piątek, 26 lipca 2019

Włos z głowy ci (nie) spadnie. Loosing hairs


Przez 9 miesięcy ciąży nie wyciągnęłam ze szczotki ani jednego włosa, podczas gdy od porodu gromadzę ich całe garście a takie prawdziwe wypadanie dopiero się zacznie. Po obydwu poprzednich ciążach apogeum wypadania włosów przypadało na 4-ty miesiąc po porodzie i jest to proces, którego nie da się niczym zatrzymać, po pewnym czasie wszystko wraca do normy.

U mnie wypadanie włosów wiąże się ze zmianami hormonalnymi i ma gwałtowny przebieg ze względu na dominację pitty w mojej konstytucji. Ale nie u każdej mamy tak będzie. Podobnie nie da się odpowiedzieć łatwo na pytanie: "co polecasz na wypadanie włosów?", bo u każdego to wypadanie ma jakąś swoją przyczynę i wymaga odpowiednio dopasowanej terapii. Niemniej jednak możemy przyjrzeć się kilku możliwym przyczynom i spróbować dopasować do nich pomocne kuracje, uwzględniając podstawowe założenie, że wypadanie i siwienie włosów związane jest z zaburzeniami energii pitta.
1. Utrata włosów jako efekt niewłaściwego odżywiania, szczególnie podnoszenia poziomu pitty i braku witamin z grupy B
Zbyt gorące, kwaśne, sfermentowane, ostre lub słone jedzenie podnosi pittę. Podobnie mięso, alkohol, stymulanty i inne używki..Niewłaściwe odżywianie, czyli to co jesz ale również to jak jesz (czyli np. czy nie omijasz posiłków, w jakim jesz nastroju i jakim towarzystwie) ma ogromny wpływ na cały organizm, w tym również na włosy. Nie chodzi tu tylko o witaminy - raczej o zachwianie całej równowagi. Witaminy możesz suplementować, ale tym równowagi nie uzyskasz. 


* przyjrzyj się swojej diecie - czy nie za bardzo podnosi pittę? Wskazówki jak ją uspokoić znajdziesz tutaj
* jedz i stosuj olej kokosowy polecany do równoważenia doszy pitta: średniołańcuchowe kwasy tłuszczowe, takie jak kwas laurynowy i kaprynowy obecne w orzechach kokosowych, mają właściwości przeciwdrobnoustrojowe i przeciwgrzybicze, przez które zapobiegają powstawaniu wolnych rodników, stanowiących barierę dla wzrostu włosów. 
* zwróć szczególną uwagę na podaż witamin z grupy B. Pierwszym z objawów ich braku w twoim organizmie jest właśnie wypadanie włosów.

2. Za dużo stresu = za mało włosów
Permanentny stres to twój cichy zabójca. Czasem uderzy z tej, czasem z innej strony, ale na pewno osłabia twoją odporność redukując poziom ojas. Ojas to twoja tarcza obronna - mając mocne ojas masz silne i gibkie ciało, gładką i świeżą skórę, włosy mocne i lśniące. Słabe ojas daje efekty odwrotne. Kortyzol, który wydziela się podczas stresu, powoduje wypadanie włosów i spowalnia ich wzrost. 


* Stosuj ashwagandę, zarówno w postaci pasty na głowę jak i doustnie. Pomoże ci odstresować się, ale zyskasz jeszcze wiele innych korzyści.  Ashwagandha pomaga kontrolować poziom kortyzolu i ogranicza tym samym wypadanie włosów. Wzmacnia również aktywność antyoksydacyjną i wspomaga krążenie w obrębie skóry głowy. Jest doskonałym lekiem na łupież i stymuluje produkcję melaniny, która jest niezbędna do wzrostu włosów.
* wypróbuj shirodharę - zabieg głęboko relaksacyjny i przywracający równowagę. Shirodhara, jako efekt uboczny stosowania ciepłego oleju, przyczynia się również do poprawy kondycji włosów. Możesz spróbować również innych terapii relaksacyjnych, by uporać się ze stresem. 

* joga lub inna forma świadomej pracy z ciałem, szczególnie taka, która wykorzystuje dotleniające obszar głowy pozycje odwrócone będzie zbawienną terapią.

3. Strach, obawa, smutek - emocje, przez które osiwiejesz wcześniej niż powinnaś
Dostrzegasz splątane włos wy szczotce i zaczyna cię to denerwować. Eksperci twierdzą, że uporczywe wypadanie włosów może być nas bardzo niepokojące i może mieć poważny wpływ psychologiczny na nasze ogólne samopoczucie. Z drugiej strony włosy mogą wypadać lub siwieć właśnie z powodów emocjonalno-psychicznych, depresji, melancholii, strachu - a więc koło się zamyka. Sieć powiązań obejmuje w tym wypadku przede wszystkim wątrobę, jelito grube, jego florę bakteryjną i odpowiedź tejże na emocje a co za tym idzie możliwości dobrego przyswajania. Droga do wyeliminowania tego czynnika jest długa i żmudna, gdyż zawiera wiele kompatybilnych komponentów: dietę, styl życia, aktywność, relacje z bliskimi, pracę z własnym ego itd. 
* popracuj z emocjami, uspokój watę przyglądając się czynnikom wyprowadzającym watę z równowagi
* spróbuj znaleźć metodę na rozładowanie rozgniewanej, destrukcyjnej pitty - podpowiedzi znajdziesz tutaj
* możesz również próbować różnych technik medytacyjnych lub oddechowych oraz wizualizacji

4. Nie możesz żyć bez kawy? - przygotuj się na więcej włosów na ziemi niż na głowie
Niestety używki stymulujące twój organizm należą do grupy produktów podnoszących pozom pitty.
 * Mam propozycję, żeby nawyk związany z piciem kawy zamienić na codzienny, nawet krótki, ale systematyczny automasaż. Wykorzystaj ciepły olej z dodatkiem kokosa, bhringraj, amli, arniki, sezamu, migdałów lub oleju Brahmi. Wykonanie masażu głowy pomaga poprawić krążenie, odmładza mieszki włosowe, co prowadzi do lepszego krążenia krwi do cebulek. Możesz przeplatać masaż głowy automasażem innej części ciała, wybranej danego dnia - sprawi ci to nawet większą przyjemność niż kawa:)

5. Zamiast spać czytasz romanse albo rozmyślasz nad przeszłością? Nie wyrywaj sobie włosów z głowy i tak wypadną ci z braku odpowiedniej ilości snu
* Zażywaj Bhringraj, który nie tylko pomaga we wzroście włosów, ale także odwraca łysienie. Zioło jest powszechnie dostępne w postaci sproszkowanej - możesz zrobić pastę mieszając 5-6 łyżeczek z wodą i nakładać ją przez 20 minut na skórę głowy lub jako olej, który również możesz wcierać w skórę głowy trzy razy w tygodniu. Działa uspokajająco na skórę głowy i pomaga w bezsenności.
* Brahmi pomaga wzmocnić włosy i wspomaga wzrost włosów. Zapewnia odżywienie korzeniom i wspomaga wzrost nowych cebulek a regularne stosowanie zapewnia gęste i błyszczące włosy. Brahmi pozwoli ci się również wyciszyć i wpłynie pozytywnie na drażliwą watę. Spróbuj zrobić uspokajającą pastę z 2 łyżeczek sproszkowanego brahmi, 2 łyżeczek sproszkowanej amli, 2 łyżeczek sproszkowanej ashwagandhy i połowy kubka jogurtu. Nałóż pastę na głowę, zrelaksuj się a po godzinie zmyj i zaśnij spokojnie.

6. Łupież, nadmierna ilość sebum, grzybica lub inne dolegliwości skóry głowy łączą się z nadmiernym wypadaniem włosów i co gorsza, problemami z ich odrastaniem
* Stosuj amlę. Amla nie tylko rozwiązuje problem wypadania włosów - przede wszystkim to skuteczna metoda oczyszczania krwi i leczenia niestrawności. Amla poprawia zdrowie skóry głowy, zwalczając nasilenie łupieżu i likwidując nadmiar serum. W połączeniu z shikakai działa jak naturalny barwnik, który nadaje naturalny brązowy kolor. Pastę z amli zrobisz łącząc 5-6 łyżeczek sproszkowanej amli z taką samą ilością wody. Nakładaj na skórę głowy na 30 minut i spłukaj. Do tej mieszanki możesz również dodać proszek shikakai, mocząc amla i proszek shikakai w ciepłej wodzie przez noc. 
* Zarówno olej jak i pasta z neem stosowane są w leczeniu chorób skóry, łupieżu, wszy i przeciwdziałają wypadaniu włosów. Regularne stosowanie neem na skórę głowy poprawia krążenie krwi i wzmacnia cebulki włosów. 
* Kozieradka to jedno z najlepszych ajurwedyjskich ziół w walce z łupieżem. W Polsce zyskuje na popularności -  jest naprawdę ciekawe w smaku i ma właściwości regulujące pracę trzustki. Kozieradkę można oczywiście spożywać jak i wcierać (sproszkowaną rozmieszaną z wodą w proporcji 2:3) w skórę głowy.

7. Włosy tracić możesz też z powodu nierównowagi hormonalnej, w tym zbyt dużej ilości testosteronu. Albo tak jak u mnie przygotuj się na takie doświadczenia po ciąży
* spróbuj jogi hormonalnej
* bądź cierpliwa:) 

8. Używasz niewłaściwych kosmetyków - twoje włosy po prostu wypadają na skutek podrażnienia różnego rodzaju substancjami chemicznymi (lakiery, farby, szampony z parabenami, pianki, odżywki itd)

Czy twoja półka z kosmetykami do mycia i pielęgnacji wygląda tak? Błąd. Im mniej na głowę tym lepiej:) Pamiętaj, że według ajurwedy do pielęgnacji powinnaś używać tylko tego, co da się zjeść:) Zamień te wszystkie kosmetyki na skrzy, pokrzywę lub shikakai. Te dwa pierwsze i ich efekt na włosy zapewne znasz doskonale, to trzecie zioło to „owoce na włosy”. 
* W połączeniu z wodą shikakai tworzy niewielką pianę i super myje włosy. Bogata zawartość antyoksydantów shikakai sprawia, że doskonale nadaje się do przywracania zdrowia skóry głowy i leczy wypadanie włosów. Dzięki temu, że nie pozbawia włosów naturalnego natłuszczenia, rozplątuje je, redukuje łupież i poprawia kondycję włosów, czyniąc je puszystymi i błyszczącymi. Pastę ze sproszkowanego shikakai możesz wmasowywać w skórę głowy i na włosy codziennie jako alternatywa dla szamponu.
* Sposób mojej ponad 80 letniej babci, która ciągle chodzi z kokiem bujnych siwych włosów: babcia rozciera 2 żółtka z kilkoma kroplami soku z cytryny i łyżką oleju lub oliwy. Czasem w sezonie używa soku z rzepy czarnej. Itaką papkę nakłada na głowę na około 30 minut po czym spłukuje. 
* Użyć mieszanki aloesowej: pół kubka żelu aloesowego wymieszanego z 2 łyżeczkami miodu i 3 łyżeczkami oleju kokosowego. Wetrzyj mieszankę w skórę głowy na pół godziny po czym umyj głowę w letniej wodzie. Aloes poprawia zdrowie skóry głowy, ogranicza wypadanie włosów i promuje ich wzrost.

9. Przyjmij do wiadomości, że się starzejesz:)
Z wiekiem naturalnie tracimy włosy a te które zostają siwieją i tracą swój blask. Farbowanie, tak popularne wśród kobiet 45+ jest zrozumiałe, ale siwe włosy też mają swój urok:) A po za tym nadają rangę osoby doświadczonej. Szpakowaci mężczyźni są bardzo przystojni moim skromnym zdaniem, więc może warto zamiast sięgać po kolejną farbę zatrzymać się na oleju jojoba?
* Jojoba to fantastyczny naturalny olej, który dzięki zawartości witaminy E, kwasów tłuszczowych omega-6 i omega-9 zwalczających wolne rodniki może systematycznie kontrolować wypadanie włosów.  Poza tym wspaniale odblokowuje mieszki włosowe z nadmiaru sebum.
* Do pielęgnacji używaj olejków zawierających substancje przeciwstarzeniowe jak np. olejek jałowcowy, lawendowy, rozmarynowy, gorczycowy.


During 9 months of pregnancy I did not pull a single hair out of the brush, while since delivery I have gathered all their fistfuls and such real hair loss will only begin. After both previous pregnancies, the peak of hair loss occurred in the 4th month after delivery and it is a process that can not be stopped, after a while everything returns to normal.

For me, hair loss is associated with hormonal changes and is rapid due to the dominance of pitta in my constitution. But this is not the case for every mother. Similarly, the question: "What do you recommend for hair loss?" cannot be easily answered, because everybody has this cause for each hair loss and requires appropriate therapy. Nevertheless, we can look at several possible causes and try to match helpful treatments to them, taking into account the basic assumption that hair loss and graying is associated with pitta energy disorders.

1. Hair loss as a result of improper nutrition, especially raising pitty levels and lack of B vitamins

Too hot, sour, fermented, spicy or salty food raises pitta. Similarly, meat, alcohol and other stimulants. Improper nutrition, i.e. what you eat, but also how you eat (e.g. do you skip meals, in what mood you eat and in what company) has a huge impact on the whole body, including hair. It's not just about vitamins - it's more about upsetting the balance. You can supplement vitamins, but you won't get the balance.

* look at your diet - isn't it raising your pitta too much? Here are some tips on how to calm it down.

* eat and use coconut oil recommended for balancing pitta dosha: medium chain fatty acids, such as lauric and capric acid present in coconuts, have antimicrobial and antifungal properties that prevent the formation of free radicals that are a barrier to hair growth.

* pay special attention to the supply of B- group vitamins. The first symptom of their lack in your body is hair loss.

2. Too much stress = too little hair

Permanent stress is your silent killer. Sometimes it hits from this, sometimes from the other side, but it certainly weakens your immunity by reducing the level of ojas. Ojas is your defensive shield - having a strong ojas, you have a strong and flexible body, smooth and fresh skin, strong and shiny hair. Poor ojas has the opposite effects. Cortisol, which is released during stress, causes hair loss and slows down hair growth.

* Use ashwaganda, both in the form of a paste on the head and orally. It will help you de-stress, but you will get many other benefits. Ashwagandha helps control cortisol levels and thus reduces hair loss. It also strengthens antioxidant activity and promotes circulation within the scalp. It is an excellent remedy for dandruff and stimulates the production of melanin, which is necessary for hair growth.

* try shirodhara - a deeply relaxing and restoring balance treatment. Shirodhara, as a side effect of using warm oil, also helps to improve the condition of the hair. You can also try other relaxation therapies to deal with stress.

* yoga or other form of conscious body work, especially one that uses the oxygenating area of ​​the head inverted positions will be a salutary therapy.

3. Fear, anxiety, sadness - emotions through which you get out sooner than you should

You see the tangled hair on your brush and it starts to annoy you. Experts say that persistent hair loss can be very worrying us and can have a serious psychological impact on our overall well-being. On the other hand, hair can fall out or gray due to emotional and psychological reasons, depression, melancholy, fear - so the circle closes. The network of connections in this case mainly covers the liver, large intestine, its bacterial flora and its response to emotions, and thus the possibility of good absorption. The road to eliminating this factor is long and tedious, because it contains many compatible components: diet, lifestyle, activity, relationships with loved ones, work with your own ego, etc.

* work with emotions, calm the vatta by looking at the factors that upset vatta.

* try to find a way to unload the angry, destructive pitta 

* you can also try different meditation or breathing techniques and visualizations


4. Can't live without coffee? - get ready for more hair on the ground than on the head

Unfortunately, all stimulants raise pitta 

 * I have a suggestion that the habit of drinking coffee be changed into a daily, even short, but systematic self-massage. Use warm oil with the addition of coconut, bhringraj, amla, arnica, sesame, almond or Brahmi oil. Performing a head massage helps to improve circulation, rejuvenates the hair follicles, which leads to betterblood circulation to the bulbs. You can alternate head massage with auto-massage of another part of the body, chosen on a given day - it will give you even more pleasure than coffee :)

5. Instead of sleeping, do you read romance or meditate on the past? Do not pull your hair out of your head and you will fall out of lack of adequate sleep

* Take Bhringraj, which not only helps in hair growth, but also reverses baldness. The herb is widely available in powdered form - you can make a paste by mixing 5-6 teaspoons with water and apply it for 20 minutes on the scalp or as an oil that you can also rub into the scalp three times a week. It calms the scalp and helps with insomnia.

* Brahmi helps strengthen hair and promotes hair growth. It provides nutrition to the roots and promotes the growth of new bulbs, and regular use ensures thick and shiny hair. Brahmi will also allow you to calm down and positively affect the sensitive vatta. Try to make a calming paste with 2 teaspoons of powdered brahmi, 2 teaspoons of powdered amla, 2 teaspoons of powdered ashwagandha and half a cup of yogurt. Apply the paste on your head, relax and after an hour wash off and sleep peacefully.

6. Dandruff, excessive sebum, ringworm, or other scalp ailments are associated with excessive hair loss and, worse, problems with regrowth

* Use amla. Amla not only solves the problem of hair loss - above all it is an effective method of cleansing the blood and treating indigestion. Amla improves scalp health by fighting against dandruff and eliminating excess serum. In combination with shikakai, it acts as a natural dye that gives it a natural brown color. You can make amla paste by combining 5-6 teaspoons of powdered amla with the same amount of water. Apply on the scalp for 30 minutes and rinse. You can also add shikakai powder to this mixture by soaking the amla and shikakai powder in warm water overnight.

* Both neem oil and paste are used to treat skin diseases, dandruff, lice and prevent hair loss. Regular use of neem on the scalp improves blood circulation and strengthens hair roots.

* Fenugreek is one of the best Ayurvedic herbs in the fight against dandruff. In Poland, it is gaining popularity - it is really interesting in taste and has properties that regulate the work of the pancreas. Of course, fenugreek can be eaten and rubbed (powdered mixed with water in a 2: 3 ratio) into the scalp.

7. You may also lose hair due to hormonal imbalances, including too much testosterone. Or, as with me, prepare for such experiences after pregnancy

* try hormonal yoga

* be patient:)

8. You use the wrong cosmetics - your hair simply falls out as a result of irritation with various chemical substances (varnishes, paints, shampoos with parabens, mousses, conditioners etc.)
The less on the head the better :) Remember that according to Ayurveda, you should only use what you eat :) Replace all these cosmetics with crate, nettle or shikakai. You probably know the first two and their effect on hair perfectly, the third herb is "fruit for hair".

* In combination with water, shikakai creates a small foam and washes hair great. The rich content of shikakai antioxidants makes it ideal for restoring scalp health and curing hair loss. Due to the fact that it does not deprive the hair of natural greasing, it untangles it, reduces dandruff and improves the condition of the hair, making it fluffy and shiny. You can massage the shikakai powder into your scalp and hair every day as an alternative to shampoo.

* The way of my over 80-year-old grandmother, who still walks with a bun of lush gray hair: grandmother rubs 2 yolks with a few drops of lemon juice and a tablespoon of oil or olive oil. Sometimes in season he uses black turnip juice. Then applied on the head for about 30 minutes and then rinsed off.

* Use aloe mixture: half a cup of aloe gel mixed with 2 teaspoons of honey and 3 teaspoons of coconut oil. Rub the mixture into the scalp for half an hour and then wash your head in lukewarm water. Aloe improves scalp health, reduces hair loss and promotes hair growth.

9. Note that you are getting older :)

With age, we naturally lose hair and those that become gray and lose their shine. Coloring, so popular among women 45+ is understandable, but gray hair also has its charm :) And then give the rank of an experienced person. Gray-haired men are very handsome in my humble opinion, so maybe it is worth instead of reaching for another paint stop on jojoba oil?

* Jojoba is a fantastic natural oil, which thanks to the content of vitamin E, omega-6 and omega-9 fatty acids that fight free radicals can systematically control hair loss. In addition, it wonderfully unblocks hair follicles from excess sebum.

* For care use oils containing anti-aging substances such as juniper, lavender, rosemary and mustard oil

poniedziałek, 22 lipca 2019

Grzybica stóp. Atlete's food

Nie za piękne prawda? To już taka wersja hardcore. Mnie też zdarzyło się "złapać" grzybicę kilka lat temu po pobycie w szpitalu. Nieprzyjemna sprawa i długo się wlecze:( Zakażenia grzybicze są bardzo częste i zazwyczaj występują, gdy system odpornościowy organizmu jest w słabej formie lub przyjmuje się antybiotyki. Grzyby generalnie są wszędzie i rozmnażają się przez zarodniki, które unoszą się w powietrzu, lądując na naszej skórze lub w naszym nosie. W rezultacie zakażenia grzybicze często zaczynają się od płuc i skóry, by przy braku odporności zaatakować cały organizm. Prócz oczywistych środków środków zapobiegawczych jak noszenie skarpet czy obuwia w przestrzeni publicznej (a przede wszystkim w miejscach wilgotnych i ciepłych jak łazienki, sauna, basen, okolice miejskiej fontanny itd.) i wzmacniania odporności warto, na ile to możliwe, wystawiać skórę stóp na działanie wysuszających promieni słonecznych i unikać syntetycznych materiałów zastępując je bawełnianymi. Od incydentu z moją stopą sezon na otwarte buty króluje u mnie od początku marca do końca października:)
Nie bez kozery zakażenie grzybicze po angielsku nosi nazwę Athlete's foot - stopa sportowca - z łatwością rozwija się gdy stopa zamknięta jest przez cały dzień w ciasnych butach, bez możliwości oddychania. Grzyb uwielbia wilgotne i ciepłe środowisko jakie gwarantują mu zamknięte na długo spocone stopy. Stopa sportowca rozwija się pod kilkoma postaciami:
1. między palcami
2. pod podeszwą i na bokach stopy
3.w postaci pęcherzy wypełnionych płynem pojawiających się na spodniej stronie stopy, między palcami, na pięcie - dosyć rzadka.

Wszystkie trzy postacie grzybicy zwalczysz za pomocą kilku prostych "leków" z domowej apteczki, ale nastaw się na cierpliwe odgrzybianie - proces trochę potrwa. Pamiętaj, że grzybica to tylko skutek - przyczyna leży głębiej, więc przy okazji zastanów się co tak destrukcyjnie mogło wpłynąć na twoją odporność.
Zacznij od olejku z drzewa herbacianego - możesz zarówno zrobić sobie moczenie stóp w misce z letnią wodą i 40 kroplami olejku z drzewa herbacianego jak i po prostu wetrzeć olejek bezpośrednio w skórę (wymieszany z olejem nośnym odpowiednim dla doszy). W stopy możesz wetrzeć również  sodę oczyszczoną, a jeśli twoje buty nie są oddychające spróbuj też sypnąć jej do środka - to zapobiegnie rozprzestrzenianiu się infekcji.  Oczywiste działanie bakterio i grzybobójcze ma woda utleniona i octenisept, które również możesz wetrzeć w skórę. 
Rodem z ajurwedyjskich sposobów:
- zrób mieszankę octu jabłkowego z solą himalajską i ciepłą wodą - mocz w niej stopy przez 10 minut a potem dokładnie osusz (możesz wykorzystać do tego nawet suszarkę do włosów)
- zrób pastę z masła ghee i sproszkowanej kurkumy - wysmaruj nią stopy, załóż cienkie bawełniane skarpetki i zostaw na noc. Rano zdejmij skarpetki i umyj stopy w roztworze z solą.
- nałóż na stopy jogurt probiotyczny, najlepiej własnej roboty. Stopy możesz owinąć szczelnie kawałkiem niechłonącego materiału. 
- mój ulubiony sposób: pasta z rozgniecionego surowego ząbka czosnku z oliwą lub olejem odpowiednim dla doszy. Po wysmarowaniu zainfekowanego miejsca odczekaj nawet do pół godziny zanim zmyjesz pastę. Najlepszy efekt daje smarowanie 2 razy dziennie.
- jest jeszcze kilka desek ratunkowych, a wśród nich pasta z cynamonu, sproszkowanych goździków i kilku kropel olejku z oregano (na oleju nośnym) oraz moczenie stóp w roztworze głęboko wnikającego w skórę ciepłego oleju sezamowego z wkropionym olejkiem czosnkowym.

Zabiegów i past nie stosuj na otwarte rany. Poczekaj, aż rany (np. powstałe w wyniku drapania) się zagoją i dopiero smaruj skórę.

This is a hardcore version of athlete's food. I also had fungal infection a few years ago after staying in the hospital. Unpleasant and long experience :(
Fungal infections are very common and usually occur when the body's immune system is in a weak form or antibiotics are taken in. Fungies are generally everywhere and multiply by spores that float in the air, landing on our skin or in our nose. As a result, fungal infections often start with the lungs and skin, and when immune system is weak spread on whole body. In addition to the obvious means of preventive measures such as wearing socks or shoes in the public places (especially in humid and warm places like bathrooms, sauna, swimming pool, fountain, etc.) and strengthening the immunity, it is worth as much as possible to expose the skin of the feet to dry sun rays and avoid synthetic materials replacing them with cotton .. From the incident with my foot the season for open shoes reigns with me from the beginning of March to the end of October:)
The athlete's foot easily develops when the foot is closed all day in tight shoes, without the possibility of breathing. Fungies loves a moist and warm environment which is guaranteed by long-sweaty feet. The athlete's foot is developed under 3 forms:

1. between your fingers

2. under the sole and sides of the foot

3. in the form of blisters filled with liquid appearing on the underside of the foot, between the toes, on the heel - quite rare.

You will fight all three forms of mycosis with a few simple "drugs" from the home medicine cabinet, but as always - the process will take a while. Remember that mycosis is just an effect - the cause lies deeper, so at the same time think about what could destructively affect your immunity.

Start with the tea tree oil - you can both make yourself soaking your feet in a bowl of lukewarm water and 40 drops of tea tree oil and just rub the oil directly into the skin (mixed with the carrier oil suitable for the dosha). You can also rub backing soda into your feet, and if your shoes are not breathable, try also to pour it in - this will prevent the spread of infection. The clear bacteric and fungicidal action has oxidized water and octenisept, which you can also rub into your skin.

Some of ayurvedic ways:

- make a blend of apple vinegar with Himalayan salt and warm water - soak in your feet for 10 minutes and then dry thoroughly (you can even use a hair dryer)

- make a paste of ghee butter and powdered turmeric - smear your feet, put on thin cotton socks and leave for the night. In the morning, take off your socks and wash your feet in a solution of salt.

- apply probiotic yogurt to your feet, preferably homemade. You can wrap your feet tightly with a piece of non-absorbing material.

- my favorite way: paste of crushed raw garlic clove with oil  suitable for the dosha. After smearing the infected place, wait up to half an hour before you wash away the paste. The best effect is given by spreading twice a day.

- there are still several rescue boards, among them cinnamon paste, powdered cloves and a few drops of oregano oil (on carrier oil) and soaking feet in a solution of deeply penetrating into the skin warm sesame oil with dropped garlic oil.

Do not use treatments and pastes for open wounds. Wait for the wounds (eg caused by scratching) to heal and only then rub the skin.

środa, 17 lipca 2019

Infekcje intymne. Intimate infections

Grzybica pochwy, infekcja pochwy lub drożdżyca pochwy są terminami stosowanymi do określenia zaburzenia, które charakteryzuje się przerostem rodzaju drożdży należących do gatunku Candida. Drożdże te wywołują objawy takie jak swędzenie pochwy, pieczenie podczas oddawania moczu, gęste i białe wydzieliny z pochwy o brzydkim zapachu, bolesny i nieprzyjemny stosunek seksualny i zaczerwienienie wokół pochwy, które pogarsza się na etapie przedmiesiączkowym.
Taka infekcja jest powszechna, jak również łatwa do leczenia. Problem pojawia się, gdy infekcja powtarza się kilka razy w ciągu roku. 
Z punktu widzenia współczesnych nauk medycznych, Candida Albicans stanowi 94% wszystkich przypadków zakażenia drożdżakami pochwy. Drożdże są naturalnym mieszkańcem kobiecej pochwy, ale w wyniku ich niekontrolowanego rozrostu następuje zakażenie u podatnych osobników. Zależy to od obecności wystarczającej ilości organizmów grzybowych lub zmniejszonej oporności organizmu, lub obu czynników jednocześnie.
Czynniki, które mogą zwiększyć podatność osoby na infekcję to: zmienione pH pochwy (ponad 4,5) – ze środowiska kwaśnego na zbyt zasadowe; poprzednie infekcje bakteryjne w pochwie; stosowanie estrogenowych pigułek antykoncepcyjnych, antybiotyków lub leków immunosupresyjnych; cukrzyca; nierównowaga flory jelitowej; nadmierna ilość i zbyt duża intensywność stosunków; nieprawidłowa higiena okolic intymnych (w tym stosowanie środków higieny osobistej zawierających perfumy lub chemikalia) i stosowanie tamponów dopochwowych.
W leczeniu należy przede wszystkim skupić się na diecie regulującej energię kapha (nadmiar kapha i niskie agni są prawdopodobnymi przyczynami przewlekłej infekcji drożdży) oraz eliminacji czynników zwiększających podatność na infekcję (np. poprzez zachowanie zasad bezpiecznej higieny osobistej, unikanie antybiotyków, używanie nieperfumowanych płynów do higieny, noszenie luźnej, bawełnianej bielizny, używanie kubełków menstruacyjnych itd.)
Do innych możliwych infekcji pochwy zalicza się:
· Zakażenie bakteryjne spowodowane zmianą flory pochwy i wniknięciem drobnoustroju
· Choroby przenoszone drogą płciową, takie jak rzęsistki, chlamydie, rzeżączka, a także inne infekcje wirusowe itp.
· Reakcję alergiczną na stosowanie silnie pachnących mydeł, detergentów lub sprayów dopochwowych itp. w okolicy pochwy.

Aby uniknąć powyższych dolegliwości ajurweda zdroworozsądkowo zaleca:

· Unikaj sprayów dopochwowych lub silnie perfumowanych mydeł.
· Unikaj częstych pryszniców i kąpieli, ponieważ może to spowodować podrażnienie, a co ważniejsze, może ukryć lub rozprzestrzenić infekcję. Silne działanie wodą niszczy również zdrowe bakterie, które kolonizują pochwę, utrzymując ją w dobrej kondycji.
· Unikaj ubrań, które utrzymują ciepło i wilgoć. Nylonowa bielizna, obcisłe dżinsy, nie oddychające spodenki i legginsy oraz rajstopy bez bawełnianego panelu mogą prowadzić do infekcji drożdżami.
· Unikaj seksu bez zabezpieczenia jeśli nie jesteś pewna swojego partnera (jego przeszłych związków i kontaktów płciowych). Zaleca się używanie prezerwatyw, aby zapobiec infekcjom między partnerami. 
· Skontaktuj się z ginekologiem, jeśli masz wydzieliny, które zmieniły kolor, zapach, są gęste a ich wypływ powoduje swędzenie i palący ból.
· Nie przesadzaj z różnorodnością pozycji podczas seksu, unikaj tych niebezpiecznych i nieprzyjemnych jeśli masz tendencję do łapania infekcji
· Jeśli dużo jeździsz konno, na rowerze lub innym pojeździe mającym siodło uważaj na otarcia delikatnej, zewnętrznej części narządów płciowych – może się to przełożyć na infekcję.
· Jeśli uprawiasz seks a czujesz suchość okolic intymnych użyj specjalnych żelów ułatwiających współżycie lub poproś partnera o silniejsze „rozgrzanie”.

Jeśli już dopadła cię infekcja spróbuj:
1. pij jogurt: żywe kultury bakterii, takie jak Lactobacillus acidophilus, przywracają równowagę pH w pochwie. Upewnij się, że używasz niesłodzonego jogurtu.
2. Probiotyczne czopki i suplementy: przywrócą równowagę bakterii i drożdży w pochwie; możesz przyjmować doustne probiotyki ze szczepami bakterii lactobacillus acidophilus lub czopki dopochwowe.
3. Spróbuj wmasować w powierzchnię zainfekowanego miejsca olej kokosowy - jest skuteczny przeciwko grzybowi C.albicans. Używaj wyłącznie czystego, organicznego oleju kokosowego.
4. Olejek z drzewa herbacianego: Ten olejek eteryczny może być stosowany do leczenia zakażeń drożdży, ale tylko rozcieńczony w oleju nośnym, takim jak sezamowy, jojoba lub kokosowy (w zależności od przeważającej u ciebie doszy).
5. Ocet jabłkowy do kąpieli. Dodaj pół filiżanki do wanny z wodą i weź kąpiel. Nie stosu octu nierozcieńczonego, bo zabija również dobre bakterie.
6. Czosnek: zabija wiele mikrobów, w tym grzyby. Rozgnieć czosnek w oleju i podsmaż, następnie zlej olej i ostudź. Smaruj dotknięty infekcją obszar dwa do trzech razy dziennie.
7. Kurkuma: Wypij gotowane mleko z pół łyżeczki sproszkowanej kurkumy. 
8. Liście neem: Zastosuj pastę z kilku liści neem i kawałka surowej kurkumy. Zblenduj liście lub olejek neem z małym kawałkiem kurkumy i z olejem na pastę i smaruj dwa, trzy razy dziennie.
9. Olejek eteryczny z geranium (nie do użytku wewnętrznego), ma zarówno właściwości przeciwgrzybicze, jak i przeciwzapalne, dlatego łagodzi swędzenie. Olejek eteryczny z geranium można stosować w postaci nierozcieńczonej. Stosuj dwa lub trzy razy dziennie i kontynuuj, aż wysypka zniknie.
10. Pomocne będą też: aloes, bazylia, czarny pieprz, kardamon, rumianek, kolendra, cynamon, goździki, kminek, nasiona kopru włoskiego, imbir (suszony), imbir (świeży), trawa cytrynowa, skórka limonki, mięta, czarnuszka (Nigella), pietruszka (świeża), rozmaryn, tymianek (świeży), kurkuma, liście mniszka lekarskiego, endywia, jarmuż, surowa rzodkiew, grejpfrut, cytryna i fasola mung. Jedz i wkomponuj do diety tylko te składniki, które są dobre do balansowania twojego vikriti.


Vaginal mycosis, vaginal infection or vaginal candidiasis are terms used to describe a disorder characterized by an overgrowth of fungi species belonging to the Candidas. These fungies cause symptoms such as vaginal itching, burning during urination, thick and white secretions from the vagina with an unpleasant smell, painful and unpleasant sexual intercourse and redness around the vagina, which worsens in the premenstrual phase.

Such infection is common, as well as easy to treat. The problem arises when the infection is repeated several times a year.

From the point of view of modern medical sciences, Candida Albicans accounts for 94% of all cases of vaginal fungi infection. Fungi mikrobiom is a natural inhabitant of the woman's vagina, but as a result of their uncontrolled growth, infection occurs in susceptible individuals. It depends on the presence of a sufficient amount of fungal organisms or reduced resistance of the organism, or both.

Factors that can increase a woman's susceptibility to infection are: altered vaginal pH (over 4.5) - from an acidic environment to too alkaline; previous bacterial infections in the vagina; use of estrogen birth control pills, antibiotics or immunosuppressive drugs; diabetes; intestinal flora imbalance; excessive amount and too high intensity of relations; incorrect hygiene of intimate areas (including the use of personal hygiene products containing perfumes or chemicals) and the use of vaginal tampons.

The treatment should primarily focus on the diet regulating kapha energy (excess kapha and low agni are the probable causes of chronic fungi infection) and the elimination of factors that increase susceptibility to infection (eg by maintaining safe personal hygiene, avoiding antibiotics, using unperfumed hygiene fluids , wearing loose, cotton underwear, etc.)

Other possible vaginal infections include:

· bacterial infection caused by a change in vaginal flora and penetration of the organism

· sexually transmitted diseases such as trichomonas, chlamydia, gonorrhea, and other viral infections, etc.

· an allergic reaction to the use of very fragrant soaps, detergents or vaginal sprays, etc. in the vaginal area.

To avoid these, Ayurveda recommend:

· avoid vaginal sprays or highly perfumed soaps.

· avoid frequent showers and baths, as this may cause irritation and, more importantly, it may hide or spread the infection. The strong action of water also destroys healthy bacteria that colonize the vagina, keeping it in good condition.

· avoid clothes that keep you warm and damp. Nylon underwear, tight jeans, non-breathable shorts and leggings and tights without a cotton panel can lead to fungi infections.

· avoid unprotected sex if you are unsure of your partner (his past relationships and sexual intercourse). Condoms are recommended to prevent infections between partners.

· contact a gynecologist, if you have secretions that change color, smell wrong, are dense and their outflow causes itching and burning pain.

· do not overdo the diversity of sex positions, avoid these dangerous and unpleasant if you have a tendency to catch infection

· if you ride a lot on horseback, on a bicycle or other vehicle with a saddle, watch out for abrasions on the delicate outer part of the genitals - this may translate into infection.

· if you have sex and feel dry intimate, use special gels to facilitate intercourse or ask your partner for a stronger "warm up".

If you have already been infected, try:

1. drink yogurt: live bacterial cultures, such as Lactobacillus acidophilus, restore the pH balance in the vagina. Make sure you use unsweetened yogurt.

2. probiotic suppositories and supplements: restore the balance of bacteria and fungi in the vagina; you can take oral probiotics with lactobacillus acidophilus bacterial strains or vaginal suppositories.

3. try to massage the coconut oil into the surface of the infected place - it is effective against C.Albicans. Use only organic, pure coconut oil.

4. Tea tree oil: This essential oil can be used to treat fungi infections, but only diluted in a carrier oil, such as sesame, jojoba or coconut (depending on your doshas).

5. Apple cider vinegar. Add half a cup to the bathtub with water and take a bath. Do not stack undiluted vinegar, because it also kills good bacteria.

6. Garlic: kills many microbes, including fungies. Grind the garlic in oil and fry, then pour the oil and cool. Lubricate affected area two to three times a day.

7. Turmeric: Drink boiled milk from half a teaspoon of turmeric powder.

8. Leaves neem: Apply the paste from several and a piece of raw turmeric. Blend neem leaves or oil with a small piece of turmeric and oil for the paste and lubricate two or three times a day.

9. Essential oil of geranium (not for internal use), has both antifungal and anti-inflammatory properties, so it relieves itching. The essential oil of geranium can be used undiluted. Use two or three times a day and continue until the rash disappears.

10. Also helpful: aloe, basil, black pepper, cardamom, chamomile, coriander, cinnamon, cloves, cumin, fennel seeds, ginger (dried), ginger (fresh), lemon grass, lime skin, mint, black cumin, parsley (fresh), rosemary, thyme (fresh), turmeric, dandelion leaves, endives, kale, raw radish, grapefruit, lemon and mung beans. Eat and add to the diet only those ingredients that are good for balancing your vikriti!


czwartek, 11 lipca 2019

Zasadowy mocz - co oznacza? Alkaline urine


Ostatnio głowiłyśmy się z koleżanką nad jej problemem zasadowego moczu i opuchniętych nóg. Objawy oczywiście wskazują na złe funkcjonowanie nerek, ale po zrobieniu badań okazało się, że jonogram jest w porządku, usg w porządku i w moczu nie ma bakterii. Jak zwykle okazało się, że to bardziej złożony temat niż na pierwszy rzut oka się wydaje...

O czym może świadczyć w takim razie mocz o wyższym ph?


Mocz zasadowy, zwykle zawierający bufor wodorowęglanowy wydalany jest, gdy w organizmie występuje nadmiar substancji alkalizujących. 
Po pierwsze mocz o zwiększonym ph jest tradycyjnie związany z infekcjami dróg moczowych. Większość bakterii odpowiedzialnych za infekcje dróg moczowych sprawia, że mocz staje się bardziej zasadowy, ponieważ bakterie rozdzielają mocznik na amoniak i inne alkaliczne produkty odpadowe. Popularne bakterie infekujące drogi moczowe to Klebsiella, Proteus, Enterococcusi Pseudomonas oraz bardzo popularna Escherichia coli. ( Tutaj kilka rad odnośnie zapalenia pęcherza moczowego)
W przypadku braku infekcji, wyniki kliniczne mogą sugerować inne rozpoznania:
- zasadowica metaboliczna (alkaloza) - poważne zaburzenie równowagi kwasowo-zasadowej, o którym przeczytasz tutaj

- kwasica kanalikowa nerki, przewlekła niewydolność nerek. Tworzenie kamieni nerkowych jest związane z pH moczu. Fosforan wapnia, węglan wapnia i fosforan magnezu rozwijają się w alkalicznym moczu; kiedy to nastąpi, mocz jest kwaśny. Kwas moczowy, cystyna i szczawianowe kamienie wapnia wytrącają się w kwaśnym moczu; w tej sytuacji mocz powinien być zasadowy lub mniej kwaśny niż normalnie.

- połknięcie niektórych substancji, np. salicylanu, wodorowęglanu sodu, acetazolamidu itp.

- zasadowica oddechowa (hiperwentylacja) - nadmierne wydychanie dwutlenku węgla prowadzi do zasadowicy - odsyłam do artykułu

- zaburzenia trawienia

- weganizm: dieta bogata w owoce cytrusowe, rośliny strączkowe i warzywa podnosi pH i produkuje mocz bardziej zasadowy

- może być to też objaw nadmiaru potasu we krwi

WAŻNE! Nie lekceważ moczu o charakterze zasadowym, to wskaźnik, który powinien skłonić cię do refleksji nad stanem twojego układu wydalniczego. Im szybciej zaczniesz działać tym większe prawdopodobieństwo szybszego powrotu do zdrowia, zaniedbanie może skończyć się poważnymi komplikacjami.

Recently, we were talking with a friend about her problem of alkaline urine and swollen legs. The symptoms, of course, indicate poor kidney function, but after doing the research, it turned out that the ionogram is alright, the usg is fine and there are no bacteria in the urine. As usual, it turned out to be a more complex topic than it seems to be ...

What can the urine with a higher pH mean in this case?

The alkaline urine, usually containing bicarbonate buffer, is excreted when there is an excess of alkalizing substances in the body.
First, the urine with increased ph is traditionally associated with urinary tract infections. Most bacteria responsible for urinary tract infections make urine more alkaline because bacteria separate urea into ammonia and other alkaline waste products. Common bacteria that infect the urinary tract include Klebsiella, Proteus, Enterococcus Pseudomonas and the very popular Escherichia coli. (Here are some tips on cystitis)

In the absence of infection, clinical results may suggest other diagnoses:

- metabolic alkalosis (alkalosis) - a serious disturbance of acid-base balance, which you will read about here

- tuberculosis of the kidney, chronic renal failure. The formation of kidney stones is associated with urine pH. Calcium phosphate, calcium carbonate and magnesium phosphate are developed in alkaline urine; when this happens, the urine is sour. Uric acid, cystine and oxalate calcium stones precipitate in acid urine; in this situation urine should be alkaline or less acidic than normal.

- ingestion of certain substances, e.g. salicylate, sodium bicarbonate, acetazolamide, etc.

- respiratory alkalosis (hyperventilation) - excessive exhalation of carbon dioxide leads to alkalosis - I refer to the article

- digestive disorders

- veganism: a diet rich in citrus fruits, legumes and vegetables raises the pH and produces more alkaline urine

- it can also be a symptom of excessive potassium in the blood

IMPORTANT! Do not underestimate the alkaline urine, an indicator that should prompt you to reflect on the state of your excretory system. The sooner you start to work the greater the likelihood of a faster recovery, neglect can end in serious complications.

środa, 10 lipca 2019

obżarstwo w świetle ajurwedy. Gluttony in ayurveda

Obiecałam napisać o tym, co robić, żeby się nie obżerać. A zatem do dzieła:) 
Jak zawsze podstawowe pytania brzmią, co to znaczy obżarstwo i skąd ono może wynikać, czyli o przyczyny.
Ajurweda rekomenduje objętość zdrowego posiłku w ilości twoich dwóch złączonych dłoni. Mało prawda? Dla mnie zdecydowanie, ale wszystko zależy od możliwości trawiennych twojego organizmu. Owszem, to jest objętość zalecana i najzdrowsza - chodzi o to, żeby żołądek wypełnił się jeszcze sokami trawiennymi a nie tylko stertą pożywienia, które jest wtedy trudno strawić. Im więcej masz w żołądku, tym trudniej to strawić. Z drugiej strony im więcej jesz tym bardziej twój żołądek się rozszerza - możesz tego doświadczyć po paru dniach grypy żołądkowej, kiedy stwierdzisz, że ciężko ci wypić nawet całą szklankę wody bez uczucia pełności:) Prowadzi to do sytuacji, że systematycznie powiększany żołądek mieści więcej jedzenia niż potrzebujesz. I taką sytuację możemy zdefiniować już jako obżarstwo małego stopnia:) Ja zdecydowanie należę do tej grupy ludzi, którzy po prostu lubią dużo zjeść:)
Kolejna forma obżarstwa to obżarstwo kompulsywne wynikające przede wszystkim z:
1. jedzenia w trakcie wykonywania jakiejś innej czynności  - wtedy do mózgu nie dociera, że już zjadłaś przewidzianą porcję. Nawet nie myśl o jedzeniu przy komputerze, telewizorze czy ze smartfonem w ręku, bo nawet nie zauważysz, że zjadłaś to, co było na talerzu. I z pewnością sięgniesz po dokładkę, a potem jeszcze jedną... To samo dotyczy MYŚLENIA. Kiedy jesz myśl o tym, że jesz, delektuj się, rozpoznawaj smaki, pozwalaj umysłowi też się nakarmić...Szczególnie, jeśli w twojej konstytucji dominuje wata. 
2. dojadania po dzieciach, czy po to, żeby nie wyrzucić. Sama się na tym łapię. W szczególności dotyczy to osób o konsytucji pitta i eko-maniaków (jak sama siebie również nazywam:) Od dłuższego czasu robię po prostu reużytek: z resztek zawsze udaje mi się sklecić jakieś wege burgery albo ewentualnie ciasto. Wtedy już mnie nie korci na dojadanie, bo wiem, że się nie zmarnuje. O pomysłach innych tutaj
3. huśtawki hormonów, np. podczas okresu o czym pisałam tutaj 
4. dolegliwości i chorób tarczycy, w szczególności nadczynności - jeśli odrzucisz wszystkie inne opcje warto zrobić badania w kierunku tarczycy i trzustki, zbadać poziom hormonów i zrobić ugs. Często za duze łaknienie może być wynikiem powiększonej trzustki.
5. przeżywanych emocji, szczególnie smutku, rozczarowania, rozgoryczenia z powodu jakiejś porażki  lub braku miłości i akceptacji - to chyba najczęstszy problem obżeraczy. Jedną z funkcji tkanki tłuszczowej jest sneha, literalnie oznaczająca zadowolenie z siebie, również miłość. Sneha jest rodzajem bezpiecznej miłości, charakteryzującym związek matki z dzieckiem lub męża z żoną. Tak jak dwoje ludzi lgnie do siebie i tuli się ogrzewając nawzajem, tak tkanka tłuszczowa otula ciało człowieka zapewniając mu ciepło i otaczając miłosną opieką. Człowiek, którego tkanka tłuszczowa jest niedostatecznie ukształtowana, cierpi zarówno fizyczne jak i emocjonalne „zimno”. Taki stan skłania jednostkę do poszukiwania fizycznego odżywienia dla tkanki tłuszczowej, prowadzącego w skrajnych przypadkach do nadmiernej obżarstwa w celu akumulacji tłuszczu i otyłości. 
6. "zajadania" stresu, przepracowania - znasz uczucie, kiedy nie wiesz jak minęło ci ostatnie 5 godzin ciurkiem przy kompie? mój mąż ma tak codziennie....i zapewne kolejne miliony ludzi tak samo jak on zapracowani zapominają o bożym świecie. Wynik: ogromna obiadokolacja i gwarantowana niestrawność...
7. głodzenia się na przemian z najadaniem. Taką sytuację znają chyba wszyscy studenci i żyjący od pierwszego do pierwszego... Niestety młody, zapracowany lub poświęcający czas na naukę człowiek nie do końca ogarnia, że należy jeść regularnie i nie dopuszczać do sytuacji przegłodzenia organizmu. W efekcie dużego spadku cukru efekt obżarstwa gwarantowany!

Na tej stronie znajdziesz wskazówki jak zbalansować agni, aby do obżarstwa dochodziło jak najrzadziej...:)

I promised to write about what to do to not eat too much.

As always, the basic questions are what gluttony means and what are its causes.

Ayurveda recommends the volume of a healthy meal in the amount of your two joined hands. Little? For me definitely, but it all depends on the digestive capacity of your body. Yes, this is the recommended and the healthiest volume - it's about getting the stomach filled with digestive juices and not just a pile of food that is difficult to digest at the time. The more you have in your stomach, the harder it is to digest. On the other hand, the more you eat the more your stomach expands - you can experience this after a few days of gastric flu when you find it hard to drink even a whole glass of water without feeling full :) This leads to the situation that the systematically enlarged stomach holds more food than you need. And this situation can be defined as a little degree of gluttony :) I definitely belong to the group of people who just like to eat a lot :)

Another form of gluttony is compulsive eating primarily due to:

1. eating while doing some other activity - then it does not reach the brain that you already ate the anticipated portion. Do not even think about eating at the computer, TV or smartphone in hand, because you will not even notice that you ate what was on your plate. And you will surely reach for theanother, and then another one ... The same is with THINKING. When you think about eating, savoring, recognizing flavors, let the mind feed too ... Especially if vatta is dominant in your constitution.

2. eating when children didn't eat, or just to not throwing away. I get caught up with it myself. In particular, this applies to people with the pitta and eco-maniacs (as I call myself, too). For a long time I have been simply using 'garbage': I always manage to put together some veg burgers or cake. Then I do not want to eat anymore, because I know I will not waste it. About the ideas of others here

3. hormone swings, e.g. during the period about which I wrote here

4. thyroid  diseases, in particular hyperactivity - if you reject all other options it is worth doing a test for thyroid and pancreas, examine hormone levels and make ugs. Often, a large appetite may be the result of an enlarged pancreas.

5. experienced emotions, especially sadness, disappointment, bitterness due to some failure or lack of love and acceptance - this is probably the most common problem of gluttony. One of the functions of adipose tissue is sneha, literally meaning self-satisfaction, also love. Sneha is a kind of safe love that characterizes the relationship between mother and child or husband and wife. Just as two people cling to each other and hold on warming one another, fat tissue wraps the human body, providing it with warmth and loving care. A man whose fat tissue is underdeveloped suffers both physical and emotional "cold". This condition leads the individual to search for physical nutrition for adipose tissue, leading in extreme cases to excessive gluttony in order to accumulate fat and obesity.

6. "eating" of stress, overworking - do you know the feeling when you do not know how you passed the last 5 hours withyour computer? my husband has it every day .... and probably millions more people, just as he, overworked, forget about God's world. The result: a huge dinner and indigestion guaranteed ...

7. starving. This is the situation that all students know and live from the 1th to 1th ... Unfortunately, young people, busy or devoting time to learn, do not fully understand that you should eat regularly and not allow the body to starve. As a result of a large decrease in sugar level, the gluttony effect is guaranteed!

8. TAMAS: here you will check how it is with your tamas. And here about motivation :) and still recommend the book: https://books.google.pl/books?id=6lbFcA3ygPkC&pg=PA38&lpg=PA38&dq=gluttony+in+ayurveda&source=bl&ots=_STc_iAN3g&sig=ACfU3U2u7Wpw8Mu_z-pFuqWZVrZ80oYEzg&hl=pl&sa=X&ved=2ahUKEwjYvuv95qnjAhWwwAIHHbskB9UQ6AEwCHoECAkQAQ # v = q = onepage & gluttony% 20in% 20ayurveda & f = false

On this page you will find tips on how to balance agni so that the gluttony comes as little as possible ... :)

poniedziałek, 8 lipca 2019

Wata i jej problemy z przybraniem wagi. Vatta dosha and gaining weight

Zainspirowana pytaniem jednej z forumowiczek i zaskoczona odpowiedzią innej postanowiłam zebrać się na dłuższą, aczkolwiek i tak krótką ze względu na mnogość zajęć, wypowiedź pisemną:) 


Zaskoczona jestem stwierdzeniem, że wata NIE TYJE. Zupełnie według mojej wiedzy i doświadczenia błędnym. Owszem, wata MOŻE MIEĆ PROBLEM, żeby przybrać na wadze, ale zawsze jest to wynikiem czegoś. Podejście ajurwedyjskie jest proste, holistyczne, zdrowe i skuteczne, a co ważniejsze, wykracza poza objaw niedowagi, aby zająć się głębszymi zaburzeniami równowagi, które napędzają ten stan. 



Osoba z przewagą waty w swojej konstytucji naturalnie jest szczupła, smukłej budowy ciała, ma cienki i kruchy kościec - raczej ogromnym atletą, mimo najszczerszych chęci, nie będzie. Ale nie znaczy to, że mimo szybkiej przemiany materii nie jest w stanie zdrowo przybrać na wadze do optymalnej dla siebie sylwetki. Wszystko zależy od podłoża, przyczyny tego stanu, która niekoniecznie tkwi w samym odżywianiu!
1. Jesz dużo, ale mało wartościowego jedzenia, które "przelatuje" przez twój organizm nie zostaje wchłonięte. Problem tkwi np. w jelitach, które mogą nie funkcjonować prawidłowo (np. z racji toksyn w jelicie grubym albo małej ilości enzymów czy bakterii pomagających rozłożyć pokarm itd) albo zbyt małej ilości wypijanej wody albo wysuszonej śluzówki albo złego funkcjonowania wątroby i nadmiernej ilości kwasów.. przyczyn może być wiele, ajurweda mówi tu zbiorczo o agni - ogniu trawiennym. Jeśli występuje u ciebie taki rodzaj niedożywienia, powinnaś skupić się na równoważeniu agni aby upewnić się, że twoje ciało może rzeczywiście wchłonąć jedzenie, które spożywasz. 
2. Błędnie dobierasz pokarmy, które mają cię "zbudować" - podążając za radami lub popularnymi dietami anabolicznymi. Być może np. duża ilość węglowodanów, którą ci zalecają na przybranie wagi akurat w twoim przypadku spowoduje za dużą fermentację i skutek będzie wręcz odwrotny. funkcjonowanie organizmu. Albo inny przykład, za duża ilość białka obciąża twoje nerki i upośledza działanie organizmu. Po pierwsze zdiagnozuj swoje potrzeby potem działaj według zaleceń i intuicji. Twój organizm to mądry doradca staraj się zawsze go słuchać i bądź wyczulona na wszelkie objawy, które mówią, że coś jest nie tak (obłożony język, zatwardzenia, biegunki, wzdęcia, przelewanie i inne symptomy nierównowagi ognia trawiennego).
3. Zrób podstawowe badania krwi i zorientuj się czy nie masz anemii albo pasożytów. Ewentualnie czy z twoją tarczycą jest wszystko w porządku i nie masz nadczynności.
4. Jak u ciebie ze stresem? Być może to on jest winowajcą. Wata ma tendencję do zajadania stresu albo wręcz przeciwnie, zaciska zęby i nic nie może przełknąć. Jeśli jesteś tym drugim typem, a nawet nieśli nie:) wycisz umysł, uspokój system nerwowy, zrelaksuj się, daj wytchnienie umysłowi od skołatanych myśli. Przecież myślenie to też spalanie kalorii! To też pewna forma wykorzystania energii - ciągle myśląc też tracisz energię:) Stres wpływa nie tylko na twój umysł ale bezpośrednio również na ciało upośledzając działanie hormonów i funkcjonowanie jelita grubego. Szczególnie, jeśli jesteś w permanentnym stresie...
5. Czy nie jesteś dla siebie za surowa? Masz jakieś kompleksy, uważasz się za gorszą z jakiegoś powodu? Może cierpisz na ukrytą formę anoreksji. Rekompensujesz sobie kompleksy wyglądem, choć sama nie za dobrze się z tym czujesz? Krytycyzm wobec swojego wyglądu na pewno nie pomaga - postaraj się zaakceptować siebie taką jaką jesteś i dopiero przy harmonii ciała i umysłu zacząć budować fizyczne ciało. 
6. Budowanie ciała to jak budowa domu - musi mieć solidne korzenie, tak jak dom dobre fundamenty. Musi to być proces stopniowy, ale rutynowy i systematyczny. Podobnie jak z traceniem wagi, tak samo z przybieraniem - zdrowe i naturalne przybieranie na wadze to PROCES, który powinna wypełniać dobrze ukształtowana rutyna dnia codziennego i stopniowe, stabilne wzmacnianie poprzez dostarczanie większej ilości energii niż wymagają tego podstawowe procesy życiowe. Nastaw się więc na cierpliwość i pielęgnuj to budowanie tak jakbyś budowała własny dom. Nie ze śmieci tylko z wartościowych produktów, dzięki którym będzie stał długo i solidnie.
7. Nie jedz w pośpiechu i nie działaj w pośpiechu. rush, rush, rush... wszędzie pęd w tym życiu (pisze ta, która w ogóle się nie śpieszy...eh...życie:) Daj sobie czas na odpoczynek. Tak istotny do budowania. Znasz takie powiedzenie: jak dziecko śpi to rośnie? Święta prawda - sen i odpoczynek kumulują zgromadzoną energię i pomagają w przekształceniu jej w zdrową masę. Nie unikaj zatem chwili relaksu a nawet popołudniowej drzemki. I zadbaj oczywiście o odpowiednią ilość snu w nocy. Jeśli pracujesz w nocy niestety szybkość twojego przytycia znacznie zmaleje:(
8. Poddaj się co tygodniowemu masażowi olejem sezamowym, który odżywi i nawilży twoją skórę a także wzmocni twoje mięśnie. Wspomaga również krążenie krwi, które przenosi składniki odżywcze do wszystkich części ciała.
9. Nie możesz żyć bez kawy? Niestety chcąc przytyć musisz zrezygnować ze stymulantów. Nie dość, że hamują wydzielanie melatoniny to jeszcze rozregulowują naturalny rytm serca. Odpada kawa, gazowane napoje typu cola, nawet matcha i ciemna czekolada...
10. Nie unikaj tłuszczy, zwłaszcza ghee!Ghee ma zdolność zwiększania, mobilizowania tkanek ciała. Zwiększa również apetyt i trawienie, jednocześnie zmniejszając energię wata. Pamiętaj także o odpowiedniej dawce kwasów omega-3 w diecie. 
11. To, że chcesz przybrać na wadze nie oznacza, że nie powinnaś się w ogóle ruszać - wręcz przeciwnie, postaraj się ćwiczyć regularnie, najlepiej jogę lub inne formy wzmacniających, ale mało intensywnych ćwiczeń. Twoim zadaniem jest poprawienie cyrkulacji krwi i wspomaganie naturalnych procesów anabolicznych zatem ćwiczenia muszą być regularne ale o małej intensywności i umiarkowanym wysiłku.
12. Oddech. Spokojny, zrównoważony, przez nos. Uruchomisz wtedy pokłady tlenku azotu, które wspomogą procesy budowy ciała. Poświęć 15 minut dziennie na pranajamę lub inne techniki oddechu.


Inspired by the question of one of the forum members and surprised by the answer of another, I decided to write this post :)

I am surprised by the statement that vatta can NOT PUT ON WEIGHT. According to my knowledge and experience it is false. Of course, vatta can have a PROBLEM to gain weight, but it is always the result of something wrong. The Ayurvedic approach is simple, holistic, healthy and effective, and more importantly, goes beyond the underweight to deal with the deeper imbalances that drive this state.

A person with the advantage of vatta in constitution is naturally slim, slender, has a thin and fragile skeleton - he will not be a huge athlete, despite the sincere intentions. But it does not mean that despite the rapid metabolism, he is not able to gain weight healthy to the optimal figure. Everything is the matter of the reason for this condition, which is not necessarily in the very nutrition!

1. You eat a lot, but little valuable food that "passes" through your body is absorbed. The problem is, for example, in the intestines, which may not function properly (eg due to toxins in the large intestine or a small amount of enzymes or bacteria that help to distribute food etc.) or too little water or dried mucosa, or poor liver function and excessive amounts of acids.... There may be many reasons, ayurveda refers here to agni - digestive fire. If you have this type of malnutrition, you should focus on balancing agni to make sure that your body can actually absorb the food which you eat.

2. You mistakenly choose foods that are supposed to "build" you - following advices or popular anabolic diets. Perhaps, for example, a large amount of carbohydrates, which you are recommend to gain weight just in your case will cause a large fermentation and the result will be the opposite. Or another example, too much protein strains your kidneys and impairs your body's performance. First, diagnose your needs, then act on the instructions and intuition. Your body is a wise adviser, always try to listen to it and be sensitive to any symptoms that say something is wrong (language, constipation, diarrhea, flatulence, bloating and other symptoms of digestive fire imbalance).

3. Do basic blood tests and find out if you have anemia or parasites. Alternatively, examine your thyroid to find out if you don't have hyperthyroidism.

4. How are you with stress? Maybe it is the point. Vatta has a tendency to "eat stress" or, on the contrary, can not swallow anything. If you are the second type silence the mind, calm the nervous system, relax, give the mind a rest from the troubled thoughts. After all, thinking is also burning calories! It is also a form of energy use - still thinking you lose energy :) Stress affects not only your mind but also directly on the body impairing the action of hormones and functioning of the large intestine. Especially if you are under permanent stress ...

5. Are you not too strict for yourself? Do you have any complexes, do you think you are worse for some reason? You may have a hidden form of anorexia. Do you compensate for complexes with appearance, although you do not feel good about it yourself? Criticism with appearance certainly does not help - try to accept yourself as you are and only when the harmony of body and mind begin to build a physical body.

6. Building a body is like building a house - it must have solid roots, just like a house good foundations. It must be a gradual process, but with routine and systematic. Just as with losing weight, the same with putting - healthy and natural weight gain is a PROCESS that should fulfill a well-shaped routine of everyday life and a gradual, stable strengthening by providing more energy than required by basic life processes. So, be patient and cultivate this building as if you were building your own home.

7. Do not eat in a hurry and do not act in a hurry. rush, rush, rush ... everywhere rush in this life. Give yourself time to rest. So important to build. Do you know a saying: does a baby sleep grow up? Holy truth - sleep and rest accumulate energy and help to transform it into a healthy mass. So do not avoid a moment of relaxation or even an afternoon nap. And take care of the right amount of sleep at night, of course. If you work at night, unfortunately the speed of your gain will decrease significantly :(

8. Give yourself a weekly massage with sesame oil that will nourish and moisturise your skin and strengthen your muscles. It also supports blood circulation, which transfers nutrients to all parts of the body.

9. Can not live without coffee? Unfortunately, wanting to gain weight you have to give up stimulants. It is not enough that they inhibit the secretion of melatonin but it also deregulates the natural rhythm of the heart. No coffee, carbonated cola drinks, even matcha and dark chocolate ...

10. Do not avoid fat, especially ghee! Ghee has the ability to increase, mobilize body tissues. It also increases appetite and digestion, while reducing the energy of vatta. Remember also about the right dose of omega-3 fatty acids in your diet.

11. The fact that you want to gain weight does not mean that you should not move at all - on the contrary, try to exercise regularly, preferably yoga or other forms of strengthening, but little intensive exercise. Your task is to improve blood circulation and support natural anabolic processes, so exercise must be regular but with low intensity and moderate effort.

12. Breath. Calm, balanced, through the nose. You will then start the nitric oxide deposits that will support body building processes. Take 15 minutes a day for Pranayama or other breathing techniques.

piątek, 5 lipca 2019

jelito grube - strażnik odporności

Czy wiesz co najlepszego możesz zrobić dla swojego organizmu, by być zdrowym i tryskać energią? Pielęgnuj swoje jelita, a w szczególności ich mieszkańców! Jelita zamieszkuje wiele szczepów bakterii i innych drobnoustrojów (wszystko zwane mikrobem), a każdy z nich ma swoją rolę do spełnienia. Jeśli mikroflora jelitowa jest w dobrej kondycji, jej ilość na odpowiednim poziomie i jest dobrze odżywiona twój układ odpornościowy będzie działał prawidłowo. Jeżeli zaś mikroflora jest w gorszej kondycji, to znajdujesz się w grupie podwyższonego ryzyka rozwoju chorób autoimmunologicznych i nowotworów. Skład mikroflory każdego człowieka wpływa na indywidualne predyspozycje do różnych chorób związane z prakriti. Jeśli nie funkcjonuje ona prawidłowo, co może wynikać z przyjętego stylu życia, nawyków żywieniowych lub zażywania leków, przyczynia się to do rozwoju chorób i zaburzeń, takich jak otyłość czy chorób autoimmunologicznych. Bakterie probiotyczne hamują rozwój patogenów oraz pomagają w wytwarzaniu enzymów trawiennych. Są też potrzebne do syntezy niektórych witamin. 
Mikroflora ludzkiego jelita jest niesamowita - ma zdolność do przystosowywania się do zmieniających się warunków, dzięki czemu mamy możliwość wpływania poprzez nią na nasz ogólny stan zdrowia w ciągu całego życia. Odpowiednia pielęgnacja i troska o mikroflorę i to nie tylko ta fizyczna, są niezbędne, by zachować dobre zdrowie. Emocje, zwłaszcza lęk i niepokój zmieniają florę jelita grubego w takim samym stopniu jak pożywienie – pracując z jelitem postaraj się wyciszyć, skoncentrować na pracy z emocjami poprzez np. koloroterapię lub medytację. 
Pomyśl zatem jak ogromny wpływ masz na jelita! Z każdym kawałkiem pożywienia, z wodą, którą pijesz, z emocjami jakie towarzyszą ci na co dzień, z przyjmowanymi substancjami, z wdychanym powietrzem, wreszcie z tym, czy nie jesteś za bardzo sterylny bezpośrednio oddziałujesz na miliony organizmów kolonizujących twoje wnętrzności odżywiając je lub upośledzając/ zabijając. 


Proponuję ci dać sobie miesiąc na poprawę funkcjonowania jelita grubego. Przygotowałam zestaw na kilka tygodni:
Tydzień I
Pozycja jogi: Pavanamuktasana (pozycja uwalniająca gazy)
Zioła: Jednym z najlepszych sposobów na oczyszczenie jelita grubego i wzmocnienie jego pracy jest ajurwedyjska formuła Triphala, która nie tylko czyści przewód pokarmowy z niechcianych toksyn ale również zapewnia prawidłowe odżywienie tkanek. To najpopularniejsza kompozycja ajurwedy - zawiera sproszkowane suszone 3 rodzaje owoców – Behada (Bibhitaki), Harada (Haritaki) i Amla (Amalaki).
Pamiętaj, aby wziąć Triphalę około pół godziny przed snem. Zazwyczaj zaleca się 2 tabletki standaryzowane lub pół łyżeczki proszku rozpuszczonego w wodzie.

Danie: Włącz do diety ciepłe mleko przyprawione szczyptą imbiru, cynamonu, kardamonu i gałki muszkatołowej. Jest to pożywny sposób na uspokojenie nerwów.
Składniki:3 fil wody; 4 goździki; po 2 szczypty: gałki muszkatołowej, cynamonu i kardamonu; mały kawałek imbiru; łyż czarnej herbaty; fil mleka; cukier palmowy.
Gotuj wodę z przyprawami 2 minuty. Dodaj herbaty (opcjonalnie) i parz 2 minuty. Dodaj mleko i podgrzej nie doprowadzając do gotowania. Na końcu dodaj cukru według uznania.
Tydzień II
Zabieg: Basti to terapeutyczne lewatywy. Istnieje wiele różnych rodzajów lewatyw, jedne używane są w celu wzmocnienia mięśniówki i stymulacji pracy jelita, inne do redukcji kumulujących się w nim substancji. Czyszczące lewatywy, stosowane w panczakarmie, mają na celu wydalenie nadmiaru waty z jelita grubego; typowe wlewy składają się z namydlonej ciepłej wody z dodatkiem ziół, przypraw, miodu, oleju lub innych lekarstw, w zależności od stopnia schorzenia i miejsca wprowadzenia. Jeśli nie masz hemoroidów i nieżytów odbytu możesz wykonać wlew olejowy samodzielnie w domu. Nie wykonuj lewatywy samą wodą, gdyż możesz uszkodzić śluzówkę lub zdekolonizować dobre bakterie. Zapytaj terapeuty jakie są różnice między lewatywą a wlewem.
Pozycja jogi: Śaśankasana - księżyc
Zioła: przed pójściem spać pić przez tydzień miksturę z łyżeczki oleju rycynowego i 1/3 łyżeczki nasion kozieradki; popij ją szklanką gorącej wody imbirowej z połową łyżeczki miodu – jest to stara nieinwazyjna metoda na czyszczenie jelita grubego
Danie: Zupa z topinambura
Składniki: 750 ml -1 l wywaru z warzyw, 150 g batatu, 150 g brokułu (bez twardych części), 150 g topinambura, 3 cm kawałek pora, 1 ząbek czosnku, 1 łyżka masła klarowanego lub dla wegan 2 łyżki oliwy z oliwek, sól,  świeżo zmielony pieprz, uprażone pestki dyni
Batata obierz, pokrój w plastry a potem w kostkę. Brokuła umyj i podziel na różyczki. Topinambury umyj, obierz i pokrój na mniejsze kawałki (najlepiej obrać od razu przed użyciem, ponieważ szybko ciemnieje, jeśli obieramy wcześniej, warto go skropić cytryną lub zanurzyć w roztworze wody z dodatkiem soku z cytryny) W ok. 3 l garnku rozgrzej oliwę z oliwek lub masło klarowane, dodaj drobno pokrojonego pora i drobno posiekany ząbek czosnku, zarumień na średnim ogniu. Dodaj batata i topninambur, usmaż ok. 2 minuty często mieszając. Dolej wywar warzywny i gotuj warzywa ok. 10 minut, dodaj brokuła i dalej gotuj do miękkości warzyw. Ugotowaną zupę zmiksuj i dopraw do smaku, solą morską, pieprzem i sokiem z cytryny.
Tydzień III
Zabieg: W pokonaniu dominującej waty znów pomoże ci praktyka oddechowa –  spróbuj naprzemiennego oddychania, nadi shodhana. Nadi jest sanskryckim słowem oznaczającym „kanał” lub „przepływ”, a shodhana oznacza „oczyszczenie”. Dlatego też nadi shodhana ma na celu przede wszystkim oczyszczenie subtelnych kanałów organizmu. Pacyfikuje wszystkie trzy dosze i jest to odpowiednia praktyka dla większości, szczególnie w zimie.
Pozycja jogi: Parśva dhanurasana
Zioła: Babka płesznik - jest naturalnym źródłem rozpuszczalnego i nierozpuszczalnego błonnika, wspierając ruchy perystaltyczne jelit a tym samym tworzenie zdrowych i regularnych stolców. Łuski możesz moczyć w ciepłej wodzie lub ciepłym mleku; spożywając babkę regularnie pamiętaj o dobrym nawodnieniu organizmu.
Danie: ogórkowa z kiszonych ogórków
Składniki: 0,5 kg ogórków kiszonych; 2 kg ziemniaków, 2-3 marchewki, 2 ząbki czosnku, 2 liście laurowe, kilka ziaren ziela angielskiego, 2 ziarna pieprzu, po pół łyż lubczyku, majeranku, bazylii, 1 l wywaru warzywnego, 3 łyżki ghee, szczypta soli, pieprzu
W garnku rozgrzej ghee, wrzuć czosnek, ziele, pieprz i liście, podduś przez kilkanaście sekund, dodaj ziemniaki i marchew pokrojone w kostkę, ogórki starte na grubych oczkach, zioła i duś przez 15 min. Dodaj wywaru i gotuj prze kolejne 15 min. na końcu dopraw.
Tydzień IV
Zabieg: Poświęć chwilę z porannej toalety na zbadanie stolca. Odpowiedni i w całości trawiony pokarm przyczynia się do produkowania zwartego i lekkiego stolca. Ajurwedyjskie teksty opisują prawidłowy stolec jako żółtawy, lekko śluzowaty, o gnilnej ale nie cuchnącej woni, wydalany dwukrotnie i bez wysiłku w ciągu dnia (przy czym pierwszy raz od razu po przebudzeniu). Przy badaniu i do postawienia dobrej diagnozy bardzo ważne są informacje o kolorze, ilości, kształcie, częstotliwości, woni i temperaturze kału. Na zaburzenia waty wskazuje twardy, suchy i składający się z wielu kawałków stolec. Ponadto osoba o nadmiarze waty często cierpi na obstrukcje, odczuwa potrzebę wypróżnienia się, ale nie ma możliwości wydalenia stolca; bywa on czarny lub w kolorze popiołu. Żółtawy, czarno-żółtawy, wodnisty i cuchnący stolec świadczy o zaburzeniach pitty. Parcie na stolec jest częste, towarzyszy mu uczucie pieczenia; występują częste i gwałtowne biegunki. Zaburzenia kaphy objawiają się białawym, pokrytym śluzem i niestrawionym pokarmem stolcem, o dość cuchnącej woni. Stolec jest łatwo i szybko oddawany.
Pozycja jogi: Jathara Parivartanasana
Zioła: Tabletki Haritaki możesz przyjmować zamiast triphali – będą łagodniejsze. To zioło nawilżające i dobrze balansujące energię wata. Jest silnym środkiem odmładzającym, który odżywia tkanki, delikatnie usuwa naturalne toksyny, wspomaga okrężnicę i buduje ojas. Przyjmuj  jedną do dwóch tabletek raz lub dwa razy dziennie; haritaki jest również dostępne w postaci proszku.
Danie: mikstura kefirowa
Składniki: 100 ml kefiru, 1-3 łyżeczki zmielonego siemienia
Do kefiru rozcieńczonego wodą dodaj siemię lniane. Zacznij od jednej łyżeczki, stopniowo, z dnia na dzień zwiększ do trzech. Możesz dodać odrobinę miodu.
Tydzień V
Zabieg: wykonuj poranne płukanie ust olejem. Płukanie jamy ustnej,a dokładnie ssanie oleju w ajurwedzie jest określane jako Gandhūsa, a zabieg ten nie tylko oczyszcza jamę ustną, ale również wpływa na kondycję całego naszego ciała, szczególnie jelita grubego. Olej, który przemieszcza się po ściankach jamy ustnej doskonale pochłania toksyny, zapobiegając tworzeniu się ama i usprawniając pracę narządów trawiennych. Korzystaj z oleju sezamowego, słonecznikowego lub kokosowego; ssij go codziennie na czczo, rozprzestrzeniając po całej jakiem ustnej, przez około 15 minut po czym koniecznie wypluj i umyj zęby.
Pozycja jogi: Balasana – pozycja dziecka
Zioła: koper włoski
Danie: Wegańskie kotlety z lędźwiana z kapustą kiszoną
Składniki: 250 g ugotowanego lędźwiana , 200 gr kaszy jaglanej ugotowanej, garść dobrze odsączonej kapusty pokrojonej w drobne kawałki, drobno posiekana cebula, 4 łyżeczki siemienia lnianego złotego, 1 łyżeczka macierzanki lub majeranku, 2 łyżki masali do fasoli, 4 łyżki oleju z pestek winogron, posiekany ząbek czosnku, sól himalajska, pieprz biały
Lędźwiana zblenduj z olejem z pestek winogron, do masy dodaj pozostałe składniki i dobrze wymieszaj. Formuj małe kotlety i upiecz je w piekarniku w temp. 200 stopni przez 15 min.