sobota, 16 lutego 2019

Przedwczesna ejakulacja. Premature ejaculation

Walentynki już w tym roku za nami. My nie świętujemy tego wydarzenia, bo uważam, że pary powinny się kochać i szanować każdego dnia. Niemniej jednak wiele par ten dzień uznaje za szczególny dla swojego związku i stara się zadbać o wspaniałą atmosferę oraz satysfakcjonujący seks. I tu czasem może zrodzić się nie lada problem, mimo całych starań i wysiłków. Do uzyskania spełnienia seksualnego obydwojga partnerów niezbędne jest utrzymanie zgodnego rytmu i długości stosunku. Problem pojawia się, gdy zbyt podniecony mężczyzna osiąga orgazm znacznie wcześniej niż kobieta, która z natury potrzebuje dłuższego czasu na szczytowanie. Rodzi to komplikacje w związku, gdyż partnerka nie jest usatysfakcjonowana a partner często fizycznie nie jest w stanie sprostać jej oczekiwaniom. Ajurweda jako główną przyczynę takiego stanu rzeczy podaje czynniki wprowadzające nierównowagę wata, czyli stres – niezadowolenie z otoczenia, brak harmonii; niepokój – lęk przed byciem niewystarczająco dobrym, lęk przed osądzeniem; fazy życia pogłębiające depresję – poczucie bycia niepotrzebnym itd.; zimne i suche jedzenie; częste podróżowanie; nie odżywcze jedzenie; nadmierne uprawianie sportu i pracy umysłowej; używki, szczególnie narkotyki oraz tłumienie uczuć. 
Co zatem zaleca ajurweda za szybkim facetom? Najlepiej zacząć od podstawowego oczyszczenia ciała metodą Pańczakarmy. Po zabiegach detoksyfikujących ciało warto próbować wprowadzić balans mentalny, uspokoić umysł i skupić się na praktyce świadomości, koncentracji i uwagi. Te trzy są podstawowe w utrzymaniu odpowiedniej długości stosunku a w tantrze uważane są za przepustkę do osiągnięcia wielokrotnego orgazmu a w głębszym wymiarze do osiągnięcia oświecenia. 

Wzmacnianie i wydłużanie doświadczeń seksualnych to nie tylko kwestia odpowiedniego treningu dla ciała i umysłu ale także może udać się z pomocą niektórych afrodyzjaków (jak żeń szeń, maca, miłorząb, arbuz) czy ajurwedyjskich metod podanych jako ciekawostka poniżej: 

· na godzinę przed stosunkiem wetrzyj w członka 2-3 krople mikstury sporządzonej uprzednio ze szczypty kamfory zmieszanej dobrze z 25 ml wody różanej 

· podobnie do wtarcia na godzinę przed stosunkiem użyj sproszkowanej świętej bazylii (tulsi) rozrobionej na pastę z wodą 

· zrób malutkie „pigułki” wielkości ziarenka grochu łącząc ze sobą składniki: po 25 gr cynamonu, pieprzu, kardamonu, gałki muszkatołowej, sproszkowanych orzechów piniowych, sproszkowanego imbiru, goździków i wiórków kokosowych, 12 gr sproszkowanego szafranu oraz miód potrzebny do sklejenia składników w proszku. Zażywaj po 3-4 takie ziarenka z gorącym mlekiem.


Valentine's Day is behind us this year. We do not celebrate this event because I think that couples should love and respect each other every day. Nevertheless, many couples consider this day special for their relationship and try to provide a great atmosphere and satisfying sex. And here sometimes  may occurs a real problem, despite all efforts. To achieve the sexual fulfillment of both partners it is necessary to maintain a consistent rhythm and length of intercourse. The problem arises when an overly excited man achieves an orgasm much earlier than a woman who naturally needs a longer time to peak. This causes complications in the relationship, because the women partner is not satisfied and the male partner is often physically unable to meet her expectations. Ayurveda says that the main reasons for this state are factors introducing the imbalance of vatta, i.e. stress - dissatisfaction with the surroundings, lack of harmony; anxiety - fear of being insufficiently good, fear of judgment; life stages that deepen depression - the feeling of being unnecessary etc .; cold and dry food; frequent traveling; no nutritional food; excessive sports and mental work; stimulants, especially drugs and suppression of feelings.
So what is Ayurveda recommending for fast guys? It's best to start with the basic body cleaning with Panchakarma method. After detoxifying the body, it is worth trying to introduce a mental balance, calm the mind and focus on the practice of awareness, concentration and attention. These three are basic in maintaining the proper length of the sexual intercourse and in tantra they are considered a pass to achieve multiple orgasms and in a deeper dimension to achieve enlightenment.

Strengthening and lengthening sexual experiences is not only a matter of proper training for the body and mind, but also can go with the help of some aphrodisiacs (such as ginseng, maca, ginkgo, watermelon) or ayurvedic methods given as a curiosity below:

· For an hour before intercourse, rub in a penis 2-3 drops of the mixture prepared previously with a pinch of camphor mixed well with 25 ml of rose water

· Similarly to rubbing an hour before the intercourse, use powdered holy basil (tulsi), diluted into a paste with water

· Make small "pea size" pills combining ingredients: 25 grams of cinnamon, pepper, cardamom, nutmeg, powdered pine nuts, powdered ginger, cloves and coconut, 12 grams of saffron powder and honey needed to glue powdered ingredients . Take 3-4 grains of hot milk.

czwartek, 7 lutego 2019

Koncepcje zero waste i minimalizmu w praktyce ajurwedy

Dużo naokoło się słyszy, ale mało kto w czasach dostępności wszystkiego decyduje się na życie w duchu minimalizmu i zgodnie z koncepcją zero waste. I zdecydowanie nie jest to pokolenie moich rodziców, którzy za wszystkim musieli stać w kolejkach i teraz "na wszelki wypadek" gromadzą co się da jak chomiki. Do tej pory, mieszkając 7 lat w domu po nich natrafiam na różnego rodzaju zupełnie bezużyteczne pierdoły, pochowane skrzętnie w najgłębszych odmętach piwnicy. Nie wychowałam się w czasach, gdzie nie było nic, więc może tej koncepcji nie pojmuję tak, jak starsi. Mi przyszło wychowywać dzieci chyba w jeszcze gorszych czasach - czasach klęski urodzaju. Czasach, gdzie wszystkiego jest w bród, a ludzie nie doceniają tego, co mają, bo jak się zepsuje to sobie kupią nowe. Dotyczy to wszystkiego, od urodzaju żywności na półkach sklepowych po wybór akcesoriów, sprzętów AGD, ubrań, kosmetyków po wszystko inne na miejscówkach wakacyjnych skończywszy. Konkurencja w każdej z tych dziedzin jest ogromna i sprowadza wszystko według mnie do takiego jednego worka zunifikowanych śmieci... Nawet produkty hand made nie są już czymś wyjątkowym, bo jest tylu rękodzielników inspirujących się produktami już istniejącymi na rynku (które można znaleźć na wyciągnięcie ręki w internecie), że ich twórczość przekształca się w odtwarzanie istniejących wzorów według własnej koncepcji. Podobnie jest w kuchni, gdzie zupełna kreatywność i pomysłowość podlegają narzuconym odgórnie obramowaniom w stylu "kalorie", "zawartość cukru", "weganizm" itd. 
Jest wiele dobrych pozycji i blogów o minimalizmie (min. simplicite lub drogadominimalizmu, są też blogi pojedynczych autorek), nie ma więc sensu powtarzać tego, co jest tam napisane. Ja chciałabym spojrzeć na to wszystko z perspektywy ajurwedy i swoich własnych działań matki niesfornych dzieci i żony wymagającego męża. 
Mężczyźnie ogólnie jest łatwiej być minimalistą - sprawdźcie szafy i kosmetyczki swoich mężów albo zostawcie ich samym w domu na kilka dni. Oprócz tego, że wrócicie do bałaganu odkryjecie, że nie zniknęło nic z lodówki (prócz piwa), a prania macie zaledwie jedną pralkę. Nawet kubeł na śmieci nie za bardzo się napełnił. Co on jadł - nie był głodny albo był na pizzy; co robił - siedział przy kompie nie miał czasu albo był na wypadzie z kolegami no i przecież nie miał się po co stroić. Proste. Simple. Jak mężczyzna. Prosty w obsłudze, prosty w potrzebach. 
Spójrzmy teraz na kobietę. Pełna szafa, kosmetyczka, lodówka, spiżarka, buciarnia, biblioteczka i ciągle pełny kosz na śmieci... Nie mówiąc o pokojach dzieci wypełnionych po brzegi zabawkami walającymi się po podłodze. Niestety, kobieta ma to do siebie, że potrzebuje o wiele więcej do funkcjonowania niż mężczyzna. Więcej potrzeb wynika z tego, że to na niej spoczywa obowiązek ogarnięcia domu i stworzenia z niego przytulnego gniazdka. Natura pokazuje, że to samice dbają o wyściełane legowisko, ogarniają piękne gniazdka z ozdobami - samica jest stworzona do dbania również o piękno i subtelność w swoim otoczeniu. Idąc za tym duchem, mężczyzna to twór, w którego zachowaniu i naturalnej postawie dominuje guna radżas - ta odpowiedzialna za akcję, dynamikę, aktywność, ruch i działanie - nie ma tu miejsca ani na subtelności i artystyczne pierdółki z jednej strony ani na gromadzenie w zasadzie użytecznych rzeczy z drugiej. Jest aktywność, wymiana, zadowalanie się tym, co jest a nie kreowanie potrzeb. Kobieta jest zdecydowanie tamasowo - sattwiczna w swoim działaniu. Oczywiście to dwie przeciwstawne guny, ale zupełnie spójnie charakteryzują kobieca naturę, z jednej strony statyczną, materialną potrzebną do zbudowania rodziny i spajającą tą rodzinę w jedną całość a z drugiej strony subtelną, jasną, energetyczną, kreatywną - pozwalającą na wykonywanie wielu zadań na raz oraz organizację tego życia rodzinnego. Kobieta po prostu ogarnia. Ale do tego ogarniania potrzebuje narzędzi - stąd wypełniona lodówka, szafki itd...
To pierwszy podział jaki rodzi się w obrębie ajurwedy. Drugi poddany jest przeważającej doszy:
osoby z przewagą doszy wata będą zawsze z natury dążyły do redukcjonizmu, odrzucenia, negacji zastanej rzeczywistości i postępowania wbrew powszechnie panującym założeniom. Wata to świetni potencjalni minimaliści pod warunkiem odpowiedniego doboru partnera życiowego (single to już w ogóle mają łatwo). Najczęściej spotykany i w rzeczywistości najbardziej stanowczy model minimalistki - kobieta z przewagą doszy wata, świadoma własnych potrzeb i siebie samej singielka dużo pracująca z własną samoświadomością. Ma czas, ochotę i możliwości na uczestnictwo w akcjach społecznych organizowanych na rzecz ekologii planety i rozumie po co to robi. Jest to świadomy wybór! Jest jeszcze jeden aspekt - waty jak żaden inny typ potrafią skupić się na byciu tu i teraz. Nie rozmyślają o przeszłości, a zatem nie są sentymentalne i dzięki temu nie gromadzą stosu niepotrzebnych nikomu pamiątek po pobycie w Zakopanem. Chyba, że trafi się wata artysta - wtedy rzeczywiście dom będzie usłany różnego rodzaju artystycznymi klejnotami, czasami zupełnie z innej parafii. Wata jest tą osobą, której świetnie uda się żyć zgodnie z koncepcją "Stu rzeczy" - tylko tyle potrzebne jest do funkcjonowania i wata świetnie z wykorzystaniem tych stu rzeczy da sobie radę:)
Pitta jest bardzo praktyczna i swoje życie układa pod kątem totalnego funkcjonalizmu. Pitta nie gromadzi pierdółek, pamiątek i artystycznych dzieł z bardzo prostego powodu: raz, że trzeba je sprzątać, myć i odkurzać, a na to szkoda czasu; dwa, że zajmują miejsce, które można przeznaczyć na coś bardziej praktycznego, trzy, że są zupełnie nieużyteczne, więc po co trzymać takie rzeczy w domu. Im mniej rzeczy tym więcej wolnego czasu! Pitta to pedanci, nie wyobrażam sobie zatem ogarniania pięćdziesięciu figurek na szafce codziennie:) Ja kwalifikuję się do tej grupy, więc teraz czytacie właśnie o moim podejściu totalnego utylitarysty. Dzieci dostają tylko zabawki, które ich czegoś uczą - wszystko inne (maskotki, zbędne lub podwójne gry, puzzle i inne gadżety trafiają do Domów Dziecka albo do świetlicy dla dzieci), mają po jednym ulubionym pluszaku do przytulania i dzięki temu go szanują. Jest tez mnóstwo możliwości na wymianę zabawek z innymi mamami (np. swap party albo organizowane "ciuchowiska", gdzie można powymieniać się używanymi rzeczami w dobrym stanie. Potrzebuję środków chemicznych do czyszczenia domu - to naturalne, ale mogę to zrobić płynem all-in-one (oczywiście ekologicznym), nie muszę osobno kupować środka do toalety, do zlewu, do podłogi i do mebli... jeden płyn zdecydowanie wystarczy, podobnie jak jeden środek piorący czy jeden kosmetyk do kąpieli. Dzieci używają jednego swojego płynu do kąpieli z lavery albo natura siberica, który w zupełności starcza za mydło i szampon a przy tym nie wysusza skóry. Zarówno dzieci jak i ja mamy po kilka dobrych par butów, tak, by były na każdą okazję i doskonałej jakości, by nie przemakały i spełniały swoje zadanie ochronne - nie potrzeba nam więcej; podobnie z kurtkami i w ogóle ubraniami. Nie mamy wielkich i bogatych szaf - mamy szafy wypełnione tylko ubraniami, w których chodzimy. Dzięki temu dzieci uczą się też szacunku do tego, co mają - bo nie mają za wiele więc trzeba o to dbać. Podziurawione spodnie łatamy i przerzucamy na tzw. domowe. Przegląd szaf dzieci robię co kilka miesięcy - dzięki temu rzeczy, których nie używają albo są już za małe trafiają do potrzebujących (np. przez ubraniadooddania.pl) albo idą w świat po rodzinie dalej, po co mają leżeć w szafie bezużyteczne. W oknach nie mam firanek (w jednych ale nie da się inaczej) tylko rolety - po pierwsze oszczędzam czas na pranie firanek po drugie nie denerwuję się, że nie da się ich doprać:) Zamiast dywanów mamy panele - jak tylko mam jakąś plamę na dywanie dostaję drgawek a panele ogarniam raz dziennie i jest git. Nie cierpię marnowania żywności - staram się zawsze zrobić coś z "odpadków", czyli porcji dzieciaków, które nie zostały zjedzone do końca. Nie wmuszam w nich jedzenia, wręcz przeciwnie jestem zwolenniczką jedzenia w ramach swoich możliwości, ale nie wyrzucam tego, co zostanie. Czasem zjadam, czasem przetwarzam, czasem wrzucam na kompostownik a czasem daję zwierzętom. Zależy co zostanie:) W każdym razie uczę dzieci, że nie wolno marnować żywności, że lepiej, jak nałożę im mniej a dołożę jak będzie potrzeba niż za dużo a potem mają nie dojeść. W kuchni nie ma wybrzydzania, jest do jedzenia to, co jest, jak nie chcą, to muszą poczekać na następny posiłek. Co do śmieci to staram się wybierać produkty z reużywalnymi opakowaniami - segregacja to podstawa, nie tylko ze względu na dobro planety ale również ze względu to, co że większość ze śmieci da się po prostu jakoś powtórne użyć. Opakowania plastikowe służą mi później na pakowanie żywności, którą przekazuję potrzebującym lub znajomym. Tektura i pudła to świetne zabawki dla dzieci, uwielbiają malować na nich farbami. Opakowania papierowe służą jako materiały artystyczne dla dzieci (do wycinania, darcia itd). Metalowe puszki czasem służą do przechowywania jakiś dziecięcych gadżetów np. Mai gumek do włosów, albo Krzysia klejnotów; stare ubrania oddajemy na czyściwo lub do kontenerów z odzieżą używaną. Resztki żywności, obierki z warzyw i inne np. z piach z odkurzacza obowiązkowo trafiają na kompost. Zero waste ma bardzo praktyczny wymiar w przypadku pitty - oczywiście wymaga to nakładu czasu i pracy oraz trochę kreatywności, ale ma swoje uzasadnienie czysto utylitarno - ekonomiczne. Pitta woli zamiast pojechać po dzieci samochodem - pójść na piechotę i spalić trochę kalorii przy okazji zaczerpnąć świeżego powietrza. Zamiast obejrzeć film - poczytać książkę i czegoś nowego się dowiedzieć, nauczyć. A przede wszystkim zanim coś kupi pięć razy zastanowi się czy jest to jej rzeczywiście potrzebne, czy uda się jej to w jakikolwiek sposób wykorzystać, spożytkować. Pitta lubi wszystko kategoryzować, ustawiać w jakieś reguły, katalogi, klasyfikować. Coś nieklasyfikowane jest potencjalnym elementem do wyrzucenia - i rzeczywiście ma to miejsce u nie w domu. Coś, czego nie da się sklasyfikować do żadnej z pożytecznych kategorii nie ma racji bytu w domu. To dlatego nie mam bibelotów. 
Pitta ma też szczególną manię - manię "czyszczenia", "oczyszczania". Dlatego będzie na okrągło robiła detoks swojego organizmu i dodatkowo przerzuca tą aktywność na oczyszczanie swojego domu i otoczenia. Wszystko, co zbędne jest czymś złym. Od razu kojarzy jej się z odpadkami przemiany materii, które zaśmiecają organizm i koniecznie musi się ich pozbyć. To tez moja domena, niestety to jest silniejsze ode mnie:) Tak samo jak walczę z tym, żeby nie wrzucać śmieci do organizmu, bo czuję do tego od razu wstręt i chęć namiętnego "oczyszczania" identycznie mam w stosunku do własnego domu, traktując go po trosze jak własny organizm. To niestety trochę trudne, bo mój pedantyzm odbija się głównie na relacjach z normalną rodziną. Normalną w znaczeniu że chcą żyć trochę bardziej na luzie a żona i mama każe im jeść samo ekologiczne jedzenie i chodzi jak cień sprzątając każdy okruszek który spadł na podłogę i każdą zabawkę zostawioną pół metra dalej....
By the way taka jest właśnie pitta:)
Teraz jeśli chodzi o kaphę, tu sprawa minimalizmu jest dosyć trudna. To ze względu na wrodzone chomikowanie, gromadzenie. Kapha lubi gromadzić: zarówno wodę jak i tłuszcz jeśli chodzi o organizm jak i różnego rodzaju rzeczy jeśli chodzi o życie codziennie. Kapha lubi luksus a im więcej różnorodnych i luksusowych rzeczy tym większe poczucie spełnienia. Nie twierdzę, że to źle, po prostu stwierdzam fakt, że jako jedyna z doszy po prostu lubi mieć wygodnie i dużo; lubi mieć się w co ubrać na każdą okazję i pomalować sobie paznokcie na taki kolor jaki właśnie ma ochotę, albo założyć biżuterię, która będzie najlepiej pasować do okoliczności. Jak przyjdą goście zawsze ma co postawić na stół, jak potrzeba znaleźć jakieś informacje  ma pełną biblioteczkę; dzieci mają pod dostatkiem ubranek i zabawek, więc raczej się nie nudzą. Kapha dba również o różnorodność nie zawężając się do żadnej wybranej dziedziny - im więcej tym lepiej. Jest to stymulujące a także inspirujące. Raz przeczyta książkę podróżniczą, innym razem obejrzy taki czy siaki film na dvd innym razem sięgnie po jakąś grę planszową - po prostu ma wszystko pod ręką! Nie widzi problemu w bałaganie i zamieszaniu jakie robią się w szafkach a wręcz przeciwnie, w barłogu potrafią się świetnie odnaleźć. Zobaczcie stos narzędzi, śrubek i innych narzędzi pod biurkiem mojego męża... mnie szlag trafia za każdy razem jak na to patrzę, ale on doskonale się w tym odnajduje. W dodatku wszystko może się przydać i jak mnie zapewnia do czegoś służy... Kaphy nie będą minimalistami, bo dążą do rozrostu, rozwoju - to jest ich potencjał w każdym wymiarze, dotyczy zarówno pracy z sobą jak i wystrojem własnego domu. Rozwój polega na dokładaniu, dodawaniu czegoś nowego w tej koncepcji - nowe oznacza lepsze i jest wyrazem materialnego statusu, do którego zwiększania kaphy dążą. Kapha może zostać minimalistą tylko z jednego powodu - kaphy mogą być bardzo oszczędne, czasem aż popadają w skrajność. Zdarzają się kaphy milionerzy, którzy żyją na poziomie biedaka z prowincji gdyż cieszą ich pieniądze w wirtualnej rzeczywistości a nie realnym życiu. Nie wydają ich z racji ciągłego posiadania więcej i więcej. W ten sposób rzeczywiście w bardzo skrajnym przypadku kapha może zostać panem jednego ubrania:)






sobota, 2 lutego 2019

Naturalne afrodyzjaki. Natural aphrodisiacs

Na Zachodzie popularne powiedzenie w wielu krajach mówi: Bóg stworzył świat i odpoczywał. Potem stworzył mężczyznę i odpoczywał. Potem stworzył kobietę i odtąd nikt już nie odpoczywał... Kobiety i mężczyźni od zawsze na siebie wzajemnie narzekają. Kobiety się przepracowują, bo narzekają, że mężczyźni nic nie robią. Mężczyźni z reguły ignorują problemy, które napotykają. Dane pokazują, że na wschodzie więcej kobiet inicjuje rozwody, z drugiej strony to one chcą mieć szczęśliwe rodziny i dzieci. W końcu tak czy siak łóżko jest tym, co najlepiej ich spaja. Co do całego zagadnienia partnerstwa opracowuję bardzo szeroki materiał, ale dziś przedstawiam krótkie streszczenie dotyczące naturalnych stymulantów. 

W Charaka Samhicie powiedziane jest, że najsłodszym afrodyzjakiem jest szept kobiety:) 

W ajurwedzie nie kładzie się dużego nacisku na pobudzenie seksualne kobiet, bo kobieta to źródło seksualnej energii sama w sobie i nie potrzebuje żadnej z dodatkowych stymulacji. Niektórzy z ajurwedyjskich praktyków, jak Chanakya czy Vatsyasana pisali, że kobieta ma 8 razy więcej energii seksualnej niż mężczyzna! Ale dla dobra wszystkich i ze względu na równouprawnienie poniżej stymulanty dla wszystkich:)

 * Kardamon w tradycji indyjskiej odgrywa niebagatelną rolę. W ajurwedzie mówi się, że to „król przypraw”. Nic dziwnego – stanowi jeden z najsilniejszych środków na poprawę trawienia a przede wszystkim balansuje wszystkie dosze. Kardamon nie tylko pobudza trawienie od samego zapachu, ale wzmacnia i stymuluje pracę serca. Uchodzi za jeden z najlepszych środków tonizujących mózg, usprawniających myślenie i koncentrację oraz poprawiających pamięć. Spożywany lub żuty po posiłku jest doskonałym środkiem na wzdęcia i kolki, a herbatka z kardamonu przeciwdziała chorobie lokomocyjnej. Pasta lub kawałek żutego kardamonu odświeża jamę ustną dzięki czemu polecany jest przy nudnościach, wymiotach i bólach głowy. Kardamon, używany zarówno wewnętrznie w postaci przyprawy dodawanej do różnorakich dań jak i zewnętrznie jako proszek do wcierania w ciało przed stosunkiem zaliczany jest do grupy największych afrodyzjaków a zarazem lekarstwem na impotencję. Niesamowicie pobudza zmysły u kobiet – stanowi przez to składnik wielu męskich perfum. Kardamonu nie powinno się jednak spożywać w zbyt dużych ilościach, szczególnie osobom o typie pitta, ponieważ ma silnie rozgrzewające właściwości. 

 * Przyprawy, takie jak wanilia, goździki, kolendra, anyżek, gałka muszkatołowa czy imbir, ze względu na swoje pobudzające działanie powinny znaleźć się w każdej potrawie zakochanych. Szczególnie istotny jest fakt ich działania podnoszącego krążenie krwi. 

 * Miód – jest po prostu świetnym źródłem energii łatwiej do spożytkowania natychmiast. Dodając energii redukuje zmęczenie i skłania do miłosnych uciech. W ajurwedzie uważany jest za pożywienie dla śukra - jednej z dhatu (tkanek ciała) odpowiedzialnej za pracę narządów płciowych.

 * Chilli – papryczka znana z dużej zawartości kapsaicyny, pobudzająca krążenie a tym samym ukrwienie narządów płciowych. Dodatkowo dzięki kapsaicynie oraz alkaloidom chilli stymuluje wydzielanie endorfin, hormonów szczęścia. 

 * Miłorząb – dzięki zawartości flawonoidów, substancji zaliczanych do silnych przeciwutleniaczy, przyczynia się do opóźniania procesów starzenia się organizmu w tym układu płciowego, skutecznie podnosi libido i zwiększa zadowolenie z życia seksualnego.

* Znany w kuchni europejskiej i starosłowiańskiej lubczyk doda energii i ma działanie wzmagające popęd płciowy.

 * Owoce morza, głównie dzięki sporej zawartości cynku, powodują wzrost testosteronu. Krewetki i ostrygi to danie na miłosną kolację szczególnie polecane panom. 

* Żeńszeń koreański oraz korzeń maca w drugiej części świata (Ameryka Południowa) mają podobne właściwości: zwiększające wydolność ciała, dodające wigoru oraz podnoszące libido i stymulujące dla mężczyzn. 

 * Pyszna czekolada, przyrządzona z nasion kakaowca wzmaga libido poprzez redukcję stresu i poprawę nastroju dzięki fenyloetyloaminie. Czekolada na mleku z wapniem, który poprawia przepływ impulsów nerwowych dzięki czemu podnosi się reakcja na bodźce dotykowe, pozostaje największym kobiecym afrodyzjakiem!

 * Z owoców słynne w zwiększaniu potencji seksualnej są przede wszystkim arbuzy (zawierają cytrulinę i argininę, substancje, które uruchamiają produkcję tlenku azotu - związku, który prowadzi do rozluźnienia naczyń krwionośnych. W taki sam sposób działa viagra) oraz brzoskwinie lub morele (owoce zwane „piersiami Wenus”). Banany (zawierają alkaloid, bufoteninę, który poprawia nastrój, zwiększa pewność siebie i stymuluje pociąg seksualny), melony i truskawki, szczególnie w obecności wanilii, cynamonu lub czekolady pieszczą zmysły i pozwalają oddać się rozkoszy. Granat jak żaden inny owoc, zwiększa libido u kobiet, pozostając królem kobiecego pożądania. 

 * Karczoch jest silnym afrodyzjakiem i przyczynia się do zwiększenia ilości produkowanej spermy. Spróbuj na wieczór zrobić sałatkę z karczocha: 2 szklanki pokrojonych karczochów delikatnie gotuj przez 15 minut; osusz i dodaj do nich 3 łyżki oliwy, 3 łyżki świeżo pokrojonej natki pietruszki; 1 łyżeczkę suszonego cząbru, popieprz i dosól do smaku. 

 * Orzechy i migdały a także sezam, ze względu na dużą ilość nienasyconych kwasów tłuszczowych, potrzebnych do trzymania prawidłowej gospodarni hormonalnej, są również wartościowym składnikiem diety podnoszącej poziom libido. Należy również pamiętać, że orzechy są bogatym źródłem selenu – pierwiastka zapobiegającemu utlenianiu, niszczeniu plemników. Im więcej selenu w diecie tym większa szansa na zdrowe i żywotne plemniki zapewniające płodność. 

 * Wszystkie bogate w cynk i wit B6 produkty jak pestki z dyni, czerwone mięso, wątróbka są pomocne w utrzymaniu prawidłowej pracy układu płciowego mężczyzny. Gwarantują utrzymanie prawidłowego wydzielanie testosteronu.

 * Afrodyzjakiem jest oczywiście korzenne czerwone wino, poprawiające krążenie i redukujące napięcie, rozluźniające. Należy uważać jednak z ilością, gdyż zbyt dużo alkoholu spowalnia ruchy, rozleniwia i otępia zamiast stymulować. 

 * Cenionym w ajurwedzie afrodyzjakiem jest też sok/syrop z cebuli robiony tradycyjnie na bazie cukru trzcinowego.
*    

In the West  they say: God created the world and rested. Then he created a man and rested. Then he created a woman and since then no one has rested ... Women and men always complain to each other. Women overwork because they complain that men do nothing. Men tend to ignore the problems they face. The data shows that in the East more women initiate divorces, on the other hand they want to have happy families and children. In the end, anyway, bedroom is what best binds them. As for the whole partnership, I am creating a wide material, but today I present a brief summary about natural stimulants.

In Charaka Samhita it is said that the sweetest aphrodisiac is the whisper of a woman :)

In Ayurveda there is not much emphasis on sexual arousal of women, because a woman is a source of sexual energy in itself and does not need any of the additional stimulation. Some of the Ayurvedic practitioners, like Chanakya or Vatsyasana, wrote that a woman has 8 times more sexual energy than a man! But for the sake of everyone and because of the gender equality I wrote below stimulants for everyone :)

 * Cardamom plays a significant role in Indian tradition. In Ayurveda, it is said that cardamom is the  "king of spices." No wonder - it is one of the strongest spices to improve digestion and, above all, balances all the doshas. Cardamom not only stimulates digestion from the aroma itself, but also strengthens and stimulates the heart. It is considered one of the best toning rejuvenator on the brain, improving thinking and concentration and improving memory. Eaten or chewed after a meal is an excellent remedy of bloating and colic, and tea from cardamom counteracts motion sickness. A paste or a piece of a wrought cardamom refreshes the mouth, thanks to which it is recommended for nausea, vomiting and headaches. Cardamom, used both internally in the form of spices added to various dishes and externally as a powder to rub into the body before intercourse is considered to be the group of the largest aphrodisiacs and also a cure for impotence. It unmistakably stimulates the senses of women - it is the ingredient of many men's perfumes. However, cardamom should not be consumed in excessive amounts, especially for people of the pitta type, because it has strong warming properties.

 * Spices, such as vanilla, cloves, coriander, anise, nutmeg or ginger, due to their stimulating effect should be found in every dish of lovers. The fact that their action increases blood circulation is particularly important.

 * Honey - is simply a great source of energy easier to utilize immediately. By adding energy, it reduces fatigue and makes you feel like having fun. In ayurveda it is considered a food for shukra - one of the dhatu (body tissues) responsible for the work of the genital organs.

 * Chilli - a pepper known for its high content of capsaicin, stimulating circulation and thus supply bood to the genitals. Additionally, thanks to capsaicin and chilli alkaloids, it stimulates the secretion of endorphins, the hormones of happiness.

 * Ginkgo - thanks to the content of flavonoids, substances considered to be strong antioxidants, contributes to delaying the aging process of the body including the sexual system, effectively increases libido and increases satisfaction with sexual life.

* Lovage, well-known in European and Old Slavic cuisine, will give energy and have an activity that enhances sex drive.

 * Seafood, mainly due to the large amount of zinc, causes an increase in testosterone. Shrimps and oysters are a dish for a love dinner especially recommended to gentlemen.

* Korean ginseng and maca root in the second part of the world (South America) have similar properties: increasing body efficiency, adding vigor and improving libido and stimulating for men.

 * Delicious chocolate, made from cocoa beans, increases libido by reducing stress and improving mood thanks to phenylethylamine. Chocolate on milk with calcium, which improves the flow of nerve impulses, thanks to which the response to tactile stimuli rises, remains the largest female aphrodisiac!

 * The fruits famous for increasing sexual potency are primarily watermelons (contain citrulline and arginine, substances that trigger the production of nitric oxide - a compound that leads to relaxation of blood vessels. Viagra works in the same way) and peaches or apricots (fruits called Venus' breasts). Bananas (containing alkaloid, bufotenine, which improves the mood, increases self-confidence and stimulates sexual attraction), melons and strawberries, especially in the presence of vanilla, cinnamon or chocolate, caress the senses and allow you to indulge in pleasure. Pomegranate, like no other fruit, increases womans libido.

 * Artichoke is a strong aphrodisiac and helps to increase the amount of sperm produced. Try to do it for the salad of artichoke: 2 cups of sliced ​​artichoke gently boil for 15 minutes; dry and add 3 tablespoons of oil to them, 3 tablespoons of freshly chopped parsley; 1 teaspoon of dried savory, add peper to taste.

 * Nuts and almonds as well as sesame seeds, due to the large amount of unsaturated fatty acids needed to maintain a healthy hormonal balance, are also a valuable component of the diet that increases the level of libido. It should also be remembered that nuts are a rich source of selenium - an element preventing oxidation, destruction of sperm. The more selenium in the diet, the greater the chance for healthy and viable sperm that ensure fertility.

 * All products rich in zinc and vitamin B6 such as pumpkin seeds, red meat, liver are helpful in maintaining the proper functioning of the male reproductive system. They guarantee the proper secretion of testosterone.

 * Of course the most known afrodisiac is red wine, improving circulation and reducing tension, loosening. However, be careful with the amount, because too much alcohol slows down movements, lulls and dulls instead of stimulating.

 * Aphrodisiac valued in Ayurveda is also juice / onion syrup made traditionally based on cane sugar.