sobota, 15 czerwca 2019

Wydzieliny poporodowe. Postpartum fluids



Żeby wrócić do formy sprzed ciąży musisz karmić piersią. Jak najwięcej. Karmienie prócz oczywistego ściągania z ciebie nadmiaru kilogramów ma jeszcze jedną ważną zaletę - dzięki oksytocynie, która wyzwala się podczas karmienia piersią szybciej zwija się macica. Jest to szczególnie istotne przy każdej kolejnej ciąży. W pierwszej ciąży, mimo, że urodziłam wielkiego syna i miałam ogromny brzuch zniknął mi po miesiącu. W drugiej ciąży musiałam czekać już 3 miesiące, a powrót do super formy trwał 8 miesięcy. Tym razem obawiam się, że będzie trwało to wszystko jeszcze dłużej. Szczególnie, że inwolucja idzie tym razem strasznie opornie...

Wydzieliny poporodowe, tzw. odchody, to treść śluzowa zawierająca resztki błony śluzowej macicy wraz z krwią z jamy macicy. Początkowo są krwiste (2–3 dni), potem brunatno-czerwone lub brunatno-żółte, następnie śluzowe, a około 5–6 tygodnia po porodzie zanikają. Mogą występować też tak jak u mnie raz na kilka dni. Odchody są bardzo niebezpieczne, ponieważ stanowią doskonałą pożywkę dla bakterii i bardzo szybko wywołują nieprzyjemną infekcję. Zawierają one także dużo groźnych drobnoustrojów (gronkowce, paciorkowce, pałeczki okrężnicy). Przez kilka dni po porodzie powinno się w zasadzie chodzić bez bielizny (ewentualnie zakładać pieluchomajtki), a później tylko w przewiewnych, bawełnianych majtkach. Jeśli miałaś nacięte krocze skieruj chłodny strumień powietrza z suszarki do włosów - na pewno pomoże. Chłodne okłady z zaparzonych ziół: nagietka, rumianku lub arniki (na jałowej gazie), mające łagodzące i odkażające właściwości, przyniosą ulgę w przypadku bardzo bolącego krocza. Napar z tych ziół można też stosować do kilkunastominutowych nasiadówek (siadać dopiero, gdy woda wystygnie!). Można też przemywać ranę płynem odkażającym. 
Gdy odchody są jasnokrwiste i obfite, cuchnące lub występują w nich liczne skrzepy skontaktuj się z lekarzem.
Jeśli nie wypływają codziennie tylko raz na kilka dni możesz zastosować metodę ciepło-zimno, czyli wziąć ciepły prysznic, nakarmić dziecko z piersi a następnie położyć na rejon macicy lodowaty kompres na ok. 15 - 20 minut powodując silny skurcz macicy. Przygotuj się na wypływ:)

You need to breastfeed to get back to the form. As many as possible. Feeding, besides the obvious removal of excess kilograms, has another important advantage - thanks to oxytocin, which is released during breastfeeding, the uterus is wound up faster. This is especially important at every subsequent pregnancy. In the first pregnancy, although I gave birth to a huge son and I had a huge belly, bellyndisappeared after a month. In the second pregnancy, I had to wait for three months, and the return to the super form lasted for 8 months. This time I'm afraid that it will last all this even longer. Especially, that involution goes terribly reluctantly this time ...

Postpartum secretion, so-called feces are the mucous containing the remnants of the endometrium along with the blood from the uterine cavity. Initially, they are bloody (2-3 days), then brown-red or brown-yellow, then mucous, and about 5-6 weeks after delivery disappear at all. They can also appear like in my case, once every few days. Feces are very dangerous because they provide an excellent medium for bacteria and very quickly cause an unpleasant infection. They also contain a lot of dangerous microorganisms (staphylococci, streptococcus, colon bacillus). For a few days after delivery, you should basically walk without underwear (or wear diaper pants), and then only in airy, cotton pants. Cool compresses of brewed herbs: marigold, chamomile or arnica (on sterile gas), with soothing and disinfecting properties, will bring relief in the case of a very painful crotch. The infusion of these herbs can also be used for a dozen or so minutes of sit-ups (sit only when the water cools down!). You can also wash the wound with disinfectant.

When the feces are light-blooded and abundant, smelly or there are numerous clots in them, contact your doctor.

If you don't bleed every day, you can use the heat-cold method to stimulate uterus. Take a warm shower, feed the baby from the breast and then lay on the uterus an ice-cold compress for approx. 15 - 20 minutes causing a strong contraction of the uterus. Get ready for the outflow :)

piątek, 14 czerwca 2019

Kiedy żółtaczka nie chce się odczepić...When jaundice does not want to go away...


Poznajcie Wojtusia. Moje najmłodsze szczęście nadal jest żółte i właśnie o tym dziś. 
Wyższy poziom bilirubiny od razu naprowadza mnie na trop pitty - najwidoczniej przejął więcej moich genów;p Mimo karmienia i wypłukiwania bilirubiny Wojtuś ciągle zasypia i nie sposób go dobudzić. Łaskotanie, przebieranie, rozbieranie i inne metody mniej lub bardziej "brutalnego" rozbudzenia nie za bardzo przynoszą jakiekolwiek rezultaty. Wysoki poziom bilirubiny sprawia, że dziecko jest trudno dobudzić i od razu jak dostanie pierś to przy niej zasypia... Z tego powodu niestety ale zaraz po urodzeniu Wojtek się znacznie odwodnił. Teraz, kiedy laktacja się "rozbujała" stosuję trochę oszukańczy system, ale tylko w taki sposób jestem w stanie nakarmić tego małego śpiocha. Szczególnie przy tych upałach. Sposób polega na tym, że kiedy Wojtek pije z jednej piersi, ściągam mleko z drugiej. Kiedy odpływa, odstawiam go od piersi i czekam aż się rozbudzi cały czas ściągając pokarm z drugiej piersi, dzięki czemu zachowuję przepływ mleka. Młody bez piersi szybko się rozbudza ale kiedy tylko go przystawię trochę zje i znów zasypia i tak w kółko przez około 20 minut. Po tym czasie odkładam go na brzuch i czekam kolejne 20 minut po czym podaję mu ściągnięty pokarm, którym wreszcie się najada. W nocy sytuacja co ciekawe wygląda zupełnie inaczej - nie ściągam pokarmu a Wojtek je jak szalony i nie zasypia dopóki się nie nasyci. W nocy pokarm jest bardziej tłusty i wartościowszy, więc bardzo mnie to cieszy. 
Dopóki nie wypłukamy bilirubiny, a może tak być nawet do 6-go tygodnia po porodzie) sytuacja z zasypianiem podczas karmienia będzie normą. Aby trochę przyśpieszyć ten proces:
- stosuję dietę łagodzącą pittę z dużą ilością soku z kolendry i gorzkiego smaku
- piję soki wyciskane z pokrzywy i mniszka, póki jeszcze jest w miarę młody
- piję do 4 litrów wody dziennie
- piję wodę z kurkumą, która wspomaga pracę i oczyszczanie wątroby
- wystawiam młodego na działanie promieni słonecznych przez szybę
- staram się, żeby jadł jak najwięcej przy jednoczesnym maksymalnym wydłużeniu snu (im więcej śpi tym lepiej rośnie:)
- spędzamy dużo czasu na dworze (omijając upały)
- wychładzam młodego na ile mogę
- suchą i schodzącą po fototerapii skórę smaruję mu łagodzącym olejem ze słodkich migdałów

Meet my son Wojtuś. My youngest happiness is still yellow....

Higher level of bilirubin immediately leads to pitta dosha - he has got the genes of me:) Despite feeding Wojtuś is still falling asleep and I can not wake him up. Tickling, changing, undressing and other methods of more or less "violent" arousal do not bring any results. The high level of bilirubin makes the child hard to wake up and immediately when he gets the breast he falls asleep at it ... For this reason, unfortunately after the birth he got much dehydrated. Now, when lactation is good I use a little fraudulent system, but only in this way I can feed this little sleepyhead. Especially when it is hot weather now. The method is that when Wojtek drinks from one breast, I pull the milk from the other. When he fall asleep, I put him away from my breasts and wait for him to awaken all the time, pulling the food from the other breast, thanks to which I keep the flow of milk. The child without breasts is quickly awakening, but whenever he start to eat  a bit he sleep again and again for about 20 minutes. After this time, I put him on the belly and wait another 20 minutes. Then I give him food from buttle. In the night the situation is interesting, it looks completely different - I do not drawing breast milk and Wojtek eats like crazy and does not fall asleep until he is full. At night, the food is more fat and more valuable, so I'm very happy about it.

Until we rinse the bilirubin (and it may even be up to the 6th week after delivery) the situation with falling asleep during feeding will be the norm. To speed up this process a bit:
- I use a diet that soothes pitta dosha with a lot of coriander juice and bitter taste
- I drink juice squeezed from nettle and dandelion while it is still quite young
- I drink up to 4 liters of water a day
- I drink water with turmeric, which supports work and cleansing the liver
- I put son to sunlight through the glass
- I try to feed as much as possible while maximally prolonging sleep (the more sleeps the better he grows :)
- we spend a lot of time outside
- I'm cooling down the young as much as I can
- dry and descending skin after phototherapy, I grease it with soothing sweet almond oil

poniedziałek, 10 czerwca 2019

ćwiczenia w okresie połogu


Jestem niespełna dwa tygodnie po porodzie a moja pitta chciałaby, żebym wyglądała od razu jak z czasu przed ciąży... nie przybyło mi dużo kilogramów, ale ciało zmieniło się kompletnie. Nie mówiąc już o brzuszku, który wygląda jak piwny brzuch wujka Staszka:) Obiecałam sobie, że jak tylko ogarnę ogródek, który jest w stanie krytycznym i wymaga natychmiastowej interwencji zabieram się za regularny trening. Na razie z doskoku między karmieniami, gotowaniem, zabawą ze starszymi dziećmi i ogarnianiem domu udaje mi się wyłuskać po kilka minut na początkowe ćwiczenia...

Wykonywanie prostych ćwiczeń powoduje szybszy powrót do formy rozciągniętych i osłabionych w czasie ciąży mięśni. Ćwiczenia we wczesnej fazie połogu usuwają zmęczenie związane z porodem, przyśpieszają obkurczanie się macicy, zapobiegają jej obniżaniu się, pozwalają uporać się z wysiłkowym nietrzymaniem moczu oraz zaburzeniami wypróżniania, zmniejszają tendencję do powstawania żylaków odbytu i pomagają wrócić do postawy sprzed ciąży. 

Generalnie delikatne ćwiczenia mięśni dna miednicy można zacząć już 12 godzin po porodzie naturalnym (o ile przebiegł bez zakłóceń). Po porodach kleszczowych lub z pomocą próżnociągu dozwolone są delikatne ćwiczenia w drugiej dobie. Jeśli nic się nie dzieje, w kolejnym etapie można spróbować powolnych i bardzo spokojnych ruchów stymulujących mięsień poprzeczny brzucha, uważnie obserwując ciało. Z każdym dniem ruchy powinny stawać się pewniejsze i mocniejsze, tak by doprowadzić do wzmocnienia dolnej części brzucha, wiotkiej i rozciągniętej.

Ćwiczenia w pierwszej dobie po porodzie zaczynają się od bardzo prostych - zginania i prostowania naprzemiennie palców stóp a potem całych stóp; kręcenia kółek w stawie skokowym czy unoszenia i opuszczania rąk ułożonych dłońmi na łokciach przeciwnej ręki. W leżeniu należy otwierać klatkę piersiową, ściągając łopatki do wewnątrz i w dół. Następnie można próbować wstać bez siadania w międzyczasie, czyli z łóżka należy opuścić nogi i przejść jak najszybciej do pionu. Już w pozycji stojącej należy krążyć ramionami w przód i w tył po kilka powtórzeń. 

Już od drugiej doby można kłaść się na brzuchu do pół godziny dziennie. W kolejnych dniach, do końca 2-go tygodnia można próbować unosić nogi na wysokość 20 cm znad ziemi oraz unosić miednicę naprzemiennie z prawej i lewej strony w leżeniu na plecach. Na lewą i prawą stronę można również pochylać złączone razem kolana. Od końca drugiego tygodnia można próbować napinania brzucha jak do klasycznych „brzuszków”. Następnie, po kilku dniach, można dodać ręce ustawione za głową i delikatne podniesienie tułowia.

Po kilku tygodniach po porodzie (6–8 tygodni) można rozpocząć regularny trening (za pozwoleniem lekarza prowadzącego). Teoretycznie ćwiczenia nie wpływają na laktację, a jeśli dojdzie do wytworzenia kwasu mlekowego, utylizuje się on około 1/2 godziny po wysiłku. Podczas wysiłku należy pamiętać o uzupełnianiu płynów, to bardzo ważne nie tylko ze względu na gospodarkę elektrolityczną (dodatkowo zaburzoną huśtawką hormonalną), ale również ze względu na produkcję mleka. Pozycje, w których można wykonywać ćwiczenia, to pozycje stojące, leżące na boku lub plecach i klęk podparty. Należy unikać leżenia na brzuchu, by nie uciskać gruczołów mlecznych. 

Trening w dużej mierze (dla wszystkich typów psychosomatycznych) powinien koncentrować się na wzmocnieniu wiotkich i rozciągniętych przez poród mięśni brzucha i miednicy. Nie wolno ćwiczyć mięśni brzucha, jeśli występuje przepuklina poporodowa lub jeśli rozstęp między jedną jego częścią a drugą (kresa biała) wynosi więcej niż 2–3 palce. Wtedy również nie powinno się ćwiczyć mięśni skośnych. 

Kobiety rodzące przez cesarskie cięcie powinny wstrzymać się przez około 12 tygodni po porodzie, albo nawet dłużej, jeśli wystąpiły jakieś komplikacje lub jeśli nie ćwiczyły przed ciążą.

Nieodzowne stają się ćwiczenia mięśni przykręgosłupowych – przecież to kręgosłup musi wytrzymywać nieustanne noszenie, schylanie się, podnoszenie dziecka itd. Można je wykonywać zarówno w klęku podpartym, jak i z użyciem dużej piłki (można położyć się na niej na brzuchu). 

Często po porodzie kobiety odczuwają dyskomfort spowodowany wysiłkowym nietrzymaniem moczu, dlatego jak najszybciej należy rozpocząć ćwiczenia na mięśnie dna miednicy i kontynuować je codziennie. 

Szczerze polecam zabawę z ćwiczeniami z dziećmi - zarówno starszymi jak i tymi nowonarodzonymi. Prowadząc tego rodzaju zajęcia z moim najstarszym synem miałam niezłą frajdę - zresztą nie tylko ja ale i przychodzące na zajęcia klientki z dziećmi. Było trochę hałaśliwie a czasem markotnie ale ćwiczenia w miłej atmosferze wzbogacają okres połogu:) Jeśli w waszej okolicy nie ma tego typu zajęć zawsze możecie wykorzystać internet albo własną inwencję twórczą i pobawić się ze swoim maluchem:)