle jeszcze na piersi. U Krzysia jak się pojawiła temperatura od razu ją zbijali (już w szpitalu, więc nie miałam na to wpływu). Kontrolowana gorączka na prawdę w takich momentach może zdziałać cuda....

punkt czwarty: masowałam dzieciom brzuch pobudzając pracę jelit - im szybciej miały tą słynną rotawirusową zieloną okropną biegunkę tym szybciej wyszły z choroby. Maja pierwsza, już w sobotę pozbyła się treści, Krzyś dopiero w niedzielę, ale jeszcze minął cały dzień nim wyszło dziadostwo do końca. Masowałam też im całe ciała pobudzając układ limfatyczny oraz uciskałam punkty marma.

punkt piąty: jak nie chcą jeść to niech nie jedzą:):):) jak będą chciały jeść to ryż:)

sobota, 13 maja 2017

łuszczyca (psoriasis)

Jakiś czas temu udzielałam skromnej (z braku czasu jak zwykle....) porady dotyczącej łuszczycy. Ta dolegliwość może mieć różne podłoże, przy stawianiu diagnozy najważniejsze pytanie to to, jakie są korzenie choroby: czy jest to zdecydowanie choroba autoimmunologiczna o nieznanej etiologii - wtedy w diecie należy zastosować tzw. protokół autoimmunologiczny wykluczający nabiał, gluten, część zbóż, warzywa kapustne i strączki ze względu na zawarte w tych produktach substancje antyodżywcze i pobudzające układ immunologiczny, czy też może jest to dolegliwość związana ze stresem o podłożu psychicznym - wtedy zmienia się trochę podejście i w leczeniu na pewno większą rolę niż diecie przypisuje się technikom relaksacyjnym, masażom, nawilżaniu itd. Równie ważne w dopasowaniu odpowiedniego leczenia są informacje na temat objawów: gdzie kumuluje się łuszczyca jakie, jak wygląda skóra, jakich kosmetyków chora osoba używa do pielęgnacji i jaka jest reakcja skóry.

W ajurwedzie zazwyczaj klasyfikuje się łuszczycę jako zaburzenie vata-kapha (często o podłożu psychicznym, ale duży udział ma genetyka oraz układ hormonalny). Oczywiście głównym "odbiorcą" skutków zaburzeń jest skóra (skorelowana z pittą) z charakterystycznymi dla tej choroby "łuskami" i stanem zapalnym skóry, szczególnie w okolicy stawów, na plecach, na głowie pod włosami.

W leczeniu proponuję:
1. dieta:
włączyć do diety dużą ilość kurkumy w różnej postaci: przede wszystkim pić gorącą wodę z kurkumą rano i kilka razy w ciągu dnia, dodawać ją też do potraw. Można też robić pastę z kurkumy (rozpaćkać z wodą) i smarować ją na skórę. Dobrze byłoby gdyby była z indyjskiego źródła, tak, by nie była zwietrzała. 
- duża ilość choliny w diecie. Łuszczyca często wiąże się z jej niedoborem. Źródła choliny to min: wątróbka, brązowy ryż, pełne zboże, jajka, ryby, orzechy, warzywa strączkowe, kalafior.
- wyeliminować cukier i ograniczyć spożywanie węglowodanów.
- wykluczyć gluten i nabiał. Przynajmniej na jakiś czas i zobaczyć rezultaty.
- włączyć do diety dużo tłuszczów nienasyconych, szczególnie olej z czarnuszki, z sacha inchi, z wiesiołka i konopny.
- włączyć do diety migdały ziemne poprawiające pracę jelit.

2. zioła:
- Proponuję zaopatrzyć się w raktaprash  - dżemik wzmacniający tkanki skórne o bardzo silnym działaniu.
- bhringraj - w różnej postaci na pewno będzie pomocny. Używany przede wszystki na porost włosów ale też przy swędzącej skórze
- warto pić również sok z aloesu lub nakładać żel z aloesu na skórę w zmienionych chorobowo miejscach.

3. oleje:
- smarowanie wysięków i zmian skórnych olejem z neem wymieszanym z olejem jojoba na pewno lepiej nawilży skórę niż innym olejem. dodatkowo neem ma właściwości antyseptyczne i łagodzące swędzenie.
- olej arganowy i olej z czarnuszki również nadają się do smarowania ran

4. inne zabiegi:
- pranajama
- relaksacja
- joga z naciskiem na pracę z głównymi ośrodkami kumulacji stresu - ramiona, lędźwia
- shirodhara

piątek, 5 maja 2017

Masaż antykolkowy

Najczęściej przytaczane czynniki przyczyniające się do powstania kolki niemowlęcej to:
- niedojrzałość układu pokarmowego i związana z tym nieprawidłowa praca jelit; typowa przypadłość dzieci z konstytucją wata
- niedojrzałość układu nerwowego (kolka może być wynikiem odreagowywania przez dziecko na przytłaczające go bodźce)
- szybkie i łapczywe jedzenie, podczas którego dziecko łyka za dużo powietrza
- nietolerancja lub alergia na produkty spożywane przez mamę karmiącą
- zbyt duża porcja spożywanego na raz mleka, z której strawieniem organizm sobie nie radzi.

Zastanawiając się zatem jak pomóc dziecku, które cierpi na kolkę należy przeanalizować powyższe czynniki i zminimalizować ich skutki. Poniżej kilka wskazówek masażu, który można wykonywać przy problemach układu trawiennego, przy kolce i zaparciach u dzieci od 3 tygodnia (po odpadnięciu pępowiny!)
1. Bardzo delikatnymi, krótkimi ruchami masuj brzuszek dziecka przesuwając dłonie (ustawione zewnętrznymi kantami) od dolnej granicy żeber po spojenie łonowe. 
2. Nie podnosząc pupy malucha, unieś zgięte nóżki dziecka złączone razem i naciśnij nimi na powłoki brzuszne (nie za mocno i nie po karmieniu). Przytrzymaj kilka sekund po czym rozluźnij.
3. Masuj brzuszek dziecka okrężnymi ruchami zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Ustaw jedną dłoń na drugiej. Co trzeci, czwarty ruch wykonuj tylko połowę ruchu - od godziny 12 do 6. 
4. Trzymaj łydki malucha, podnieś nóżki do góry i delikatnie "strzepnij".

Całość powtórz 3-4 razy szczególnie dociskanie kolanek do brzucha.

sobota, 22 kwietnia 2017

alergie a sport w wielkim skrócie:)

Miałam ostatnio tą wątpliwą przyjemność mówić coś poważniejszego do ludzi, czyli prowadzić wykład;) Tym razem mówiłam o alergiach i sporcie, pomyślałam, że przedstawię Wam pokrótce streszczenie, może kogoś zainspiruje do głębszej analizy. 
Objawy alergii ostrej:
  • wysypka
  • pokrzywka
  • rumień
  • wodnisty katar
  • napady kichania
  • kaszel alergiczny
  • skurcz oskrzeli – duszność, świszczący oddech
  • wstrząs anafilaktyczny
Objawy reakcji opóźnionej występują np. w przypadku nietolerancji pokarmowej. Mogą być to:
  • Bóle głowy, bóle zatok, migreny, zasłabnięcia, zawroty głowy
  • Bóle brzucha, niestrawność, zgaga, skurcze, mdłości, nabrzmiały brzuch po posiłku, wzdęcia , biegunka, zaparcia, nieprzyjemny zapach z ust
  • Ciemne kręgi pod oczami, opuchnięte oczy, wilgotne oczy, zapchany nos, katar, szum w uszach, chroniczny kaszel, nawracające zapalenie zatok
  • Palpitacje serca, spowolniony puls, za niskie lub za wysokie ciśnienie, tachykardia, astma -przekrwienie płuc 
  • swędzenie skóry, zrogowacenia, nadmierne pocenie się
  • Problemy psychiczne – niepokój, stany lękowe, skłonność do płaczu, rozdrażnienie, problemy z koncentracją
  • Nadwaga, obrzęk i w różnych częściach ciała
Jak ma się to do sportu?
  •  nieżyt nosa, astma, zapalenie spojówek, pokrzywka – osoba z takimi objawami może być osłabiona, odznaczać się brakiem motywacji i zmniejszonym refleksem 
  • Właściwie dobrany sport nie jest przeciwwskazaniem - to nadmierne stężenie zanieczyszczeń w miejscu uprawiania sportu jest niebezpieczne! 
  • Uczulenie na pleśnie – uwaga na klimatyzację; uczulenie na pyłki – lepiej nie uprawiać sportu na świeżym powietrzu 
  • konieczność poinformowania trenera o uczuleniach i postępowaniu w razie wstrząsu lub ataku astmy lub użądlenia

Główne grzechy uprawiających sport alergików:
  •  niewiedza o tym, co uczula,
  • nieświadomość wartości stężenia pyłków (najwięcej w powietrzu między 6 a 9 oraz wieczorem)
  • brak ochronnej maseczki filtrującej pyłki
  • niezwracanie uwagi na czynniki atmosferyczne
  • nieodpowiednio dobrana aktywność – jednostajne ruchy obniżają dyskomfort

Sposoby na astmę:
  • ·         Haritaki, bibhitaki i  amla to w ajurwedzie najsilniejsze środki w zapobieganiu i leczeniu tej dolegliwości, ponieważ działają bezpośrednio na przyczynę – usprawniają pracę żołądka i jelit, pomagają pozbyć się nadmiaru śluzu a przede wszystkim wykazują silne działanie antyalergiczne. Połączenie tych trzech roślin możemy znaleźć w słynnej formule triphala.
  • ·         Zapobiegawczo należy jeść tylko lekkie, świeżo przygotowane, łatwostrawne pożywienie, a unikać pokarmów  produkujących nadmierną ilość śluzu, takich jak zsiadłe mleko, banany, lody; również słodyczy, rafinowanego cukru, orzeszków ziemnych, tłustych i smażonych potraw, ziemniaków i pomidorów. Przyprawy, takie jak czosnek, imbir, cebula, kolendra, czarny pieprz i gorczyca redukują śluz dlatego powinny być dodawane do gotowania w większej ilości.
  • ·         Herbatka z lukrecji ma zbawienne działanie, bowiem zapobiega i uspokaja ataki astmy. Raz ugotowana (łyżka korzenia lukrecji gotowana w wodzie przez 5 minut), nie traci swoich właściwości przez 72 godziny – można zatem trzymać ją w razie potrzeby w termosie lub używać codziennie jako środek prewencyjny. Na herbatkę muszą uważać osoby z nadciśnieniem, bowiem regularne jej popijanie może podnieść poziom sody w organizmie.
  • ·         mikstura zrobiona z ¼ kubka soku z cebuli, łyżeczki miodu i 1/8 łyżeczki czarnego pieprzu jest doskonałym długoterminowym środkiem zapobiegającym atakom.
  • ·         Nacieranie klatki piersiowej dojrzałym olejem sezamowym rozrzedza i pozwala odkrztusić śluzową wydzielinę.
  • ·         Gorąca woda z mieloną kurkumą i miodem hamuje produkcję śluzu przy katarze siennym, redukuje bioenergię kapha i przeciwdziała uczuleniom. Można ją pić nawet kilka razy dziennie.



piątek, 7 kwietnia 2017

Mały człowiek, duże problemy

Niedawno znajoma urodziła córeczkę. Przeszczęśliwa. I wyczerpana, zbłąkana, zagubiona w gąszczu informacji... Dzwoni z płączem, że nie wie, co jeść, bo mała gazuje, boli brzuszek, ma kolkę... Właśnie dla takich zabłąkanych duszyczek napisałam książkę, która ukaże się wreszcie we wrześniu tego roku. Ale dziś chcę podpowiedzieć kobietom, które właśnie zostały mamami, szczególnie po raz pierwszy, co mogą spokojnie jeść podczas pierwszych chwil z Maleństwem. Sprawdzone na mojej dwójce z alergiami:)

Pierwsze po porodzie pokarmy dla karmiącej kobiety z przewagą doszy wata:

Owoce: banan, daktyle, figi, suszona śliwka, winogrona, rodzynki, jagody, morele, brzoskwinie, avocado 

Warzywa: słodki ziemniak, marchew, burak, pietruszka korzeń i nać, dynia, szczypiorek, por, koper, zielone liściaste, cukinia

Zboża: pszenica (gluten!), brązowy ryż, owies, semolina, quinoa, ryż basmati, amarantus, proso (kasza jaglana)

Pestki i orzechy: sezam i migdały (uwaga – oby dwa rodzaje uczulają, trzeba bardzo uważnie obserwować!)

Oleje: sezamowy, migdałowy, oliwa z oliwek, ghee, avocado, słonecznikowy, lniany, wiesiołkowy

Warzywa strączkowe po 3 miesiącu: fasola mung, czerwona soczewica, 

Nabiał: mleko, kefir, maślanka, ser biały, jogurt (w postaci lassi lub rozcieńczony), mleko kozie i jego przetwory (laktoza uczula, więc obserwujemy)

Mięso: indyk, ryby morskie i skorupiaki oraz jajka (też warto obserwować). 

Słodycze: daktyle, morele, syrop ryżowy

Przyprawy: ostrożnie, by nie przedawkować; najlepsze: kmin, imbir, pieprz, bazylia, liść laurowy, kardamon, kminek, cynamon, kolendra, oregano



Pierwsze po porodzie pokarmy dla karmiącej kobiety z przewagą doszy pitta:

Owoce: słodkie jabłko, daktyle, winogrona, gruszka, śliwka, figa, kokos

Warzywa: brokuł, koper, por, sałata, dynia, cukinia, kolendra liście, zielone warzywa liściaste, pietruszka nać, oliwki, gotowana cebula, 

Zboża: ryż basmati, kus kus, owies, jęczmień, proso, quinoa

Oleje: ghee, kokosowy, słonecznikowy, sojowy, wiesiołkowy, lniany

Orzechy i pestki: migdały (namoczone i bez skórki), pestki z dyni i słonecznika, kokos,

Warzywa strączkowe: na początek fasola mung

Nabiał: świeże mleko, masło, ghee, mleko kozie, ser kozi i owczy (miękki, niesolony) (jak musi w ogóle nabiał)

Mięso: indyk, ryby słodkowodne (np. pstrąg), królik

Słodycze: syrop daktylowy

Przyprawy: świeża kolendra, pietruszka, kmin, mięta, rozmaryn, szafran, cynamon, liść laurowy, kurkuma, kardamon, kolendra, cynamon, koper włoski



Pierwsze po porodzie pokarmy dla karmiącej kobiety z przewagą doszy kapha:

Owoce: kwaśne jabłka, gruszka, żurawina, morela

Warzywa: seler (ściąga wodę z organizmu, ale uczula!), marchew, por, brokuł, warzywa liściaste, szparagi, szpinak, kalarepa, koper

Zboża: kukurydza (bez GMO), kasza jaglana, jęczmień, gryka (gazuje), amarantus

Nabiał: mleko kozie, lassi (uwaga na laktozę)

Orzechy i pestki: pestki z dyni i słonecznika, 4-5 migdałów dziennie 

Oleje: rzepakowy, słonecznikowy, kukurydziany, lniany

Warzywa strączkowe: tofu (najlepsze źródło białka dla kaphy, soja bez GMO); 

Mięso: kurczak i indyk raz w tygodniu; ryby słodkowodne

Słodycze: tylko nieogrzewany miód, jeśli dziecko nie ma alergii

Przyprawy: imbir, kolendra, pietruszka, kmin, rozmaryn, szafran, cynamon, liść laurowy, kurkuma, kardamon, cynamon, koper włoski, tymianek, pieprz czarny, bazylia.





czwartek, 30 marca 2017

z natury bez cellulitu:)

Chyba każdy zna wszechobecne w cywilizowanych krajach pojęcie „cellulit”, czyli określenie nierównomiernie rozłożonej podskórnej warstwy tkanki tłuszczowej. Warstwa ta może tworzyć zgrubienia, grudki, szczególnie widoczne pod wpływem nacisku, jest podobna do skórki owoców cytrusowych, stąd popularnie cellulit nazywa się "skórką pomarańczową”.
W dzisiejszych czasach cellulit nie jest tylko problemem osób otyłych. Niestety. Zauważam go też u siebie, mimo, że jak wspominam wielokrotnie niektórzy mawiają, że zdrowiej żyć to już się nie da:) Z racji siedzącego tryby życia, niezdrowych nawyków żywieniowych i zanieczyszczeń, przypadłości tej doświadczają też osoby młode i szczupłe; to nie wiek czy obwód pasa grają tu zasadniczą rolę, a raczej sposób życia. Walkę z cellulitem należy przeprowadzić na wielu płaszczyznach: dobra pielęgnacja, właściwa dieta, odpowiednie nawodnienie i codzienna spora dawka ruchu powinny pomóc na nowo ujędrnić skórę. 
W diecie należy przede wszystkim ograniczyć słone, słodkie, tłuste, pszeniczne i nabiałowe produkty, które obniżają ogień trawienny i zwalniają metabolizm, a zwiększyć udział pokarmów o gorzkim, cierpkim i ostrym smaku. Warto zadbać o dodatek produktów bogatych w naturalny błonnik oraz złożone cukry - produktów z ziaren pełnego przemiału, warzyw strączkowych oraz warzyw, szczególnie zielonych. Spośród tłuszczy należy unikać oliwy, która w ajurwedzie uważana jest za tłuszcz przyczyniający się do nieprawidłowego odkładania tkanki tłuszczowej. Zarówno tuż po przebudzeniu jak i między posiłkami należy pić ciepłą wodę z sokiem z cytryny, grapefruita lub sokiem z imbiru i miodem, gdyż taka mikstura sprawia, że tłuszcz zgromadzony pod skórą zamienia się w energię. Ja dodaję do tego pieprz i kurkumę, a dzień zaczynam właśnie z taką czteroskładnikową miksturą, która znakomicie poprawiają funkcjonowanie i wygląd skóry. Dodatkowo proponuję raz na dwa tygodnie robić jednodniowy post pijąc cały dzień miksturę z imbirem i miodem, herbatę miętową lub soki warzywne z dużą ilością czarnego pieprzu. 
Można spróbować naturalnego ajurwedyjskiego sposobu na cellulit jakim jest zioło Gotu Kola (Centella asiatica) wzmagające niewiarygodnie cyrkulację krwi. Innym ziołem, stosowanym również w terapiach odchudzających jest guggulu (Commiphora wightii).
Masaże pobudzające krążenie w miejscach występowania cellulitu są najlepszą metodą na rozprowadzenie podskórnych grudek tłuszczu. Mogą to być suche masaże wykonywane za pomocą specjalnej ostrej rękawicy (np. masaż garshan) lub masaże olejem sezamowym i gorczycowym w równej ilości. W sklepach dostępne są również specjalne olejki na poprawę krążenia np. z orientany.
Ćwiczenia fizyczne stymulują cyrkulacje krwi – nie jest to żadna nowość ani tajemna wiedza, ale mimo to społeczeństwo nadal pozostaje bierne. Spacer, pływanie, jogging czy inna forma aktywności dostosowana do typu konstytucyjnego wystarczy, by podnieść metabolizm i spalanie podskórnego tłuszczu, szczególnie w rejonach jego koncentracji, na udach i pośladkach.


wtorek, 14 marca 2017

codziennie niecodzienny dżem:)


Od jakiegoś czasu moje dzieci cichaczem podjadają całymi garściami chyawanprash. To ajurwedyjska wzmacniająca pasta, sporządzona według tradycyjnej receptury na bazie amli. Mimo, że ma słodko-cierpki smak, dzieci ją lubią. Ja jem z miodem:):) Chyawanprash w Indiach jedzą wszyscy, w Polsce staje się coraz bardziej popularny. Dżem, w zależności od składu, zalecany jest jako produkt wspomagający leczenie wielu schorzeń. Pasta wspaniale odmładza, odżywia i wzmacnia ciało, dostarcza energii i witalności. We wtorki, z racji małego detoksu po zimie, spożywam wyłącznie dżem i piję wodę i czuję się z tym rewelacyjnie! Pasta ma znaczące właściwości przeciwutleniające, dodaje energii, odmładza, poprawia odporność i korzystnie wpływa na cerę i włosy (dziś klientka powiedziała mi, że warkoczem mogłabym zrobić niezłego siniaka przy uderzeniu, taki mocny:). Łagodzi skutki stresu i poprawia nastrój... szczególnie w baaaardzo ciężkie wtorki...
Ta owocowo-ziołowa mieszanka jest źródłem wielu cennych składników, w tym witaminy C i przeciwutleniaczy. 
Działanie:
- zapobiega infekcjom układu oddechowego, łagodzi kaszel i objawy astmy, działa wykrztuśnie
- reguluje prace układu trawiennego dzięki zawartości amli, która jest przecież składnikiem triphali
- poprawia pamięć i spowalnia procesy starzenia
- oczyszcza organizm z toksyn i obniża poziom cholesterolu - bardzo polecam na wiosenne odtrucie
- wzmacnia kości i zęby (zwiększa wchłanianie wapnia) 
- korzystnie wpływa na gospodarkę hormonalną, sprawność seksualną i płodność 
- stymuluje wzrost włosów
- poprawia krążenie, reguluje ciśnienie i wzmacnia mięsień sercowy
- wspomaga pracę nerek, wątroby i trzustki

- i jeszcze pomaga w walce z cellulitem, który ostatnio zauważyłam na swoich nogach, co jest ewidentną oznaką tego, że się starzeję i mimo tego, że jestem weganką i dużo ćwiczę, nie mam czasu o siebie zadbać....

środa, 22 lutego 2017

Z serii zioła Azji - bhringraj (Eclipta alba)

Zaczęło się od tego, że dostałam niedawno maila od pani, która zmaga się z bardzo silnym wypadaniem włosów. Przyczyn tego stanu rzeczy można upatrywać wiele, począwszy od braku witamin i minerałów na nieprawidłowym działaniu hormonów skończywszy. My znalazłyśmy prawdopodobną przyczynę w nieprawidłowo funkcjonującej tarczycy. W kolejnym kroku starałam się znaleźć coś, co pomoże w odrośnięciu i zahamuje wypadanie włosów. Coś mi świtało w głowie z zajęć z dr Maheshem, że w Indiach używają naparu lub nalewki z takich białych kwiatków, ale dopiero w mojej ulubionej medycznej pozycji "Cure by ayurveda" znalazłam opis tejże cudownie tonizującej włosy i skórę głowy rośliny. To przecież bhringraj. I dopiero zahuczało w internetach jak wpisałam bhringraj w okno przeglądarki, naprawdę jest tego duuuużo. Przekierowuję na stronę ze świetnym opisem: 

Spróbuję wypróbować skuteczność oleju bhringraj na chłopcu z łysieniem plackowatym i dam Wam znać jak rezultaty...

sobota, 11 lutego 2017

topinambur - uciekinier z Ameryki

Topinambur już dawno rośnie w moim ogródku i tak się rozrósł, że nie ma miejsca na noc innego:) musiałam zrobić nowy ogródek. Ale topinambur ma niesamowite właściwości, więc szanuję to, że się rozrósł i zostawiam go w spokoju. Do wykopków:) Już kilka razy poratował mi obiad tej zimy, mimo, że w smaku jest nudny jak mydło... 
To jednak doskonałe inuliny, która stanowi pożywkę dla flory bakteryjnej jelit. Przyśpiesza trawienie, ma działanie przeciwzapalne i obniżające cholesterol. Słonecznik bulwiasty, pod taką nazwą figuruje bowiem w botanice, ma niski indeks glikemiczny i jest polecany dla diabetyków. Zawiera dwa razy więcej witaminy B1 i C, niż ziemniak, ma też sporą ilość krzemionki, dzięki czemu doskonale wpływa na wygląd i kondycję skóry, włosów i paznokci. W teorii używany do łagodzenia napadów suchego kaszlu, ale szczerze powiedziawszy nie słyszałam o kimś, kto spróbowałby tego w praktyce:) Bulwy są bogate również w potas, który stoi na straży równowagi gospodarki elektrolitowej oraz to nieszczęsne żelazo, które jest potrzebne przy produkcji czerwonych krwinek. A nieszczęsne, bo nam kobietom, a w szczególności kobietom wegankom, wymykające się spod kontroli. Już kilka sztuk zaspokaja dzienne zapotrzebowanie na żelazo. W skład topinamburu wchodzą także witaminy z grupy B, witamina A i witamina E, miedź, magnez oraz cukry proste. I wszystko byłoby super, gdyby nie smakował mydłem... ale oceńcie sami!:)

wtorek, 31 stycznia 2017

symptomy nierównowagi dosz

Każdy spośród pięciu żywiołów może pojawić się w nadmiarze albo może go brakować. Jak rozpoznać taką sytuację? Przedstawiam najważniejsze symptomy zaburzeń: 
- nierównowaga ognia przejawia się zazwyczaj w postaci zbyt wielkiej jego siły, rozprzestrzeniającej się po całym ciele. Pojawiają się wtedy symptomy takie jak nadkwaśność, wysokie ciśnienie krwi, czerwone wysypki na skórze całego ciała, zapalenia, nadmierna potliwość, gorączka, drażliwość, ciemnożółty mocz oraz ciągłe pragnienie. Brak ognia w organizmie demonstruje się bladością, słabym krążeniem i zimnem. Przygaszony jest również agni – powoduje to złą absorpcję składników odżywczych oraz akumulację toksyn w tkankach całego ciała. Symptomy te są identyczne jak symptomy zaburzenia pitty w organizmie.
- nadmiar elementu ziemi przejawia się w postaci zimna, przeciążenia, ciężkości i braku energii. Symptomy zawierają także letarg, brak apetytu, sztywność stawów, obrzmiałe kończyny, bladość skóry, nudności oraz nadmierną potrzebę snu i są takie same jak przejawy nadmiernego wzrostu kaphy w organizmie. Brak elementu ziemi powoduje generalne osłabienie struktury kości i osłabienie napięcia mięśni – całe ciało staje się wiotkie i słabe. Te symptomy są podobne do wzrostu bioenergii wata.
- suchość skóry, artretyzm, bóle kości i stawów, sztywność stawów, wszechogarniające zimno, nadwrażliwość na wiatr,  słaba cyrkulacja skutkująca zimnymi kończynami, zatwardzenia, gazy, ból dolnej części pleców i suchy kaszel wskazują na zaburzenia w funkcjonowaniu żywiołu wiatru. Zbyt wiele tego elementu w organizmie może przejawiać się również pod postacią lęku, bezsenności i ciągłego braku siły. Niedobór tego żywiołu skutkuje brakiem Prany, przeciążeniem, przekrwieniem i przybieraniem wody. Te ostatnie symptomy są podobne do oznak wzrostu kaphy w organizmie.
- nadmierny wzrost żywiołu wody w organizmie prowadzi do pogłębiania się retencji wody, ciężkości i nabrzmienia kończyn, opuchlizny, nasilenia ślinienia, zaflegmienia, mokrego kaszlu oraz swędzenia.
- wzrost żywiołu eteru w organizmie ma podobne objawy jak wzrost pitty – przede wszystkim oddziałuje na wątrobę i tworzy gorzki smak w ustach, powoduje zapalenie spojówek, wymioty żółcią, wybuchy złości oraz piekącą biegunkę. Niedobór eteru objawia się słabym funkcjonowaniem wątroby, problemami z trawieniem.


sobota, 14 stycznia 2017

a mentalnie jesteś....?


Skąd masz tyle energii? Pytają ludzie i pytam czasem samą siebie:) Pomyślałam, że warto przedstawić Wam tabelę jaką kiedyś stworzyłam po którymś z wykładów dr Sood na czubku jakiegoś himalajskiego wzgórza:) A energia? chyba z sattvy... :) Życzę wszystkim światłości! Niech króluje sattva:)



MENTALNA KONSTYTUCJA

sattva
rajas
tamas
dieta
wegetariańska
trochę mięsa
mięsna
używki (alkohol, narkotyki itp)
nigdy
okazjonalnie, w lekkiej formie
często
potrzeba snu
6-7 h, poranek pełen energii
8 h, wysiłek, by wstać
9-10 h, brak energii do wstania
mowa
spokojna, miękka, powolna, słodka
szybka, wzburzona
ciężka, ekstremalnie powolna
miłość
do całego świata, uniwersalna
personalna
brak miłości
kreatywność
wysoka
umiarkowana
niska
czystość
wysoka, we wszystkich aspektach
umiarkowana, w niektórych aspektach
niska
praca
bezinteresowna
dla celów osobistych
lenistwo
przywiązanie do pieniędzy
niskie, minimum do przeżycia
średnie
wysokie, potrzeba wielu pieniędzy
wybaczenie
szybkie, łatwo zapomina
z wysiłkiem i pod pewnymi warunkami
nie może zapomnieć
koncentracja
dobra
startuje z koncentracją, ale potem ją traci
nie może się skoncentrować w ogóle
strach
brak
w niektórych aspektach
pełen obaw
depresja
nigdy
czasem
cały czas, bez konkretnego powodu
aktywność seksualna
niska, ze świadomością i miłością
umiarkowana, zależy od wieku i okazji
wysoka, bez miłości i świadomości
kontrola zmysłów
dobra
zależy od chwili
słaba
wrażenia zmysłowe
spokojne, czyste
różne
niezrównoważone
złość
rzadko
czasem
często
pragnienia
mało
średnio
dużo
duma
skromna
trochę ego
próżna
użycie przemocy
nigdy
czasem
często
zadowolenie
zwykle, zadowolony ze wszystkiego
czasem, zawsze może być lepiej
nigdy, zawsze jest coś  źle
pamięć
dobra
średnia
słaba
szczerość
prawdomówność
dyplomatyczność
brak szczerości
siła woli
silna
przychodzi z wysiłkiem
brak
spokój umysłu
generalnie
częściowo
rzadko
główny cel w życiu
pokój i miłość
pieniądze, rozwój
nie wie, czego chce
praktyka duchowa
regularna
okazjonalna
nigdy