środa, 31 października 2018

Mięśniaki macicy - czy to wina tylko genów?

Dziś zamiast refleksji nad sensem życia i śmierci, jakie miewam w okolicy Święta Zmarłych, moje myśli i praca zeszły w stronę mięśniaków macicy:) A to dlatego, że raz: Krzysio rozłożył mnie dziś porannym pytaniem "ile trzeba pokonać schodów żeby wejść do nieba" i dwa: dziś na pilatesie kobitki ponarzekały sobie nieco nad swoją dolą i niedolą związaną z mięśniakami i zapytały o jakieś skuteczne naturalne remedium. Uznałam, że odpowiedź na to pytanie będzie właściwsza do opisania niż refleksje filozoficzno-moralne, a zatem do dzieła!

Z problemem mięśniaków boryka się spora grupa kobiet. Jest to jedna z "najpopularniejszych" dolegliwości układu rodnego, bardzo powszechna a zarazem niezwykle uciążliwa. Objawia się zazwyczaj w wieku 35-45, a więc dojrzałości lub wczesnego przekwitania, kiedy zmniejsza się produkcja niektórych hormonów (min estradiol, prolaktyna), mówi się, że zazwyczaj ma podłoże genetyczne. Etiologii mięśniaków poszukuje się też w nierównowadze hormonalnej (dokładniej z nadmierną produkcją estrogenów). Geny genami - jak wiadomo tendencję się dziedziczy - ale w dużej mierze na taką dolegliwość, my kobiety, pracujemy sobie same. Ciekawe co powiem za kilkanaście lat biorąc pod uwagę ogromne mięśniaki u mojej babci i mamy, ale na dzień dzisiejszy próbuję przyjrzeć się im trochę z innej strony.

W ajurwedzie upatruje się przyczynę mięśniakowatości w nadmiernym wzroście kaphy, ale przy udziale innych dosz jako "kierujących" do miejsca, gdzie i jak ten wzrost ma się manifestować. Innymi słowy za dużo kaphy może być skumulowane w różnej postaci i w różnych miejscach w ciele - gdzie to będzie i w jakim wydaniu to kwestia konstytucji psychosomatycznej i energii wata jako tej, która "roznosi", "rozkłada po ciele". Dla przykładu kobiety o konstytucji kapha nadmiar kaphy będą odkładać postaci cyst, guzów, stłuszczeń w narządach odpowiadających kaphie np. żołądek, nerki; u kobiety pitta częściej zadomowią się mięśniaki w macicy; kobieta wata natomiast będzie miała nadżerki. Nadmiar kaphy jest wynikiem długofalowego powielania błędów żywieniowych, nieodpowiedniego stylu życia i przeciążenia układu limfatycznego - co do tego możemy być pewni. A zatem mając dwa czynniki sprawcze: tendencję wynikającą z konstytucji (genów) oraz wzrost energii kapha wynikający z powyższych przykładów należy podjąć stanowcze kroki zaradcze celem harmonizacji i wyrównania energii w ciele. Powiedziała, co wiedziała:):):):)

Krok pierwszy: nawyki żywieniowe - nie doprowadzaj do przegłodzenia organizmu, jedz małe, częste posiłki, stosuj zasady harmonizujące kaphę. Wzmacniaj ogień trawienny, nie doprowadzaj do jego rozchwiania. Niby banalne a tak trudne do osiągnięcia w codziennym życiu...
Krok drugi: unikaj estrogenów w diecie; szczególnie tych syntetycznych. Niestety jest ich wszędzie pełno, zwracaj uwagę na śmieciowe jedzenie, ale też na opakowania, w jakich kupujesz produkty. Unikaj plastiku.
Krok trzeci: jeśli z powodu rozrostu mięśniaków cierpisz na zatwardzenia i ból w lędźwiach koniecznie poproś nauczyciela jogi o dobranie odpowiednich ćwiczeń rozluźniających te rejony oraz uwalniających energię apana wata z rejonu dołu brzucha (np. setu bandha sarvangasana)
Krok czwarty: pamiętaj o ruchu - to tak dla przypomnienia; ALE w czasie bardzo obfitego krwawienia powstrzymaj się od wysiłku. Nie prowokuj, nie pobudzaj i tak dużej utraty krwi.
Krok piąty: w czasie bardzo obfitego krwawienia smaruj stopy masłem ghee, pij herbatkę z kwiatów malwy sudańskiej lub wodę kokosową z cukrem palmowym. Generalnie pij dużo:)
Krok piąty: z ajurwedyjskiej apteczki stosuj: Kanchanar Guggulu (jest dostępny w Polsce na stronie indyjskie recepty) oraz ashokarishta (znalazłam niestety tylko na Amazonie).
Krok szósty: wykonalny? nie stresuj się...przynajmniej aż tyle:)

P.S.Mam nadzieję, że skoro nie umiałam odpowiedzieć sensownie 6 letniemu synowi, udało mi się sklecić jakąś w miarę logiczną treść przynajmniej w tej kwestii...
I jeszcze ciekawe badania naukowe: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4649577/


Today, instead of reflecting on the meaning of life and death, which I have around the 1th of november, my thoughts and work went down to the uterus fibroids :) And this is because:
- once Krzyś has spread me this morning with the question "how much stairs have to be climbed to enter heaven" and
- two: today, on my pilates class, client have complained a bit about their myomas, fibroids and asked for some effective natural remedy. I decided that the answer to this question would be more appropriate to describe than philosophical and moral reflections, and therefore this is my work:

A large group of women struggle with the problem of fibroids. This is one of the "most common" ailments of the reproductive system, very common and at the same time extremely burdensome. It usually appears at the age of 35-45, ie maturity or early menopause, when the production of some hormones (min estradiol, prolactin) decreases, it is usually said to have a genetic basis. The aetiology of fibroids is also sought in hormone imbalance (more specifically with excessive production of estrogens).  Genes - as it is known, the tendency inherits - but to a large extent on this ailment, we women, we work alone. I wonder what I will say in a some years considering the huge myomas my grandmother and my mother, but today I try to look at them from a different angle.


In Ayurveda, the cause of muscularity in the excessive growth of kapha is seen, but with the participation of others doshas as "guiding" to the place where and how this increase is to manifest. In other words, too much kapha can be accumulated in various forms and in different places in the body - where it will be and in what condition is a question of the psychosomatic constitution and energy of the vata as the one that "spreads over the body". For example, a woman with a constitution kapha excess kapha will put down the form of cysts, tumors, steatosis in organs corresponding to kapha, e.g. stomach, kidneys; in a pitta woman, fibroids in the uterus will become more familiar; the vata woman will have erosions. Excess kapha is the result of long-term duplication of nutritional errors, inappropriate lifestyle and overloading of the lymphatic system - we can be sure about that. Thus, having two causative factors: the tendency resulting from the constitution (genes) and the increase in kapha energy resulting from the above examples, it is necessary  to harmonize and balance energy in the body. She said what she knew :) :) :) :)

Step one: eating habits - do not be hungry long time, eat small, frequent meals, apply the rules that harmonize the kapha. Strengthen the digestive fire, do not make it unstable. Seemingly trivial and so difficult to achieve in everyday life ...

Step two: avoid estrogen in the diet; especially synthetic ones. Unfortunately, there are plenty of them everywhere, pay attention to junk food, but also to the packaging in which you buy products. Avoid plastic.

Step three: if due to the growth of myomas you suffer from constipation and pain in the loins, you must ask the yoga teacher to choose the appropriate exercises to loosen the areas and release energy from the abdominal region (eg bandha sarvangasana set)

Step four: remember about the exercises; BUT, during heavy bleeding, refrain from exertion. Do not provoke, do not stimulate much blood loss.

Step five: during a very heavy bleeding, lubricate the feet with ghee butter, drink tea from Sudan mallow flowers or coconut water with palm sugar. Generally drink a lot :)

Step five: use the Ayurvedic first aid kit: Kanchanar Guggulu and Ashokarishta (I found unfortunately only on the Amazon).

Step six: doable? do not stress ... at least that much :)


P.S.I hope that since I could not answer sensibly to my 6-year-old son, I managed to put together some relatively logical content at least in this matter ...
Scientific material to know:  https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4649577/

piątek, 12 października 2018

Ostrożnie z ziołami. Carefully with herbs.

Wielokrotnie spotykam się ze stwierdzeniem: "a piję ziółka, bo przecież nie zaszkodzą..."

A no właśnie, czy naprawdę jest aż tak różowo z tymi ziołami? NIE, decydując się na taką czy inną kurację ziołową, zachowaj ostrożność i rozwagę. Wbrew obiegowej opinii zioła nie są pozbawione działań ubocznych, a niektóre z nich źle dobrane lub za długo stosowane mogą spowodować więcej szkody niż pożytku. W najgorszym razie mogą doprowadzić do uszkodzenia nerek lub wątroby. O czym należy pamiętać przy bezpiecznej fitoterapii:

* wiele roślin leczniczych zawiera również silne trucizny - jeśli nie jesteś pewien co do właściwości przyjmowanych przez siebie ziół skonsultuj się z zielarzem lub lekarzem

* wiele interakcji między ziołami a lekami syntetycznymi nie zostało jeszcze zbadanych - w przypadku gdy zażywasz na stałe leki syntetyczne koniecznie przed kuracją ziołami skonsultuj się z kimś, kto ma doświadczenie. Z pewnością nie łącz diuretyków z lekami moczopędnymi! 

* Przyjmując leki rozrzedzające krew nie stosuj ziół wydłużających czas krzepnięcia krwi jak czosnek, miłorząb, imbir czy kora wierzby

* Zioła, na które należy bardzo uważać to: nasercowe (powinny być używane pod okiem lekarza lub zielarza, tj. konwalia, naparstnica), obniżające ciśnienie (głóg, jemioła, kozłek), przeczyszczające (kruszyna, piołun, glistnik), tymianek i rozmaryn (po dłuższym czasie stosowania obciążają nerki).

* jeśli jesteś alergikiem uważaj na preparaty skomponowane z kwiatów, kwiatostanów i koszyczków 

* nigdy nie stosuj żadnego zioła bez przerwy (z przykładów zbyt długiego stosowania rumianek może powodować kontaktowe zapalenie skór, pokrzywa opuchliznę a skrzyp może prowadzić do niedoborów wit B1)

Many times I meet with the statement: "I take herb because it does not hurt ..."

And really, is it so good with these herbs? NO, be careful and considerate when deciding on one or another herbal treatment. Contrary to common belief, herbs are not devoid of side effects, and some of them wrongly chosen or too long used can cause more harm than good. In the worst case, they can damage the kidneys or liver. What to remember about safe herbal medicine:

* many medicinal plants also contain strong poisons - if you are not sure about the properties of your herbs, consult an herbalist or doctor

* many interactions between herbs and synthetic medicine have not yet been investigated - if you are taking permanent synthetic medicines necessarily before treatment with herbs, consult with someone who has experience. Certainly do not connect diuretics with diuretics!

* When taking blood thinners, do not use herbs that prolong blood clotting time like garlic, ginkgo, ginger or willow bark

* Herbs to be very careful are: cardiac (should be used under the supervision of a doctor or herbalist, ie lily of the valley, foxglove), lowering pressure (hawthorn, mistletoe, valerian), laxative (buckthorn, wormwood, celandine), thyme and rosemary (after a prolonged period of use, they load the kidneys).

* if you are allergic, watch out for preparations composed of flowers, inflorescences and baskets

* never use any herbs without a break (examples of excessive use of chamomile may cause contact dermatitis,nettle - swallows and horsetail may lead to vitamin B1 deficiencies)