wtorek, 26 marca 2019

mindfulness w praktyce ajurwedy; mindfulness in ayurvedic practice

Jest 10 20 rano. Za oknem ćwierkają ptaki, powoli przez chmury przebijają się ciepłe promienie  słonka. Od 6 rano ogarnęłam już 90% moich obowiązków na dzisiaj i następne godziny spędzę na pracy twórczo umysłowej leżąc. I tak przez następne 8 tygodni aż do momentu kiedy wreszcie będę mogła bezpiecznie urodzić. Moje dzieci są mało wyrozumiałe jeśli chodzi o bieżącą sytuację, podobnie jak ogromne pokłady pitty, które we mnie buzują. O ile dzieci jestem w stanie jakoś spacyfikować, ewentualnie oddać do babci czy cioci, o tyle z tą gotującą się pittą jest gorzej...Tylko zdrowy rozsądek każe mi przerzucać ogromne brzuszysko z boku na bok i poddać się dobrowolnie sytuacji, w której się znalazłam mimo, że pitta krzyczy wewnątrz WSTAŃ I OGARNIJ TO WSZYSTKO! Pitta nie przejdzie po brudnej podłodze, tylko chwyci za szmatkę i ją umyje; nie wstawi naczyń do zlewu tylko od razu je zmyje a jak zobaczy smugę na oknie to od razu ją spróbuje doczyścić. Można by tak wyliczać sytuacje, w których pitta reaguje nerwowo "zrób to natychmiast", ale sens jest taki, że właśnie nic z tych rzeczy zrobić nie mogę i dopada mnie frustrująca irytacja takim stanem rzeczy. Nie mogę zrobić nic w domu, w ogródku, który leży odłogiem a już przecież koniec marca, nie mogę zająć się dziećmi, gotować i wreszcie co najgorsze, nie mogę pracować, ćwiczyć... Sfrustrowana pitta odmawia posłuszeństwa:)

Z pomocą przychodzi coś, na co nigdy nie miałam jak mi - pittcie się wydawało, ani czasu, chęci ani możliwości, wiecznie w pędzie, w biegu załatwiając milion spraw. Trening uważności. Moja medytacja zawsze odbywała się podczas joggingu, ćwiczeń jogi czy spacerów w lesie, czasem leżąc na trawie i wpatrując się w chmury a czasem po prostu tuż przed snem -  był to czas specjalnie na to przeznaczony, zagospodarowany. Starałam się, żeby moje myśli, tak bardzo planistyczne, w tym czasie ograniczały się do tego, co w danej chwili robię. Mindfulness w założeniu ma zupełnie coś innego: żeby być tu i teraz ze wszystkim, czego doświadczasz,co przeżywasz. Innymi słowy: jadąc na rowerze skupiaj się na tym, że jedziesz na rowerze a nie gotuj w myślach obiadu; bawiąc się z dziećmi rzeczywiście baw się z nimi całym sobą a nie planuj co będziesz robiła jutro czy pojutrze; jak kochasz się ze swoim partnerem to bądź z nim całą sobą a nie myśl o tym, jak to było w słynnym kawale, na jaki kolor pomalować sufit... Mindfulness to sztuka bycia tu i teraz swoją myślą, mową i uczynkiem:) Oczywiste? Nie do końca.... Trudne? Nawet bardzo....
Osoba z przewagą waty w konstytucji trening bycia uważnym powinna zacząć od krótkiego czasu poświęconego na obserwację natury lub uważnemu przysłuchiwaniu się jakiś dźwięków. Ponieważ wata szybko się męczy a jej uwaga i koncentracja mogą się zmobilizować tylko na krótki czas warto zacząć trening w miejscu narażonym na małą ilość bodźców (lepiej las niż zatłoczona ulica) i z elementem, którym łatwo będzie je przyciągnąć (np. śpiew ptaków, obserwacja chmur i innych elementów przyrody). Dźwięk i dotyk to najważniejsze zmysły waty - z początku właśnie ich warto użyć do zyskania koncentracji. Wata bardzo łatwo się rozprasza - zwróć uwagę, że po chwili przysłuchiwania się pięknemu trelowi słowika będziesz myślami w swojej pracy albo w domu albo z sąsiadem, który cię wkurzył albo jeszcze w innej sytuacji:) Zamiast słuchać trelu słowika, rozkoszować się nim i przeżywać jego piękno całą sobą, twoje myśli uciekną jeśli tylko zgubisz nad nimi kontrolę choć na ułamek sekundy. Wata jest chętna na tego typu doświadczenia i najbardziej ich potrzebuje, z racji swojego chaotycznego umysłu, stale pogrążonego w różnych nękających ją niespokojnych myślach, ale z drugiej strony najszybciej się wypala, zniechęca niepowodzeniem i traci zapał do treningu. Brak rutyny i wewnętrznej dyscypliny waty powoduje, że trening uważności staje się nie lada wyzwaniem! Jednak wata, która pokona swoje słabości i spróbuje wyciszyć umysł zyska wielką nagrodę: będzie bardziej zrelaksowana, świadoma siebie i otoczenia, ukoi swoje nerwy i uspokoi swoje poplątane myśli, stanie się bardziej odporna zarówno fizycznie jak i emocjonalnie, będzie łatwiej zasypiać a przede wszystkim uwolni się od niepokoju i lęków, tak dla niej charakterystycznych.
Z kolei osoba o przewadze pitty powinna przede wszystkim pojąć, jakie są zalety i konsekwencje treningu uważności. Jeśli doceni jego walory - to, że dzięki niemu będzie doświadczała więcej cierpliwości na co dzień, będzie podejmować lepsze, trafniejsze decyzje, zwiększy swoją kreatywność i będzie mieć bardziej satysfakcjonujące relacje z innymi ludźmi, nie potrzeba jej większej motywacji. Ma w sobie dość wewnętrznej silnej woli, żeby praktykować uważność bycia tu i teraz. Problem tkwi w tym, jeśli uzna, że szkoda jej na to czasu, albo że go nie ma, bo ma innych ważnych tysiące spraw. W natłoku spraw, które pitta sama sobie nakręca jest tak mało miejsca na wolność myśli, każde działanie nawarstwia się z myśleniem o organizacji następnego. Dla pitty charakterystyczne jest to, że wykonując określone zadanie potrafi zrobić je perfekcyjnie myślami opracowując krok po kroku następne zadanie. Czasem pitta łapie się na tym, że zapomni dokończyć jednego zadania, bo myśl nad następnym pociągnęła ją do uczynku:) Droga pitto, ile razy zdarzyło ci się zostawić połowę prania w pralce, bo pędziłaś do gotującej się zupy a w międzyczasie zobaczyłaś że w pokoju dziecka leżą porozrzucane rzeczy, które Cię denerwują i musisz je ogarnąć zanim wrócisz do... zaraz co to ja robiłam? Aaaaaaaa nie pamiętam:) Natłok myśli poprzedza natłok zadań do wykonania. A gdyby tak każdej z tych rzeczy poświęcić uwagę? Gdyby tak podczas gotowania myśleć o krojeniu warzyw zamiast o tym co zrobię jak tylko nastawię zupę? Gdyby tak każdemu zadaniu poświęcić należny mu czas? Nie byłoby łatwiej? Trening uważności pitta powinna zacząć od skupiania się na tym co robi. W każdej sekundzie tego co robi, być uwagą właśnie w tej czynności. Plany i rozmyślania na przyszłość niech będą teraźniejszością, czyli myśl, o ty, co masz zrobić w chwili, gdy przychodzi zmiana obowiązku do wypełnienia. Być może zajmie to trochę czasu, nie będziesz tak prędka, ale za to dokładniejsza i jeszcze bardziej perfekcyjna, dokładnie tak, jak lubisz:)
Osoba kapha ma najłatwiej mym skromnym zdaniem. Po pierwsze lubi skupiać się na jednej rzeczy, którą robi, a z racji tego, że ogólnie jest leniwa to robi ich mało i dokładnie:) Kapha ma zasadę dokładności i przemyślenia każdej rzeczy za którą się bierze.  Czasem do tego stopnia, że tak bardzo pochłania ją myślenie o wykonaniu tego czy owego zadania, że w konsekwencji nie zdąży go fizycznie zrealizować:) Kapha właściwie naturalnie jest uważna; spacerując rozgląda się i odpoczywa a nie pędzi biegiem licząc spalone kalorie; jedząc delektuje się każdym kęsem nie zwracając zbytnio uwagi na konsekwencje; odpoczywając - nie ma wyrzutów sumienia; czytając książkę robi to dla przyjemności a nie tylko po to, by się dokształcić i mieć z tego jakieś wymierne zyski; jak się kocha to całą swoją "dużą przytulaśną powierzchnią", słowem kapha najłatwiej w życiu codziennym, zupełnie nieświadomie realizuje koncepcję treningu uważności.
Przez najbliższe kilka tygodni zamieniam się w kaphę. Będę leżeć, jeść i trenować swoją uważność poświęcając każdej czynności, którą wykonuję 100 % swojej uwagi. To jedyny czas, kiedy mogę zrobić to bez wyrzutów sumienia, za które moja pitta wstawiłaby mnie do kąta. Lubię ze sobą eksperymentować, zobaczymy jakie będą tego rezultaty:) Tymczasem wracam do słuchania ptaków za oknem:)

It is 10 am. Birds chirp outside, warm sunbeams go slowly through the clouds. From 6 am I have already done 90% of my duties for today and I will spend the next hours working creatively mentally while lying down. And so for the next 8 weeks until I can finally born my third child safely. My children are little upset about the current situation, as do the huge pitta  that is pounding in me. As far as children I'm able to somehow pacify them, with this strong pitta is worse ... Only common sense tells me to throw a huge belly from side to side and voluntarily give up the situation in which I found myself even though the pitta screams inside GIVE UP! Pitta will not walk on the dirty floor, just grab the wiper and wash it; she will not put the dishes in the sink but will immediately wash them away and if she sees a streak on the window, she will try to clean it up. It would be possible to enumerate situations in which the pitta reacts nervously, "do it immediately", but the point is that I can not do anything about it, and I get frustrated by this state of affairs. I can not do anything at home, in the garden, I can not take care of children, cook and finally, worst of all, I can not work, exercise ... A frustrated pitta refuses to obey :)
With the help comes something that I have never practised. As pitta person, I had no time, willingness and opportunity, perpetually in a hurry, running a million things. Mindfulness training. My meditation always took place during jogging, yoga or walking in the forest, sometimes lying on the grass and staring at the clouds and sometimes just just before sleep - it was a time specially designed for this purpose. I tried to make my thoughts, so much planning, at that time limited to what I was doing at the moment. Mindfulness in the assumption has something completely different: to be here and now with everything you experience! In other words: when riding a bicycle, focus on the fact that you are riding a bicycle and do not cook dinner in the mind; when playing with children, actually play with them with your whole body and do not plan what you will do tomorrow or the day after; when you are making love with your partner, be with him and do not think about what color will be fine to paint the ceiling ... Mindfulness is the art of being here and now with your thought, speech and deed :) Obvious? Not really .... Difficult? Even very ....
A person with the vatta energy in the constitution training in being attentive should start with a short time devoted to observing nature or listening carefully to some sounds. Because vatta gets tired quickly and her attention and concentration can only be mobilized for a short time, it is worth starting training in a place exposed to a small number of stimulants (better in the forest than a crowded street) and with an element that will be easy to attract them (eg birds singing, cloud observation) and other elements of nature). Sound and touch are the most important senses of vatta - at the beginning it is worth using them to gain concentration. Vattas are very easily distracted - note that after listening for a while, you will be thinking abt your work or home or with a someone who pissed you off or abt another situation :) Instead of listening to a nightingale, enjoy it and experience its beauty with all of you, your thoughts will escape if only you lose control over them for a second. Vatta is eager for this type of experience and needs it most, because of its chaotic mind, constantly plunged into various restless thoughts, but on the other hand it burns the fastest, discourages failure and loses enthusiasm for training. Lack of routine and internal discipline of vatta causes mindfulness training to become a challenge! However, vatta which overcomes its weaknesses and tries to calm the mind will get a great reward: it will be more relaxed, aware of yourself and the surroundings, soothe its nerves and calm its tangled thoughts, become more resistant both physically and emotionally, it will be easier to fall asleep and most of all release from anxiety and fears, so characteristic of her.
In turn, the person with the predominance of pitta should first of all understand what are the advantages and consequences of mindfulness training. If she appreciates its values ​​- the fact that thanks to trhe traning she will experience more patience every day, will make better, more accurate decisions, increase her creativity and have more satisfying relationships with other people, she does not need more motivation. she has a strong internal will to practice the mindfulness of being here and now. The problem is if she thinks it's a "waste of time" or she does not have one because she has another important thousand things to do. In the multitude of things that the pitta itself winds up, there is so little space for freedom of thought, every action builds up with thinking about the next. For pitta, the characteristic is that by completing a specific task, she can make it perfectly thought by developing the next task step by step. Sometimes the pitta catches the fact that she forgets to finish one task, because the thought of the next pulled her to do :) Dear pitta person, how many times have you left half the washing in the washing machine, because you rushed to the boiling soup and in the meantime you saw that in the child's room there are scattered things that annoy you and you have to grasp them before you return to ... what did I do? Aaaaaaaa I do not remember :) Accumulation of thoughts precede the rush of tasks to be done. What if you devote your attention to each of these things? If so, while cooking, think about cutting vegetables instead of what I will do when I set the soup? If so, to devote all the time due to it? Would not it be easier? Pitta mind training should start with focusing on what she does. In every second of what you do, be careful in this activity. Plans and meditate for the future should be in the present. Maybe it will take some time, you will not be so fast, but more accurate and even more perfect, just the way you like it :)
The Kapha person is the easiest in my opinion. First of all, she likes to focus on one thing she does, and because she is generally lazy she does it little and exactly :) Kapha has the principle of accuracy and reflection of every thing she takes for granted. Sometimes, to such an extent that it absorbs so much thinking about doing this or that task, that consequently it will not manage to physically realize it :) (best regards to my beloved husband :) :) :) Kapha actually is naturally attentive; walking, she looks around and rests instead of running counting burned calories; eating relishes every bite without paying too much attention to the consequences; resting - no remorse; when reading a book, she does it for pleasure and not only to improve himself and have some tangible benefits from it; if love she  makes love with all "large cuddly body". So kapha realizes in the easiest way in everyday life, completely unconsciously (or sometimes conciousely) the concept of mindfulness training.
I am turning into a kapha for the next few weeks. I will lie down, eat and train my mindfulness, dedicating every action I make it with 100% of my attention. This is the only time when I can do it without a pang of conscience, for which my pitta would put me in a corner. I like to experiment with myself, we'll see what the results will be :)

czwartek, 21 marca 2019

Oddychanie metodą Butejki

Z tego trybu pół-leżącego wychodzą same problemy:) Nie dość, że jem na potęgę to jeszcze czytam i pracuję zdecydowanie za dużo:) Koleżanka fizjoterapeutka dała mi trzy książki do ogarnięcia, a że temat oddechu jest mi bliski to pomyślałam, że chętnie je wchłonę. Zaczęłam od pierwszej, najmniejszej i z każdą kolejną stroną robiłam coraz większe oczy. Nie znałam wcześniej metody Butejki i z początku wszystko o czym pisał autor książki wydawało mi się abstrakcyjne: jak to, żeby oddychać mniej? Jak to, że jesteśmy hiperwentylowani? Jak to, że mamy za mało CO2????? Cóż to za jakieś niedorzeczności? Potem stopniowo zaczęło się wyjaśniać co autor miał na myśli. Po pierwsze, książka skierowana była przede wszystkim do astmatyków, którzy rzeczywiście jak się "duszą" to pochłaniają duże ilości powietrza za szybko i ustami. Po drugie autor przestrzega w niej przede wszystkim przed oddychaniem przez usta, z czym akurat bardzo się zgadzam. Nos jest do oddychania usta do jedzenia:) W nosie powietrze jest prawidłowo ogrzewane, filtrowane i nawilżane, dzięki czemu dostaje się do płuc w najlepszej formie. Po trzecie autor stwierdza, że przez obecnie propagowany styl życia, na szybko, za ciepło i za sucho (ma tu na myśli ogrzewanie domów i za ciepłe ubieranie) pochłaniamy za dużo powietrza, które nie jest prawidłowo nawilżone. I wreszcie, że uczymy się brać za długie wdechy i wydechy podczas gdy powinniśmy uczyć się robić przerwy między oddechami, zatrzymywać to powietrze, żeby nastąpiła prawidłowa wymiana tlenu z dwutlenkiem węgla. Ok to są te przesłanki, z którymi się zgadzam. A teraz bardziej hardcorowo:
- autor twierdzi, że nie powinno się wydmuchiwać glutów (bo wtedy bierzemy głęboki wdech ustami i pozbywamy się śluzu, przez co organizm produkuje go jeszcze więcej). Czy ktoś kiedyś próbował na stałe wciągać gluty? nie wiem, czy zaliczyłabym to do przyjemności, po za tym naturalnie dzieciom po prostu gluty lecą, bo to jest ich zadanie, mają oczyścić nozdrza. Wraz z nimi usuwamy z ciała patogeny, nie widzę więc sensu zatrzymywania glutów w nosie:)
- nie powinno się tez ziewać i wzdychać (też dlatego, że nabieramy wtedy za dużo powietrza) - hm z perspektywy ajurwedy ziewanie to odruch naturalny, którego nie powinno się wstrzymywać. Biorąc pod uwagę, że zwierzęta w naturalnym habitacie też ziewają i ziewa płód w łonie matki uznałabym to za bardzo naturalne zjawisko i pozostawiła bez piętnowania...
- nie powinno się brać długich wdechów i wydechów, ani zwiększać objętości płuc. I tu zapaliła mi się czerwona instruktorska lampka. Przez całe życie na wszystkich formach treningów w każdym miejscu na ziemi w jakim ćwiczyłam instruktor uczył głębokich wdechów nosem i długich wydechów nosem lub ustami w zależności od ćwiczeń. Nie spotkałam się z metodą, prócz niektórych ćwiczeń pranajamy, żeby oddychać płytko i krótko. Nie zastanawiałam się nigdy nad tym, czy rzeczywiście jestem w stanie sobie hiperwentylować płuca oddychając głęboko, raczej było to całkiem naturalne. 


CIĄG DALSZY: Po tygodniu od napisania tego posta, przeczytaniu wszystkich trzech pozycji "Zamknij usta", "Przewaga tlenowa" oraz "Spokojny oddech spokojny umysł" oraz bezwzględnej obserwacji swojego oddechu przez ten czas jestem coraz bardziej ciekawa tej metody. Zaczynam ją rozumieć i to jest chyba kluczem. Do tej pory co do glutów jeszcze się nie przełamałam i chyba tak zostanie, ale z punktu widzenia instruktora zaczynam kojarzyć pewne dolegliwości pojawiające się u moich klientów, których wcześniej nie diagnozowałam jako związane z oddechem.
Jakiż zbieg okoliczności, że w najnowszym magazynie "yoga&ayurveda", który dodatkowo wczoraj jeszcze przetrawiłam, też znajduje się artykuł bardzo zwięźle opisujący założenia Butejki.
https://www.yoga-mag.pl/wiosenna-yoga-ayurveda-juz-w-sprzedazy/

środa, 20 marca 2019

Powtórka z rozrywki:) "Udane partnerstwo z ajurwedą" II

 „Partnerstwo z ajurwedą”

Kochacie się , jesteście parą, małżeństwem albo po prostu bliskimi przyjaciółmi. Czasem nad waszym związkiem wiszą chmury, czasem widzicie świat przez różowe okulary. Patrzycie na siebie i zastanawiacie się co w nim/niej lubię a czego nie mogę zrozumieć. Zastanawiacie się, dlaczego ta druga połówka jest taka uparta i jak ją przekonać do własnych racji. Nie wiecie do końca jak zadowolić partnera, jakich środków użyć, by wasza sypialnia byłą miejscem do którego chcecie wracać jak najczęściej. I chcielibyście się dowiedzieć jak przetrwać 

trudne dni z partnerem o takim charakterze...

Przygotowałam specjalnie dla Was jedyne takie wydarzenie w świecie ajurwedy! Szkolenie „partnerstwo z ajurwedą”, da Wam odpowiedź na najważniejsze pytania z zakresu: typy związków i potencjalne problemy, zapotrzebowanie seksualne poszczególnych typów psychosomatycznych, podejście mentalne do miłości, rozmowa z partnerem, sposoby na rozluźnienie emocji, pozycje seksualne w ajurwedzie, afrodyzjaki i wiele innych ciekawych zagadnień związanych z partnerstwem pod kątem ajurwedy.

Zdaję sobie sprawę z niechęci panów do tego typu eventów, więc szkolenie otwarte jest zarówno dla par jak i pojedynczych osób chcących uzupełnić swoją wiedzę w tej dziedzinie.

Postanowiłam ponowić szkolenie z racji dużego zainteresowania tematem, ale zmieniam formułę na jednodniową.
Zapraszam w Góry Świętokrzyskie, do Suchedniowa, 2.05.2019 - proponuję przedłużyć sobie super długi weekend i zostać na chwilę relaksu gdzieś w okolicy.

Porozmawiamy o:
1. Typy związków w ajurwedzie i potencjalne problemy. Jak je rozwiązywać? Typy partnerów.
2. Jak przetrwać w związku, który ma wady?:)
3.Trzymaj emocje na wodzy, ucz się rozmawiać i słuchać.
4. Afrodyzjaki i środki pobudzające w ajurwedzie.
5. Jak się zestarzeć razem i nie zwariować?

Termin: 2.05.2019 godz. 9:00- 17:00
Wyżywienie ajurwedyjskie w cenie szkolenia
Cena: 150 zł/os.
Zapraszam:)
783777080
kontakt@e-medea.pl



środa, 13 marca 2019

Libido pod kątem doszy

W miniony weekend prowadziłam warsztaty i prócz detoksu, który był ich głównym tematem, nieustannie przewijał się temat żeńskiego i męskiego libido. Dziewczyny chciały wiedzieć co mam na ten temat do powiedzenia, więc skoro jest wzmożona potrzeba opiszę w skrócie i na blogu:)

Generalnie wzmożone libido charakteryzuje zarówno kobiety jak i mężczyzn z przewagą doszy wata w konstytucji. Niestety wiąże się z tym również fakt, że wata mają naturalną tendencję do różnorodności i wprowadzania zmian, często kusi je do szukania udziwnień i wynaturzeń. Ciągle niezaspokojone mogą wymyślać różne kombinacje, ale powinny przede wszystkim szukać satysfakcji i spełnienia w testowaniu nowych technik i pozycji a nie ciągłej zmianie partnera.Problem pojawia się, gdy napotkają na swej drodze partnera pittę - wiecznego pracoholika lub kaphę - z mniejszym zapotrzebowaniem na seks. Wtedy rzeczywiście w sferze seksualnej mogą pojawić się negatywne emocje jak frustracja, niezadowolenie czy irytacja skłaniające do nowych poszukiwań lub używania różnych stymulantów służących samozaspokojeniu.

Wzrok osób o konstytucji pitta również może wędrować w poszukiwaniu odpowiedniego partnera bardzo długo, ale ich głównym pragnieniem jest wysoka intensywność doznań, a nie wariacje i zmiany. Osoby te powinny uważać, by całkowicie nie zdominować słabszego partnera, lub, co gorsza, pozwolić zdominować się własnej żądzy i przyjemność zamienić w perwersję. Generalnie rzecz ujmując pitta to pracoholicy i perfekcjoniści o umiarkowanym libido często dyktowanym możliwościami energetycznymi po ciężkiej pracy. Zgodnie z zasadą "rzadziej a intensywniej" wolą skupić się na jednym dniu w tygodniu, który sobie niejako "zaplanują" jako ten wolny od pracy i poświęcą go na tę sferę życia z pełnym zaangażowaniem/

Osoby z dominacją doszy kapha potrafią cieszyć się z seksu pełnym sercem, ale, w przeciwieństwie do osób o konstytucji vaty lub pitty, nie jest to dla nich coś szczególnie ważnego. Prędzej potraktują seks jako entuzjastyczne ćwiczenie lub wyrażą dzięki niemu swoje przywiązanie do partnera. Osoba kapha jest bardzo oddana swojemu partnerowi i mimo, ze nie ma na to ochoty zgadza się na udział w miłosnych igraszkach tylko po to, żeby zadowolić partnera, sprawić mu przyjemność Kapha kocha się najrzadziej, ale za to najpełniej i najdłużej. Lubi klasykę i świetnie odnajduje się w każdej klasycznej pozycji, raczej nie lubi udziwnień i szaleństw. Fizjologicznie rzecz ujmując, z powodu budowy oraz obfitego wydzielania śluzu seks dla kobiety kaphy jest również najbardziej przyjemnym doznaniem w porównaniu z innymi doszami, tyle, że trzeba dużo wysiłku, by kobietę kapha dobrze nastroić:)

Last weekend I was guiding workshops and apart from detox, which was their main topic, there was a constant topic of female and male libido. The girls wanted to know what I have to say about it, so if there is an increased need, I will describe in brief and on this blog :)

Generally, an increased libido is characterized by both, women and men, with the majority of vata in the constitution. Unfortunately, this is also connected with the fact that vata has a natural tendency to diversity and change, often tempting them to look for "surprises" and perversions. They still can not come up with different combinations, but they should primarily seek satisfaction and fulfillment in testing new techniques and positions rather than constantly changing partners. A problem arises when they encounter their partner pitta - an eternal workaholic or kapha - with less demand for sex. Then, in the sexual life can appear negative emotions like frustration, dissatisfaction or irritation. Also  emotions that occurs can prompting new searches or using different stimulants for self-fulfillment.

The eyes of people with the pitta constitution can also wander in search of a suitable partner for a very long time, but their main desire is the high intensity of sensations, not variations and changes. These people should be careful not to dominate the weaker partner, or worse, let them dominate their lust and turn into perversion. Generally speaking, pitta are workaholics and perfectionists with moderate libido often dictated by energy options after hard work. According to the "less often and more intense" principle, they prefer to focus on one day of the week, which they "plan" as a free one and devote it to this sphere of life with full commitment.

People with the domination of the kapha, can enjoy sex with a full heart, but, unlike people with a vata or pitta constitution, this is not something particularly important for them. They will sooner treat sex as an enthusiastic exercise or a method to express their attachment to a partner. The kapha person is very devoted to his partner and despite the fact that he does not feel like agreeing to participate in love games do it to give his pleasure. Kapha makes love the least, but for the fullest and longest. He likes classics and finds himself in every classic position, he rather does not like strangeness or madness. Physiologically speaking, due to the phisique and abundant secretion of mucus, sex for a woman kapha is also the most pleasant experience compared to doshas, only that it takes a lot of effort to make the woman kapha well tuned :)

czwartek, 7 marca 2019

a ty leż kobieto do góry brzuchem...and you stay in bed...


Moja siostra miała tak przy trzech ciążach. Wiele koleżanek leżało w ciąży na podtrzymaniu lub miały zakładane pesary. I zawsze myślałam, że z moim trybem życia to raczej niemożliwe, żeby i mi się przytrafiło. A tu jednak trzecia ciąża z ogromnym dzieckiem i za dużo obowiązków na głowie zrobiły swoje. Szyjka skraca mi się dość szybko więc zaleceniem lekarskim, kiedy mogę, w przewie od pracy odpoczywam (sic). Czyli leżę z laptopem przed sobą i pracuję zamiast fizycznie to umysłowo:) Pitta jest jednak nieznośna, nie pozwala nawet na chwilę bezczynności:) Podziwiam kobiety, które potrafią tak leżeć, nic nie robić i czerpać z tego przyjemność. Czytać książki, gazety i myśleć o niebieskich migdałach, gdy tymczasem ja przygotowując się na leżenie musiałam zrobić już wszystkie gruntowne porządki i w domu i na podwórku, bo inaczej sumienie by mnie zeżarło...Jak ja nie lubię u siebie tej pitty!

Chyba już kiedyś pisałam o zakazach dla ciężarnych obowiązujących w ajurwedzie. Nawet jeśli tak, to dobry moment na odświeżenie tego tematu:) 
Według ajurwedy kobiecie w ciąży nie wolno podnosić ciężkich rzeczy, siedzieć lub leżeć w jednym miejscu przez dłuższy czas, przejadać się, pić alkoholu, jeść nadmiernych ilości mięsa i ostrych przypraw. Ne do końca wskazany jest również częsty seks. Nie wolno też uczestniczyć w sytuacjach pełnych napięcia, stresu, złości i strachu, bo emocje te mogą przenieść się na dziecko. Masaże, których efekt polega na uwolnieniu z toksyn tkanek ciała i skierowaniu ich do krwioobiegu, z przyczyn oczywistych (transmisja toksyn poprzez krew do płodu) są również zakazane. Do takich masaży należą: masaże pobudzające receptory, np. masaż stóp czy dłoni, oraz masaże rozluźniające i oczyszczające oparte na technikach jogi. W przypadku zagrożenie przedwczesnym porodem nie wolno się śmiać oraz masować brzucha. 

Czas potraktować to wszystko na poważnie, zwłaszcza te sytuacje pełne napięcia, które z dziećmi są nieodłącznym elementem życia codziennego:) 

My sister had three pregnancies like that. Many of my friends were pregnant and need support to maintain it or had assumed pesars. And I always thought that with my lifestyle it was rather impossible that it happened to me. And here, however, the third pregnancy with a huge child and too many duties on my head did their job. So a doctor's recommendation is resting from the work (sic). So I lie with my laptop in front of me and I work mentally instead of physically :) Pitta, however, is unbearable, does not allow even a moment of inactivity :) I admire women who can lie so, do nothing and enjoy it. Read books, newspapers and think about blue almonds, while in the meantime, preparing myself for lying down, I had to do all the cleaning works at home and in the yard, otherwise my pangs of conscience would eat me ... How I do not like this pitta!

I think I wrote about prohibitions for pregnant women in Ayurveda. Even if it is, it's a good moment to refresh this topic :)
According to the Ayurveda pregnant woman can not lift heavy things, sit or lie in one place for a long time, overeat, drink alcohol, eat excessive amounts of meat and spicy spices. Finally, frequent sex is also not recommended. Also, do not participate in situations full of tension, stress, anger and fear, because these emotions can move to a child. Massages, the effect of which is to release toxins from body tissues and direct them to the bloodstream, for obvious reasons (transmission of toxins through the blood to the fetus) are also prohibited. Such massages include: stimulation such as foot and hand massage, as well as relaxation and cleansing massage based on yoga techniques. In the case of a threat of premature delivery, one can not laugh and massage the stomach.

It's time to take all this seriously, especially those situations full of tension, which with children are an inseparable part of everyday life :)