wtorek, 10 września 2019

Zwalcz atopowe zapalenie skóry z pomocą ajurwedy

Spotkałam się dziś z koleżanką, która urodziła swoje pierwsze dziecko z początkiem roku. Dopóki mała była tylko na piersi alergia i nietolerancja objawiała się raczej w postaci bolącego brzuszka i zielonkawej kupki. Odkąd zaczęła wprowadzać pokarmy stałe nie może poradzić sobie z atopowym zapaleniem skóry u córci. Spojrzałam wstecz na czas kiedy urodziłam Krzysia i przypomniała mi się walka z AZS za pomocą emolientów i różnych maści specjalnie robionych w aptece... eh człowiek uczy się na błędach - moje z Krzysiem wynikały z faktu, że po wyeliminowaniu wszystkich możliwych alergenów zostaliśmy na kilka tygodni na ryżu i kaszy jaglanej i kilku warzywach a rany nadal nie znikały i byłam zdesperowana. Jak się później okazało mój syn tak właśnie reagował na KASZĘ JAGLANĄ! Nikt mi nie uwierzył, ale po odstawieniu kaszy wszystkie okropne rany się zagoiły i nigdy już nie powstały. Najważniejsze co należy zrobić przy AZS to znaleźć przyczynę pojawiania się zapalenia - oczywiście jest to strasznie trudne w momencie kiedy prócz wprowadzania pokarmów karmisz piersią i jesz jeszcze inne rzeczy, które w mleku znajdują się z opóźnieniem. Pamiętam, że prowadziłam kalendarz z dokładnymi godzinami co i ile jem i co daję do jedzenia Krzysiowi. Przez długi czas odstawiałam kolejne produkty zmniejszając pulę możliwych alergenów a rany "lecząc" maściami na sterydach lub kortyzolu, bo krwawienie było niebezpieczne (gronkowiec złocisty!), rany szybko się brudziły. Ostatecznie zostało mi naprawdę kilka produktów, które uważałam za najbezpieczniejsze na świecie i grubo się przejechałam:) W każdym razie znaleźliśmy przyczynę i to był punkt zwrotny w całej historii. Od czasu odstawienia alergenu na który mój pitta-syn tak zareagował nie ma żadnych skórnych problemów.

Córka koleżanki też jest dzieckiem pitta. Skóra dzieci pitta często przechodzi stany zapalne, szczególnie w miejscach zgięcia stawów (pod kolanami, pod pachami), wywołane alergiami pokarmowymi. Ma to związek z silnym poceniem właśnie w tych miejscach. U nas rany najczęściej były pod kolanami ale także na lewym ramieniu. To miejsce próbowałam zaleczyć pastą z kurkumy, ale zdecydowanie się nie powiodło - skóra takiego malucha jest jeszcze za delikatna na kurkumę, okazało się, że pasta po prostu "wyżarła" wątły naskórek. I zrobił się jeszcze większy bałagan:(

Teraz trochę porządku:

* czynniki, które przyczyniają się do AZS:
1) geny + psychika, czyli prakriti wg ajurwedy. Oczywiście determinują działanie całego systemu immunologicznego i jego odpowiedź na potencjalny alergen wywołujący stan zapalny. Dodam, że stres może wywołać objawy atopowego zapalenia skóry zarówno u dzieci jak i dorosłych u których objawy nie występowały w dzieciństwie. To bardzo dobitnie pokazuje jak stres może wpływać na fizyczny stan człowieka, a zwłaszcza jego system odpornościowy, który zaczyna "szaleć".

2) rodzaj skóry, zależny od prakriti. Skóra wg ajurwedy stanowi zewnętrzną bramę dostępu dla chorób a z drugiej strony ciało poprzez nią wydziela różne substancje w tym pot, który "wyprowadza" chorobę na zewnątrz organizmu. Z racji tej biegunowości jest bardzo wrażliwa i podatna na działanie wszelkich toksyn, zarówno tych z zewnątrz organizmu jak i tych wewnątrz, przenoszonych przez plazmę (rasa) i krew (rakta). Stąd też stan zapalny skóry nie jest niczym rzadkim - wręcz przeciwnie, w różnej postaci jest bardzo częstą oznaką rozprzestrzeniającego się zagrożenia dla organizmu. Najbardziej podatna na AZS jest sucha i delikatna skóra waty, u niej też świąd, łuszczenie się i bolesność zewnętrznych warstw naskórka będą najsilniejsze. U osób z dominacją pitta, z powodu korelacji z ich "gorącą" krwią, najczęściej występują krwawienia, pieczenie obszaru dotkniętego chorobą a nawet gorączka. U osób z dominacją kaphy, AZS jest dosyć rzadkie i obejmuje zazwyczaj zgrubienia, puchliny z wysiękami, pojawianie się ropnych pęcherzy, świąd. Cenną uwagą jest to, że u osób kapha bardzo szybko "zastępując" AZS może dojść do rozwoju astmy i alergii wziewnych. 

3) alergeny - alergeny pokarmowe mające związek z AZS to najczęściej jajka, mleko krowie, pszenica, soja i orzeszki ziemne, ale tych alergenów jest oczywiście dużo dużo więcej i każdy alergik zareaguje inaczej. 

4) pogoda. O tak, pogoda, która może nasilać lub osłabiać istniejące stany zapalne. Dla pitty najgorszy jest okres gorącego lata, dla waty przenikliwie zimnej i wietrznej jesieni a dla kaphy wilgotnej zimy i marcowych roztopów. 

* Możliwe przyczyny AZS: 

1) wspomniana wyżej genetyka - prakriti

2) narażenie na alergeny: pokarmowe i środowiskowe

3) kontakt z substancjami drażliwymi, chemicznymi, rakotwórczymi i innymi tego typu

4) stres emocjonalny, psychiczny i permanentny fizyczny

5) czynniki drażniące skórę, czyli używanie perfum, mydła, niewłaściwych kosmetyków, produktów zawierających w swoim składzie alkohol, ciasnych i niebawełnianych ubrań, niewłaściwych ozdób do ciała itd.

6) kąpiele w zbyt gorącej wodzie, częste przebywanie w saunie lub przegrzanych pomieszczeniach

7) niewłaściwe nawodnienie organizmu

8) sucha skóra w zimie 


* Kilka praktycznych porad: 

1) przede wszystkim znajdź przyczynę stanu zapalnego skóry - jeśli nie widzisz jej w diecie, poszukaj w kosmetykach lub ubraniach (np. odzieży z wełny). Staraj się używać leków medycyny zachodniej tylko w razie konieczności, pamiętaj, że nie rozwiązują problemu!

2) Przejdź na dietę balansującą doszę pitta, unikaj przede wszystkim ostrych, kwaśnych i słonych potraw; unikaj gorąca a także czynności potencjalnie drażniących pittę, jak obieranie czosnku, cebuli czy ostrej papryki

3) Unikaj jak ognia potencjalnych alergenów, a najlepiej zrób testy - pozwoli to na maksymalne zredukowanie ilości potencjalnych alergenów, nie będziesz bawić się w kotka i myszkę tak jak ja z Krzysiem i jego alergenami:)

4) Ja wiem, że się powtarzam, ale unikaj stresu. W dowolny dla ciebie sposób postaraj się nauczyć rozładowywać emocje. Unikaj gniewu, nadmiernej ekscytacji, frustracji - emocji, które jeszcze bardziej pogarszają stan pitty. Nie czytaj wiadomości, w których pisze, że nasza cywilizacja przetrwa jeszcze tylko 20 czy 30 lat - twoja frustracja cię przerośnie!

5) Jeśli już doświadczasz AZS nie ćwicz intensywnie. Im więcej potu tym więcej podrażnień. ćwicz delikatną jogę, medytuj, spaceruj - jeśli bardzo masz ciśnienie na ambitniejsze sporty dobrze chroń skórę podwójną warstwą chłonnej bawełny, szczególnie pod pachami. 

6) Kosmetyki... Odstaw wszystko, co możesz. Zostaw naturalne oleje i mieszanki ziołowe do kąpieli. Używaj chłodniej wody, a po krótkim prysznicu dokładnie natłuść skórę. 

7) Unikaj wilgotnych i gorących miejsc, takich jak sauna ale i siłownia, kluby fitness, basen itd.

8) Coś, na co mam emocjonalne uczulenie - antyperspiranty. To jest po prostu wynalazek niszczący zachodnią cywilizację. Więcej o moich przemyśleniach znajdziesz tutaj a w tym poście po prostu wspomnę, że redukowanie potu w miejscu użycia antyperspirantu spowoduje wzmożenie wydzielania toksyn przez skórę w innym miejscu. 

9) Jeśli uwielbiasz się opalać, zaraz po powrocie ze słońca weź chłodny prysznic lub nałóż na siebie warstwę oleju kokosowego lub maślanki

10) pożegnaj kawę, mocną herbatę, alkohol i inne stymulanty

* porady dla skóry z AZS względem doszy:
1) Wata: 
- aby złagodzić swędzenie pij herbatę z kory neem (liliowca indyjskiego)
- by zmniejszyć suchość, a tym samym swędzenie smaruj skórę olejem z neem
- świąd złagodzisz mieszanką oleju kokosowego i kamfory (100 ml oleju kokosowego i 1 łyżeczkę oczyszczonej kamfory, dokładnie wymieszane razem)
- do nawilżania skóry stosuj olej sezamowy lub mieszaj go z olejkiem rycynowym (w proporcji 3:1) lub kilkoma kroplami olejku herbacianego

2) Pitta:
- używaj zdecydowanie wychładzających substancji jak żel aloesowy lub olej kokosowy do pielęgnacji 
- pij oczyszczające soki warzywne 
- stosuj łagodzące stan zapalny kompresy z soku białej kapusty
- używaj do pielęgnacji obszaru objętego stanem zapalnym nagietka, rumianku, babki lancetowatej lub kurkumy. Możesz stosować też olejek lawendowy
- kąp się w wodzie z dodatkiem płatków owsianych lub rozgotowanego siemienia lnianego
- smaruj skórę miksturą zrobioną z równych części wody różanej, soku z ogórka i soku z limonki.


3) Kapha:
- stosuj kremy i kosmetyki oparte o wyciągi z brzozy
- stosuj środki chłonące wilgoć ze skóry jak skrobia ziemniaczana 
- używaj do pielęgnacji olejów: jojoby, arganowego, sacha inchi z dodatkiem kamfory
- smaruj zmienione miejsca pastą z neem

środa, 4 września 2019

Helicobacter pylori - przeciwdziałaj naturalnie


Moja siostra zdecydowanie nie jest typem potulnej "matki-polki". Chociaż obydwie mamy po trójce dzieci każda z nas ma swoje metody wychowania i inne z nimi relacje a w związku z tym inaczej spędzamy czas i mamy inne "pokłady" zdrowia. Ja z racji tego, że w mojej konstytucji dominuje pitta, jestem bardziej stanowcza, systematyczna i też fizycznie silniejsza, taka z kategorii "ordnung muss sein"; natomiast moja wata-pitta siostra jest chaotyczna, nerwowa, wrażliwa i fizycznie kruszynka (teraz to już w ogóle jak źdźbło trawy...). Co chwilę przyplątują się do niej jakieś dolegliwości a ona cały czas powtarza jak mantrę, że nie ma czasu o siebie zadbać, bo ma na głowie swoją równie chaotyczną i nerwową gromadkę. Na co ja odpowiadam jej, że się w końcu doigra czegoś poważniejszego jeśli będzie przedkładać wszystko ponad własne siły zdominowanego przez watę ciała. No i się doigrała. W sobotę na spacerze na który wzięłyśmy naszą rozwydrzoną gromadkę padła na ziemię zwijając się z bólu brzucha. Okazało się, że ma już taki ból od kilku dni, łapie ją w godzinę-dwie po jedzeniu. Ma też uczucie palenia, czasem nudności i bark apetytu. Ja od razu swój wywiad, pokaż język, pokaż oczy, opowiedz kiedy to się dzieje... No i mamy to - jak nic wrzody żołądka
Przy jej nerwowości i problemach emocjonalnych jakoś mnie to bardzo nie zdziwiło, tym bardziej, że już kiedyś doświadczyła podobnego stanu, podobnie zresztą moja mama. Obydwie należą do zacnego grona połowy mieszkańców naszego globu posiadających te kolonie bakterii - zacnego, gdyż jak się okazuje obecność H. pylori ma pewne zalety, np. chroni przed stanem zapalnym wywołanym przez bakterie Shigella i Salmonella (więcej tutaj).
Przy podatnym podłożu, bakterie te bardzo szybko się rozmnażają i z potencjalnie niegroźnych zamieszkujących śluzówkę żołądka drobnoustrojów mogą szybko przejść do roli agresorów.  Jeśli reakcja na ich rozrost i atak jest za późna często trzeba je spacyfikować antybiotykiem:( Infekując błonę śluzową żołądka i podrażniając ją wywołują stan zapalny. Tym samym przyczyniają się do powstania choroby wrzodowej żołądka i dwunastnicy. Przewlekły stan rozwoju H. pylori powoduje trwałe uszkodzenie żołądka (zanikowe zapalenie błony śluzowej żołądka), osłabiając wydzielanie kwasów żołądkowych. Aktywność tych bakterii uwalnia dwutlenek węgla, przez co zainfekowana osoba często ma czkawkę i kwaśne odbijanie. Chociaż naturalne metody leczenia nie mogą wyeliminować bakterii (co zresztą nie jest ich głównym zadaniem:), mogą pomóc utrzymać bakterie w "bezpiecznej", niegroźnej dla zdrowia ilości chroniąc śluzówkę i jej funkcje oraz zapobiegając tworzeniu się owrzodzeń.

Klasycznie w walce z Helicobacter podaje się antybiotyki, co ma oczywiście swoje skutki uboczne. Niemniej jednak w związku z rosnącą odpornością tych bakterii na antybiotyki,  komplementarnie do wspomagania leczenia wykorzystuje się:
1. Naturalne środki bakteriobójcze takie jak imbir, czosnek, kurkuma, cynamon, oregano, które hamują wzrost H. pylori. Świeży imbir sprzyja również regeneracji ochronnej warstwy śluzu w żołądku, a zielona herbata blokuje adhezję tych bakterii do ścian wyściółki żołądka.
2. Naturalne przeciwutleniacze, szczególnie witaminę C
3.Probiotyki. Bifidobakterie są szczególnie przydatne w walce z zapaleniem żołądka niejako konkurując z bakteriami H pylori
4. Produkty śluzotwórcze pomagające odbudować śluzówkę np. płatki owsiane, siemię lniane, banany, ziemniaki, okra. Z drugiej strony te same produkty odbudowujące śluzówkę przyczyniają się też do wzrostu ilości bakterii w jej obrębie. Warto zatem spożywać je w obecności naturalnych produktów zawierających substancje biobójcze np. kurkumy, pieprzu czy innych z punktu 1.
5. inne produkty, które w różnych badaniach wykazywały zdolność likwidowania lub blokowania rozmnażania się bakterii H. pylori np. miód manuka, kiełki brokułów,  aloes, laktoferyna z mleka, zielona herbata i całe spektrum naturalnych probiotyków, w szczególności kiszonki.
6. Badania sugerują, że bakterie H. pylori są wrażliwe na światło ultrafioletowe. Światłoterapia może przynieść dobre efekty dla osób, które nie mogą z różnych przyczyn zażywać antybiotyków. (Więcej tutaj)
7. Produkty przeciwzapalne i wychładzające np. sok ze świeżej białej kapusty, sok z gruszki, żel aloesowy, endywia, cykoria, kolendra, hibiskus, sok z granatu, olej kokosowy.
8. zioła ajurwedyjskie mające silne działanie przeciwzapalne. Wśród nich króluje amla, tulsi, neem, moringa, shatavari, lukrecja i vidanga.

Aby wspomóc leczenie staraj się podążać za wskazówkami dla złagodzenia przewagi bioenergii pitta. Ogranicz przede wszystkim ostre, kwaśne i nadmiernie słone jedzenie, unikaj stymulantów, smażenia i gorących potraw. Staraj się walczyć ze stresem i znaleźć sposób na rozładowanie emocji. Unikaj również olejków eterycznych, szczególnie tych o bardzo silnym zapachu, gdyż mogą podrażnić śluzówkę. Smak słodki, mimo, że wychładzający nie jest najlepszym rozwiązaniem - bakterie uwielbiają słodki.

My sister is definitely not the type of gentle mother. Although we both have three children, each of us has our own methods of education and different relationships with them, and therefore we spend time differently and have different "layers" of health.  Due to the fact that pitta dominates in my constitution, I am more firm, systematic and also physically stronger, a person from the category of "ordnung muss sein". My vata-pitta sister is chaotic, nervous, sensitive and physically weak (now it is like a blade of grass ...). When something happens she keeps repeating like a mantra that she doesn't have time to take care of herself, because she has her equally chaotic and nervous bunch on her head. Then I answer her that she will finally havesomething more serious if she puts everything above her own strength of a flak-dominated body. And here it is... On Saturday, on a walk where we took our kindergarden group, she fell to the ground, writhing in abdominal pain. It turned out that she has had such pain for several days, catches her in an hour or two after eating. She also has a burning sensation, sometimes nausea and a lack of appetite. I will immediately interview her: "show your tongue, show your eyes, tell when it happens" ... And we have it - like stomach ulcers!

With her nervousness and emotional problems, it somehow didn't surprise me, the more that she had once experienced a similar state, just like my mother. Both of them belong to the noble group of half the inhabitants of our globe possessing these colonies of bacteria - worthy, because as it turns out the presence of H. pylori has some advantages, e.g. it protects against inflammation caused by Shigella and Salmonella (more here).

With a susceptible medium, these bacteria reproduce very quickly and from potentially harmless gastric mucosal microbes can quickly become aggressors. If the reaction to their proliferation and attack is too late, they often need to be pacified with an antibiotic :( Infecting the irritating gastric mucosa attack causes inflammation. Thus, H.pylori contribute to gastric and duodenal ulcer disease. The chronic development of H. pylori causes permanent damage to the stomach (atrophic gastritis), weakening the secretion of gastric acids. The activity of these bacteria releases carbon dioxide, which causes the infected person to have hiccups and acid regurgitation.
Although natural treatments cannot eliminate bacteria (which is not their main task :), they can help keep bacteria in a "safe" and harmless amount for your health, protecting your mucosa and its functions, and preventing ulceration.

Classically, antibiotics are given in the fight against Helicobacter. Of course it has side effects. Due to the increasing resistance of these bacteria to antibiotics, complementary to the treatment are used:

1. Natural bactericides such as ginger, garlic, turmeric, cinnamon, oregano, which inhibit the growth of H. pylori. Fresh ginger also promotes the regeneration of the protective mucus layer in the stomach, and green tea blocks the adhesion of these bacteria to the walls of the stomach lining.

2. Natural antioxidants, especially vitamin C.

3. Probiotics such as Bifidobacteria, are particularly useful in the fight against gastritis as if competing with H pylori bacteria.

4. Mucus-forming products that help rebuild the mucous membrane, eg oatmeal, linseed, bananas, potatoes, okra. On the other hand, the same products that rebuild mucous membranes also contribute to the growth of bacteria within it. It is worth consuming them with natural products containing biocides, e.g. turmeric, pepper or other from point 1.

5. Other products which in various studies have shown the ability to eliminate or block the reproduction of H. pylori bacteria, e.g. manuka honey, broccoli sprouts, aloe, milk lactoferrin, green tea and the whole spectrum of natural probiotics.

6. Studies suggest that H. pylori is sensitive to ultraviolet light. Light therapy can bring good results for people who cannot take antibiotics for various reasons. (More here)

7. Anti-inflammatory and cooling products, e.g. fresh white cabbage juice, pear juice, aloe gel, endive, chicory, coriander, hibiscus, pomegranate juice, coconut oil.

8. Ayurvedic herbs with a strong anti-inflammatory effect. Amla, tulsi, neem, moringa, shatavari, licorice and vidanga reign among them.

To support your treatment, try to follow the guidelines to balance pitta bioenergy. Above all, limit spicy, acidic and excessively salty foods, avoid stimulants, frying and hot foods. Try to fight stress and find a way to discharge your emotions. Also, avoid essential oils, especially those with a very strong smell, as they can irritate the mucous membranes. Sweet taste, despite the fact that cooling is not the best solution - bacteria will love it and grow. 

czwartek, 29 sierpnia 2019

Artretyzm według ajurwedy. Arthritis in the ayurvedic way


Odmian artretyzmu może być całe mnóstwo, a mogą prowadzić do niego zarówno zaburzenia energii wata (osteoartretyzm) jak i pitta (artretyzm reumatyczny). Tak jak w większości innych schorzeń, w świetle ajurwedy wiele z czynników powodujących lub nasilających to schorzenie leży w słabym metabolizmie, produkującym ama (dosłownie „niestrawiony”, „niedojrzały” – fragmenty pożywienia, które nie zostały odpowiednio strawione) i inne toksyny, które odkładają się w tkankach ciała blokując przyswajanie składników odżywczych i prowadząc do zesztywnienia, zapalenia i bolesności stawów. Tak złożona i degeneracyjna choroba, jaką jest artretyzm, wymaga konsultacji z lekarzem, ale pierwsze kroki S.O.S. łagodzące objawy każdego z jej rodzajów to zredukowanie ama i wyeliminowanie już istniejących złogów skumulowanych zwłaszcza w stawach, w których przepływ krwi jest najmniejszy (zazwyczaj w palcach dłoni i stóp). 


- Biorąc pod uwagę powyższe założenia, jeśli cierpisz na artretyzm lub reumatyzm stosuj się do zaleceń dla osób z zaburzeniami bioenergii wata oraz kapha; jedz dużo ciepłych, świeżych, prostych dań, przyprawionych poprawiającymi trawienie imbirem, czosnkiem, kminem, ajwanem lub kolendrą. Unikaj ciężkich, zimnych, produkujących śluz przetworów mlecznych, czerwonego mięsa i pszenicy w różnej postaci Pij regularnie duże ilości ciepłej lub gorącej wody lub herbat ziołowych na bazie imbiru wspomagających trawienie po każdym posiłku i wymywających toksyny z całego systemu. 


- Czas, kiedy dolegliwość ta jest szczególnie doskwierająca to zima i czesna wiosna - pamiętaj o odpowiednim okryciu wrażliwych na zimno dłoni i rozgrzania stóp


 - Przed pójściem spać wypij łyżeczkę oleju rycynowego z 1/3 łyżeczki nasion kozieradki i popij miksturę szklanką gorącej wody imbirowej z połową łyżeczki miodu – jest to metoda na czyszczenie jelita grubego i pomaga zeskrobać nagromadzone złogi z powierzchni stawów.


- spróbuj kilkudniowego postu, popijając herbatkę oczyszczającą: zagotuj 5 kubków wody z 2 łyżeczkami sproszkowanego kminu, 2 łyżeczkami sproszkowanej kolendry, 20 płatkami róży, 4 kłączami kardamonu, łyżeczką sproszkowanego kopru włoskiego, 3 szczyptami ajwanu, pół łyżeczki imbiru w proszku i szczyptą asafetydyGotuj na małym ogniu przez 5 minut, po czym zdejmij z ognia i zostaw do zaparzenia na około 20 minut. Pij małymi łykami przez cały dzień.


- pij mleko sezamowe by złagodzić ból osteoartretyczny. Zmiksuj wcześniej namoczone 2 godziny w ¼ szklanki wody 2 łyżeczki ziaren sezamu.

- w reumatoidalnym zapaleniu stawów stosuj kurkumę - przyprawa ta redukuje poziom kwasu arachidonowego, który przyczynia się do ich powstawania a dodatkowo oczyszcza i udrożnia kanały eliminacji toksyn.

- zrób pastę z roztartego czosnku z wodą i posmaruj nią zmienione chorobowo lub bolesne miejsce

- podczas masażu zastosuj olejek z goździków, który złagodzi ból spowodowany zmianami reumatycznymi.

- unikaj masaży olejowych - zastąp je suchymi, staraj się też nie spać w ciągu dnia – sen wzmaga energię kapha przez co spowalnia proces trawienia i metabolizm.

- Regularnie praktykuj jogę, pilates lub inne mało intensywne ćwiczenia łagodzące sztywność stawów, poprawiające ich elastyczność i wzmacniające cały układ kostny nie wywierając nacisku na bolące stawy.

There can be a whole lot varieties of arthritis. It can be caused by both vatta energy disorders (osteoarthritis) and pitta (rheumatic arthritis). As with most other conditions, in the light of Ayurveda many of the factors causing or exacerbating this condition lie in poor metabolism, producing ama (literally "undigested", "immature" - food fragments that have not been properly digested) and other toxins that deposit in body tissues, blocking the absorption of nutrients and leading to stiffness, inflammation and joint pain. Such a complex and degenerative disease, which is arthritis, requires consultation with a doctor, but the first steps S.O.S. soothing symptoms of each of its types are reduction of ama and elimination of already existing deposits accumulated especially in joints where the blood flow is the lowest (usually in fingers and toes).

- Considering the above assumptions, if you suffer from arthritis or rheumatism, follow the recommendations for people with bioenergy disorder of vatta and kapha; eat a lot of warm, fresh, simple dishes, seasoned with ginger, garlic, cumin, ajwan or coriander digestion. Avoid heavy, cold, mucus-producing dairy products, red meat and wheat in various forms. Drink large amounts of warm or hot water or ginger-based herbal teas regularly to aid digestion after each meal and flush out toxins from the entire system.

- The time when this ailment is particularly severe is winter and spring - remember to properly cover cold-sensitive hands and warm your feet

 - Before going to bed, drink a teaspoon of castor oil from 1/3 teaspoon of fenugreek seeds and drink the mixture with a glass of hot ginger water with half a teaspoon of honey - this is a method for cleaning the large intestine and helps scrape accumulated deposits from the surface of the joints.

- try a few days fast with a cleansing tea: boil 5 cups of water with 2 teaspoons of cumin powder, 2 teaspoons of coriander powder, 20 rose petals, 4 cardamom rhizomes, a teaspoon of powdered fennel, 3 pinches of ajwan, half a teaspoon of ginger powder and a pinch low heat for 5 minutes, then remove from heat and let it brew for about 20 minutes. Drink in small sips throughout the day.

- drink sesame milk to relieve osteoarthritis pain. Blend the previously soaked 2 hours in ¼ cup of water 2 teaspoons of sesame seeds.

- use turmeric in rheumatoid arthritis - this spice reduces the level of arachidonic acid, which contributes to their formation and additionally cleanses and unclogs toxin elimination channels.

- make a paste of crushed garlic and water and brush it on the affected or painful place

- apply clove oil during the massage, which will relieve pain caused by rheumatic changes.

- avoid oil massages - replace them with dry ones, try not to sleep during the day - sleep increases kapha energy, which slows digestion and metabolism.

- practice yoga, pilates or other low-intensity exercises regularly to relieve joint stiffness, improve flexibility and strengthen the entire skeletal system without applying pressure to aching joints.

wtorek, 27 sierpnia 2019

Nietolerancja a alergia pokarmowa i ich wpływ na powstawanie chorób autoimmunologiczych


Teraz trochę wytłumaczenia, bo mam wrażenie, że większość osób się w tym gubi...

Złe samopoczucie po spożyciu pewnych pokarmów wynika zazwyczaj z nietolerancji na te produkty. Nietolerancja to właściwie zaburzenie procesu trawienia, gdyż organizm nie może poradzić sobie z prawidłowym metabolizmem poszczególnych składników. Przenikają one do krwioobiegu, gdzie przeciwciała, które nazywają się immoglobulinami G (czyli IgG) identyfikują je jako ciała obce i neutralizują. W ten sposób twój układ odpornościowy jest stale obciążany niepotrzebną walką z niestrawionymi cząsteczkami pokarmowymi, co z kolei wymaga dużego nakładu energetycznego. Przeciążenie układu odpornościowego skutkuje właśnie różnymi nieswoistymi symptomami, np. bólami brzucha, podbrzusza, wzdęciami, nadmierną fermentacją, zmianami skórnymi itp. Określanych zbiorczym mianem “nietolerancji pokarmowej”.
Alergia pokarmowa jest reakcją silniejszą. Organizm z alergią niejako “wypowiada wojnę” substancjom szkodliwym (za które może uznać np. składniki pożywienia, sierść, pyłki i inne) uruchamiając cały system obronny, dokładnie tak samo jakby walczył z wirusem albo bakteriami. Wytwarza wtedy specjalne przeciwciała (immunoglobuliny E IgE) oraz neuroprzekaźniki: histaminę, które wzniecają stan zapalny niezbędny do usunięcia alergenu. Pojawiają się wtedy duszności, swędzenie w gardle, odruchy kaszlu, puchlina, wysypka skórna, wydzielina z nosa itd. 

Tak, jak wspomniałam, stale obciążony niestrawionymi resztkami i toksynami układ odpornościowy przestaje pracować prawidłowo. Z biegiem czasu powstają różnego rodzaju patologie systemu odpornościowego, w wyniku których organizm zaczyna atakować własne tkanki. Pobudzony i agresywny układ odpornościowy najczęściej atakuje narządy układu pokarmowego (w szczególności jelita) oraz stawy czy tarczycę uszkadzając ich struktury i zaburzając prawidłową pracę. Tworzący się w ich obrębie stan zapalny wywołuje szereg symptomów od braku energii i zmęczenia począwszy na silnych biegunkach lub wymiotach kończąc. 

poniedziałek, 26 sierpnia 2019

Niskie ciśnienie krwi, niedociśnienie. Hypotension

W dzisiejszych czasach raczej mamy do czynienia z nadciśnieniem. Jest to też większy problem. Ale zdarzają się odstępstwa i ludzie z niskim ciśnieniem, szczególnie z przewagą kaphy. Jak pisałam w poprzednim poście, poprzez zanurzenia mnie również zdarzył się życiowy epizod z baaaardzo niskim ciśnieniem i bradykardią. Mnie notorycznie udawało się zasypiać na wykładach, przysypiałam też czytając książki o każdej porze dnia czy nocy, wyobraźcie sobie, że zdarzyło mi się przysnąć nawet spacerując na bieżni! Do tej pory kiedy jest niskie ciśnienie atmosferyczne cały dzień ziewam, a w ciąży zasypiałam nawet prowadząc zajęcia pilates:)  Letarg, osłabienie, zmęczenie, ospałość czy zawroty głowy to typowe objawy niskiego ciśnienia krwi. W ajurwedzie ta kondycja jest wynikiem słabego ognia trawiennego - agni. U osób o przewadze bioenergii wata w konstytucji niskie ciśnienie krwi jest wynikiem złego krążenia krwi. W przypadku typu pitta może być bezpośrednio związane z dysfunkcją w pracy wątroby lub anemią. Wreszcie, u osób o konstytucji kapha, niskie ciśnienie krwi może się zdarzyć, gdy w organizmie występuje zastój i stagnacja, które zmniejszają przepływ krwi. Jak zwykle jednak sprawa ma głębsze dno i stan taki może wynikać z wielu przyczyn. Wykluczając wrodzoną wadę serca, skupmy się na kilku możliwych źródłach:

1. Najważniejszą i najczęstszą przyczyną niskiego ciśnienia krwi jest nieprawidłowe odżywianie. Powoduje nadmierne rozluźnienie tkanek tworzących ściany naczyń krwionośnych i ich zwiotczenie lub zbytnie naprężenie. Powoduje to mniejszą podaż tlenu i substancji odżywczych do tkanek. Niedożywienie może wynikać z diety z niedoborem kalorii, białek, witaminy C lub witamin z grupy B.
W takiej sytuacji przyjrzyj się swojej diecie i dostosuj ją do wymagań swojej doszy i aktywności życiowej. Włącz koniecznie sok z buraka uważany w ajurwedzie za doskonałe remedium na tą przypadłość. Pij jedną szklankę soku dwa razy dziennie. W diecie uwzględnij też cynamon, kardamon i czarny pieprz stymulujące krążenie i zwiększające przepływ krwi. Z ciekawostek: liście Tulsi mają wysoki poziom potasu, magnezu i witaminy C i polifenoli, które pomagają w regulacji ciśnienia krwi. Dobrym pomysłem jest też poranna porcja kilka blanszowanych migdałów, które również pomagają w utrzymaniu ciśnienia na prawidłowym poziomie.
Postaraj się też jeść częściej a mniejsze porcje.

2.  Problemy emocjonalne są równie częstą przyczyną niskiego ciśnienia krwi. Długotrwałe rozczarowanie czy frustracja, niezgoda z zastaną rzeczywistością to tylko przykłady emocji, które mogą wpływać na ciśnienie krwi.

3. Brak ruchu. Proste prawda? Im mniej ruchu tym krew krąży wolniej po organizmie, robią się zastoiny, żylaki i inne badziewie. A wystarczy pół godziny dziennie umiarkowanego ruchu, żeby do tego nie dopuścić. Ciśnienie zwiększy się zdecydowanie po pozycjach odwróconych. Uważaj: jeśli cierpisz na niedociśnienie nie podnoś ciężarów!

4. Jesteś wrogiem soli? Musisz trochę odpuścić. Dieta niskosodowa przyczynia się do niedociśnienia. Nadmiar soli jest zły, ale z drugiej strony jej brak też prowadzi do wielu nieprawidłowości. Według WHO codzienna dieta powinna zawierać o pół łyżeczki soli więcej niż tą, którą czerpiesz z naturalnych produktów. Latem lub jeśli ćwiczysz, miej pod ręką trochę wody z limonką i szczyptą soli - naturalny elektrolit. Wszystko po to, by utrzymać w równowadze bardzo chwiejną gospodarkę sodowo-potasową.

5. Kolejną bardzo częstą przyczyną niskiego ciśnienia jest odwodnienie organizmu. Upewnij się, że pijesz wystarczającą ilość płynów, jeśli potrzebujesz więcej organizm podpowie ci "pęczniejąc" pod wieczór, czyli robiąc swoje zapasy wody. Im więcej pęczniejesz, tym mniej pijesz za dnia. Postaraj się zatem pić mniejsze ilości a częściej, tak, by nerki miały cały czas coś do roboty:)

6.  Wykluczając szybki upływ krwi, na przykład z powodu zranienia, niskie ciśnienie może być również wynikiem powolnego, systematycznego upływu krwi z przewodu pokarmowego, nerek lub pęcherza.
Jeśli stale występują u ciebie nudności, bladość, omdlenia, rozmazane obrazy koniecznie udaj się do lekarza i zrób odpowiednie badania. 

7. Jesteś w ciąży? Na szczęście niskie ciśnienie w ciąży nie jest tak niebezpieczne jak zbyt wysokie, ale musisz mieć się na baczności, gdyż wtedy również przepływy nie będą miały prawidłowych wartości. Zdecydowanie więcej się ruszaj i trzymaj odpowiednią dietę. Uważaj też na lekarstwa czy suplementy, które bierzesz - niektóre z nich wpływają bezpośrednio na ciśnienie krwi. 

8. Pracujesz stojąc lub siedząc w jednej pozycji? Niestety jesteś dużo bardziej narażony na występowanie niskiego ciśnienia krwi. Postaraj się robić sobie systematyczne przerwy i trochę podczas nich poćwiczyć. Korzystaj ze skrzyżowania nóg - o ile w przypadku zbyt wysokiego ciśnienia może być to problem, o tyle przy niskim jest to pomocne. Możesz też spróbować zwiększyć ciśnienie poprzez ćwiczenia oddechowe.


These days, we're dealing with hypertension. But there are deviations and people with low pressure, especially with a predominance of kapha dosha. As I wrote in the previous post I also had an a life episode with very low pressure and bradycardia. I notoriously managed to fall asleep at lectures, I also fell asleep reading books at any time of the day or night, imagine that I have fallen asleep even while walking on a treadmill! Until now, when there is low atmospheric pressure, I yawn all day, and I fell asleep during pregnancy even teaching pilates classes :) Lethargy, weakness, fatigue, drowsiness or dizziness are typical symptoms of low blood pressure. In Ayurveda, this condition is the result of a weak digestive fire - agni. In people with a predominance of vatta in the constitution, low blood pressure is the result of poor blood circulation. For pitta, it may be directly related to liver dysfunction or anemia. Finally, in people with the kapha constitution, low blood pressure can happen when the body is stagnant which reduces blood flow. As usual, however, the case has a deeper bottom and this condition can be due to many reasons. While excluding the congenital heart defect, let's focus on several possible sources:

1. Improper nutrition is the most important and common cause of low blood pressure. It causes excessive loosening of the tissues forming the walls of blood vessels and their sagging or excessive stress. This results in a lower supply of oxygen and nutrients to the tissues. Malnutrition can result from a diet that is deficient in calories, proteins, vitamin C or B vitamins.

In such a situation, look at your diet and adapt it to the requirements of your dosha and life activity. Include beetroot juice considered in Ayurveda as an excellent remedy for this condition. Drink one glass of juice twice a day. Also include cinnamon, cardamom and black pepper in your diet to stimulate circulation and increase blood flow. Interesting facts: Tulsi leaves have high levels of potassium, magnesium and vitamin C and polyphenols that help regulate blood pressure. A good idea is also a morning portion of several blanched almonds, which also help maintain pressure at the correct level.

Try to eat more often and smaller portions.

2. Emotional problems are also a common cause of low blood pressure. Prolonged disappointment or frustration, disagreement with reality are just examples of emotions that can affect your blood pressure.

3. No motion. Simple right? The less movement the blood slows down the body, stagnation, varicose veins and other crap are made. And you only need half an hour of moderate traffic a day to prevent this. The pressure will increase significantly after inverted positions. Be careful: if you suffer from hypotension do not lift weights!

4. Are you the enemy of salt? You have to let go a little bit. A low-sodium diet contributes to hypotension. Excess salt is bad, but on the other hand, lack of salt also leads to many irregularities. According to WHO, your daily diet should contain half a teaspoon of salt more than what you get from natural products. In summer or if you exercise, have some water with lime and a pinch of salt on hand - a natural electrolyte. All this to keep the very shaky sodium-potassium economy in balance.

5. Dehydration is another very common cause of low blood pressure. Make sure you drink enough fluids, if you need more, your body will prompt you by "swelling" in the evening, making your water supply. The more you swell, the less you drink during the day. Try to drink smaller amounts and more often, so that the kidneys have something to do all the time :)

6. Excluding rapid blood leakage, for example due to injury, low blood pressure may also be the result of slow, systematic blood leakage from the gastrointestinal tract, kidneys or bladder.

If you constantly have nausea, pallor, fainting, blurry images, be sure to see a doctor and do the appropriate tests.

7. Are you pregnant? Fortunately, low pressure in pregnancy is not as dangerous as too high, but you need to be on your guard, because then also the flows will not have the correct values. Definitely move more and stick to a proper diet. Also watch out for the medications or supplements you take - some of them directly affect your blood pressure.

8. Do you work standing or sitting in one position? Unfortunately, you are much more likely to have low blood pressure. Try to take systematic breaks and exercise a little during them. Use the leg crossing - if it can be a problem if the pressure is too high, it is helpful when the pressure is low. You can also try to increase the pressure by breathing exercises.

sobota, 24 sierpnia 2019

Twardzina układowa. Scleroderma


Szkołę podstawową i część liceum, łącznie pond 10 lat, dopóki się za siebie nie wzięłam, w zimie przechodziłam w takich rękawiczkach. Nie dlatego, że w szkole nie było ogrzewania:) Szkoda, że nie zachowałam zdjęć moich palców z tamtego okresu - zobaczylibyście świetny przykład choroby Reynaulda. Wiecznie lodowate dłonie, czerwone plany, zasinienia, opuchlizna w rejonie kości, słowem nie za piękne i nie za sprawne:) Jako dziecko i młoda dziewczyna byłam bardzo zaburzona - od emocji po błędy w stylu życia. Bardzo przeżywałam trudności i komplikacje w małżeństwie moich rodziców, miałam trudną relację z moją mamą; byłam kujonką z nosem w książkach do tego przechodziłam od anoreksji w bulimię i z powrotem. Do tego dochodziło uzależnienie od zimnych jogurtów, które wprost uwielbiałam i zaburzenia krążenia gwarantowane...

Do Indii w 2009 roku pojechałam z diagnozą nieuleczalnego tocznia układowego i chorobą Reynaulda. W Krakowie, gdzie "leczyłam" się w klinice reumatologicznej na Focha powiedziano mi, że nie odzyskam sprawności w rękach, że tak zostanie i żebym lepiej martwiła się o to, żeby nie zaatakowało innych części ciała. Na szczęście (albo i nie:) jestem straaaaaaasznie uparta i wiedziałam, że tak łatwo się nie poddam:) Przeszłam bardzo głęboką pańczakarmę, transformację światopoglądową i nauczyłam się jak żyć. Efekt: od 10 zim nie ma ani śladu po poprzednich doświadczeniach! Oczywiście wymagało to totalnego "przeobrażenia" i zmiany właściwie większości nawyków (na szczęście zamiłowanie do aktywności fizycznej nie wymagało zmiany:). 
Piszę o tym dlatego, że ludzie często myślą, że wyleczenie jakiejś dolegliwości to kwestia tabletek, ziółek, zabiegów... Tymczasem choroba to znak, że gdzieś robisz błąd. Bardzo duży błąd, który doprowadził cię do sytuacji, w której ciało błaga o pomoc.
Z wielu chorób wyleczysz się sam - przede wszystkim znajdując przyczynę swojej dolegliwości a potem ją neutralizując. Ciało ma niesamowitą zdolność samoregeneracji, trzeba tylko dać mu szansę. Gros chorób autoimmunologicznych to wynik twoich zaniedbań. Do tej grupy zalicza się twardzina układowa, czyli skleroderma, uważana za jedną z chorób o podłożu reumatologicznym. Nie bez kozery występuje najczęściej u kobiet między 20 a 50 rokiem życia - z moich doświadczeń wynika, że rozwija się w jednej z wielu wersji (skórnej, narządowej, mięśniowej..)  jako efekt młodzieńczych zaburzeń odżywiania a przede wszystkim wchłaniania wapnia. To z tego pierwiastka tworzą się zrosty i zgrubienia. Ale nie tylko - również ama, czyli wszelkie złogi, jakie tworzą się z procesu trawienia zdecydowanie odkładają się w postaci zgrubień, narośli na kościach czy tkance mięśniowej. 

Ogólnie objawy twardziny obejmują:
- Sztywność, ucisk i obrzęk palców i dłoni z powodu stresu emocjonalnego lub wrażliwości na zimno
- Obrzęk stóp
- Odkładanie się wapnia
- Zwężenie naczyń krwionośnych w rękach i stopach (choroba Raynauda)
- Problemy z przełykiem
- Pogrubienie skóry na palcach
- Powstawanie czerwonych plam na twarzy i rękach

W klinice lekarz prowadzący zaproponował mi leki immunopresyjne, leki rozrzedzające naczynia krwionośne, terapię światłem ultrafioletowym. Zlecił również badania w kierunku boleriozy, kazał zapisać się do fizjoterapeuty, żeby pracować nad stawami oraz psychologa. Tylko z tym ostatnim trafił w sedno:) 

A teraz co konkretnie zrobiłam, żeby spokojnie odstawić rękawiczki:
1. Zaczęłam od gruntownego sprzątania - ja zrobiłam panchakarmę, ale może to być dowolne inne oczyszczanie
2. Przeszłam wiele bardzo bolesnych zabiegów marma przez które uwolniłam bardzo wiele emocji z wątroby
3. Zaczęłam uczyć się nie w domu a na słońcu - dopiero wtedy dotarło do mnie jak ogromnie ważna jest witamina D! (przypominam, że to właśnie dzięki niej wapń wchłania się do kości)
4. Zmieniłam totalnie sposób odżywiania. To może nie tak totalnie, bo wegetarianką już dawno byłam:) Ale nauczyłam się jeść zgodnie z wytycznymi dla mojej pitty wprowadzając do diety również zioła i przyprawy o charakterze przeciwzapalnym: bazylię, rozmaryn, oregano, cynamon, imbir. Zupełnie odstawiłam nabiał w każdej postaci, który osobiście stawiam na pierwszym miejscu jako główny czynnik rozwoju tej choroby.
5. Moją ulubioną przyprawą stała się kurkuma - suplementacja kurkuminą hamuje proces zwłóknienia prowadzący do nadprodukcji kolagenu i rozwoju twardziny skóry 
6. Moją codzienną dietę uzupełniałam kiszonym czosnkiem 
7. Po pańczakarmie pierwszą rzeczą jaką wprowadziłam obowiązkowo, a dawniej o tym nie wiedziałam były nienasycone kwasy tłuszczowe z oleju lnianego, z lnianki, wiesiołka i moje ukochane sacha inchi. Bogactwo omega-3, których zadaniem jest między innymi redukowanie stanu zapalnego w organizmie
8. Do codziennej dawki ćwiczeń dodałam też poruszanie samymi palcami u rąk:)
9. Zażywałam przez krótki czas brahmi - pomagałam wyciszyć się mojemu rozchwianemu systemowi nerwowemu
10. Przeszłam vippasanę i zaczęłam medytować
11. Zaczęłam rozumieć swoją mentalną pittę i z nią współpracować. Innymi słowy pogodziłam się z sobą samą. 
12. Dałam sobie czas na regenerację całego ciała po tych wariacjach. Po anoreksji moje jajniki nie pracowały tak jak powinny, nie miałam ponad rok okresu. Moje serce przyzwyczajone do dużego wysiłku nie utrzymywało tętna powyżej 45 kiedy siedziałam spokojnie na wykładach. Moje ciśnienie krwi utrzymywało się na poziomie 80/40... Po roku bez pitty na "teraz.natychmiast" wszystko wróciło do normy:) 
13. Nauczyłam się akceptować pomoc innych - dla pitty jest to nie do zniesienia. Pitta jest zosią -samosią i zawsze radzi sobie sama, ale w tym przypadku pomoc mojego ówczesnego chłopaka (a obecnie męża) była na wagę złota. 
14. Znalazłam cel w życiu:) Motywacja to jedno, ale cel, który masz przed sobą daje ci wiarę, siłę i nadzieję, że wszystko pokonasz:)

Każda historia może być dokładnie taka sama - z happy endem, ale wymaga często podjęcia drastycznych kroków zamiast połknięcia kilku tabletek.


All of primary school and part of high school, a total of over 10 years, until I took myself on, in winter I went with such gloves. Not because there was no heating at school :) It is a pity that I did not keep photos of my fingers from that period - you would see a great example of Reynauld's disease. Forever icy hands, red plans, bruising, swelling in the bone area were not beautiful at all:) As a child and young girl I was very disturbed - from emotions to lifestyle errors. There were a lot of difficulties and complications in my parents' marriage, I had a difficult relationship with my mother; I was a plodder with my eyes in the books and I went from anorexia to bulimia and back again. In addition, I was addicted to cold yogurt, which I loved.

I went to India in 2009 with the diagnosis of terminal systemic lupus and Reynauld's disease. In Krakow, where I was "healed" at the rheumatology clinic, I was told that I would not regain fitness in my hands, that it would stay  and that I would be better worried about not attacking other parts of the body. Fortunately (or not :) I am stubborn and I knew that I would not give up so easily :) I went through a very deep panchakarma, ideological transformation and learned how to live. The result: from 10 winters there is no trace of previous stage! Of course, this required a total "transformation" and a change of virtually most habits (luckily, the passion for physical activity did not require a change :).

I write about it because people often think that curing ailment is a matter of pills, herbs, treatments ... Meanwhile, the disease is a sign that you are making a mistake somewhere. A very big mistake that led you to a situation where the body begs for help.

You will heal yourself of many diseases - first of all finding the cause of your ailment and then neutralizing it. The body has an amazing ability to self-heal, you just need to give it a try. The majority of autoimmune diseases are the result of your neglect. This group includes systemic sclerosis or scleroderma, considered one of the rheumatological diseases. It is not without reason that it occurs most often in women between 20 and 50 years of age - my experience shows that it develops in one of many versions (cutaneous, organ, muscular ...) as a result of juvenile eating disorders and, above all, calcium absorption. It is from this element that adhesions and swellings are formed. But not only - also ama, i.e. all deposits that form from the digestive process definitely accumulate in the form of lumps, growths on bones or muscle tissue.

Generally, scleroderma symptoms include:

- Stiffness, pressure and swelling of the fingers and hands due to emotional stress or sensitivity to cold

- Swelling of the feet

- Calcium build-up

- Narrowing of the blood vessels in the hands and feet (Raynaud's disease)

- Problems with the esophagus

- Thickening of the skin on the fingers

- Red spots on the face and hands

At the clinic, my physician offered me immunopressors, blood-thinning drugs, and ultraviolet light therapy. He also commissioned research for bolerososis, reccomend go to a physiotherapist and a psychologist. Only with the latest he was right:)


And now what exactly I did to calmly put down the gloves:

1. I started with a thorough cleaning - I did panchakarma, but it can be any other cleansing

2. I have undergone many very painful marma procedures through which I released a lot of emotions from the liver

3. I started learning not at home but in the sun - only then did I realize how important vitamin D is! (I remind you that it is thanks to her that calcium is absorbed into the bones)

4. I totally changed my diet. It may not be so totally, because I have been a vegetarian for a long time :) But I learned to eat in accordance with the guidelines for my pitta, including also herbs and spices of anti-inflammatory nature: basil, rosemary, oregano, cinnamon, ginger. I completely put aside dairy products in every form, which I personally put first as the main factor in the development of this disease.

5. Turmeric has become my favorite spice - curcumin supplementation inhibits the fibrosis process leading to overproduction of collagen and the development of scleroderma

6. I supplemented my daily diet with pickled garlic

7. After the panchkarma, the first thing I introduced obligatorily, and in the past I didn't know it, were unsaturated fatty acids from linseed oil, evening primrose and my beloved sacha inchi. The richness of omega-3, whose task is, among others, to reduce inflammation in the body

8. To the daily dose of exercise I also added moving my fingers only :)

9. I took brahmi for a short time - I helped calm down my shaky nervous system

10. I went through vippasana and started meditating

11. I began to understand my mental pitt and cooperate with it.

12. I gave myself time to regenerate my whole body after these variations. After anorexia, my ovaries did not work as they should, I did not have a period of over a year. My heart, used to a lot of effort, did not keep the pulse above 45 when I sat calmly at lectures. My blood pressure was 80/40 ... After a year without pitta and its"Now. Immediately" everything got back to normal :)

13. I have learned to accept the help of others - it is unbearable for pitta. Pitta is "Zosia - Samosia" means she always manages alone. In this case the help of my then boyfriend (now husband) was at a premium.

14. I found a goal in my life:) Motivation is one thing, but the goal you have in front of you, gives you faith, strength and hope that you will overcome everything :)


Each story can be exactly the same - with a happy end, but it often requires taking drastic steps instead of swallowing a few pills.

poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Mimowolne moczenie się. Enuresis

Dziś w nocy kolejna atrakcja. Dopiero co udało mi się ogarnąć denerwujące drętwienie rąk podczas snu to moja niespełna 4 letnia córka postanowiła zapewnić mi inną rozrywkęJ Od urodzenia Wojtusia zdarzało jej się zmoczyć w nocy, ale od jakiegoś czasu wręcz nagminnie. Zjawisko jest o tyle ciekawe, że z pieluch wyrosła już dawno i przez ostatnie 2 lata nie zmoczyła się ani raz – tylko potwierdza ajurwedyjskie podejście do mimowolnego moczenia w nocy. W ajurwedzie uważa się, że nocne moczenie się to nieświadome wołanie dziecka o zwrócenie nań uwagi. Będzie się tak objawiał również brak poczucia bezpieczeństwa i przejawiane emocje takie jak złość, zazdrość, frustracja. Trudny charakter Mai, mój zdecydowany brak czasu na zaspokojenie jej wszystkich potrzeb i zachcianek, brak odpowiedniej stymulacji i zajęcia (brak przedszkola - są wakacje) i zazdrość o Wojtka stworzyły znakomite warunki do rozwoju stresu i psychicznego złego samopoczucia, które objawiają się np. w napadach agresji, krzyku a teraz dodatkowo mokrym materacem w nocyL Nie krzyczę na nią i nie strofuję jej, bo wiem, że to nic nie pomoże. Staram się ograniczać ilość spożywanych bezpośrednio przed snem płynów i pilnować żeby skorzystała z toalety kilka razy przed snem. Nie ogląda bajek, staram się też nie czytać dzieciom historii przed które mogłyby się bać. Na ile się da (Maja jest dosyć … nieostrożna) zachęcam ją do zabawy z Wojtkiem i pozwalam się do niego „przytulać” (czyli pilnuję, żeby go nie zgniotła). Podaję jej w ciągu dnia miętę, wprowadziłam też chyawanprash oraz świeżą żurawinę; wieczorem dostaje ashwagandę (5 gr). Ajurweda proponuje też amlę w ilości 5 gr 2 razy dziennie, a dla dzieci o konstytucji kapha ewentualnie punarnava. Warto też upewnić się, że ta dolegliwość nie wynika z zaburzonej pracy nerek – u nas z pewnością jest efektem stresu psychicznego, ale gdyby moczenie u twojego dziecka nie zanikało po 5 roku życia i było często powtarzającym się problemem a wykluczyłaś pasożyty to może być oznaką kiepskiej pracy nerek.
I staram się okazywać  Mai więcej miłości, żeby nie czuła się odtrącona, choć z całej trójki to ona jest moją piętą achillesową – jest butna, uparta a przy tym zadziorna i nieposłuszna. Mam ciągle mi powtarza, że byłam dokładnie taka sama… Tylko byłam?:)

Another attraction tonight. I just managed to embrace the annoying numbness of my hands while sleeping, my almost 4-year-old daughter decided to provide me with different entertainment. From the time when Wojtuś was born, she got wet at night. The phenomenon is interesting because she has grown out of diapers a long time ago and has not been wet during the past two years - it only confirms the Ayurvedic approach to enuresis. In Ayurveda, it is believed that enuresis in the night is an unconscious call of a child to draw attention to him or her. The child will also manifest that he or she have a lack of sense of security and experiences emotions such as anger, jealousy, frustration. Maja's difficult character, my lack of time to meet all her needs and whims, lack of proper stimulation and classes (no kindergarten - there are holidays) and jealousy of Wojtek created excellent conditions for the development of stress and mental ill-being, which manifest themselves, e.g. in seizures aggression, screaming and now additionally a wet mattress at night... I do not shout at her and do not scold her, because I know that it will not help. I try to limit the amount of liquids consumed immediately before bedtime and make sure that she uses the toilet several times before bedtime. I do not let her to watch cartoons, I also try not to read to children stories they could be afraid of. As far as she can (Maja is quite ... careless) I encourage her to play with Wojtek and let her "hug" him (that is, I make sure she doesn't crush him). I give her mint tea during the day, I also introduced chyawanprash and fresh cranberry; in the evening he gets ashwaganda (5 gr). Ayurveda also offers amla in the amount of 5 grosze 2 times a day, and for children with the constitution kapha - punarnava. It is also worth making sure that this ailment does not result from impaired kidney function - in our case it is certainly an effect of mental stress, but if your child's enuresis did not disappear after the age of 5 and was a frequently recurring problem and you ruled out parasites, it can be a sign of poor kidney function.

And I try to show Maja more love so that she doesn't feel rejected, though she is my Achille's heel - she is tough, stubborn, feisty and disobedient. My mum always says me that I was exactly the same ... I was only? :)

piątek, 9 sierpnia 2019

Tkanka tłuszczowa - wróg numer 1?:) Fat tissue - is it your enemy?

Czasy obsesyjnego odchudzania, anoreksji, codziennego biegania półmaratonów i wagi 45 kilo z pewnością mam już za sobą:) Nawet gdyby przyszło mi raz jeszcze na myśl uzyskać 9% tkanki tłuszczowej i figurę nastolatki musiałabym dodatkowo skonstruować jakąś maszynę do wydłużania czasoprzestrzeni, bo przy trójce dzieci wyłuskanie nawet pół godziny dla siebie graniczy z cudem. A jak już jest te pół godziny to jest tyle do zrobienia, że nie wiadomo w co ręce włożyć:) W każdym razie moja pitta powtarza mi każdego dnia: "rusz się, bo nie mogę na ciebie (siebie) patrzeć! Mimo, że po ciąży zostało mi jeszcze "tylko" 3 kg do spalenia to idzie to baaaaardzo topornie. Dziś biegnąc kolejny kilometr i ocierając strugi potu doszło do mnie, że moja pitta znów przejęła kontrolę nad zdrowym rozsądkiem! 

Tkanka tłuszczowa w ajurwedzie nazywa się meda i spełnia wiele ważnych ról w organizmie:
- Zarówno tłuszcz jak i jego produkt uboczny w postaci potu, pomaga organizmowi utrzymać wewnętrzną temperaturę – tłuszcz zatrzymuje ciepło wewnątrz a pot wydala na zewnątrz ciepło. W medycynie konwencjonalnej specjalny rodzaj komórek tłuszczowych służących do ocieplania nazywa się brunatnymi, występują one u niemowlaków w celu utrzymania odpowiedniej temperatury.
 - Innym zadaniem meda jest smarowanie mięśni, więzadeł, stawów 
- meda to główny magazyn nadmiaru energii - to taki nasz zbiornik retencyjny:) W momencie, kiedy we krwi jest niski poziom glukozy (czyli jeśli podaż jest niewystarczająca lub w okresie dużego wysiłku fizycznego) do krwi uwalniane są trójglicerydy ze zmagazynowanej tkanki tłuszczowej
- tłuszcz stanowi materiał budulcowy błon komórkowych - w ajurwedzie mówi się, że zdrowe meda produkuje zdrowe aszthi  czyli kości, cały szkielet stanowiący strukturę nadającą kształt i będący bazę dla całego systemu
- komórki tłuszczowe biorą udział w procesach metabolicznych, wydzielając do krwi niektóre substancje aktywne biologicznie
- meda wyściela ochronną warstwą organy wewnętrzne, mięśnie i kościec. W ajurwedzie porównuje się to do rodzaju miłości jakim jest sneha - to rodzaj bezpiecznej miłości, charakteryzującym związek matki z dzieckiem lub męża z żoną. Tak jak dwoje ludzi lgnie do siebie i tuli się ogrzewając nawzajem, tak tkanka tłuszczowa otula ciało człowieka zapewniając mu ciepło i otaczając miłosną opieką zarówno od zewnątrz jak i wewnątrz wszystko, co ważne. Niestety jeśli rozrośnie się za bardzo wokół narządów tworzy tzw tkankę tłuszczową białą, której nadmiar może prowadzić min. do cukrzycy typu II, niewydolności serca, nadciśnienia tętniczego, udaru mózgu, żylaków, nowotworów, zaburzeń przyswajania i innych. 
- w tkance tłuszczowej rozpuszczają się witaminy A, D, E i K
- tkanka tłuszczowa jest transmiterem niektórych hormonów oraz bierze udział w odpowiedzi immunologicznej
- tzw różowa tkanka tłuszczowa podskórna tworzy się u kobiet w ciąży i matek karmiących jako baza na której powstaje mleko. Jeśli mama chce mieć odpowiednią ilość mleka, tego rodzaju tkanka musi pozostać na odpowiednim poziomie. W przypadku matki karmiącej piersią, która za szybko będzie chciała wrócić do formy sprzed ciąży, stres, posty, nadmierne ćwiczenia, spożywanie suszonych pokarmów i napojów, wychudzenie i nadmierne stosowanie środków oczyszczających, mogą powodować „rozluźnienie”  w tkance tłuszczowej piersi wraz ze zmniejszeniem ilości lub brakiem wydzielania mleka. No właśnie na tym punkcie powinnam się zatrzymać na dłużej:)


Ciekawe jest to, że liczba komórek tłuszczowych u dorosłego człowieka pozostaje w zasadzie niezmieniona. Tyjąc lub chudnąć zmienia się ich struktura no i oczywiście przechodzą one cykle tworzenia, starzenia się i obumierania:) Jeśli tkanka tłuszczowa jest niedostatecznie ukształtowana, możesz odczuwać zarówno fizyczne jak i emocjonalne „zimno” i "wysuszenie", którego efektem będzie wzrost doszy wata skutkujący skurczeniem i wychudzeniem organizmu. Z kolei w przypadku nadmiernej ilości energii kapha prowadzącej do otyłości i wzrostu ilości tkanki tłuszczowej zaczniesz tyć. 


The times of obsessive slimming, anorexia, daily running of half-marathons and a weight of 45 kilos certainly have already been behind me:) Even if it occurred to me once again to get 9% body fat and figure of a teenager I would have to additionally construct a machine for extending space-time, because with three little children it is a miracle to have even half an hour to me. And when it's already half an hour it is so much to do that I don't know what to do first:) Anyway, my pitta repeats to me every day: "move, because I can't look at you (myself)! Although after pregnancy I have "only" 3 kg to burn, it goes soooooo rough. Today running another kilometer and wiping streams of sweat it came to me that my pitta again took control of common sense!

Adipose tissue in Ayurveda is called meda and fulfills many important roles in the body:

- Both fat and its by-product in the form of sweat helps the body maintain internal temperature - fat retains heat inside and sweat expels heat outside. In conventional medicine, a special type of fat cell for warming is called brown, they occur in infants to maintain the right temperature.

 - Another meda task is to lubricate muscles, ligaments, joints

- meda is the main storage of excess energy - this is our storage reservoir :) At a time when there is low glucose in the blood (i.e. if the supply is insufficient or during a period of high physical effort) triglycerides from stored fat are released into the blood

- fat is the building material of cell membranes - in Ayurveda it is said that healthy meda produces healthy aszthi or bones, the entire skeleton constituting the structure that gives shape and is the basis for the entire system

- fat cells are involved in metabolic processes, secreting some biologically active substances into the blood

- the meda protects the internal organs, muscles and skeleton with a protective layer. In Ayurveda, this is compared to the type of love that is sneha - it is a kind of safe love that characterizes the relationship of mother with child or husband with wife. Just as two people cling to each other and hug each other while warming each other, so does fatty tissue envelops the human body, providing him with warmth  love from both inside and outside, everything important. Unfortunately, if it develops too much around the organs, it creates the so-called white adipose tissue, the excess of which can lead to type II diabetes, heart failure, hypertension, stroke, varicose veins, cancer, assimilation disorders and others.

- vitamins A, D, E and K dissolve in adipose tissue

- adipose tissue is a transmitter of some hormones and is involved in the immune response

- the so-called pink subcutaneous fat is formed in pregnant women and nursing mothers as the basis on which milk is made. If mom wants to have the right amount of milk, this type of tissue must remain at the right level. For a breastfeeding mother who wants to get back to her pre-pregnancy form too soon, stress, fasting, excessive exercise, eating dried foods and drinks, emaciation and excessive use of cleansing agents, can cause "loosening" of breast fat with a decrease in the amount of or no milk secretion. That's where I should stay for a long time :)


It is interesting that the number of fat cells in an adult human remains basically unchanged. Weight gain or lose weight change their structure. And of course cells go through cycles of creation, aging and dying :) If the adipose tissue is insufficiently shaped, you can feel both physical and emotional "cold" and "drying", which will result in the growth of wool lice resulting in contraction and emaciation of the body. On the other hand, if you have excessive kapha energy leading to obesity and an increase in body fat, you will start to put on weight.

poniedziałek, 5 sierpnia 2019

Polineuropatia obwodowa. Peripheral neuropathy

Co noc ten sam schemat: budzę się na karmienie Wojtka ze ścierpniętymi dłońmi totalnie bez czucia. Najczęściej prawa, ale lewa ostatnio też. Winy upatrywałam w kręgosłupie szyjnym, ale po dwóch wizytach u osteopaty i zabiegach oraz masażach nie ma żadnej poprawy. Z drugiej strony nie powiem, że się oszczędzam, co sukcesu zabiegu zdecydowanie nie gwarantuje... Powoli zaczynam łączyć fakty (min. wysokie spadki cukru w ciąży, blade paski pod paznokciami) i przez głowę przechodzi mi tylko jedna myśl: polineuropatia obwodowa. I mam nadzieję, że się mylę, że to jednak tylko kręgosłup szyjny:)
Mononeuropatia to uszkodzenie pojedynczych nerwów i to wersja mniej burzliwa. Może wynikać z ucisku (szczególnie w nocy będąc w jednej pozycji przez dłuższy czas; nerw może być uciskany przez pogrubiały mięsień, więzadło lub wyrośl kostną), niedokrwienia (z powodu np. zimna lub słabego krążenia krwi) albo urazu. Z kolei polineuropatia - czyli zaburzenia wielu nerwów może wynikać z uogólnionych schorzeń np. cukrzycy, choroby nerek, niedoboru witamin, zwłaszcza z grupy B i innych. 
Objawy neuropatii obwodowej zależą od rodzaju uszkodzonych nerwów, czy są to nerwy ruchowe,  czuciowe czy autonomiczne.

1. Nerwy ruchowe wysyłają wiadomości z mózgu do mięśni. Objawy neuropatii nerwów ruchowych to: osłabienie lub atrofia mięśni, trudności w poruszaniu rękami lub nogami, skurcze mięśni lub niekontrolowane drganie
2. Nerwy czuciowe wysyłają wiadomości z innych części ciała do mózgu i pobudzają zmysły. W tym przypadku objawy to: mrowienie lub drętwienie, wrażliwość na dotyk, niemożność odczuwania zmian temperatury lub bólu, utrata odruchów i koordynacji
3. Nerwy autonomiczne, kontrolujące funkcje mimowolne, w tym ciśnienie krwi, tętno, funkcje pęcherza i pocenie się. Objawy neuropatii to: nudności, wymioty, zawroty głowy podczas stania lub zmiany pozycji z siedzącej na stojącą, nadmierne pocenie, niezdolność do kontrolowania czynności jelit i pęcherza, nieregularne tętno lub trudności z połykaniem.

Leczenie neuropatii obwodowej zależy od przyczyny. A że typów neuropatii może być nawet ze sto, do każdego pacjenta należy pochodzić bardzo indywidualnie. Typowe zabiegi medycyny konwencjonalnej obejmują fizjoterapię, operację i zastrzyki w celu zwiększenia ciśnienia nerwowego. Inne zabiegi koncentrują się na zmniejszeniu bólu i dyskomfortu za pomocą dostępnych bez recepty środków. 

Na szczęście istnieje też wiele naturalnych metod leczenia, które pomagają zmniejszyć objawy i neuropatię obwodową. Pamiętaj jednak, żeby dostosować je do wymagań twojego typu konstytucyjnego.
* Przyjmuj 600 mg kwasu liponowego dziennie 
* Kwasy omega-3 są również pomocne przy walce z uszkodzeniem nerwów
* Pij ziele dziurawca 
* Drętwienie i osłabienie kończyny można wyleczyć przez regularne stosowanie nasion owsa
* Pij pokrzywę
* Uzupełnij braki witamin, szczególnie witamin z grupy B i witaminy D
* Bierz ciepłe kąpiele z dodatkiem olejku lawendowego lub rumiankowego
* Skorzystaj z zabiegów akupunktury
* Bądź aktywna, dbaj o dobre krążenie krwi
* Utrzymuj poziom cukru we krwi w prawidłowym zakresie
* Z ziół ajurwedyjskich przyjrzyj się Bhumyamalaki. Naukowe badania na ten temat znajdziesz tutaj. 


Every night, the same pattern: bare hands without feeling when I feeding Wojtek. Right hand most, but the last one left too. I found guilt in the cervical spine, but after two visits to the osteopath and treatments, massages there is no improvement. On the other hand, I will not say that I am sparing myself, what is not good for this condition ... hm.. I tried to combine facts  (eg high drops of sugar level in pregnancy, pale stripes under nails) and only one thought goes through my head: peripheral polyneuropathy. And I hope I'm wrong and it's just a cervical spine :)

Mononeuropathy is damage to individual nerves and this version is less turbulent. It may result from pressure (especially at night, being in one position for a long time, the nerve can be squeezed by a thickened muscle, ligament or bone formation), ischemia (due to, for example, cold or poor blood circulation) or injury. In turn, polyneuropathy - or many nerve disorders may result from generalized diseases, eg diabetes, kidney disease, vitamin deficiency, especially from group B and others.

Symptoms of peripheral neuropathy depend on the type of damaged nerves, whether they are motor, sensory or autonomic nerves.

1. The motor nerves send messages from the brain to the muscles. Symptoms of motor nerve neuropathy include muscle weakness or atrophy, difficulty in moving arms or legs, muscle spasms or uncontrolled vibration

2. Sensory nerves send messages from other parts of the body to the brain and stimulate the senses. In this case the symptoms are: tingling or numbness, sensitivity to touch, inability to feel changes in temperature or pain, loss of reflexes and coordination

3. Autonomic nerves, controlling involuntary functions, including blood pressure, heart rate, bladder function and sweating. Symptoms of neuropathy include: nausea, vomiting, dizziness when standing or changing from sitting to standing, excessive sweating, inability to control bowel and bladder function, irregular heartbeat or difficulty swallowing.

The treatment of peripheral neuropathy depends on the cause. And that the types of neuropathy can be up to one hundred, each patient should be treated very individually. Typical conventional medicine treatments include physiotherapy, surgery and injections to increase nervous pressure. Other treatments focus on reducing pain and discomfort using medicaments.

Fortunately, there are also many natural treatments that help reduce symptoms and peripheral neuropathy. Remember, however, to adapt them to the requirements of your constitutional type.

* Take 600 mg of lipoic acid daily

* Omega-3 acids are also helpful in the fight against nerve damage

* Drink St. John's wort

* The numbness and weakness of the limb can be cured by regular application of oat seeds

* Drink nettle teas

* Complete the deficiencies of vitamins, especially B vitamins and vitamin D

* Take warm baths with the addition of lavender oil or chamomile oil

* Take advantage of acupuncture treatments

* Be active, take care of good blood circulation

* Keep your blood sugar in the right range

* Look at Bhumyamalaki from ayurvedic herbs. Scientific research on this subject can be found here.

piątek, 2 sierpnia 2019

Pierwszy siwy włos...


"Spostrzegłem dziś pierwszy siwy włos na twojej skroni..." - śpiewała Marta Mirska a potem Mieciu Fogg przeszło 60 lat temu (łoooo 1957 rok!) do swojej ukochanej. Ale zapewne miała ona więcej lat niż ta pani na zdjęciu:)


Od tych 6 dekad społeczeństwo siwieje w coraz szybszym tempie. Ma na to wpływ nie tylko styl życia, pośpiech, stres ale przede wszystkim dominacja pitty w działaniu (czyli popularnie "wyścig szczurów"). Problem dotyczy nie tylko mężczyzn ale też kobiet, u których pierwsze siwe włosy pojawiają się już po 35 roku życia!

Poniżej przedstawiam długą i barwną listę możliwych przyczyn przedwczesnej siwizny:

1. Genetyka. Są osoby, które dziedziczą skłonność do przedwczesnego siwienia i muszą się z tym pogodzić:) Czyli, przekładając to na ajurwedę, jeśli w twoim prakriti dominuje pitta musisz być gotowa na pierwszy siwy włos wcześniej niż inne typy (choć pamiętaj, że może to być tylko tendencja a od twojego stylu życia zależy jak ją opanujesz:)
Jeśli w twojej konstytucji przeważa pitta, staraj się na ile możesz podążać za wskazówkami dla tego typu. Dotyczy to zarówno diety jak i stylu życia - wtedy prawdopodobieństwo, że siwizna dopadnie cię wcześniej niż powinna zmniejsza się diametralnie:) Po za tym nadmiar pitty w gruczołach łojowych, które znajdują się w cebulkach włosów, zwane zapaleniem mieszków włosowych, może również powodować przedwczesne wypadanie włosów i siwienie.

2. Niewłaściwa dieta prowadząca do niedoborów witamin z grupy B, żelaza, miedzi, jodu czy cynku. To chyba jeden z głównych powodów różnych dolegliwości, który objawia się nie tylko siwymi włosami:) Anemia, chroniczne zatwardzenie, zatrucie metalami ciężkimi, niedobór kwasu foliowego czy nawet stały obniżony poziom odporności wynikające z niezrównoważonej i mało odżywczej diety przyczyniają się zarówno do wypadania włosów jak i ich osłabienia, matowienia czy siwienia.
Zauważając u siebie niedobory odżywcze postaraj się wziąć w obroty swoje codzienne menu - być może problem leży w nieodpowiednio skonstruowanym jadłospisie. Inna wersja to słaba przyswajalność składników odżywczych - przyjrzyj się wtedy pracy jelita grubego. Popracuj nad regularnymi wypróżnieniami i postaraj się przejść kurację detoksyfikującą (w wersji panchakarmy lub w wersji light - w zależności od potrzeb i zaleceń dla twojego stanu)
Do diety zdecydowanie włącz amlę, bringhraj, cebulę, brahmi, olej sezamowy, olej kokosowy. Wyeliminuj natomiast możliwie orzechy, gdyż są silnie rozgrzewające.

3. Znasz powiedzenie, że ktoś "osiwieje ze zmartwień"? Smutek, zmartwienia, niepokój, ciągły strach to emocje, które przyczyniają się do pojawiania się pierwszych siwych kosmyków. I kolejnych i następnych. Stres to niestety najgorszy wróg dla twoich włosów (zresztą nie tylko)
Skorzystaj zatem z orzeźwiającej dla skóry głowy i zaburzonej mentalnie waty shirodhary. Oddaj się z przyjemnością innym kojącym zabiegom na skórę głowy np. shirovasti . A przede wszystkim staraj się pracować nad opanowaniem chronicznego wyniszczającego stresu.

4. Przewlekłe zapalenie zatok, wieczny katar, powtarzające się zapalenia ucha, przeziębienia i infekcje górnych dróg oddechowych - mają ogromny wpływ na to, co dzieje się na twojej głowie!
Prócz oczywistych zaleeń wzmacniania odporności, ćwicz jogę. W szczególności skup się na pozycjach: wielbłąda, ryby i wszystkich odwróconych. 
No i wysypiaj się!

5. Palisz papierosy, pijesz nałogowo kawę w dużej ilości lub raczysz się wieczorem lampką czerwonego wina? Hm, nie pomagasz. Zwiększasz pittę w sposób zdecydowany:(

6. Siwe włosy możesz również zyskać dzięki częstej ekspozycji na słońce. Jeśli dobrze skojarzysz fakty zrozumiesz czemu w Indiach wszystkie kobiety mają gęste napaćkane olejem kokosowym włosy - właśnie dlatego, że tworzy warstwę ochronną:) Jeśli nie chcesz chodzić z tłustą głową - zakładaj czapkę lub kapelusz.

7. Zaburzenia pracy tarczycy oraz przysadki mózgowej a co za tym idzie nierównowaga hormonalna również mogą odzwierciedlić się w siwieniu. 
W tym wypadku pomyśl nad odpowiednim leczeniem i skorzystaj z jogi hormonalnej. 

8. Wreszcie last but not least: pielęgnacja. Siwienie potęguje używanie farb, kosmetyków chemicznych, suszarki do włosów, lokówek i innych urządzeń elektrycznych lub mycie włosów w zbyt gorącej wodzie. Z drugiej strony tak samo narażone na siwienie są osoby, które zaniedbują swoją skórę głowy pozwalając nadmiar sebum.
Do pielęgnacji używaj tylko naturalnych kosmetyków, w szczególności: 
* oleju kokosowego. 2-3 razy w tygodniu zrób pastę z 4 łyżek oleju kokosowego i garści liści curry. Zmiksuj na papę i wsmaruj w skórę głowy. Pozostaw na około 30 minut po czym spłukaj letnią wodą. Jeśli papka na włosach ci nie przeszkadza możesz zostawić ją na noc. Liście curry zawierają witaminy z grupy B i minerały, takie jak cynk, selen i żelazo, które pomagają zachować i przywrócić pigment w mieszkach włosowych. W połączeniu z penetrującymi właściwościami oleju kokosowego wnikają głęboko w skórę.
* amli. Zrób podobny zabieg używając pasty z 4 łyżek oleju kokosowego i kilku kawałków suszonej sproszkowanej amli. 
Amla jest bogata w witaminę C, która pomaga ograniczyć siwienie poprzez "zachowanie" melaniny w mieszku włosowym. 
* maślanki - naturalna odżywka do włosów; szczególnie w połączeniu z liśćmi curry
* oleju sezamowego. Najbardziej popularny w pielęgnacji ajurwedyjskiej olej pomoże również przyciemnić siwiznę.

9. Włosy również zaczynają szarzeć z powodu spadku produkcji ciemnego pigmentu - melaniny w cebulkach włosów. Tutaj znajdziesz ciekawe sposoby pielęgnacji.

piątek, 26 lipca 2019

Włos z głowy ci (nie) spadnie. Loosing hairs


Przez 9 miesięcy ciąży nie wyciągnęłam ze szczotki ani jednego włosa, podczas gdy od porodu gromadzę ich całe garście a takie prawdziwe wypadanie dopiero się zacznie. Po obydwu poprzednich ciążach apogeum wypadania włosów przypadało na 4-ty miesiąc po porodzie i jest to proces, którego nie da się niczym zatrzymać, po pewnym czasie wszystko wraca do normy.

U mnie wypadanie włosów wiąże się ze zmianami hormonalnymi i ma gwałtowny przebieg ze względu na dominację pitty w mojej konstytucji. Ale nie u każdej mamy tak będzie. Podobnie nie da się odpowiedzieć łatwo na pytanie: "co polecasz na wypadanie włosów?", bo u każdego to wypadanie ma jakąś swoją przyczynę i wymaga odpowiednio dopasowanej terapii. Niemniej jednak możemy przyjrzeć się kilku możliwym przyczynom i spróbować dopasować do nich pomocne kuracje, uwzględniając podstawowe założenie, że wypadanie i siwienie włosów związane jest z zaburzeniami energii pitta.
1. Utrata włosów jako efekt niewłaściwego odżywiania, szczególnie podnoszenia poziomu pitty i braku witamin z grupy B
Zbyt gorące, kwaśne, sfermentowane, ostre lub słone jedzenie podnosi pittę. Podobnie mięso, alkohol, stymulanty i inne używki..Niewłaściwe odżywianie, czyli to co jesz ale również to jak jesz (czyli np. czy nie omijasz posiłków, w jakim jesz nastroju i jakim towarzystwie) ma ogromny wpływ na cały organizm, w tym również na włosy. Nie chodzi tu tylko o witaminy - raczej o zachwianie całej równowagi. Witaminy możesz suplementować, ale tym równowagi nie uzyskasz. 


* przyjrzyj się swojej diecie - czy nie za bardzo podnosi pittę? Wskazówki jak ją uspokoić znajdziesz tutaj
* jedz i stosuj olej kokosowy polecany do równoważenia doszy pitta: średniołańcuchowe kwasy tłuszczowe, takie jak kwas laurynowy i kaprynowy obecne w orzechach kokosowych, mają właściwości przeciwdrobnoustrojowe i przeciwgrzybicze, przez które zapobiegają powstawaniu wolnych rodników, stanowiących barierę dla wzrostu włosów. 
* zwróć szczególną uwagę na podaż witamin z grupy B. Pierwszym z objawów ich braku w twoim organizmie jest właśnie wypadanie włosów.

2. Za dużo stresu = za mało włosów
Permanentny stres to twój cichy zabójca. Czasem uderzy z tej, czasem z innej strony, ale na pewno osłabia twoją odporność redukując poziom ojas. Ojas to twoja tarcza obronna - mając mocne ojas masz silne i gibkie ciało, gładką i świeżą skórę, włosy mocne i lśniące. Słabe ojas daje efekty odwrotne. Kortyzol, który wydziela się podczas stresu, powoduje wypadanie włosów i spowalnia ich wzrost. 


* Stosuj ashwagandę, zarówno w postaci pasty na głowę jak i doustnie. Pomoże ci odstresować się, ale zyskasz jeszcze wiele innych korzyści.  Ashwagandha pomaga kontrolować poziom kortyzolu i ogranicza tym samym wypadanie włosów. Wzmacnia również aktywność antyoksydacyjną i wspomaga krążenie w obrębie skóry głowy. Jest doskonałym lekiem na łupież i stymuluje produkcję melaniny, która jest niezbędna do wzrostu włosów.
* wypróbuj shirodharę - zabieg głęboko relaksacyjny i przywracający równowagę. Shirodhara, jako efekt uboczny stosowania ciepłego oleju, przyczynia się również do poprawy kondycji włosów. Możesz spróbować również innych terapii relaksacyjnych, by uporać się ze stresem. 

* joga lub inna forma świadomej pracy z ciałem, szczególnie taka, która wykorzystuje dotleniające obszar głowy pozycje odwrócone będzie zbawienną terapią.

3. Strach, obawa, smutek - emocje, przez które osiwiejesz wcześniej niż powinnaś
Dostrzegasz splątane włos wy szczotce i zaczyna cię to denerwować. Eksperci twierdzą, że uporczywe wypadanie włosów może być nas bardzo niepokojące i może mieć poważny wpływ psychologiczny na nasze ogólne samopoczucie. Z drugiej strony włosy mogą wypadać lub siwieć właśnie z powodów emocjonalno-psychicznych, depresji, melancholii, strachu - a więc koło się zamyka. Sieć powiązań obejmuje w tym wypadku przede wszystkim wątrobę, jelito grube, jego florę bakteryjną i odpowiedź tejże na emocje a co za tym idzie możliwości dobrego przyswajania. Droga do wyeliminowania tego czynnika jest długa i żmudna, gdyż zawiera wiele kompatybilnych komponentów: dietę, styl życia, aktywność, relacje z bliskimi, pracę z własnym ego itd. 
* popracuj z emocjami, uspokój watę przyglądając się czynnikom wyprowadzającym watę z równowagi
* spróbuj znaleźć metodę na rozładowanie rozgniewanej, destrukcyjnej pitty - podpowiedzi znajdziesz tutaj
* możesz również próbować różnych technik medytacyjnych lub oddechowych oraz wizualizacji

4. Nie możesz żyć bez kawy? - przygotuj się na więcej włosów na ziemi niż na głowie
Niestety używki stymulujące twój organizm należą do grupy produktów podnoszących pozom pitty.
 * Mam propozycję, żeby nawyk związany z piciem kawy zamienić na codzienny, nawet krótki, ale systematyczny automasaż. Wykorzystaj ciepły olej z dodatkiem kokosa, bhringraj, amli, arniki, sezamu, migdałów lub oleju Brahmi. Wykonanie masażu głowy pomaga poprawić krążenie, odmładza mieszki włosowe, co prowadzi do lepszego krążenia krwi do cebulek. Możesz przeplatać masaż głowy automasażem innej części ciała, wybranej danego dnia - sprawi ci to nawet większą przyjemność niż kawa:)

5. Zamiast spać czytasz romanse albo rozmyślasz nad przeszłością? Nie wyrywaj sobie włosów z głowy i tak wypadną ci z braku odpowiedniej ilości snu
* Zażywaj Bhringraj, który nie tylko pomaga we wzroście włosów, ale także odwraca łysienie. Zioło jest powszechnie dostępne w postaci sproszkowanej - możesz zrobić pastę mieszając 5-6 łyżeczek z wodą i nakładać ją przez 20 minut na skórę głowy lub jako olej, który również możesz wcierać w skórę głowy trzy razy w tygodniu. Działa uspokajająco na skórę głowy i pomaga w bezsenności.
* Brahmi pomaga wzmocnić włosy i wspomaga wzrost włosów. Zapewnia odżywienie korzeniom i wspomaga wzrost nowych cebulek a regularne stosowanie zapewnia gęste i błyszczące włosy. Brahmi pozwoli ci się również wyciszyć i wpłynie pozytywnie na drażliwą watę. Spróbuj zrobić uspokajającą pastę z 2 łyżeczek sproszkowanego brahmi, 2 łyżeczek sproszkowanej amli, 2 łyżeczek sproszkowanej ashwagandhy i połowy kubka jogurtu. Nałóż pastę na głowę, zrelaksuj się a po godzinie zmyj i zaśnij spokojnie.

6. Łupież, nadmierna ilość sebum, grzybica lub inne dolegliwości skóry głowy łączą się z nadmiernym wypadaniem włosów i co gorsza, problemami z ich odrastaniem
* Stosuj amlę. Amla nie tylko rozwiązuje problem wypadania włosów - przede wszystkim to skuteczna metoda oczyszczania krwi i leczenia niestrawności. Amla poprawia zdrowie skóry głowy, zwalczając nasilenie łupieżu i likwidując nadmiar serum. W połączeniu z shikakai działa jak naturalny barwnik, który nadaje naturalny brązowy kolor. Pastę z amli zrobisz łącząc 5-6 łyżeczek sproszkowanej amli z taką samą ilością wody. Nakładaj na skórę głowy na 30 minut i spłukaj. Do tej mieszanki możesz również dodać proszek shikakai, mocząc amla i proszek shikakai w ciepłej wodzie przez noc. 
* Zarówno olej jak i pasta z neem stosowane są w leczeniu chorób skóry, łupieżu, wszy i przeciwdziałają wypadaniu włosów. Regularne stosowanie neem na skórę głowy poprawia krążenie krwi i wzmacnia cebulki włosów. 
* Kozieradka to jedno z najlepszych ajurwedyjskich ziół w walce z łupieżem. W Polsce zyskuje na popularności -  jest naprawdę ciekawe w smaku i ma właściwości regulujące pracę trzustki. Kozieradkę można oczywiście spożywać jak i wcierać (sproszkowaną rozmieszaną z wodą w proporcji 2:3) w skórę głowy.

7. Włosy tracić możesz też z powodu nierównowagi hormonalnej, w tym zbyt dużej ilości testosteronu. Albo tak jak u mnie przygotuj się na takie doświadczenia po ciąży
* spróbuj jogi hormonalnej
* bądź cierpliwa:) 

8. Używasz niewłaściwych kosmetyków - twoje włosy po prostu wypadają na skutek podrażnienia różnego rodzaju substancjami chemicznymi (lakiery, farby, szampony z parabenami, pianki, odżywki itd)

Czy twoja półka z kosmetykami do mycia i pielęgnacji wygląda tak? Błąd. Im mniej na głowę tym lepiej:) Pamiętaj, że według ajurwedy do pielęgnacji powinnaś używać tylko tego, co da się zjeść:) Zamień te wszystkie kosmetyki na skrzy, pokrzywę lub shikakai. Te dwa pierwsze i ich efekt na włosy zapewne znasz doskonale, to trzecie zioło to „owoce na włosy”. 
* W połączeniu z wodą shikakai tworzy niewielką pianę i super myje włosy. Bogata zawartość antyoksydantów shikakai sprawia, że doskonale nadaje się do przywracania zdrowia skóry głowy i leczy wypadanie włosów. Dzięki temu, że nie pozbawia włosów naturalnego natłuszczenia, rozplątuje je, redukuje łupież i poprawia kondycję włosów, czyniąc je puszystymi i błyszczącymi. Pastę ze sproszkowanego shikakai możesz wmasowywać w skórę głowy i na włosy codziennie jako alternatywa dla szamponu.
* Sposób mojej ponad 80 letniej babci, która ciągle chodzi z kokiem bujnych siwych włosów: babcia rozciera 2 żółtka z kilkoma kroplami soku z cytryny i łyżką oleju lub oliwy. Czasem w sezonie używa soku z rzepy czarnej. Itaką papkę nakłada na głowę na około 30 minut po czym spłukuje. 
* Użyć mieszanki aloesowej: pół kubka żelu aloesowego wymieszanego z 2 łyżeczkami miodu i 3 łyżeczkami oleju kokosowego. Wetrzyj mieszankę w skórę głowy na pół godziny po czym umyj głowę w letniej wodzie. Aloes poprawia zdrowie skóry głowy, ogranicza wypadanie włosów i promuje ich wzrost.

9. Przyjmij do wiadomości, że się starzejesz:)
Z wiekiem naturalnie tracimy włosy a te które zostają siwieją i tracą swój blask. Farbowanie, tak popularne wśród kobiet 45+ jest zrozumiałe, ale siwe włosy też mają swój urok:) A po za tym nadają rangę osoby doświadczonej. Szpakowaci mężczyźni są bardzo przystojni moim skromnym zdaniem, więc może warto zamiast sięgać po kolejną farbę zatrzymać się na oleju jojoba?
* Jojoba to fantastyczny naturalny olej, który dzięki zawartości witaminy E, kwasów tłuszczowych omega-6 i omega-9 zwalczających wolne rodniki może systematycznie kontrolować wypadanie włosów.  Poza tym wspaniale odblokowuje mieszki włosowe z nadmiaru sebum.
* Do pielęgnacji używaj olejków zawierających substancje przeciwstarzeniowe jak np. olejek jałowcowy, lawendowy, rozmarynowy, gorczycowy.


During 9 months of pregnancy I did not pull a single hair out of the brush, while since delivery I have gathered all their fistfuls and such real hair loss will only begin. After both previous pregnancies, the peak of hair loss occurred in the 4th month after delivery and it is a process that can not be stopped, after a while everything returns to normal.

For me, hair loss is associated with hormonal changes and is rapid due to the dominance of pitta in my constitution. But this is not the case for every mother. Similarly, the question: "What do you recommend for hair loss?" cannot be easily answered, because everybody has this cause for each hair loss and requires appropriate therapy. Nevertheless, we can look at several possible causes and try to match helpful treatments to them, taking into account the basic assumption that hair loss and graying is associated with pitta energy disorders.

1. Hair loss as a result of improper nutrition, especially raising pitty levels and lack of B vitamins

Too hot, sour, fermented, spicy or salty food raises pitta. Similarly, meat, alcohol and other stimulants. Improper nutrition, i.e. what you eat, but also how you eat (e.g. do you skip meals, in what mood you eat and in what company) has a huge impact on the whole body, including hair. It's not just about vitamins - it's more about upsetting the balance. You can supplement vitamins, but you won't get the balance.

* look at your diet - isn't it raising your pitta too much? Here are some tips on how to calm it down.

* eat and use coconut oil recommended for balancing pitta dosha: medium chain fatty acids, such as lauric and capric acid present in coconuts, have antimicrobial and antifungal properties that prevent the formation of free radicals that are a barrier to hair growth.

* pay special attention to the supply of B- group vitamins. The first symptom of their lack in your body is hair loss.

2. Too much stress = too little hair

Permanent stress is your silent killer. Sometimes it hits from this, sometimes from the other side, but it certainly weakens your immunity by reducing the level of ojas. Ojas is your defensive shield - having a strong ojas, you have a strong and flexible body, smooth and fresh skin, strong and shiny hair. Poor ojas has the opposite effects. Cortisol, which is released during stress, causes hair loss and slows down hair growth.

* Use ashwaganda, both in the form of a paste on the head and orally. It will help you de-stress, but you will get many other benefits. Ashwagandha helps control cortisol levels and thus reduces hair loss. It also strengthens antioxidant activity and promotes circulation within the scalp. It is an excellent remedy for dandruff and stimulates the production of melanin, which is necessary for hair growth.

* try shirodhara - a deeply relaxing and restoring balance treatment. Shirodhara, as a side effect of using warm oil, also helps to improve the condition of the hair. You can also try other relaxation therapies to deal with stress.

* yoga or other form of conscious body work, especially one that uses the oxygenating area of ​​the head inverted positions will be a salutary therapy.

3. Fear, anxiety, sadness - emotions through which you get out sooner than you should

You see the tangled hair on your brush and it starts to annoy you. Experts say that persistent hair loss can be very worrying us and can have a serious psychological impact on our overall well-being. On the other hand, hair can fall out or gray due to emotional and psychological reasons, depression, melancholy, fear - so the circle closes. The network of connections in this case mainly covers the liver, large intestine, its bacterial flora and its response to emotions, and thus the possibility of good absorption. The road to eliminating this factor is long and tedious, because it contains many compatible components: diet, lifestyle, activity, relationships with loved ones, work with your own ego, etc.

* work with emotions, calm the vatta by looking at the factors that upset vatta.

* try to find a way to unload the angry, destructive pitta 

* you can also try different meditation or breathing techniques and visualizations


4. Can't live without coffee? - get ready for more hair on the ground than on the head

Unfortunately, all stimulants raise pitta 

 * I have a suggestion that the habit of drinking coffee be changed into a daily, even short, but systematic self-massage. Use warm oil with the addition of coconut, bhringraj, amla, arnica, sesame, almond or Brahmi oil. Performing a head massage helps to improve circulation, rejuvenates the hair follicles, which leads to betterblood circulation to the bulbs. You can alternate head massage with auto-massage of another part of the body, chosen on a given day - it will give you even more pleasure than coffee :)

5. Instead of sleeping, do you read romance or meditate on the past? Do not pull your hair out of your head and you will fall out of lack of adequate sleep

* Take Bhringraj, which not only helps in hair growth, but also reverses baldness. The herb is widely available in powdered form - you can make a paste by mixing 5-6 teaspoons with water and apply it for 20 minutes on the scalp or as an oil that you can also rub into the scalp three times a week. It calms the scalp and helps with insomnia.

* Brahmi helps strengthen hair and promotes hair growth. It provides nutrition to the roots and promotes the growth of new bulbs, and regular use ensures thick and shiny hair. Brahmi will also allow you to calm down and positively affect the sensitive vatta. Try to make a calming paste with 2 teaspoons of powdered brahmi, 2 teaspoons of powdered amla, 2 teaspoons of powdered ashwagandha and half a cup of yogurt. Apply the paste on your head, relax and after an hour wash off and sleep peacefully.

6. Dandruff, excessive sebum, ringworm, or other scalp ailments are associated with excessive hair loss and, worse, problems with regrowth

* Use amla. Amla not only solves the problem of hair loss - above all it is an effective method of cleansing the blood and treating indigestion. Amla improves scalp health by fighting against dandruff and eliminating excess serum. In combination with shikakai, it acts as a natural dye that gives it a natural brown color. You can make amla paste by combining 5-6 teaspoons of powdered amla with the same amount of water. Apply on the scalp for 30 minutes and rinse. You can also add shikakai powder to this mixture by soaking the amla and shikakai powder in warm water overnight.

* Both neem oil and paste are used to treat skin diseases, dandruff, lice and prevent hair loss. Regular use of neem on the scalp improves blood circulation and strengthens hair roots.

* Fenugreek is one of the best Ayurvedic herbs in the fight against dandruff. In Poland, it is gaining popularity - it is really interesting in taste and has properties that regulate the work of the pancreas. Of course, fenugreek can be eaten and rubbed (powdered mixed with water in a 2: 3 ratio) into the scalp.

7. You may also lose hair due to hormonal imbalances, including too much testosterone. Or, as with me, prepare for such experiences after pregnancy

* try hormonal yoga

* be patient:)

8. You use the wrong cosmetics - your hair simply falls out as a result of irritation with various chemical substances (varnishes, paints, shampoos with parabens, mousses, conditioners etc.)
The less on the head the better :) Remember that according to Ayurveda, you should only use what you eat :) Replace all these cosmetics with crate, nettle or shikakai. You probably know the first two and their effect on hair perfectly, the third herb is "fruit for hair".

* In combination with water, shikakai creates a small foam and washes hair great. The rich content of shikakai antioxidants makes it ideal for restoring scalp health and curing hair loss. Due to the fact that it does not deprive the hair of natural greasing, it untangles it, reduces dandruff and improves the condition of the hair, making it fluffy and shiny. You can massage the shikakai powder into your scalp and hair every day as an alternative to shampoo.

* The way of my over 80-year-old grandmother, who still walks with a bun of lush gray hair: grandmother rubs 2 yolks with a few drops of lemon juice and a tablespoon of oil or olive oil. Sometimes in season he uses black turnip juice. Then applied on the head for about 30 minutes and then rinsed off.

* Use aloe mixture: half a cup of aloe gel mixed with 2 teaspoons of honey and 3 teaspoons of coconut oil. Rub the mixture into the scalp for half an hour and then wash your head in lukewarm water. Aloe improves scalp health, reduces hair loss and promotes hair growth.

9. Note that you are getting older :)

With age, we naturally lose hair and those that become gray and lose their shine. Coloring, so popular among women 45+ is understandable, but gray hair also has its charm :) And then give the rank of an experienced person. Gray-haired men are very handsome in my humble opinion, so maybe it is worth instead of reaching for another paint stop on jojoba oil?

* Jojoba is a fantastic natural oil, which thanks to the content of vitamin E, omega-6 and omega-9 fatty acids that fight free radicals can systematically control hair loss. In addition, it wonderfully unblocks hair follicles from excess sebum.

* For care use oils containing anti-aging substances such as juniper, lavender, rosemary and mustard oil