piątek, 26 lipca 2019

Włos z głowy ci (nie) spadnie


Przez 9 miesięcy ciąży nie wyciągnęłam ze szczotki ani jednego włosa, podczas gdy od porodu gromadzę ich całe garście a takie prawdziwe wypadanie dopiero się zacznie. Po obydwu poprzednich ciążach apogeum wypadania włosów przypadało na 4-ty miesiąc po porodzie i jest to proces, którego nie da się niczym zatrzymać, po pewnym czasie wszystko wraca do normy.

U mnie wypadanie włosów wiąże się ze zmianami hormonalnymi i ma gwałtowny przebieg ze względu na dominację pitty w mojej konstytucji. Ale nie u każdej mamy tak będzie. Podobnie nie da się odpowiedzieć łatwo na pytanie: "co polecasz na wypadanie włosów?", bo u każdego to wypadanie ma jakąś swoją przyczynę i wymaga odpowiednio dopasowanej terapii. Niemniej jednak możemy przyjrzeć się kilku możliwym przyczynom i spróbować dopasować do nich pomocne kuracje, uwzględniając podstawowe założenie, że wypadanie i siwienie włosów związane jest z zaburzeniami energii pitta.
1. Utrata włosów jako efekt niewłaściwego odżywiania, szczególnie podnoszenia poziomu pitty i braku witamin z grupy B
Zbyt gorące, kwaśne, sfermentowane, ostre lub słone jedzenie podnosi pittę. Podobnie mięso, alkohol, stymulanty i inne używki..Niewłaściwe odżywianie, czyli to co jesz ale również to jak jesz (czyli np. czy nie omijasz posiłków, w jakim jesz nastroju i jakim towarzystwie) ma ogromny wpływ na cały organizm, w tym również na włosy. Nie chodzi tu tylko o witaminy - raczej o zachwianie całej równowagi. Witaminy możesz suplementować, ale tym równowagi nie uzyskasz. 


* przyjrzyj się swojej diecie - czy nie za bardzo podnosi pittę? Wskazówki jak ją uspokoić znajdziesz tutaj
* jedz i stosuj olej kokosowy polecany do równoważenia doszy pitta: średniołańcuchowe kwasy tłuszczowe, takie jak kwas laurynowy i kaprynowy obecne w orzechach kokosowych, mają właściwości przeciwdrobnoustrojowe i przeciwgrzybicze, przez które zapobiegają powstawaniu wolnych rodników, stanowiących barierę dla wzrostu włosów. 
* zwróć szczególną uwagę na podaż witamin z grupy B. Pierwszym z objawów ich braku w twoim organizmie jest właśnie wypadanie włosów.

2. Za dużo stresu = za mało włosów
Permanentny stres to twój cichy zabójca. Czasem uderzy z tej, czasem z innej strony, ale na pewno osłabia twoją odporność redukując poziom ojas. Ojas to twoja tarcza obronna - mając mocne ojas masz silne i gibkie ciało, gładką i świeżą skórę, włosy mocne i lśniące. Słabe ojas daje efekty odwrotne. Kortyzol, który wydziela się podczas stresu, powoduje wypadanie włosów i spowalnia ich wzrost. 


* Stosuj ashwagandę, zarówno w postaci pasty na głowę jak i doustnie. Pomoże ci odstresować się, ale zyskasz jeszcze wiele innych korzyści.  Ashwagandha pomaga kontrolować poziom kortyzolu i ogranicza tym samym wypadanie włosów. Wzmacnia również aktywność antyoksydacyjną i wspomaga krążenie w obrębie skóry głowy. Jest doskonałym lekiem na łupież i stymuluje produkcję melaniny, która jest niezbędna do wzrostu włosów.
* wypróbuj shirodharę - zabieg głęboko relaksacyjny i przywracający równowagę. Shirodhara, jako efekt uboczny stosowania ciepłego oleju, przyczynia się również do poprawy kondycji włosów. Możesz spróbować również innych terapii relaksacyjnych, by uporać się ze stresem. 

* joga lub inna forma świadomej pracy z ciałem, szczególnie taka, która wykorzystuje dotleniające obszar głowy pozycje odwrócone będzie zbawienną terapią.

3. Strach, obawa, smutek - emocje, przez które osiwiejesz wcześniej niż powinnaś
Dostrzegasz splątane włos wy szczotce i zaczyna cię to denerwować. Eksperci twierdzą, że uporczywe wypadanie włosów może być nas bardzo niepokojące i może mieć poważny wpływ psychologiczny na nasze ogólne samopoczucie. Z drugiej strony włosy mogą wypadać lub siwieć właśnie z powodów emocjonalno-psychicznych, depresji, melancholii, strachu - a więc koło się zamyka. Sieć powiązań obejmuje w tym wypadku przede wszystkim wątrobę, jelito grube, jego florę bakteryjną i odpowiedź tejże na emocje a co za tym idzie możliwości dobrego przyswajania. Droga do wyeliminowania tego czynnika jest długa i żmudna, gdyż zawiera wiele kompatybilnych komponentów: dietę, styl życia, aktywność, relacje z bliskimi, pracę z własnym ego itd. 
* popracuj z emocjami, uspokój watę przyglądając się czynnikom wyprowadzającym watę z równowagi
* spróbuj znaleźć metodę na rozładowanie rozgniewanej, destrukcyjnej pitty - podpowiedzi znajdziesz tutaj
* możesz również próbować różnych technik medytacyjnych lub oddechowych oraz wizualizacji

4. Nie możesz żyć bez kawy? - przygotuj się na więcej włosów na ziemi niż na głowie
Niestety używki stymulujące twój organizm należą do grupy produktów podnoszących pozom pitty.
 * Mam propozycję, żeby nawyk związany z piciem kawy zamienić na codzienny, nawet krótki, ale systematyczny automasaż. Wykorzystaj ciepły olej z dodatkiem kokosa, bhringraj, amli, arniki, sezamu, migdałów lub oleju Brahmi. Wykonanie masażu głowy pomaga poprawić krążenie, odmładza mieszki włosowe, co prowadzi do lepszego krążenia krwi do cebulek. Możesz przeplatać masaż głowy automasażem innej części ciała, wybranej danego dnia - sprawi ci to nawet większą przyjemność niż kawa:)

5. Zamiast spać czytasz romanse albo rozmyślasz nad przeszłością? Nie wyrywaj sobie włosów z głowy i tak wypadną ci z braku odpowiedniej ilości snu
* Zażywaj Bhringraj, który nie tylko pomaga we wzroście włosów, ale także odwraca łysienie. Zioło jest powszechnie dostępne w postaci sproszkowanej - możesz zrobić pastę mieszając 5-6 łyżeczek z wodą i nakładać ją przez 20 minut na skórę głowy lub jako olej, który również możesz wcierać w skórę głowy trzy razy w tygodniu. Działa uspokajająco na skórę głowy i pomaga w bezsenności.
* Brahmi pomaga wzmocnić włosy i wspomaga wzrost włosów. Zapewnia odżywienie korzeniom i wspomaga wzrost nowych cebulek a regularne stosowanie zapewnia gęste i błyszczące włosy. Brahmi pozwoli ci się również wyciszyć i wpłynie pozytywnie na drażliwą watę. Spróbuj zrobić uspokajającą pastę z 2 łyżeczek sproszkowanego brahmi, 2 łyżeczek sproszkowanej amli, 2 łyżeczek sproszkowanej ashwagandhy i połowy kubka jogurtu. Nałóż pastę na głowę, zrelaksuj się a po godzinie zmyj i zaśnij spokojnie.

6. Łupież, nadmierna ilość sebum, grzybica lub inne dolegliwości skóry głowy łączą się z nadmiernym wypadaniem włosów i co gorsza, problemami z ich odrastaniem
* Stosuj amlę. Amla nie tylko rozwiązuje problem wypadania włosów - przede wszystkim to skuteczna metoda oczyszczania krwi i leczenia niestrawności. Amla poprawia zdrowie skóry głowy, zwalczając nasilenie łupieżu i likwidując nadmiar serum. W połączeniu z shikakai działa jak naturalny barwnik, który nadaje naturalny brązowy kolor. Pastę z amli zrobisz łącząc 5-6 łyżeczek sproszkowanej amli z taką samą ilością wody. Nakładaj na skórę głowy na 30 minut i spłukaj. Do tej mieszanki możesz również dodać proszek shikakai, mocząc amla i proszek shikakai w ciepłej wodzie przez noc. 
* Zarówno olej jak i pasta z neem stosowane są w leczeniu chorób skóry, łupieżu, wszy i przeciwdziałają wypadaniu włosów. Regularne stosowanie neem na skórę głowy poprawia krążenie krwi i wzmacnia cebulki włosów. 
* Kozieradka to jedno z najlepszych ajurwedyjskich ziół w walce z łupieżem. W Polsce zyskuje na popularności -  jest naprawdę ciekawe w smaku i ma właściwości regulujące pracę trzustki. Kozieradkę można oczywiście spożywać jak i wcierać (sproszkowaną rozmieszaną z wodą w proporcji 2:3) w skórę głowy.

7. Włosy tracić możesz też z powodu nierównowagi hormonalnej, w tym zbyt dużej ilości testosteronu. Albo tak jak u mnie przygotuj się na takie doświadczenia po ciąży
* spróbuj jogi hormonalnej
* bądź cierpliwa:) 

8. Używasz niewłaściwych kosmetyków - twoje włosy po prostu wypadają na skutek podrażnienia różnego rodzaju substancjami chemicznymi (lakiery, farby, szampony z parabenami, pianki, odżywki itd)

Czy twoja półka z kosmetykami do mycia i pielęgnacji wygląda tak? Błąd. Im mniej na głowę tym lepiej:) Pamiętaj, że według ajurwedy do pielęgnacji powinnaś używać tylko tego, co da się zjeść:) Zamień te wszystkie kosmetyki na skrzy, pokrzywę lub shikakai. Te dwa pierwsze i ich efekt na włosy zapewne znasz doskonale, to trzecie zioło to „owoce na włosy”. 
* W połączeniu z wodą shikakai tworzy niewielką pianę i super myje włosy. Bogata zawartość antyoksydantów shikakai sprawia, że doskonale nadaje się do przywracania zdrowia skóry głowy i leczy wypadanie włosów. Dzięki temu, że nie pozbawia włosów naturalnego natłuszczenia, rozplątuje je, redukuje łupież i poprawia kondycję włosów, czyniąc je puszystymi i błyszczącymi. Pastę ze sproszkowanego shikakai możesz wmasowywać w skórę głowy i na włosy codziennie jako alternatywa dla szamponu.
* Sposób mojej ponad 80 letniej babci, która ciągle chodzi z kokiem bujnych siwych włosów: babcia rozciera 2 żółtka z kilkoma kroplami soku z cytryny i łyżką oleju lub oliwy. Czasem w sezonie używa soku z rzepy czarnej. Itaką papkę nakłada na głowę na około 30 minut po czym spłukuje. 
* Użyć mieszanki aloesowej: pół kubka żelu aloesowego wymieszanego z 2 łyżeczkami miodu i 3 łyżeczkami oleju kokosowego. Wetrzyj mieszankę w skórę głowy na pół godziny po czym umyj głowę w letniej wodzie. Aloes poprawia zdrowie skóry głowy, ogranicza wypadanie włosów i promuje ich wzrost.

9. Przyjmij do wiadomości, że się starzejesz:)
Z wiekiem naturalnie tracimy włosy a te które zostają siwieją i tracą swój blask. Farbowanie, tak popularne wśród kobiet 45+ jest zrozumiałe, ale siwe włosy też mają swój urok:) A po za tym nadają rangę osoby doświadczonej. Szpakowaci mężczyźni są bardzo przystojni moim skromnym zdaniem, więc może warto zamiast sięgać po kolejną farbę zatrzymać się na oleju jojoba?
* Jojoba to fantastyczny naturalny olej, który dzięki zawartości witaminy E, kwasów tłuszczowych omega-6 i omega-9 zwalczających wolne rodniki może systematycznie kontrolować wypadanie włosów.  Poza tym wspaniale odblokowuje mieszki włosowe z nadmiaru sebum.
* Do pielęgnacji używaj olejków zawierających substancje przeciwstarzeniowe jak np. olejek jałowcowy, lawendowy, rozmarynowy, gorczycowy

4 komentarze:

  1. Świetny post:) a co poleciłabyś na siwe włosy oprócz farbowania ich w sposób naturalny?

    OdpowiedzUsuń
  2. https://www.blogger.com/blogger.g?blogID=2873835983361480074#editor/target=post;postID=3100915357077399183;onPublishedMenu=allposts;onClosedMenu=allposts;postNum=0;src=postname

    OdpowiedzUsuń