piątek, 6 października 2017

Jeszcze tylko chwilę i....


Szczerze powiedziawszy nie mogę już patrzeć na tą książkę:):) Tak wiele razy musiałam przetrawić ten materiał poprawiając go i dopieszczając, że mam już go po dziurki w nosie;)
Już niebawem efekt mojej kilkuletniej pracy (z reguły nocnej jak dzieciaki spały, pewnie dlatego tyle poprawek:) ujrzy światło dzienne. I mam nadzieję, że rozświetli drogę ku świadomemu macierzyństwu wielu zabłąkanym mamom...Coming soon:)