sobota, 6 kwietnia 2019

miłość i spokój umysłu? Love and peace of mind?

Ciągle analizujesz i wracasz myślami do zdarzeń z przeszłości? Jeszcze do niedawna byłam w stanie wypomnieć mężowi coś, co powiedział do mnie 15 lat temu... 
Kiedy poznajesz partnera i jesteś w nim zakochana widzisz wszystko przez różowe okulary. A właściwie to widzisz w nim tylko to, co chcesz zobaczysz; resztę odstawiasz na bok. Przymykasz oko lub naiwnie wierzysz, że „to się przecież da zmienić”. Po wspaniałym czasie zauroczenia, fascynacji przychodzi moment, kiedy zaczynasz dostrzegać działania, schematy, zachowania, które coraz bardziej cię irytują. I niestety zaczynasz skupiać się teraz na przywarach partnera. W myślach chodzi po domu i klniesz na niego: cholera znów te skarpetki na podłodze! Czy on nie umie opuścić tej deski? Prosiłam go już z milion razy…o ja znowu się spóźnia… itd. Analizujesz i powtarzasz wszystko w swoich myślach ciągle drążąc temat wczorajszej kłótni o to samo co tydzień temu albo po prostu myśląc jak zmienić tą sytuację. I teraz najgorsze: patrząc na swojego partnera zaczynać widzieć zbiór swoich przekonań na jego temat a nie jego samego… patrzysz na niego przez pryzmat przeszłości i zdarzeń minionych, które ciągle „wałkujesz w swojej głowie”. Czasem ten obraz jest tak wrośnięty w twój sposób myślenia,  że nawet nie zauważasz starań z jego strony czy zmiany pewnych nawyków. 

Od jakiegoś czasu staram się patrzeć inaczej na niego i na nasz związek. Niektóre sytuacje  przeanalizowałam już setki razy i te setki zaśmiecały mój umysł. Teraz patrzę na każdą sytuację od nowa, bez pryzmatu przeszłości. W dodatku przestałam po prostu o tych sytuacjach myśleć, na wiele rzeczy po prostu machnęłam ręką i skupiam się na rozwiązywaniu problemów doczesnych. Nie patrzę ani na przeszłość ani w przyszłość. Patrzę i staram się dostrzegać co się dzieje tu i teraz; słucham co on chce ci przekazać. Mimo, że niektóre działania denerwują mnie dokładnie tak samo jak wcześniej po prostu postanowiłam, że nie będę sobie nimi zatruwać głowy. I dobrze na tym wychodzę:)

Do you constantly analyze and return to past events? Until recently, I was able to reprimand my husband something that he said to me 15 years ago ...

When you meet a partner and you are in love with him, you see everything through pink glasses. Actually, you only see what you want to see in him; you put the rest aside. Or you believe naivly that "it can be changed". After a wonderful time of infatuation, fascination and passion comes the moment when you start to see actions, patterns, behaviors that irritate you more and more. And unfortunately you are starting to focus now on partner's vices. In your mind you walks around the house and curses him: shit, socks again on the floor! Does he not leave toilet seat? I've already asked him a thousand times ... I'm late again ... etc. Analyzing and repeating everything in your thoughts constantly trying to find the topic of yesterday's quarrel about the same thing as last week or just thinking how to change this situation. And now the worst: when you are looking at your partner and you see a set of your beliefs about him - not his own ... you look at him through the prism of the past and past events, which are still "rolling in your head". Sometimes this image is so ingrained in your way of thinking that you do not even notice any effort or change in your partner's habits.

For some time I've been trying to look differently at him and our relationship. Some situations have already been analyzed hundreds of times and these hundreds have cluttered my mind. Now I look at every situation without the prism of the past. In addition, I just stopped thinking about these situations, I simply focus on solving temporal problems. I do not look at the past or the future. I look and try to see what is happening here and now; I listen to what he wants to tell me. Although some activities annoy me exactly the same as before, I just decided that I would not poison my head with them. And I'm good at it :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz